niedziela, 13 listopada 2011

Brokatowy makijaż, czyli o rzeczach Donegal słów kilka

Witajcie Kochane. ;-) Musicie mi wybaczyć, iż z konkursem wystartujemy jutro - jestem strasznie zabiegana, a dodatkowo znalazłam serial, który strasznie mnie wciąga. Wszystkim polecam - http://iitv.info/pretty-little-liars. Dzisiaj przygotowałam dla Was makijaż idealny na Sylwestra, studniówkę, czy większą imprezę - krok po kroku. Przy okazji zrecenzuję także bazę pod brokaty, pędzle i brokaty od Donegal. Najpierw makijaż, step by step. ;-)

Moje oko bez makijażu - o zgrozo ;-). Dawno już nikt nie widział mnie totalnie bez makijażu. ;-)

Bierzemy fluid - ja obecnie używam podkładu z AA.

I nakładamy go na twarz - równomiernie i nie za dużo.

Po nałożeniu fluidu.

I sięgamy po puder - ja wykańczam Virtual.

I nakładamy do na twarz pędzlem o dość twardym włosiu.

Po nałożeniu pudru.

Następnie rozczesujemy brwi specjalnym pędzelkiem, przy okazji strzepując z nich puder, który niechcący mógł się na nich zebrać.

Sięgamy po bazę pod cienie - ja jestem wierna Hean.

Po nałożeniu bazy.

Następnie szukamy pędzelka do nakładania cieni i ciemnego zgaszonego fioletowego cienia - ja użyłam Virtual Rock Me.

Po nałożeniu cienia moje oczko prezentuje się tak.

Następnie sięgamy po fixing żel - żeby brokat trzymał się na powiece i robimy na cieniu kreskę wzdłuż linii rzęs. Nie nakładamy go za dużo ani za mało.

Bierzemy pędzelek do cieni i nabieramy srebrnego brokatu.

Po nałożeniu (ja zrobiłam połowę kreski srebrnym brokatem, ale możemy go użyć dowolnie).

Bierzemy różnobarwny brokat.

I wyciągamy nim kreskę.



Pora na rzęsy. Jako tusz bazowy używam My secret sensitive.



Tusz środkowy - wzięłam Virtual.


I tusz wykończeniowy - My secret, zapomniałam nazwy.


Gwoli efektu końcowego, sięgamy po bronzer i puder do niego - jako bronzera użyłam na policzki Virtual w odcieniu Egypt sand.


Efekt końcowy.




Zostaje nam już tylko usunąć zbędne drobinki, które osypały się podczas nakładania. ;-)
Recenzując produkty Donegal -
Brokaty - mają naprawę piękne odcienie, mienią się naprawdę niesamowicie. Lekko osypują się przy nakładaniu, ale tego chyba nie da się uniknąć. ;-) Ich drobinki są jednak większe, dzięki czemu nie sypią się tonami. 
Fixing żel - ma świetną do nakładania konsystencję i wygodny pędzelek. Przytrzymują brokat na powiece niczym klej, przez wiele godzin. Nie polecam jednak stosowanie go jako bazę pod cienie - nałożone na niego wyglądają nieładnie i się zdzierają. Pod brokat jednak jak najbardziej.
Szczoteczka do brwi i rzęs spełnia swoje zadanie, świetnie je rozczesując.
Pędzel do pudru ma idealne włosie - nie miękkie i nie twarde, nabiera puder zdecydowanie i świetnie ułatwia jego aplikację.
Pędzel do różu ma idealnie miękkie włosie, nabiera bronzer całkiem dobrze, jego włoski nie wypadają. Pozwala nałożyć róż czy bronzer zarówno subtelnie, jak i mocniej, nie pozwala jednak stworzyć efektu maski. ;-)
Pędzelek do aplikacji cieni umożliwia nam nałożenie ich już przy jednym pociągnięciu, możemy zrobić kreskę grubą lub cienką, przy odpowiedniej manewracji - wszystko. ;-)

Reasumując, jestem zadowolona z produktów Donegal. Najbardziej chyba z pędzli. ;-) Zapraszam tutaj, jeśli coś Was zainteresowało - http://www.donegal.com.pl/sklep

I przy okazji o podkładzie AA - początkowo się go obawiałam, ze względu na dość luźną konsystencję, jednak spisuje się świetnie. Nie tworzy efektu maski, utrzymuje się na twarzy bez zmian przez wiele godzin, kryje niedoskonałości i dobrze dopasowuje się do kolorytu cery. Ma neutralny, przyjemny zapach. Polecam. ;)

Jak się Wam podoba makijaż? 
xoxo

32 komentarze:

  1. Ciekawy makijaż, choć kreskę zrobiłabym w jednym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie, że tak pokazałaś każdy etap :) można się czegoś nauczyć. I podoba mi się końcowy efekt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aha, i pytanie. Kiedy wyniki? http://fashionery.blogspot.com/2011/10/butowy-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Aoi-chan98 - przesłałam dzisiaj link do Merg.pl, czekam na odpowiedź. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zbyt kiczowaty ten makijaż... może gdyby kreska była krótsza, cieńsza i w jednym kolorze...

