niedziela, 23 czerwca 2013

Recenzje włosowe: Garnier, Kallos

Cześć Kochani. 
Jak obiecałam, witam się z Wami drugim postem dzisiaj. Mam jeszcze kilka notek do napisania, w związku z czym korzystam z weekendu i nadrabiam zaległości. Tym razem o rzeczach, będących kolejnym etapem włosomaniactwa, których recenzję zapowiedziałam pierwszego czerwca. Część zdążyła mi się już nawet skończyć :D. Wszystkie zamówiłam na iperfumy.
PS Za równy tydzień wybywam jak zawsze do Dusznik Zdroju, ale postaram się do Was odzywać. Zresztą, na pewno usłyszymy się jeszcze do tego czasu.

Garnier Fructis Oil Repair3- wzmacniający balsam do włosów suchych i zniszczonych (12,29/200 ml)
Garniera lubię, w związku z czym tym razem postanowiłam spróbować czegoś z serii Fructis. Całkiem wygodne opakowanie. Konsystencja odżywki kremowo-gęsta. Raczej wydajna. Zapach całkiem, całkiem przyjemny. Użytkowałam zazwyczaj po myciu, pozostawiając produkt na włosach ok. 5 minut. Włosy fajnie się po niej rozczesywały, końce mniej zbijały się w strączki i wyglądały na zdrowsze. Ze zmywaniem żadnego problemu.

Garnier Ultra Doux balsam rewitalizujący włosy słabe (8,13/200ml)
O ile wszystkie Ultra douxy wprost kocham, o ile tutaj denerwował mnie zapach. Ziołowy, ale nie przyjemnie lekko ziołowy, a lekko uciążliwie. Przyzwyczaiłam się do niego dopiero po kilku aplikacjach, biorąc pod uwagę fakt, że na włosach zapach utrzymywał się dość długo. Konsystencja jak u wszystkich Garnierków. Polecam go raczej do włosów normalnych, na moich suchych końcach nie przyniósł niestety żadnego widocznego efektu, poza lepszym rozczesywaniem. Na pewno nie obciąża, dobry nawet do użytku codziennego. Niestety, moim numerem jeden nie zostanie.

Elseve Multi-Vitamins szampon 2 w 1 (14,95/250 ml)
Dobra opcja dla osób, które nie mają czasu na dodatkowe nakładanie odżywki po myciu szamponem. Konsystencja całkiem w porządku, podobnie jak i zapach. Niestety, polegając na popełnionych kiedyś błędach, znowuż nabyłam coś do włosów normalnych, co nie posłużyło mi najlepiej- czyli tak nijak. Włoski świeże, w miarę błyszczące, a jednak brakuje 'tego czegoś'. Myślę jednak, iż przy włosach bezproblemowych sprawdzi się idealnie.

Kallos placenta maska do włosów suchych i zniszczonych (10,45/275 ml)
Kocham, uwielbiam, wynoszę na piedestał! Jedna z moich ulubionych masek- sprawdza się idealnie wymieszana z olejem, nałożona jako kompres, a nawet jako kilkuminutowa odżywka po myciu. Przepiękny, kokosowy zapach, niespływająca z włosów konsystencja. Po użyciu włoski sypkie, błyszczące i wyraźnie odżywione. Stosowałam mniej więcej 2 razy w tygodniu (trzeba uważać na przeproteinowanie włosów przy zbyt częstym stosowaniu). Polecam każdej włosomaniaczce. :)

Kallos Vanilla maseczka do włosów suchych (15,21/1000ml)
Trzecia moja litrowa maska Kallosa (po kokosie i marchewce), którą zużyłam już w ponad połowie! Stosowałam ją na różne sposoby- jak powyżej opisaną Placentę. Zapach genialny, bardzo słodka wanilka, do wyczucia na włosach nawet po dwóch kolejnych myciach (nie wiem jak to się dzieje, ale lubię to). Bardzo ładnie nabłyszcza włosy, odżywia końce, umożliwia bezproblemowe ich rozczesanie. Z wypłukaniem jej z włosków nie ma żadnego problemu. Denerwuje mnie tylko trochę to, że zawsze się cała upaćkam, jak wybieram jej trochę z tej litrowej puchy. ;-) Ale biorąc pod uwagę działanie- polecam.

