Najpopularniejsze i najlepsze kosmetyki z Azji

13:41:00

Witajcie, Kochani.

Dzisiaj chciałabym poruszyć temat, którym ostatnimi czasy coraz bardziej się interesuje - a i ten w przeciągu ostatnich lat niebywale zyskuje na popularności. Odkąd zaczęłam się zagłębiać w tematykę świadomej pielęgnacji nie tylko włosów, ale i twarzy a także i makijażu i przykładać wagę do składów kosmetyków, coraz bardziej zaczęły mnie pasjonować kosmetyki azjatyckie - i to im właśnie chciałabym poświęcić dzisiejszy wpis, przedstawiając Wam kilka najpopularniejszych kosmetyków z tegoż dalekiego kraju, które w szybkim czasie stały się moimi ulubieńcami. 

1. Holika Holika - żel aloesowy
Tego pana chyba nie muszę już dziś nikomu przedstawiać, bowiem każda kobieta, interesująca się choć odrobinę najlepszymi kosmetykami do nawilżania zarówno ciała, jak i włosów, miała już z nim niejednokrotnie do czynienia. Składający się w 99% z naturalnego aloesu żel, zamknięty w butelce o uroczym kształcie to mój absolutny must have. Zazwyczaj kupuję go na stronie kontigo.com.pl, bowiem znaleźć go tam można w zdecydowanie korzystnej cenie. Idealnie sprawdza się jako nawilżacz pod krem, środek łagodzący na przesuszoną skórę, czy też nawadniający podkład pod olej na włosy. Osobiście nie wyobrażam sobie nie mieć w swojej łazience choć jednego opakowania tego cuda. Kto stosował, ten wie o czym mówię. ;)

2. Hydra - rozjaśniająca ampułka na bazie witaminy C
Moja buzia uwielbia działanie tej cudownej witaminy w każdej chyba postaci. Na większe przebarwienia na mojej twarzy, kremy jednak zazwyczaj działają zbyt słabo, toteż ulubowałam sobie sięganie po sera, lub też ampułki. Tutaj zdecydowanie przoduje zamknięta w estetycznym białym opakowaniu rozjaśniająca Hydra o wysokiej zawartości witaminy C. Nie dość, że szybko się wchłania i nie pozostawia na twarzy tłustego filmu, to jeszcze po zastosowaniu mniej więcej trzech kuracji, przebarwienia rzeczywiście zanikają! Warto sprawdzić.

3. seaNtree - nawilżająca i odświeżająca maska aloesowa
Jestem wielką fanką masek w płachcie - w swojej łazience zawsze posiadam przynajmniej kilkanaście wariantów. Azjatycka marka seaNtree ze swoją aloesową propozycją, która świetnie nie tylko nawilża, ale i odświeża twarz po całym, męczącym dniu uplasowała się w tej kategorii w wielkiej trójce moich ulubieńców. Tkanina jest nasączona w odpowiednich proporcjach, a do tego otwory są wycięte we właściwych miejscach, o co w maskach w płachcie niestety bywa trudno. Polecam.

4. Frudia - balsam do ust Honey Lip Balm
Moje usta niestety mają tendencję do okropnego wysuszania się, wskutek czego powstają nieestetyczne suche skórki. Stosowałam już wiele pomadek, pomagających w walce z tym problemem, jednak moim hitem zdecydowanie jest tutaj propozycja kolejnej azjatyckiej marki Frudia - niestety jeszcze dość mało znanej, aczkolwiek mam nadzieję, iż szybko się to zmieni, bowiem nie przesadzając - ten balsam oraz jego skład to cudo.

5. Missha - bb cover cream
Na co dzień używam podkładów, jednak czasem, gdy moja cera jest przeciążona, sięgam po jego lżejszą wersję, czyli krem BB. W swojej kolekcji miałam już ich wiele, jednak jeśli chodzi o jakość, delikatność, łatwość aplikacji i przyzwoitość poziomu krycia, moim ulubieńcem jest Missha. Co prawda, nie należy on może do najtańszych, jednak jestem zdania, iż za dobrą jakość warto zapłacić nieco więcej. 

