• Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca

Opowiadam historie o historiach. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką.

Z badania IQS przeprowadzonego na zlecenie firmy Totolotek SA wynika, że kobiety stanowią 20% spośród polskich graczy w zakładach bukmacherskich. Co ciekawe, kobiety obstawiają głównie sport, chociaż bukmacherzy coraz częściej udostępniają możliwość wnoszenia zakładów również w kategorii „rozrywka”.

Nietypowe zakłady bukmacherskie

Jakie imię będzie miało dziecko Małgorzaty i Radosława Majdanów? Kto będzie następcą Daniela Craiga w roli Jamesa Bonda? W którym mieście uśredniona temperatura dobowa w lutym 2020 będzie wyższa? To tylko niektóre z propozycji zawarcia zakładu w legalnej firmie bukmacherskiej Betfan. U bukmacherów typować można już nie tylko sport, ale również wydarzenia ze świata kultury, show-biznesu, polityki czy ekonomii. Dzięki temu krąg potencjalnie zainteresowanych zakładami wzajemnymi zwiększa się i oprócz kibiców obejmuje również osoby oglądające rozmaite programy telewizyjne, chodzące do kina i na koncerty oraz czytające prasę. Nie da się też ukryć, że oferty te skierowane są głównie do kobiet, wśród których kibicek wciąż jest procentowo sporo mniej niż kibiców wśród mężczyzn.



Rozsądek przede wszystkim
Chcąc skorzystać z usług bukmachera, musimy być przede wszystkim pełnoletnie. Obstawiać można wyłącznie u bukmacherów posiadających specjalne zezwolenie wydawane przez Ministra Finansów, a obstawianie w innych firmach grozi w Polsce odpowiedzialnością prawną. Jednym z legalnych bukmacherów jest właśnie wspomniany wcześniej Betfan, który dysponuje zezwoleniem o numerze: PS4.6831.3.2018. Oprócz tego trzeba też mieć na uwadze, iż bukmacherka może prowadzić do uzależnienia od hazardu, a jego konsekwencje mogą być niezwykle dotkliwe zarówno na polu finansowym jak i społeczno-rodzinnym. Warto więc dwa razy zastanowić się zanim postanowimy założyć konto gracza u bukmachera. Jeśli jednak jesteś już na to zdecydowana, to sprawdźmy jak wygląda oferta bukmacherów kierowana do osób niebędących miłośnikami sportu, w tym w dużej mierze właśnie do kobiet.

Stawianie na rozrywkę
Jesteś miłośniczką kina lub seriali? Z zapartym tchem śledzisz każdą edycję Konkursu Piosenki Eurowizji? Żyjesz losami uczestników „Tańca z Gwiazdami” oraz „Big Brothera”? Regularnie śledzisz prognozę pogody, zastanawiając się jak ubrać się kolejnego dnia? A może interesujesz się wydarzeniami na scenie politycznej oraz wnikliwie obserwujesz tendencje na światowych rynkach ekonomicznych? Bukmacherzy coraz częściej umożliwiają wnoszenie zakładów na zdarzenia tego typu, co daje możliwość spróbowania swoich sił w zakładach osobom zupełnie nieznającym się na sporcie. W tego typu nietypowej ofercie przoduje bukmacher Betfan, który uruchomił specjalny dział „Rozrywka” dostępny dla wszystkich klientów. Obstawić można tam między innymi zdarzenia o których wspomniane było już na początku artykułu, ale także wiele innych, np.:
- która organizacja jako pierwsza wyśle człowieka na Marsa (Space X, Blue Origin czy Boeing)?
- w których miastach będzie bardziej wiało, a gdzie będzie bardziej padało?
- kto otrzyma nagrodę Grammy?
- jak będzie cena paliw w przyszłym miesiącu?
Więcej informacji o bukmacherze Betfan i jego ofercie znaleźć można na stronach poświęconych tematyce zakładów bukmacherskich, np. w tym miejscu.