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię brokat na powiekach, ale tylko na specjalne okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. @Lindzej - z powodu braku cieniusiego pędzelka, ale jak tak patrzę do Twojej notki 'gagaween' to myślę, że o grubości kreski i ew.kiczowatości nie powinnaś się wypowiadać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że to cudo już niedługo będę mogła przetestować na własnej skórze :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się jakoś ten makijaż nie podoba, kreska jakoś kiepsko wygląda, ale rzęsy masz nieziemskie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. co do makijażu się nie wypowiem bo się nie znam, ale zawsze podziwiam Twoje rzęsy=) jednak tym razem, coś innego przykuło moją uwagę. Twoje brwi! Są bardzo cienkie! widać jak są wyskubane, a takie cienkie brwi raczej nikomu urody nie dodadzą..:) radzę troszkę je "zapuścić":p żeby były bardziej gęste i grubsze. nadać ładny kształt i będzie gitara:)

    OdpowiedzUsuń
  11. bajecznie !:) ale masz dużo gęstsze rzęsy bez tej maskary :P chyba ci troche je skleja.

    pozdrawiam i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Napisałam maila czy pamiętasz o zamówionej bransoletce ;)
    Czekam na wiadomość

    OdpowiedzUsuń
  13. ZAPRASZAM do mnie. :)

    Cień ten fioletowy strasznie mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy ty te produkty Donegal kupujesz w jakimś sklepie czy w internecie ??

    Jak w sklepie to napisz mi u mnie w komentarzu lub modeldrink@wp.pl w jakich sklepach mogę znaleźć te produkty ?

    Bardzo mnie zaciekawiły, ale nie lubię zamawiać przez internet.

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny makijaż! Chciałabym mieć takie zdolności jak Ty... :) A produkty z Donegal wydają się całkiem ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jaki cudny ten makijaż ;)
    musze spróbować zrobić taki ;*
    zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  17. co trzeba zrobic by miec takie rzesy?:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wlasnie mysle juz o makijazu na Sylwestra - wiem, ze to jeszcze kawal czasu, ale trzeba myslec przyszlosciowo ;) i moze zrobie sobie cos podobnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładny makijaż:)
    I masz długie i gęste rzęsy,nawet bez pomalowania
    Zazdroszcze ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Odważny makijaż :) w sam raz na imprezę! I tak w ogóle - cudne masz rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. fajnie! bardzo błyszcząco i kolorowo!

    OdpowiedzUsuń
  22. no muszę powiedzieć, że odważny makijaż i mam mieszane uczucia... może nie dla mnie, ale na większą imprezę idealny ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam, chyba faktycznie trzeba by zostać obserwatorką Twojego Bloga- nakładać 3 razy tusz do rzęś?
    Nigdy bm na o nie wpadła..
    Fakt 2 x nakładałam czarny a następnie niebieski...
    Więc może jakieś predyspozycje są:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety po raz nastepny Twoj makijaz wyglada jak nieskonczony,sama sie kaleczysz takim makijazem,zapominasz o nalozeniu rozswietlajacego cienia pod brwia ,pozatym czemu nie korygujesz brwi tylko kazda zyje wlasnym zyciem przez co do ostrego makijazu wyglada nieestetycznie
    jak dla mnie makijaz niedokonczony nie moze byc ladny,niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  25. @cyganisko - https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/320900_289404421085887_100000489943710_1208835_1296187231_n.jpg - ogólnie rzecz biorąc mam cieniutkie brwi, ale na pewno nie da się idealnie nawet najmniejszego włoska wyskubać :) rozświetlający cień jest ok, ale nie potrzebuję go w każdym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. I'm gone to tell my little brother, that he should also go to see this weblog on regular basis to obtain updated from latest news update.

    Visit my page ... bathing suits

    OdpowiedzUsuń
  27. Hi there, I enjoy reading through your article post.
    I wanted to write a little comment to support you.


    Also visit my blog; scottsellskc.com

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)