Witajcie, Kochani.
Bardzo tu się u mnie ostatnimi czasy kosmetycznie zrobiło, nie znaczy to jednak absolutnie, że nie zamierzam już zamieszczać recenzji książek, które szczerze polubiłam pisać. Udało mi się przeczytać kilka powieści w przeciągu ostatnich tygodni, w związku z czym spodziewajcie się i książkowych przyjemności w przyszłych postach.
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o moich odczuciach związanych z książką, którą miałam możliwość przeczytać dzięki akcji Book Tour, zorganizowanej przez Książkowe kocha nie kocha. W moje ręce wpadła książka polskiej autorki, Igi Wiśniewskiej o tajemniczo brzmiącym tytule ,,Gwiazda Wschodu". Aż wstyd się przyznać, ale do tej pory nie wiedziałam o tym, iż polskie pisarki również działają w popularnej w ostatnich latach kategorii romansu paranomalnego. Jak sobie z tym radzą?

