Czy warto stawiać na rozrywkę u bukmachera?
Wszystko zależy od tego jak zamierzasz traktować zakłady bukmacherskie. Sporo można się naczytać o tzw. zawodowych graczach, którzy z bukmacherki uczynili sobie stałe źródło dochodu. To jednak godziny spędzone na analizach, porównaniach oraz statystykach, które z dużą dozą prawdopodobieństwa pozwalają przewidzieć wyniki wydarzeń sportowych. Poza tym nie ma nigdy pewności czy opowieści o tzw. „zawodowych graczach” są prawdziwe i czy faktycznie możliwe jest osiąganie stałego zysku. Ponadto w przypadku nietypowych zakładów bukmacherskich pole do popisu jest zdecydowanie mniejsze niż w przypadku sportu, w związku z czym nasze typy będą się zazwyczaj opierać na intuicji a nie rzeczowych analizach. W takiej sytuacji nie ma sensu mocno angażować się w grę, ponieważ w dłuższej perspektywie czasu więcej na tym stracimy niż zyskamy. Zakłady na wydarzenia ze świata kultury, show-biznesu, polityki czy ekonomii mogą być jednak dla niektórych sposobem na rekreacyjną grę od czasu do czasu. Ważne aby nie poświęcać na taką grę zbyt wiele czasu.

Co sądzicie o takiej formie rozrywki? 
xoxo
18:44:00 52 comments
Witajcie, Kochani. 
Dzisiaj przychodzę do Was z ciekawym wpisem na temat tego, gdzie warto wybrać się w styczniu na wczasy objazdowe. Mam nadzieję, że takie zestawienie top 3 przypadnie Wam do gustu... A może i rozwieje wyjazdowe wątpliwości co do miejsca przeznaczenia wyprawy? :-)
Początek roku to doskonały moment na wycieczkę objazdową w Europie. W wielu miejscach na południu kontynentu temperatury są umiarkowane i nie ma tłumów turystów, co sprzyja swobodnemu zwiedzaniu i poznawaniu zabytków. Jaki kierunek zatem najlepiej wybrać? Wiele do zaoferowania mają choćby Grecja, Francja i Włochy.
16:51:00 59 comments
Witajcie!

Jako, że do Świąt zostały już jedynie dwa dni gorączka magicznych przygotowań opanowała już chyba każdego. ;-) W dzisiejszym wpisie chciałabym pokazać Wam, jak w prosty sposób przygotować własne bombki, które zdecydowanie będą się wyróżniały na choince wśród wszystkich gotowych ozdób, a których wykonanie może być dodatkowo świetną zabawą! Kiedyś wydawało mi się, że stworzenie własnej ozdoby choinkowej zajmuje wiele czasu i towarzyszą nam temu krews, pot i łzy - dzięki mojemu Bratu, który podrzucił mi pomysł i inspirację na wykonanie swojej bombki, przekonałam się jednak, że jest to rzecz całkiem przyjemna! A dodatkowo, w stworzeniu własnej ozdoby ogranicza Cię jedynie własna wyobraźnia, bowiem do jej wykonania możesz użyć... praktycznie wszystkiego, o ile znajdziesz sposób na to, jak do bombki to przymocować. ;-)


Twój podstawowy niezbędnik to :
* szeroki uśmiech, świąteczna playlista i sympatyczny pomocnik (pozdrowienia dla mojego Brata!)
* styropianowe bombki (obecnie dostępne w różnych rozmiarach w praktycznie każdym sklepie papierniczym)
* klej biurowy, płynny, który zasycha jako przeźroczysty (jak wyżej)
* nożyczki
* szpilki (dużo szpilek)
* naparstek (no chyba, że tak jak ja jesteś miłośniczką długich paznokci - wówczas przygotuj się na bolące opuszki... ;-))
* wstążka (nie taka cienka, a materiałowa)
* stare gazety lub blok (aby nie pobrudzić stołu)
* pędzelek do kleju (ja użyłam pędzelka do paznokci żelowych ;-))

A dalej... Co tylko przyjdzie Ci do głowy. Na bombce mogą być w końcu malunki akwarelami, naklejki, kokardki, kropki, cekiny... Ja zdecydowałam się na klasyczną wersję i wybrałam
:
* złote geometryczne cekiny
* czerwone cekiny gwiazdki
* brokat o dużych ciemnozłotych ziarenkach, będący... pyłkiem do paznokci ;-)

