„To, co się później działo, chłonąłem każdą komórką swojego ciała, chociaż chwilami odpływałem. Spełniłem wszystkie swoje fantazje, a gdy skończyłem… ona była martwa.”
Wesołe miasteczko już z samej nazwy kojarzy się z miejscem, w którym można spędzić niezapomniane chwile na doskonałej zabawie w doborowym towarzystwie. Kuszące nutą niebezpieczeństwa i całą feerią barw atrakcje, krzywe zwierciadła, w które spoglądając można śmiać się do rozpuku i miejsca dla zakochanych par, całych rodzin, a nawet samotników, chcących skorzystać z rozlicznych rozrywek zabierają miejsce na brzydotę, tragedie i… zło. Czy jednak aby na pewno? Jak udowadnia fabuła „Cios za cios”, strojny plac z karuzelami to również doskonałe miejsce na bestialskie morderstwo i porzucenie ciała, które wycierpiało katusze.








