Thriller z klaustrofobiczną atmosferą, w którym nic nie jest tym, czym zdawało się być, zaś główna bohaterka wydaje się cierpieć na zaniki pamięci lub nawet znajduje się w stadium eskalującej paranoi? Oto i on - „Wdowa” napisana przez nieznaną mi wcześniej, pochodzącą z Norwegii, Helene Flood. Po lekturze recenzowanej książki zyskałam pewność, że od tej pory będę niecierpliwie wypatrywać każdej kolejnej spod pióra utalentowanej Pisarki. Świetną, nader dynamiczną warstwą językową o raczej krótkich rozdziałach i przystających do nich zdaniach, którym jednak nie brak niekiedy poetyckości, Autorka maluje przed odbiorcą słowami historię, od jakiej wprost nie sposób się oderwać. Początkowo wszystko jawi się jako dość oczywiste - mąż, który spędził z żoną blisko pięćdziesiąt lat w udanym związku, pewnego dnia wybywa do pracy na reperowanym własnoręcznie rowerze tylko po to, by nigdy już nie wrócić - równocześnie czyniąc z kobiety wdowę, jak i sieroty z trójki swoich dorosłych już dzieci, dwóch córek oraz syna. Chwilę po tym, gdy mężczyzna opuszcza dom, do Evy, naczelnej postaci, przybiega nielubiana w okolicy sąsiadka - wyraźnie zdenerwowana, rozemocjonowanym głosem informuje ją, że musi natychmiast za nią podążyć, jako że Erling miał wypadek. Obrazy, które kobieta zastaje na miejscu zdarzenia już nigdy jej nie opuszczą - pasek kasku wciąż zapięty pod szyją, białka oczu ledwie widoczne zza kurtyny opadłych na nie rzęs, pęknięcie w chodniku i ta widywana prawie pięć dekad dłoń, co to leży bezładnie na asfalcie, wciąż błyskając noszoną od niemalże zawsze, złotą obrączką… A potem śmierć w karetce. Odrętwienie, te pierwsze dni PO Tym Dniu, kiedy jeszcze nie do wszystkich dociera, że nie ma już świata, jaki znali. Tylko że przybyły do domu śledczy wywróci porządek rzeczywistości jeszcze bardziej, zdradzając, iż wcale nie był to przypadkowy zawał - dowody wskazują na to, że ktoś usilnie próbował pozbyć się mężczyzny z tego świata. Sama Evy, która coraz większej ilości rzeczy nie pamięta? Tak, tak skonstruowanych thrillerów mi trzeba.