Jako ciekawostkę, pokażę Wam bombkę mojego Brata, która posłużyła mi za inspirację :


Wykonanie :

Step 1 : 
Dopasuj rozmiar i długość wstążki do swojej bombki. Ja miałam dość trudne zadanie, bowiem wybrałam za szeroką wstążkę do rozmiaru mojej ozdoby, jednak poradziłam sobie składając ją na pół. Wstążkę po skosie i po połowach okręcamy dookoła bombki, co jakiś czas mocując ją szpilkami. Najlepiej na początku nie za mocno, aby w razie czego poprawić wstążkę, by równo okalała bombkę.



Step 2 : 
Na końcu na górze z kawałka wstążki robimy pętelkę, która posłuży nam za zawieszkę. Jej końce staramy się jak najlepiej ukryć przed przymocowaniem ich szpilkami.


Dalsze kroki są uzależnione od tego, na jakie ozdoby się zdecydowaliśmy. Opowiem Wam, jak to wyglądało w przypadku mojej, podzielonej na cztery części bombki.

Step 3 & 4 :
Na pierwszej części mocujemy cekiny, starając się aby były blisko siebie i trochę na siebie zachodziły, aby zasłonić całą styropianową powierzchnię. Pro tip : polecam zacząć od krawędzi przy wstążce - nie tylko dodatkowo podtrzymają ją na miejscu, ale i wyznaczą nam piękne, proste linie, wśród których umieszczać cekiny. Każdy z nich mocujemy szpilką. Na części naprzeciwko robimy to samo - w moim przypadku z innym rodzajem cekinów.





Step 5 & 6 :
Malujemy klejem jedną z pozostałych powierzchni - szybko, nie za grubo i nie za cienko. Po tym na dłoń nakładamy jednorazową rękawiczkę i zanurzamy jeden opuszek w brokacie, po czym stępelkujemy nim po kleju. Czynność powtarzamy tak długo, aż będziemy zadowoleni z efektu. Następnie na drugiej stronie robimy dokładnie to samo (jeśli taka była nasza wizja) i odstawiamy bombkę na kilka minut do wyschnięcia.






I voila, mamy efekt końcowy, który zdecydowanie przykuje wzrok wszystkich, spoglądających na nasze bożonarodzeniowe drzewko! Prawda, że proste? Pochwalę się też, że mój post na temat tego jak wykonać bombkę samodzielnie znalazł się w dziale DIY na stronie JaMama.pl :-)

Dajcie znać, jak podoba Wam się moja ozdoba i czy sami wykonujecie ozdoby DIY na choinkę.
xoxo
11:12:00 45 comments
Witajcie, Kochani.

Piękny przedświąteczny okres to nie tylko czas, kiedy wybieramy prezenty dla najbliższych, pieczemy świąteczne ciasta i dekorujemy dom wymyślnymi dekoracjami. To także czas, kiedy przykładamy się do porządków o wiele bardziej, niż zazwyczaj, chcąc, aby wszystko było dopieszczone na ostatni guzik. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją sprzętu, który w tym roku znacznie ułatwił mi misję sprzątania... i to nie tylko takiego od święta. ;-) Irobot Roomba 676 to automatyczny odkurzacz, który sprawi, iż przestaniesz się zamartwiać tym, że na Twojej podłodze znowuż magicznie znikąd pojawiły się okruszki, osiadł kurz a kot wypuścił kłębek sierści. Ten mały sprzęt w ostatnim czasie zdecydowanie stał się moim ulubionym pomocnikiem w codziennych porządkach.

20:34:00 55 comments
Cześć, Kochani.
Dzisiaj post na temat mniej znany, a jakże bardzo ważny - opowiemy sobie w sposób łatwy i przystępny o mikrobiocie.

