Przeżyć najmagiczniejszą z
przygód, stać się bohaterem, zobaczyć dumę w oczach rodziców… Każde z dzieci
wielokrotnie o tym fantazjowało. Jeśli w prawdziwym życiu to nieosiągalne -
zawsze pozostaje możliwe za sprawą przeniesienia się do jednej z barwnych opowieści.
Najlepiej takiej, którą czyta się z zapartym tchem i rosnącym zaciekawieniem, nie
mogąc doczekać się, aby poznać ciąg dalszy niezwykłych perypetii głównego
bohatera historii. Właśnie do takich propozycji dla młodszych czytelników
zalicza się „Przebudzenie” otwierające cykl „Chłopiec na Krańcach Świata”, za
którego powstanie odpowiedzialni są Grzegorz Wacławek oraz Mateusz Marczewski.
Za jedną z najpiękniejszych okładek, jakie widziałam w podobnych publikacjach,
skrywa się bowiem tekst, od którego nie oderwie się żaden kilkulatek. Zaryzykuję
również stwierdzenie, że zauroczy on również także starszych odbiorców - mamę,
tatę czy rodzeństwo, jeśli ci zdecydują się na wspólną lekturę. A jest to doskonały
pomysł, jako że w mojej ocenie narracja ta stanowi świetny punkt wyjścia do
dalszych dyskusji, ponieważ jej przesłaniem są przede wszystkim wiara w siebie,
walka z własnymi strachami oraz dążenie do spełnienia marzeń, nawet jeśli są
niedościgłe lub nieoczywiste. Dedykowałabym ją kategorii wiekowej od 5+ do…
nieskończoności. Wszak i starszym warto niekiedy przypomnieć o tym, co
wydawałoby się dawno zatracone. O poszukiwaniu szczęścia w najprostszych
rzeczach, ufności przeznaczeniu czy wartości więzi rodzinnych. Traktująca o
zwykłej-niezwykłej wyprawie pewnego chłopca fabuła z pewnością umili także
dziecku wakacyjny czas. Może nawet okaże się inspiracją do tego, aby podczas
tegorocznego wyjazdu uczynić prywatne odkrycia? Duży druk, kolorowa wyklejka,
ilustracje naniesione jakoby ołówkiem dawnego rysownika… nie mogą nie oczarować
każdego czytelnika. 😉







