Ada Negri - Niedola / Burze - recenzja

by - 23:27:00

W TOMIKACH WIERSZY można przepaść bez reszty - tym bardziej, jeżeli są tak zjawiskowo przygotowane wizualnie jak reprint Wydawnictwa Grafika… i jeśli jak i ja pisało się kiedyś poezję. Okres wciąż wspominany z rozrzewnieniem. Tymczasem mam zaszczyt przedstawić Ci zbiory „Niedola” oraz „Burze”, których Autorką jest Ada Negri. Kim była owa zasługująca na pamięć i uznanie Pisarka liryki?

Ada Negri żyła w latach 1870-1945 i urodziła się w bardzo ubogiej rodzinie mieszkającej w Lombardii. Jej ojciec zmarł, gdy była niemowlęciem, zaś matka pracowała jako tkaczka. Negri zdobyła wykształcenie nauczycielskie i szybko zaczęła pracować w zawodzie, jednocześnie pisząc wiersze. Jej debiut poetycki o tytule „Fatalità” ukazał się w 1892 roku i niemal natychmiast uczynił z nieznanej wcześniej nauczycielki literata. Warto przy tym zauważyć, że kobieta tworzyła z pozycji kogoś, kto znał biedę i trudne społecznie tematy nie tylko z książek. Jej wczesne teksty stały się głosem ludzi pracy, kobiet, robotników, dzieci, ludzi wyrzuconych poza wygodny świat mieszczański. Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie określa jej dzieła z tego okresu jako połączenie postulatów ruchu socjalistycznego i emancypacyjnego z osobistymi wyznaniami kobiety i matki. Co ciekawe, Negri była pierwszą i jedyną kobietą przyjętą do Accademia d'Italia!

Tom treści, jaki chciałabym Ci dzisiaj przybliżyć, jest reprintem wydania „Niedola / Burze” z 1901 roku. Intrygujący fakt: nie jest to jeden oryginalny włoski zbiór. To wybór z dwóch pierwszych książek Negri: „Fatalità”, czyli „Niedola” (1892) oraz „Tempeste”, to jest „Burze” (1895). Przekładu dokonała Maria Konopnicka. Oryginalne oba tomy miały po 61 utworów, natomiast dawne warszawskie wydanie zawierało 41 wierszy z „Fatalità” i 52 z „Tempeste”. Nieprzypadkowo - carska cenzura nie dopuściła części tekstów, zwłaszcza tych o wyraźniejszej wymowie socjalistycznej, dotyczących nędzy, krzywdy czy wyzysku robotników.

Spróbuję poważyć się na krótką charakterystykę tematyki obu zbiorów wierszy - głównie rymowanych, rzadziej białych. Sądzę jednak, iż poezję każdy przeżywa inaczej i odczuwa oraz rozumie odmiennie, zatem nader polecam choć na chwilę się jej oddać… 🔥 Skupię się zatem na zauważonych motywach i tematyce, która pozostaje czytelna dla większości odbiorców.

 „NIEDOLA” - „FATALITÀ”

Pierwszy, definitywnie przełomowy tom Ady Negri. Wśród najważniejszych tematów wyłaniających się z wierszy prym wiedzie los człowieka urodzonego po niewłaściwej stronie społecznej granicy. Autorka kreśli słowa o biedzie, pracy, upokorzeniu, głodzie, wyzysku i nierównościach, ale równocześnie kładzie silny nacisk na człowieczą godność. Jej wersy nie krzyczą prosto: patrzcie, jak ludzie cierpią w nędzy. Częściej zauważyć można raczej krzyk: spójrzcie, co uczyniliście żyjącym - i dlaczego ich ból winien Was obejść. W zbiorze tym pojawiają się także motywy miłosne i uczuciowe, choć w lwiej części Pisarka jest przede wszystkim Poetką społeczną. O niezwykle silnym lirycznym „ja” - mocnym, buntowniczym, z osobistą misją. Sama zresztą opowiadała o sobie jako kimś, kto musi połączyć własne doświadczenia jako kobiety z większą sprawą humanitarną. Jej twórczość określić trzeba mianem poezji gniewu, współczucia oraz niegasnącej solidarności. W wielu wierszach znajdujących się w tym tomie zwracają uwagę strofy dotyczące ciężkiej pracy. Żadnej abstrakcyjnej, wydumanej przez liryka, a takiej czynionej wysiłkiem dłoni pokrytych ziemią, wykonywanej w zatęchłych fabrykach czy pługiem w pocie czoła - wciąż w pogoni za podstawowym dobrem: chlebem, na który uczciwie zarobiono. Świetnym przykładem jest zresztą „Pieśń pługa” - już sam sposób, w jaki „przemawia” tam narzędzie pracy pokazuje, że Negri potrafiła uczynić z przedmiotu… symbol całego świata społecznego. Każdy, kto próbował sił swoich słów w podobnie tworzonej poezji wie z pewnością, jak dużej dozy talentu to wymaga. Pozostaje chylić czoła!