Co to jest mikrobiota?
Mikrobiota i mikrobiom to terminy bardzo medyczne, nudne i wydaje się, że nas nie dotyczą. Jednak jeżeli wyobrazimy sobie, że te niewidoczne drobnoustroje rządzą naszą planetą, pokrywają całą Ziemię od miliardów lat, a ich ilość tylko na naszej dłoni przekracza liczbę ludzi na całym świecie, to zaczyna nas to intrygować i zdajemy sobie sprawę, że nie może to być bez znaczenia dla zdrowia naszego organizmu. 

Teraz wiedzę o mikrobiocie, jej wpływie na zdrowie i życie człowieka oraz najnowsze badania w tej dziedzinie znajdziemy w jednym miejscu – platformie internetowej: BIOCODEX MICROBIOTA INSTITUTE.

Termin „mikrobiom” został zaproponowany w 2001 r. przez Joshua Lederberga do określenia zespołu wszystkich mikroorganizmów człowieka, zarówno komensalnych, symbiotycznych jak i patogennych, które dzielą z nami naszą przestrzeń życiową. 

21:30:00 26 comments
Witajcie, Kochani.

Do Świąt pozostały już jedynie dwa tygodnie! Sama nie wiem, jak to się dzieje, że ten czas tak szybko leci. Przyznam szczerze, że z przygotowaniami jestem jeszcze daleko w lesie... ale! Mam nadzieję, że uda mi się zdążyć ze wszystkim na czas. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kosmetyków marki FM Group, z którą dotychczas miałam styczność jedynie powierzchownie - sprawdzając kilka zapachów dzięki próbkom od koleżanki. Ostatnimi czasy poznałam bliżej nie tylko perfumy tej marki, ale i kosmetyki kolorowe - przyznam, że do niedawna nie wiedziałam nawet, iż ta marka ma w swojej ofercie takie produkty. Czy jednak warto przyjrzeć im się bliżej?

15:11:00 47 comments
Witajcie, Kochani.

Jak już pewnie zdążyliście się zorientować, zaliczam się do wręcz beznadziejnych perfumoholiczek... W swojej łazience mam niezliczoną ilość flakoników o przeróżnych kształtach, woniach i rozmiarach. Choć posiadam kilka ulubionych zapachów, które niezmiennie mi towarzyszą - uwielbiam także otaczać się zapachem w związku z nastrojem, porą dnia, czy też porą roku, toteż co rusz poszerzam swoje perfumowe zbiory o kolejne perełki. Podczas poszukiwań kolejnych pachnących propozycji natrafiłam na Perfumy Lane Ambra. Miałam już wcześniej styczność z perfumami lanymi, które były tak samo trwałe (a nawet i trwalsze), niż oryginały, którymi zostały zainspirowane, jednak z perfumami Ambra spotkałam się po raz pierwszy. 

12:18:00 30 comments
Cześć.

Problem twardej oraz zanieczyszczonej wody niestety z roku na rok nasila się coraz bardziej. Sama niejednokrotnie doświadczyłam tego na własnej skórze, chociażby podróżując po różnych zakątkach świata. Podam Wam prosty, aczkolwiek doskonale obrazujący problem przykład - w Bydgoszczy, mieście w którym mieszkam od kilku lat woda jest na tyle twarda, że aby jako tako rozczesać włosy i sprawić, że będą one idealnie gładkie potrzebuję użyć specjalistycznego szamponu, odżywki, maski ułatwiającej rozczesywanie i olejku przed suszeniem. We wrześniu spędziłam tydzień w przepięknej, górskiej miejscowości, w której moje włosy przypominały taflę tuż po wyjściu od fryzjera, jedynie po wykonaniu szybkiego mycia i odrobinie spray'u przed suszeniem. Nie wspomnę już o innych przykładach, takich jak wypryski na cerze, czy też okropny, wręcz nie do zdarcia osad, który pojawia się na dnie czajnika już po kilku dniach jego użytkowania... Niestety, zanieczyszczona woda nie tylko powoduje wizualne niesnaski, ale przecież - co najważniejsze - trafia do naszego organizmu. W walce z zanieczyszczoną wodą postanowiłam w końcu zakupić dzbanek filtrujący. Zdecydowałam się na model Wessper Aquamax o pojemności 3,5 litra. Jak dzbanek filtrujący sprawdza się na co dzień i czy warto w niego zainwestować?


