niedziela, 3 listopada 2013

Recenzje włosowe: Kallos, Garnier, Barbaria

Cześć Kochani. Wiem, że strasznie długo mnie tutaj nie było, częściej pojawiam się na facebooku, z racji totalnego braku czasu i różnych innych czynników. Postaram się to nadrobić. Dzisiaj jeszcze, poza tym postem, przedstawię Wam perfumowe promocje. Tymczasem produkty, które ostatnio zdążyłam zużyć, również z mojej ukochanej drogerii, iperfumy.

 Barbaria, odżywka z aloesem do wszystkich rodzajów włosów
Wraz z pomocą mamy zużyłam całe półlitrowe opakowanie. Konsystencja kremowa, pachnąca czymś pomiędzy aloesowym olejkiem a lekkimi perfumami. Bardzo wydajna. Czasem mieszałam ją z olejkiem jako kompres przed myciem, czasem stosowałam jak zwyczajną odżywkę po myciu- w tej wersji używała jej też moja mama. Mama bardzo ją sobie chwaliła- włoski miękkie, lekkie, dobre do rozczesania bez żadnego plątania. Podobnież spodobała się mnie, lekka, nieobciążająca i naprawdę sprawiała, iż włosy wyglądały na zdrowsze. Z czystym sumieniem polecam.

Kallos, spray do włosów kręconych
Na pewno nie należy oczekiwać, że zrobi przepiękne fale z idealnie prostych włosów. Aczkolwiek sprawdzi się na każdych włosach, chociażby z lekką tendencją do kręcenia się. Podkreśla skręt i sprawia, że loki nabierają kształtu. Testowałam nawet na bracie z uroczymi falkami na końcach- efekt świetny. Zapach niedrażniący. No i wbrw moim wcześniejszym obawom- przy odpowiedniej ilości nie obciąża włosów, nie skleja.

Kallos, odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych
Do testowania tych odżywek po prostu się już przyzwyczaiłam- miałam prawie wszystkie i czasem ciekawość przeze mnie przemawia, żeby spróbować kolejnej. Konsystencja podobna jak u wszystkich innych kallosowych. Zapach przyjemny, lekko mleczny. Działania na szóstkę jednak nie zauważyłam- ot, odżywka. Ani na plus ani na minus. Na pewno lekko nawilża, ale tafli nie powoduje.

Garnier dla dzieci do włosów długich z czereśnią i migdałami
Szampony dla dzieci są wprost cudne! Ten mogłabym na spokojnie wypić, kierując się zapachem. Słodziutki, że aż za! Konsystncja żelowa, ale raczej gęsta, niż luźna. Daje świetny połysk, no i umożliwia bezproblemowe rozczesanie włosów. Zdecydowanie polecam osobom, mającym z tym problem.

Barbaria, szampon rumiankowy dla dzieci
A tutaj szampon, który pokochała cała moja rodzina, wliczając nawet Dziadka, co było dość zabawne! On jest bardzo wymagający, jeśli chodzi o kwestię szamponu a tu przyszedł do mnie z tekstem 'Julka, daj mi ten fajny szampon'. Konsystencja leciutka, żelowa, prześliczny, nieduszący zapach. Najważniejsze jego działanie? Zdecydowanie odświeżenie. Na pewno sprawdza się na włosach cienkich, oklapniętych, pozbawionych objętości. Sprawia, że włoski leją się niczym tafla. Jeden z nielicznych produktów, który spokojnie mogę polecić... wszystkim!

Garnier, szampon z lipą do włosów przetłuszczających się
W zasadzie działanie podobne do Barbarii rumiankowej- przecudnie odświeża. Włosy myję przed snem, toteż na drugi dzień wieczorem są już lekko oklapnięte- tutaj szampony tego typu sprawdzają się idealnie, oczyszczając zarówno włosy, jak i skórę głowy. A ten, nie dość, że jest żelowy i delikatny- spełnia to zadanie idealnie.

Kallos silk, szampon do włosów suchych i wrażliwych
Kolejne litrowe jajo w mojej kallosowej kolekcji. Po mału kończą mi się ichnie produkty, których jeszcze nie testowałam. ;) Pomimo tego, że wygląda kremowo, jest raczej rzadki, co może być ciut problematyczne przy dość dużym otworku. Zapach przyjemny, ale to już u kallosów nie żywi. Nie wspomaga jednak niestety bezproblemowego rozczesywania. Ładne pachnie na włoskach, nawet po czasie. Dodaje bardzo lekkego połysku i wygładza końce, czyli swoje podstawowe zadanie spełnia. Jakoś jednak mojego serducha nie podbił, Keratin lepiej się u mnie spisał. Ale może to takie moje 'widzimisię'.

Kallos, szampon wzmacniający przeciwłupieżowy
Tutaj testowała głównie moja mama, mająca z łupieżem problem. Chociaż obecnie i u mnie jakieś zaczątki (nie wiem skąd?) się tworzą, w związku z czym zakupiłam ostatnio produkt podobny. Mniejsza. W każdym razie- konsystencja żelowa, ale nie gęsta, zapach dobry jak na szampon przeciwłupieżowy. Problem białych pruszków minimalizuje, ale niestety nie likwiduje go całkowicie. Pewnie diabeł tkwi w długości stosowania. ;) Niemniej, polecam. Z pewnością lepszy, niż ostre hedendoldersy. ;)

Coś Was szczególnie zainteresowało? 
Przepraszam za długą nieobecność, jeszcze się tutaj dzisiaj pojawię.
xoxo

5 komentarzy:

  1. Ten sprej do włosów kręconych zaintrygował mnie. Chyba go zakupię podczas najbliższych zakupów w Hebe, bo tam właśnie go widziałam :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba największą wagę stawiam na zapach szamponu :)
    Bardzo mi sie tu spodobało:)
    Zostaje na dłużej i dodaje do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty to masz tego kallosa :v jakos za nim nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawił mnie ten spray kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam żadnego z tych kosmetyków. :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)