środa, 5 kwietnia 2017

Rzęsy do nieba- Bourjois Volume Reveal, czyli tusz doskonały

Cześć, Kochani.

Matka Natura może i poskąpiła mi kilku rzeczy, ale na moje szczęście obdarzyła mnie dość długimi naturalnymi rzęsami. Niezwykle kobieco czuję się, mogąc zatrzepotać zalotnie firanką rzęs. I choć na swoje naturalki nie narzekam, najważniejszym elementem makijażu jest dla mnie mocno czarny i wydłużający tusz do rzęs, który podkreśla atuty i powoduje, iż rzęsy stają się niebywale długie, nie robiąc przy tym grudek.

Pragnąc poszerzyć swoją kolekcję ulubionych tuszy, poddałam testom tusz Bourjois Volume Reveal radiant black. Obietnica dodatkowej objętości w kolorze zmysłowej czerni zamknięta w eleganckim opakowaniu zaciekawiła mnie od pierwszego wejrzenia. Jak jednak z efektem?

Cena tuszu w Rossmanie nie należy do najniższych i wynosi 58 zł. Ja jednak lubuję się w poszukiwaniu okazyjnych cen i na taką właśnie udało mi się trafić w Drogerii Estrella- znajdziecie go w niej bowiem za 31,49 (!!!) więc prawie o połowę taniej- KLIK.


Tusz zamknięty jest w plastikowym, połyskującym i niebywale elegancko prezentującym się opakowaniu. Lubię elegancję i prostotę wśród tych wszystkich krzykliwych opakowań. A tu wykonanie i połączenie czerni z beżowym odcieniem różu zdecydowanie zdaje egzamin.


Wiele z kobiet, noszących kosmetyczkę w torebce, zapewne doceni fakt, iż z tyłu opakowania znajdziemy wyraźne i powiększające lusterko, dzięki któremu można szybko poprawić makijaż, upewnić się, że wszystko jest w porządku czy też pomalować się w drodze do pracy, czy szkoły, jeśli w domu zabrakło na to czasu.


O tuszu Volume Reveal czytałam całkowicie różne recenzje- od tych, które wychwalały go pod niebo, po te, które nie pozostawiły na nim suchej nitki, czy też raczej rzęsy. Sama nie wiedziałam więc do końca, czego powinnam się spodziewać.

Szczoteczka w jednym rozmiarze wygląda dość niepozornie. Wykonana jest z silikonu, co poczytuję za plus, ponieważ takie lubię najbardziej. I cóż powiem... mascarą jestem zachwycona od pierwszego użycia. Po pierwszej aplikacji niemalże każdy nowy tusz, jeszcze zbyt luźny i mokry sklejał moje rzęsy, lub pozostawiał na nich grudki. W przypadku mascary Bourjois nic takiego nie miało miejsca. Intensywnie czarny kolor wydłużył moje rzęsy niesamowicie! 

Niżej zamieszczam zbliżenie na rzęsy pomalowane przed chwilką na szybko, więc może nieco nierówno i w dodatku nieco prześwietlone, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie. ;)


Idąc dalej tropem zalet- już jedna warstwa zapewnia cudowne wydłużenie i rozdzielenie rzęs, a przy tym świetnie je podkręca. Nie osypuje się, nie kruszy i bez problemu potrafi przetrwać aż do demakijażu (nawet jeśli następuje on po 20h, testowane). Wydajność bez zarzutu, to już nasz trzeci miesiąc i wciąż jest idealnie świeży. HIT.

Co mnie zaskakuje? Nazwa. Objętości nie dodaje wcale, ale działa właśnie w taki sposób, na jakim mi zależy- wydłuża, rozdziela i podkręca.


Choć zupełnie się tego nie spodziewałam, Bourjois Volume Reveal zdetronizował praktycznie wszystkie tusze, jakie miałam do tej pory (a była ich mnoooga ilość) i uplasował się dumnie na drugiej lokacie. Polecam więc testy jak najszczerzej.

Dajcie znać, jaka jest Wasza ulubiona mascara.
xoxo

18 komentarzy:

  1. Przydałaby mi się taka maskara, cena jednak nie zachęca... Ja to jednak wolę postawić na coś tańszego :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. ale masz długie rzęsy!!!! pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, zapisuję do listy, może go dorwę w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow... ja sama nadal testuję całe mnóstwo tuszy do rzęs i musze przyznac, że żaden mnie tak nie zaskoczył jak ten. Robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze żadnego tuszu z Bourjois, może czas to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej firmy jeszcze żadnego tuszu nie miałam i jak na razie żaden mnie nie kusi ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. twoje rzęsy są boskie i już nie wymagają tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. BOŻE DZIEWCZYNO TWOJE RZĘSY TO MARZENIE. nigdy nie narzekałam na swoje ale właśnie wpędziłaś mnie w kompleksy

    OdpowiedzUsuń
  9. Robi efekt ;) Słyszałam o niej i widziałam w akcji na YT ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz piękne rzęsy, można tylko pozazdrościć :D A tusz również polecam - jest rewelacyjny i bardzo wydajny.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://makelifesimpleandbetter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow to twoje rzęsy są takie długie? Czy może ten tusz tak na nie działa ??? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. MAsz cudowne rzęsy i świetny jest ten tusz :*
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne masz rzęsy :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie używałam tego tuszu, cudownie, że się u Ciebie sprawdził :) Ja jednak jestem pod wrażeniem długości twoich naturalnych rzęs, używasz jakiegoś magicznego specyfiku? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uuu wygląda super. :) Nie testowałam jeszcze tuszu z tej firmy. Również obserwuję.

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten tusz jest świetny :)
    Obserwuję i liczę na rewanż!
    Pozdrawiam!
    http://zohanbloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Brakuje mi tu zdjęcia przed, bo nie wiem, ile roboty robi sam tusz, a ile długie rzęsy :) Sama chcę kiedyś jakiś tusz z Bourjois wypróbować i może właśnie wybiorę ten :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)