RECENZJA PATRONACKA! 💗
Romans biurowy musi mieć to mityczne COŚ, aby znaleźć się pod moimi literackimi skrzydłami. I to właśnie, względem moich preferencji, posiada “Niegrzeczny prezes”, urzekający wieloma motywami. Charyzmatyczny on, o którym w świecie medialnym krąży chmara plotek, zakochuje się pierwszy – a przynajmniej rozpoczyna polowanie na kradnącą jego myśli kobietę i nie ustaje w wysiłkach, by ją zdobyć. Nie jawi się przy tym jednak niemęsko; nie płacze w przypadku niepowodzeń, cechuje się ironiczną wręcz spostrzegawczością, a ciętości ripost mógłby mu pozazdrościć niejeden komik. Bogaty, lecz przy tym cudownie niezblazowany Fryderyk Baker to postać złożona, która skradła moje mroczne serce niemalże od razu, kiedy dostałam propozycję zostania patronem medialnym nowego wydania gorącej powieści Weroniki Jaczewskiej. To właśnie takich męskich sylwetek poszukuję w literaturze określanej mianem kobiecej. Elegancko zadziornych, pewnych siebie na pograniczu przesady, zmierzających do ustanowionego celu choćby skały... wróć, pomimo wszelkich przeciwności. Autorka wielu historii o różnych odcieniach miłości doskonale wie, jak wykreować bohatera, który z powodzeniem może stać się kolejnym książkowym mężem - co zmyślny czytelnik bez dwóch zdań zauważy już po kilku przeczytanych rozdziałach. Do tego przewrotne, niespodziewane zakończenie. Czego chcieć więcej od rozrywkowej powieści, idealnej na letnie czy wiosenne popołudnie?
Opowieść, jaka była grana już wcześniej, ale opatrzona zupełnie odmienną, niezwykle przykuwającą uwagę szatą graficzną, której interpretację przedstawiam na wizualizacjach... Co chciałby szepnąć Ci na ucho “Niegrzeczny prezes”, chociaż wcale nie powinien tego robić? 😉
