Praca w policji stanowiła Twoją pasję, jakiej oddawałaś się w pełni - i to przez całe dwadzieścia lat. Nie wyobrażałaś sobie, że mogłabyś z niej kiedykolwiek zrezygnować, a jednak życie Cię do tego zmusiło. Jak to często bywa, snute przez Ciebie i męża plany życiowe całkowicie pokrzyżował los i uczynił to niezwykle brutalnie. Dwanaście wiosen po zawarciu małżeństwa zaczęliście starać się o dziecko. Wyjechaliście do hotelu w Bieszczadach, a więc tam, gdzie się poznaliście, zaś w drodze powrotnej doszło do wypadku, w którym Tomek zginął na miejscu. Ponieważ siedziałaś za kierownicą, zaczęłaś obwiniać się o śmierć najbliższej osoby. Uciekłaś w alkohol i zaniedbywałaś nie tylko siebie, ale także pracę, aż w końcu ją porzuciłaś. Na chwilę przed całkowitym upadkiem pomocną rękę podała Ci rodzina. Chociaż stawiałaś opór, w końcu zdołała Cię zmusić, abyś powróciła do miejscowości dzieciństwa - Nałęczowa i zajęła się prowadzeniem pensjonatu o dźwięcznej nazwie „Jaśminowy Dwór”. Początkowo zakładałaś, że poświęcisz się temu zajęciu przez miesiąc, może dwa, ale mama, tata oraz młodszy brat nie chcieli o tym słyszeć. Do dzisiaj tkwisz więc w tym nieco sennym, ale i pięknym miasteczku, trwale zamieniając policyjny mundur na cywilne ciuchy a pasjonujące czynności śledcze na prozaiczne doglądanie familijnego interesu. Pewnym pocieszeniem jest świadomość, że potrzebujesz spokoju, gdyż nosisz w sobie cząstkę Tomka. Okazało się bowiem, że jesteś w ciąży. Nie znasz płci potomka, ale skrycie marzysz o synu. Z jednej strony bardzo się cieszysz, z drugiej niezwykle brakuje Ci drugiej połówki, na jaką zawsze mogłaś liczyć. Wiesz jednak, że musisz być silna i dbać o siebie, zatem odpoczywasz więcej niż to masz w zwyczaju. W Nałęczowie nie jest to trudne, gdyż atrakcji jest tu jak na lekarstwo. W zasadzie poruszasz się tylko między hotelikiem, domem rodziców i mieszkaniem Małgosi - przyjaciółki z dawnych lat.



.jpg)