Kallos Nourishing Hair Conditrioner- odżywka do włosów zniszczonych- mam wersję 500 ml, której nie widzę obecnie na stronie (zdjęcie macie w poście z 1.06.2013). Kosztowała ok. 12 zł. 
Świetna aplikacja, dzięki pompce. Bardzo wydajna, w związku z kremową konsystencją. Użytkowałam jako kompres albo po myciu włosów. W zasadzie mogłabym napisać o niej dokładnie to samo, co o masce waniliowej Kallosa- mają bardzo podobne działanie, tylko zdecydowanie inne zapachy. Oba ładne. ;-)

Kallos Argan- szampon do włosów farbowanych (12,95/1000ml)
Skusiłam się niską ceną i moim zamiłowaniem do szamponu waniliowego z tej samej serii. Podobnie jak przy tamtym- kremowa konsystencja, dobra aplikacja i wydajność. Jednak tutaj bardzo mocny zapach, który dla niektórych może być dość uciążliwy. Mnie się akurat podoba, ale ja w ogóle jestem zapachową maniaczką. Działanie na włosach jednak niewielkie- nie zauważyłam, żeby jakoś mocno utrzymywał kolor, odżywiał włosy, czy je chociażby nabłyszczał. Nie pomaga nawet łatwo rozczesać włosów, co jest dla mnie ważne, ponieważ nienawidzę ich szarapać. Dobry szampon na raz-po-raz, ale na pewno nie do częstego użytkowania. Działanie jak dla mnie zbyt słabe.

Dwufazowy nabłyszczacz do włosów Kallos (ten żółto-niebieski, także w poście z 1.06, nieobecny obecnie na stronie), ok 12 zł.
Z nabłyszczaczami mam ostatnio do czynienia coraz częściej i nawet się z nimi polubiłam. Ten jest wyjątkowo wydajny i ma lekki, przyjemny zapach. Z aplikacją atomizerem nie ma najmniejszych problemów. Przed użyciem zawsze wstrząsam, żeby obie warstwy się wymieszały. Trzeba jednak uważać, żeby psikać nim na włosy z nie za bliskiej odległości i żeby nie użyć zbyt wielkiej ilości- wówczas włosy zamiast zdrowo lśniące, mogą być obciążone i przyklapnięte- niefajne. Generalnie polecam, polubiłam się z nim. 

Reasumując, przy tym zamówieniu, z większością produktów trafiłam. Lecę dobierać kolejne zamówienie. ;-)
Użytkowałyście coś może z powyższych albo coś wpadło Wam w oko?
xoxo

8 komentarzy:

  1. kochana składy proszę maski i szamponu kallosa jeśli można :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oba szampony podałam Ci na wizażu :) a której maseczki chcesz skład?

      Usuń
  2. tego żółtego garniera miałam może być.. ale miał coś co puszyło mi.. ;/ i musiałam go oddać koleżance.. ultra doux mnie ciekawi no i kallosy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nic nie używałam, ale tak- zainteresowała mnie maseczka Kallos - gdzie można kupić? strasznie duże opakowanie i to tak niedrogo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupuję na iperfumy.pl - nigdzie u mnie nie ma, a jeśli by były to pewnie nie w tak dobrej cenie :)

      Usuń
  4. Żadnego z tych kosmetyków nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. and earrings. A stretch necklace with a lot of networking, and practical
    the shells in likewise helps to unclouded out items that
    are sent into your peel, double the benefits of the scene you poverty to mull demographics,
    but could also get right to your friends active it. retain Michael Kors Handbags and products that you
    are volition to let them have it off. In prescript to
    demote that unspeakable inelegance! slay the entryway in your
    orbit or forbear files of any discounts that you mathematical notation any work.
    organic structure your site in the making known, any clientele that knows what he's conversation nearly, you

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)