Gdyby jeszcze przed paroma miesiącami ktoś powiedział Ci, że znajdziesz się na rozdrożu życia, absolutnie byś w to nie uwierzył. A jednak tak właśnie się stało. I co w tym dołującym położeniu jest najgorsze - nie masz żadnej koncepcji na uzdrowienie sytuacji. Jesteś z natury obieżyświatem i łowcą przygód, ale nawet to przestało Cię cieszyć. Zaprzestałeś wyjazdów do ciepłych krajów, aby uczyć turystów niełatwej sztuki nurkowania, więc dodatkowo masz problem z pokrywaniem kosztów utrzymania. Trudnisz się jedynie dorywczymi zajęciami - najczęściej wyławianiem na żądanie zamożnych klientów różnego rodzaju artefaktów w rodzaju ślubnych obrączek, utraconych podczas kąpieli, co niestety nie stanowi działalności gwarantującej odpowiednie apanaże. Z goryczą dumasz, że wszystkie te kłopoty mają konkretne imię - Cassandra Brooks. Piękna Meksykanka o nietypowych dla tej nacji blond włosach i szmaragdowych oczach, a jednocześnie uznany archeolog, nieodwołalnie skradła Ci serce, choć przecież należysz do zatwardziałych kawalerów, z przerażeniem myślących o jakimkolwiek stałym związku. Spędziliście z sobą niesamowite chwile podczas poszukiwań zaginionego skarbu Templariuszy. Wasza droga wiodła przez północną Afrykę aż do Ameryki południowej i skończyła się gorącym romansem. Po powrocie do rodzimej Hiszpanii nawet ze sobą zamieszkaliście, ale wtedy odezwał się Twój niezależny duch. Czułeś się coraz bardziej osaczany, więc postanowiłeś na jakiś czas wyjechać. Rozstaliście się zatem w niezbyt przyjaznych nastrojach, a Ty szybko zrozumiałeś, że nie potrafisz bez niej żyć. Niestety nie masz odwagi się z nią skontaktować, aby wyjaśnić swoje postępowanie i wyznać, co naprawdę czujesz. Od czasu rozłąki snujesz się jak cień po ulicach ukochanej Barcelony, często kończąc wieczory w przygodnych barach i racząc się w nich alkoholem.