Wybrany przeze mnie na stronie AGDmaster dzbanek filtrujący do wody wykonany jest z bardzo solidnego, aczkolwiek lekkiego plastiku pozbawionego BPA, co bardzo mi odpowiada. Otwiera się delikatnie na kliknięcie a zamontowanie filtra jest bardzo proste. Zestaw, który wybrałam posiada aż 10 wkładów filtrujących i kosztuje 144,90 - co jest zdecydowanie dobrą ceną, biorąc pod uwagę fakt, iż jeden filtr wystarcza na przefiltrowanie mniej więcej 220 litrów wody, tak więc spokojnie starczy na cały miesiąc użytkowania. Ja filtruję w nim wodę do gotowania, ale i do uzupełniania czajnika oraz mycia włosów, zatem zużywam pewnie troszkę więcej i spokojnie wymieniam wkład co około 40 dni.


Po zamontowaniu filtra oraz napełnieniu dzbanka wodą, proces oczyszczania rozpoczynamy wciśnięciem przycisku start. Co ciekawe, posiada on wskaźnik zużycia filtra, dzięki czemu wiemy dokładnie, kiedy powinniśmy go wymienić. Wkłady podlegają recyklingowi, dzięki czemu jeśli dbasz o środowisko - zamiast wyrzucać setną butelkę po wodzie mineralnej i zaśmiecać środowisko, możesz co jakiś czas wymienić filtr. 


Czego pozbędziesz się z wody dzięki dzbankowi filtrującemu?
Kamienia osadzającego się na dnie czajnika, ohydnego metalicznego posmaku, jonów wapnia, które zabijają smak potraw, chloru, metali ciężkich, detergentów, herbicydów i pestycydów. 

Aż trzy warstwy filtracji zapewniają zupełnie inną jakość wody.
*1 Siatka filtrująca zatrzymuje większe zanieczyszczenia, takie jak rdza, piasek, czy też osad.
*2 Węgiel aktywny usuwa pestycydy, herbicydy, chlor i detergenty, poprawiając zapach i smak wody.
*3 Żywica jonowymienna usuwa nadmiar magnezu oraz wapnia, zupełnie niwelując twardość wody.


Dodatkowe plusy? Bez wątpienia oszczędność. Butelka wody mineralnej, jaką kupuję w sklepie kosztuje mniej więcej 1,90 zł/1,5 l. Dziennie wypijam przynajmniej jedną taką butelkę. Biorąc pod uwagę fakt, iż dzbanek wraz z zapasem wkładów na dziesięć miesięcy kosztuje niecałe 150 zł... Cóż. Zdecydowanie filtrowanie wody w domu przynosi korzyści nie tylko zdrowotne, ale i finansowe.

Podsumowując, bez dwóch zdań nie wyobrażam już sobie braku dzbanka filtrującego wodę w domu. Jakość mojej cery, stan włosów, a i przede wszystkim smak przygotowywanych napojów oraz potraw zyskują na wartości już od pierwszego przefiltrowania. ;-)

Posiadacie dzbanki filtrujące wodę? Co o nich sądzicie?
xoxo
12:00:00 32 comments
Cześć!

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym postem, w którym pokażę Wam moje małe a jednocześnie duże zamówienie z Notino. Dlaczego małe, ale duże? Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki serii już spieszę z wyjaśnieniem - podczas moich ostatnich zamówień starałam się wybrać jak najwięcej potrzebnych mi produktów, mieszcząc się w przedziale 100 zł. Dawniej oszczędność zdecydowanie nie była moją mocną stroną, od kilku lat zaś zdecydowanie mogłabym jej uczyć ;-). Co udało mi się upolować tym razem?