Co sądzicie o kosmetykach Azjatyckich? Jakie są Wasze perełki w tej dziedzinie?
xoxo


Przeczytaj także

46 komentarze

  1. Najbardziej lubię krem BB Missha Cover i Skin 79 snail. ani żel aloesowy, ani z jaskółczych gniazd nie przypadły mi szczególnie do gustu. W zapasach natomiast czeka natomiast krem pielęgnacyjny z jaskółczymi gniazdami przywieziony mi przez siostrę z Malezji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serum Hydra i żel Holika miałam okazję poznać. To dobre kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstyd się przyznać, al jeszcze ni miałam okazji używać azjatyckich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja od ok 4 lat używam kremy bb skin 79, uwielbiam je. miałam prawie wszystkie kolory

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki balsam do ust to cudo na jesien i zime ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już dawno nie używałam kosmetyków AZJATYCKICH,ale koniecznie muszę to zmienić,bo są na prawdę dobrej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tych produktów najczęściej czytałam o żelu aloesowym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Krem BB z Misshy bardzo lubię. Żel aloesowy Holika Holika wciąż jest na mojej liście. Muszę go w końcu kupić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kojarzę tylko żel aloesowy, który stał się już chyba kultowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żel holika to u mnie must have, a serum Hydra sprawdziło mi się doskonale. Niestety krem bb od Missha mimo że fajnie wygląda na twarzy to ma bardzo kiepski skład i strasznie mnie zapycha :(

    OdpowiedzUsuń
  11. O widzisz, a ja jeszcze nie miałam okazji używać żadnego azjatyckiego kosmetyku - oczywiście nad czym bardzo ubolewam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam żel aloesowy Holika Holika i uwielbiam go, jest rewelacyjny i wszechstronny

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę sama w końcu coś wypróbować z azjatyckiej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę się bardziej przyjrzeć takim kosmetyką bo jeszcze żadnego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba jednak to wstyd ale ja jeszcze żadnych nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak, żel aloesowy to niewątpliwy hit, znam sporo azjatyckich kosmetyków ktore lubię.

    OdpowiedzUsuń
  17. Żel Holika muszę koniecznie poznać - już jakiś czas temu o tym zdecydowalam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja dopiero odkrywam koreańskie cuda, i jak na razie jestem pod ich wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  19. Kosmetyki azjatyckie są dla mnie całkowitą zagadką. Nigdy nie zastanawiałam się nad ich wyborem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam krem bb Misha, ale nie polubiłam go.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja z pielęgnacji azjatyckiej uzywam tylko maseczek. Niestety moja skóra nie lubi zmian za bardzo ;(

    OdpowiedzUsuń
  22. Znam tylko Holikę, miałam maseczki i sa dobrymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szczerze to ja jeszcze za bardzo ich nie próbowałam oprócz maski tygrysa :) Ale może wypróbuje ten balsam do ust co polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja z azjatyckich kosmetyków używam chyba tylko maseczek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam żel aloesowym i krem bb od skin79😍👍

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam tylko żel aloesowy, innych jeszcze nie próbowałam 😊😊

    OdpowiedzUsuń
  27. Koniecznie muszę wypróbować tą maskę! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam próbkę tego kremu bb i był świetny ::

    OdpowiedzUsuń
  29. Używałam hydry i sprawdziła się super :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie stosowałam jeszcze chyba żadnych kosmetyków z Azji! Jak mogłam! Jestem bardzo ciekawa tego kremu BB na pewno go dorwę 😃

    OdpowiedzUsuń
  31. Maseczki oczywiście kocham nad życie ❤

    OdpowiedzUsuń
  32. Żel aloesowy holika mam i namiętnie go używam od bardzo dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Niestety nie mam doświadczenia z tymi produktami ale zajrzę do nich na stronę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja bardzo lubię Azjatyckie kosmetyki :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo lubie azjatyckie produkty, dla mnie to są ideały ❤️

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeszcze żadnych z nich nie używałam, ale teraz się za nimi rozejrzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie znam jeszcze niczego z tych kosmetyków. Pora to zmienić! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Pielęgnację azjatycka stosuje od bardzo dawna, szczególnie jeśli chodzi o pielęgnacje włosów. Sprawdza się u mnie rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  39. Lubię azjatyckie kosmetyki, mam aktualnie fajny krem wypełniający do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Właściwie nigdy nie używałam azjatyckich kosmetyków, ale chyba muszę je spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  41. Azjatyckie kosmetyki stają się coraz bardziej popularne więc będę musiała chyba coś wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  42. Dwa pierwsze znam bardzo dobrze i nawet obecnie się nimi cieszę. Z Missha miałam dwa różne kremy bb, świetne są! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam ten żel aloesowy i dla mnie to hit ❤

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)