Śmiać się i płakać, gdy oto
jest i on - cholerny bumerang? Zaopatrzony w bukiet Twoich ulubionych kwiatów,
ubrany w koszulę, którą sama kupiłaś mu za czasów niedawnego związku, z
szelmowskim uśmiechem na ustach - tym, na widok jakiego jeszcze niedawno miałaś
ochotę zemdleć, z uwagi na fakt, że jest skierowany do Ciebie. Zupełnie, jak
gdyby miał przeklęty detektor; zjawia się z powrotem dokładnie w momencie,
kiedy nauczyłaś się udawać, że Twój były - oczywiście ten jedyny - obchodzi Cię
mniej niż zeszłoroczny śnieg, potraktowany w dodatku nieelegancko przez tego
czy innego psa, tymże zwierzętom nie ujmując. Akurat w chwili, gdy nauczyłaś
się żyć samodzielnie i wcale, ale to w ogóle nie masz już wizji w siebie
odzianej w najpiękniejszą suknię ślubną na świecie, kroczącą u boku tego palanta,
jakże przystojnego w dobrze skrojonym smokingu… Stop, mózgu. Przecież zabiłaś już
w sobie romantyzm do imentu na co najmniej siedem kolejnych dekad, jeśliby nieszczęśnie
przyszło Ci żyć aż tak długo w ciele daltonistki. Nie znasz bowiem drugiej kobiety,
która tak jak Ty - ufnie, radośnie i otwarcie - z całą wewnętrzną dzikością
zaczęłaby podskakiwać radośnie na widok czerwonej flagi, którą Twój niedoszły
narzeczony zdecydowanie jest. I faktycznie, może widziałaś na jakim kiju ta
powiewa, ale nie zmienia to faktu, że każdy poza Tobą z jakiegoś miliona kilometrów
dostrzega, że płachta nie ma koloru zielonego, tylko wręcz krwisty. Nie dla
Ciebie jednak, bo oto zbiegły, gdy tylko Wasz związek stał się zbyt poważny
(ale hej, przecież możecie nadal być przyjaciółmi, przecież każda romantyczka całym
potrzaskanym sercem marzy o przejście na tę relację z wiadomymi benefitami!),
bohater stoi przed Tobą durnie, jeszcze głupiej tłumaczy się, że przecież każdy
popełnia błędy, mruga uroczo wielkimi gałami i jak gdyby nigdy nic dodaje, że
po Tobie nic już nie smakuje. Żadna Ci nie dorównuje, przemyślał gieroj. Po
wszystkim mówi energiczne elo i znowu znika - domeną bumerangów. Oby tak gdzieś
utknął w końcu, w zasłużonym piekle najlepiej. 😉