 „BURZE” - „TEMPESTE”

W tym zbiorze Ada Negri idzie o krok dalej - tworzy o wiele głębsze teksty. „Niedolę” można bowiem uznać za nasączony cierpieniem krzyk człowieka przeciwko światu, zaś „Burze” są również wrzaskiem własnego wnętrza, które wersami roni dużo łez o prywatnych przeżyciach. Za nader trafny uznać powinno się zresztą już sam tytuł - wszak skrywają się pod nim burze społeczne, polityczne, złożone z całego sztafażu emocji, te rodzinne, przystające kobietom oraz egzystencjalne. Ze strof wyłaniają się się matki, dzieci, wdowy, chorzy, ludzie ubodzy, robotnicy, niewiasty samotne, umarli oraz ludzie wyrzuceni za margines. Aby to ustalić, wystarczy przyjrzeć się kilku tytułom z polskiego wydania, takim jak: „Przymusowa przeprowadzka”, „Nauczycielka”, „Matka”, „Zaręczona”, „Instynkt macierzyństwa”, „Syn”, „W miejskim szpitalu”, „Na trumnę”, „Wdowa”, „W przytułku nocnym”, „Na ulicy”, „Braterstwo” czy „Zniechęcenie”. Czyż nie wygląda to niczym przenikliwie skreślona mapa ludzkiego cierpienia? Nie dziwi wcale, iż „Tempeste” jest często wskazywane jako rozwinięcie i radykalizacja tematów z „Fatalità”: ból jednostki zostaje połączony z tragediami społecznymi i historycznymi.

O CZYM JEST POEZJA ADY NEGRI?

Gdybym miała to odczytać, zaryzykowałabym stwierdzenie, iż w pierwszym okresie twórczości traktuje przede wszystkim o człowieku, któremu odebrano poczucie, iż jego życie ma jakąkolwiek wartość, lecz który mimo wszystko stara się ją odzyskać. Jest w niej nie dekoracyjna bieda, a realna przemoc. Będąca trudem i wyzyskiem praca, która stanowi też jednak źródło godności. Kobieta, jaka nie przypomina literackiej ozdoby, a pozostaje człowiekiem złożonym z własnych pragnień, bólów, seksualności, ambicji oraz macierzyństwa (to ostatnie to zresztą ważny motyw wierszy późniejszych). Teksty Poetki to także miłość - najpierw podporządkowana większej walce, następnie prywatna, szybko stająca się koroną wielu wersów. W tle wciąż majaczą inne ważkie tematy. Żałoba oraz śmierć są wręcz obsesyjnie obecne, często splecione z pamięcią. Intymna samotność stoi w kontrze do buntu, temu przeciwko konwenansom czy upokorzeniu. Nie znika i solidarność, taka niczym sztandar - pewność, iż cierpienie drugiego człowieka nie jest jego prywatną sprawą.

Później następuje bardzo interesująca przemiana - lirykę Negri można przyrównać do swoistego łuku: od poezji społecznej „Fatalità” i „Tempeste”, przez eksplozję miłości w „Il libro di Mara” i „I canti dell'isola”, aż po bardziej religijną, kontemplacyjną późną twórczość „Vespertina” i „Fons amoris”. Charakterystyczna przemiana - młoda Autorka spogląda na świat i chce opowiedzieć o jego niesprawiedliwościach krzykiem, lecz ta dojrzalsza pyta już raczej nieustająco… jak człowiek ma żyć z tym wszystkim, co kocha, traci i pamięta? Sama często się nad tym zastanawiam - niestety już nie liryką…

