Rzęsy do nieba- Bourjois Volume Reveal, czyli tusz doskonały

15:45:00

Cześć, Kochani.

Matka Natura może i poskąpiła mi kilku rzeczy, ale na moje szczęście obdarzyła mnie dość długimi naturalnymi rzęsami. Niezwykle kobieco czuję się, mogąc zatrzepotać zalotnie firanką rzęs. I choć na swoje naturalki nie narzekam, najważniejszym elementem makijażu jest dla mnie mocno czarny i wydłużający tusz do rzęs, który podkreśla atuty i powoduje, iż rzęsy stają się niebywale długie, nie robiąc przy tym grudek.

Pragnąc poszerzyć swoją kolekcję ulubionych tuszy, poddałam testom tusz Bourjois Volume Reveal radiant black. Obietnica dodatkowej objętości w kolorze zmysłowej czerni zamknięta w eleganckim opakowaniu zaciekawiła mnie od pierwszego wejrzenia. Jak jednak z efektem?

Cena tuszu w Rossmanie nie należy do najniższych i wynosi 58 zł. Ja jednak lubuję się w poszukiwaniu okazyjnych cen i na taką właśnie udało mi się trafić w Drogerii Estrella- znajdziecie go w niej bowiem za 31,49 (!!!) więc prawie o połowę taniej- KLIK.


Tusz zamknięty jest w plastikowym, połyskującym i niebywale elegancko prezentującym się opakowaniu. Lubię elegancję i prostotę wśród tych wszystkich krzykliwych opakowań. A tu wykonanie i połączenie czerni z beżowym odcieniem różu zdecydowanie zdaje egzamin.


Wiele z kobiet, noszących kosmetyczkę w torebce, zapewne doceni fakt, iż z tyłu opakowania znajdziemy wyraźne i powiększające lusterko, dzięki któremu można szybko poprawić makijaż, upewnić się, że wszystko jest w porządku czy też pomalować się w drodze do pracy, czy szkoły, jeśli w domu zabrakło na to czasu.


O tuszu Volume Reveal czytałam całkowicie różne recenzje- od tych, które wychwalały go pod niebo, po te, które nie pozostawiły na nim suchej nitki, czy też raczej rzęsy. Sama nie wiedziałam więc do końca, czego powinnam się spodziewać.

Szczoteczka w jednym rozmiarze wygląda dość niepozornie. Wykonana jest z silikonu, co poczytuję za plus, ponieważ takie lubię najbardziej. I cóż powiem... mascarą jestem zachwycona od pierwszego użycia. Po pierwszej aplikacji niemalże każdy nowy tusz, jeszcze zbyt luźny i mokry sklejał moje rzęsy, lub pozostawiał na nich grudki. W przypadku mascary Bourjois nic takiego nie miało miejsca. Intensywnie czarny kolor wydłużył moje rzęsy niesamowicie! 

Niżej zamieszczam zbliżenie na rzęsy pomalowane przed chwilką na szybko, więc może nieco nierówno i w dodatku nieco prześwietlone, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie. ;)


Idąc dalej tropem zalet- już jedna warstwa zapewnia cudowne wydłużenie i rozdzielenie rzęs, a przy tym świetnie je podkręca. Nie osypuje się, nie kruszy i bez problemu potrafi przetrwać aż do demakijażu (nawet jeśli następuje on po 20h, testowane). Wydajność bez zarzutu, to już nasz trzeci miesiąc i wciąż jest idealnie świeży. HIT.

Co mnie zaskakuje? Nazwa. Objętości nie dodaje wcale, ale działa właśnie w taki sposób, na jakim mi zależy- wydłuża, rozdziela i podkręca.


Choć zupełnie się tego nie spodziewałam, Bourjois Volume Reveal zdetronizował praktycznie wszystkie tusze, jakie miałam do tej pory (a była ich mnoooga ilość) i uplasował się dumnie na drugiej lokacie. Polecam więc testy jak najszczerzej.

Dajcie znać, jaka jest Wasza ulubiona mascara.
xoxo

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Przydałaby mi się taka maskara, cena jednak nie zachęca... Ja to jednak wolę postawić na coś tańszego :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. ale masz długie rzęsy!!!! pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, zapisuję do listy, może go dorwę w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow... ja sama nadal testuję całe mnóstwo tuszy do rzęs i musze przyznac, że żaden mnie tak nie zaskoczył jak ten. Robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze żadnego tuszu z Bourjois, może czas to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej firmy jeszcze żadnego tuszu nie miałam i jak na razie żaden mnie nie kusi ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. twoje rzęsy są boskie i już nie wymagają tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. BOŻE DZIEWCZYNO TWOJE RZĘSY TO MARZENIE. nigdy nie narzekałam na swoje ale właśnie wpędziłaś mnie w kompleksy

    OdpowiedzUsuń
  9. Robi efekt ;) Słyszałam o niej i widziałam w akcji na YT ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz piękne rzęsy, można tylko pozazdrościć :D A tusz również polecam - jest rewelacyjny i bardzo wydajny.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://makelifesimpleandbetter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow to twoje rzęsy są takie długie? Czy może ten tusz tak na nie działa ??? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. MAsz cudowne rzęsy i świetny jest ten tusz :*
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne masz rzęsy :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie używałam tego tuszu, cudownie, że się u Ciebie sprawdził :) Ja jednak jestem pod wrażeniem długości twoich naturalnych rzęs, używasz jakiegoś magicznego specyfiku? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uuu wygląda super. :) Nie testowałam jeszcze tuszu z tej firmy. Również obserwuję.

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten tusz jest świetny :)
    Obserwuję i liczę na rewanż!
    Pozdrawiam!
    http://zohanbloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Brakuje mi tu zdjęcia przed, bo nie wiem, ile roboty robi sam tusz, a ile długie rzęsy :) Sama chcę kiedyś jakiś tusz z Bourjois wypróbować i może właśnie wybiorę ten :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)