19:46:00 39 comments
Nowsze posty
Strasze posty

O autorce

O autorce
Żona, kociara, maniaczka thrillerów, wielki ogarniacz życia. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką. Opowiadam historie o historiach. Mail: kierownikoperacyjny.sp@gmail.com 💥

Kategorie

  • książki

Jestem tutaj

Statystyka odwiedzin

Stali czytelnicy

Archiwum

  • ▼  2026 (88)
    • ▼  cze (17)
      • Piergiorgio Pulixi - Ty jesteś prawem - recenzja
      • Szymon Niordu Biadasz - Niechciane przeznaczenie -...
      • Serhii Ratkin - Do głębi siebie - recenzja
      • Monika Klara Krajniak - Skąd ta nienawiść między W...
      • Katarzyna Gacek - Zbrodnia, której nie było - rece...
      • Karolina Żynda - Broken ice - recenzja
      • Camilla Grebe - Ciemność - recenzja
      • A.A. Milewska - Kim jestem? - recenzja
      • Weronika Jaczewska - Twój ruch - recenzja
      • Mariolina Venezia - Tajemnica Serra Venerdi - rec...
      • Michał Kuźmiński - Złodziej czasu - recenzja
      • Bartłomiej Ludwisiak - Belwood Quarry - recenzja
      • Łukasz Piper - Kryształowa wieża - recenzja
      • KN Haner - Tajemnice, które nas niszczą - recenzja
      • Iwona Sowińska - Rzeźbiarz z Maryland - recenzja
      • Magdalena Stępień - Kinnari. W gąszczu Tajlandii i...
      • Jaga Tuliszka - Jak nie teraz, to kiedy? - recenzja
    • ►  maj (20)
    • ►  kwi (10)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (13)
    • ►  sty (10)
  • ►  2025 (296)
    • ►  gru (20)
    • ►  lis (19)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (25)
    • ►  sie (16)
    • ►  lip (22)
    • ►  cze (19)
    • ►  maj (38)
    • ►  kwi (24)
    • ►  mar (36)
    • ►  lut (24)
    • ►  sty (23)
  • ►  2024 (292)
    • ►  gru (18)
    • ►  lis (30)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (27)
    • ►  sie (28)
    • ►  lip (25)
    • ►  cze (20)
    • ►  maj (21)
    • ►  kwi (22)
    • ►  mar (24)
    • ►  lut (29)
    • ►  sty (18)
  • ►  2023 (143)
    • ►  gru (17)
    • ►  lis (20)
    • ►  paź (15)
    • ►  wrz (14)
    • ►  sie (14)
    • ►  lip (15)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (10)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (9)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (5)
  • ►  2022 (31)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (2)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (2)
    • ►  cze (2)
    • ►  maj (2)
    • ►  kwi (3)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (4)
    • ►  sty (3)
  • ►  2021 (60)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (13)
    • ►  cze (9)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
  • ►  2020 (55)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (6)
    • ►  paź (5)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (3)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (6)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (8)
    • ►  mar (6)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (4)
  • ►  2019 (40)
    • ►  gru (4)
    • ►  lis (4)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (4)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (5)
    • ►  kwi (2)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (1)
  • ►  2018 (96)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (8)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (12)
    • ►  kwi (11)
    • ►  mar (13)
    • ►  lut (14)
    • ►  sty (17)
  • ►  2017 (197)
    • ►  gru (6)
    • ►  lis (11)
    • ►  paź (9)
    • ►  wrz (16)
    • ►  sie (24)
    • ►  lip (20)
    • ►  cze (17)
    • ►  maj (19)
    • ►  kwi (16)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (8)
    • ►  sty (33)
  • ►  2016 (81)
    • ►  gru (15)
    • ►  lis (23)
    • ►  paź (17)
    • ►  wrz (11)
    • ►  sie (11)
    • ►  cze (2)
    • ►  lut (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  lis (1)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (1)
    • ►  mar (1)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (2)
  • ►  2014 (18)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (1)
    • ►  paź (1)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  kwi (4)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
    • ►  sty (2)
  • ►  2013 (18)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (4)
    • ►  wrz (1)
    • ►  sie (2)
    • ►  lip (1)
    • ►  cze (3)
    • ►  lut (3)
    • ►  sty (2)
  • ►  2012 (14)
    • ►  gru (1)
    • ►  paź (5)
    • ►  cze (2)
    • ►  kwi (1)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (2)
  • ►  2011 (12)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  lip (1)
    • ►  mar (1)

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates