Physicians formula & Wet n wild - nowości do makijażu

11:58:00

 Cześć, Kochani.


W dzisiejszym wpisie chciałabym pokazać Wam kosmetyki do makijażu, jakie od około dwóch miesięcy towarzyszą mi prawie na co dzień. Tym razem testom poddałam kosmetyki dwóch marek, z którymi dotychczas zupełnie nie miałam do czynienia - Physician Formula oraz Wet n wild


Jak widzicie, kosmetyków jest całkiem sporo, ale z racji takiej, iż wykonuję makijaż prawie codziennie, zdążyłam się już z nimi dobrze zapoznać. ;) Po krótce Wam o nich opowiem, aby nie stworzyć tasiemca z racji dużej ilości produktów do opisania.




Przede wszystkim muszę na początku pochwalić eleganckie opakowania tych kosmetyków, które urzekły mnie już od pierwszego zobaczenia!

Paletka Natural Nude - przepiękna paletka, dzięki której tak naprawdę możemy wykonać makijaż całej twarzy. Choć ja używam jej jako cieni do powiek, jako że kocham takie błyszczące odcienie, równie dobrze możemy używać jej jako rozświetlacza, bronzera, czy też różu. To kolorki idealne na co dzień, a także i na wakacje, dzięki połyskującym drobinkom. Paletka zamykana jest na magnes, co bardzo lubię.

Organic Rose Oil Lip Polish - ten uroczy słoiczek to dla mnie raczej scrub do ust, niż pomadka. Oprócz typowego masełka posiada bowiem peelingujące lekko drobinki. Konsystencja jest lekka i bardzo dobrze nakłada się na usta, które są po nim gładkie i nawilżone. Za świetny uważam też fakt, że do słoiczka dołączona była szpatułka, którą możemy wydobyć produkt z opakowania.

Tusz do rzęs Killer Curves - o tym produkcie zapewne opowiem Wam za jakiś czas, bowiem mam obecnie otwarte 4 tuszei staram się je wykończyć w ramach projektu denko. 

Pomadka Murmuru Butter - początkowo bardzo obawiałam się jej koloru, jednak okazuje się, że wcale nie jest takim mocnym fioletem, na jaki wygląda. Po nałożeniu na usta nadaje im lekkiej, ciemnoróżowej barwy. Nie mogę nie pochwalić jej cudownej lekkiej konsystencji i mocno nawilżającego działania. 

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z testów tej marki i jestem pewna, że zostanie ona ze mną na stałe.


Wet n Wild 


Oprócz kosmetyków, które widzicie na zdjęciu, posiadam także bronzer. Niestety, przyszedł on do mnie w kawałkach, więc będę reanimować go spirytusem. ;)

Paleta 10 cieni - tym razem nie do końca trafiłam z kolorem, bowiem są to same maty. Tych rzadko używam w makijażu, ale zdarza mi się łączyć je z moimi ulubionymi błyszczącymi odcieniami. Nie mogę nie pochwalić jednak ich świetnej pigmentacji i uniwersalnych odcieni, które łatwo połączyć.

Tusz do rzęs Mega Volume - tutaj podobnie, jak w przypadku drugiej marki, na test muszę jeszcze niestety troszkę poczekać. ;)

Podkład Photo Focus - trafił mi się przepiękny odcień Golden beige, który idealnie wtapia się w mój odcień cery. Pompka działa bez zarzutu, zaś podkład idealnie kryje wszystkie niedoskonałości. Na plus oceniam także jego trwałość. Nie robi na twarzy maski, nie ściera się i nie obciąża nadto skóry.

Rozswietlacz - jest sprasowany w tak piękny wzór, że aż szkoda było mi to ruszyć. ;) Niemniej, warto było, bowiem daje dokładnie taki kolor, jaki lubię. Rozświetla dość naturalnie, ale jednak widocznie, idealnie dopełniając makijaż. 

Baza pod cienie - świetnie sprawdza się nie tylko pod klasyczne cienie prasowane, ale i pod te sypkie. Dzięki nim kolor cieni jest dobrze podbity, pigmenty wyciągnięte, a do tego o wiele dłużej trzymają się na powiece bez uszczerbku.

Ultimate Brow Kit - to trio to obecnie mój must have w makijażu. Mam czarne brwi, więc podkreślam je dość delikatnie i ten set super się do tego sprawdza. Mamy tutaj bezbarwny wosk do utrwalenia oraz dwa cienie. Sama lubię je mieszać, lub stosować ten jaśniejszy solo dla bardziej naturalnego efektu.

I tutaj z testów jestem w pełni zadowolona. Gdybym miała polecić Wam dwa najlepsze kosmetyki z tej całej garstki byłby to zdecydowanie scrub od Physicians Formula oraz podkład Wet n Wild, choć wszystkie są warte sprawdzenia. 

Mieliście już okazję sprawdzić te kosmetyki? A może macie na któryś ochotę?

Przeczytaj także

10 komentarze

  1. Pierwsze zdjęcie jest świetna, naprawdę wyszło Ci idealnie.
    C do nowości oczywiscie ich nie znam, ale z wielką chęcią je wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie skorzystam, miałam uczulenie po tej marce, ale cieszę się że jesteś zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna gromadka kosmetyków :) Zaciekawił mnie ten tusz do zdjęć. WYgląda fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tusz Mega Volume mnie chyba najbardziej zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie interesuje mnie podkład Photo Focus. Już kiedyś oglądałam go na żywo w drogerii, ale nie było dostępnych zbyt wielu odcieni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie podsunę te nowości mojej córce, z pewnością wśród nich znajdzie się coś, czego akurat będzie potrzebować do swoich eksperymentów makijażowych. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te marke ! I jeszcze dodoatkowo nie testuja na zwierzetach :) :*

    OdpowiedzUsuń
  8. sama nie wiedziałabym co wybrać, wszystko wydaje się przydatne i dobrej jakości, ale chyba najpotrzebniejszy w tej chwili byłby mi tusz, ponieważ mój wyparował i szukam czegoś nowego :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta paletka nude wygląda bardzo fajnie, kolory stworzone dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. ❤❤❤Wow, great share.A feeling of autumn is coming. I think if wearing a west kiss deep wave hair, you will be very attractive and become the focus of the crowd.🔥🔥🔥

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)