A gdyby tak urzeczywistniło
się wszystko, o czym pomyślisz? Przewrotna w mroczności i kreacyjnie komiczna -
pierwsza książka, którą napisał Robert Grot okazuje się doskonałą rozrywką, co
to uśmiechnie i porwie w zwichrowany świat podczas wakacyjnego odpoczynku,
letnich wojaży oraz każdej innej pory, w jakiej szuka się kapitalnej zabawy fabularnej.
Przeczytawszy początkowe rozdziały powieści „Piekielne natchnienie”, miałam w
głowie dwa filmy, które lubię - majstersztyk, czyli „Adwokat diabła” oraz nieco
lżejszą produkcję ekranową „Klik: i robisz, co chcesz”, choć rozwój narracji przeniósł
mnie do unikatowej, jeszcze ciekawszej rzeczywistości. Tej, jaką odwiedził w swoim
życiu prawdopodobnie każdy pisarz. Iście diabelskiego miejsca, w którym siedzi się
przed pustym oknem edytora tekstowego i wpatruje w migający ni to potępieńczo,
ni prześmiewczo kursor. I choć na co dzień każdy mijany człowiek jest dla Ciebie
opowieścią, i mimo tego, iż dorabiasz życiom postronnych nader barwne teorie spiskowe,
i chociaż słowa płyną w Twojej wyobraźni nieprzerwanym strumieniem… kiedy przychodzi
do połączenia ich w ten jeden nurt, a nad głową wisi ten czy inny wyznaczony
przez wydawcę termin, nagle - na skutek sławetnej blokady - nie masz pojęcia,
co właściwie planowałeś napisać. Każde z klikanych zdań jest nieidealne,
wszystkie pomysły głupie, zaś Ty masz ochotę jedynie spotkać głowę z murem lub
inną ścianą, by przywrócić jej właściwe funkcjonowanie. Zamiast tego dalej się
umartwiasz, w czym pomaga skupienie się na innych, co to kreują książkę za
książką, w przeciwieństwie do miałkiego Ciebie. A potem, jakoby bez Twojego udziału,
na ekranie pojawia się to jedno zdanie: czy jesteś pewien? I może nawet byś je
zignorował, choć z pewnością nie uczyniłabym tego ja - jesteś pod kreską, zatem
chętnie odwrócisz swoją uwagę dziwną konwersacją. Już wkrótce okaże się, że to
była najlepsza decyzja Twojego życia…
PS Panie Grot - chciałabym jedynie wiedzieć, komu i gdzie powinnam odpisać na wiadomość, dzięki jakiej na Antoniego spadło piekielne natchnienie. 😉


.png)
