Witajcie, Kochani.
W sierpniu ubiegłego roku marka L'biotica ucieszyła niemalże wszystkie chyba włosomaniaczki poszerzając swój asortyment o oleo-kremy, czyli po prostu o kremowe olejki (czy może raczej kremy z dodatkiem olejków) służące do odżywienia, łatwiejszego ułożenia, rozczesania oraz poprawienia wyglądu naszych włosów. Moja kolekcja kudełkowych dobroci poszerzyła się wówczas o wersję Gold z olejami arganowym i z baobabu, którą to wprost pokochałam. Recenzję znajdziecie tutaj: KLIK.
Jakiś czas temu miałam przyjemność przetestować z portalem Only You pudełko pełne kosmetyków do włosów. Organizatorzy całej akcji na tyle wykazali się sympatycznością, iż osobom które dobrze spełniły swoje recenzenckie zadanie dokładnie w dzień Mikołajek przesłały prezent- w moim przypadku był to oleo-krem Caviar, do którego to uśmiechnęłam się od razu powodowana umiłowaniem do posiadanej już przeze mnie wersji.
Czy oleo-krem Biovax caviar okazał się równie dobry a może nawet lepszy od swojego złotego brata?