CIEKAWOSTKA DOTYCZĄCA TŁUMACZKI

Maria Konopnicka była dla Negri tłumaczką niemal idealną, jako że sama rozumiała język biedy, pracy oraz społecznego wykluczenia. Zresztą współcześni polscy komentatorzy często zachwycają się jej przekładem, zaś historyczne źródła pokazują, że Konopnicka była zaangażowana w dzieło a nawet próbowała przemycić utwory, których carska cenzura nie chciała dopuścić. Myślę więc, iż można stwierdzić, że „Niedola / Burze” to nie jest po prostu tłumaczenie włoskich wierszy. Zbiór z czasów Młodej Polski stanowi niejako… osobliwe spotkanie dwóch lirycznych dusz: Ady Negri, kobiety z Lombardii, która pisała o nędzy włoskiego ludu oraz  Marii Konopnickiej - polskiej poetki, która ową biedę przetransferowała na rodzime słowa (z ulubowaniem moich faworytów trudnych pisownią i pokrewnie brzmiących!) oraz ziemię. Przy odrobinie wyobraźni da się ujrzeć, jak nad obiema Pisarkami siedzi jeszcze carski cenzor z czerwonym ołówkiem i wykreśla te fragmenty, które były zbyt „niebezpieczne”. Widzisz tę scenę? I nagle stary tomik poezji zaczyna mieć niemal fabułę politycznego dokumentu… Jak to dla swoistej klasyki, odstępuję od oceny punktowej, lecz polecam się w niej zanurzyć, przez chwilę pooddychać przeszłością i zmyślną liryką przenieść się do minionych lat… Nie aż tak odległych, jeśli spojrzy się na charakter teraźniejszości. Na słowa znów trzeba zważać, zaś żyć kochanym, straconym i pamiętanym nie przestanie się chyba nigdy…

PS Wydawnictwu Grafika należą się owacje na stojąco za cudowne, nomen omen, grafiki, druk dawnego kunsztu oraz zjawiskową oprawę - niczym drogi, przywodzący na myśl miękką i zdobioną skórę notes znaleziony w wiekowym sekretarzyku. Ozdobi każdą biblioteczkę kochanka piękna.

WYBRANE FRAGMENTY, które najbardziej mnie uwiodły:

„Temu, kto cierpi i tworzy, / Sława jest tylko wzajemną. / Kto noc przewalczy, zwycięża o zorzy.”

„Kochała, ale nie była kochaną. / Więc, utaiwszy płomień, co się żarzy, / Uśmiech pogody dała mu na straży.”

„Szeroki mir dookoła… / Pogrążon w niepamięci / Głębokiej świat nie nęci, / Nie woła. / I tylko w onej głuszy, / Wspomnienie w piersi wzdycha, / I miłość senna, cicha / Tli w duszy.”

„O, kto mnie puści? Kto wyrwie tej śmierci, / Kto wróci błękit mi nieskończoności? / Kto mi wyważy drzwi mojej mogiły? / Ja lecieć, lecieć pragnę! Ja mam siły! / W słońce chcę lecieć, szalona z radości! / Ja chcę swobody - lub śmierci!”

„Chcę nienawidzieć, tak, jakem kochała, / Za moją młodość strawioną w tęsknocie… / Za biedną młodość, co się próżno rwała / Ku Tobie, ku Twej pieszczocie…”

„Na moich ustach, pocałunek wczora / Zakwitł dla Ciebie - jak we śnie… / Tyś go nie dojrzał - i nim przyszła pora / Życia - już umarł przedwcześnie!”

„I mówią do mnie akordy głębokie: / Ty, co zostajesz, co wzywasz miłości, / Nie czekaj jutra! Nie trać czasu! Kochaj! / Kochaj tych wszystkich, co cierpią! / Słaba, samotna / Dla słabych i samotnych silną bądź, potężną! / I niechaj śmierć lodowata / Nieprędzej ciału Twemu mogiłę otworzy, / Aż dusza Twoja, / Na tysiąc drżących rozechwiana puchów / Na tysiąc światła atomów, / Już ucałuje / Wszystkie dusze samotne płaczące na ziemi! / Kochaj! Wszak miłość jest wieczną, / Gdyż nieskończoną jest boleść!”

„Wiecznież ja będę gonić Cię daremnie, / O, czarodziejski śnie mojego życia? / Zabrałeś wszystko, coś mógł zabrać ze mnie, / Aż do tchu mego, aż do serca bicia! / Szały krwi młodej i wrzące pragnienia, / Bezsennych godzin modlitwy i boje, / I zmierzchy omdleń i świty natchnienia, / I dnie zabrałeś mi, i noce moje! / W com uwierzyła jak w ducha ostoję, / W przepaść rozpaczy - co pchało me kroki, / Wzloty mej myśli i upadki moje, / I moje światła - wziąłeś mi, i mroki... / Chcesz, żebym w ciebie trwała zapatrzona, / Lecz sam odwracasz oczy pełne sideł... / Chcesz, bym ku tobie wznosiła ramiona, / Lecz sam nie zwijasz nigdy jasnych skrzydeł. / Tak przyciągając mnie, pierzchasz przede mną... / I może, kiedy - o, śnie mój marzony! - / Z zwycięskim krzykiem: - Jesteś moim! Ze mną! - / W uścisk Cię wreszcie pochwycę szalony.”

You May Also Like

0 comments

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)