• Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca

Opowiadam historie o historiach. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką.

„Dla trzech młodych chłopaków był on natomiast kolejnym świadectwem, że ich przyjaźń jest nierozerwalna, bo łączy ich tyle tajemnic, że gdyby kiedykolwiek wyszły na światło dzienne, w najlepszym wypadku do końca życia oglądaliby świat zza krat.”

Jeden za wszystkich – wszyscy za jednego. Okrzyk znany i lubiany. Stosowany przez przyjaciół od wielu lat i całkowicie niewinny. Motywator pokazujący jedność i zachęcający do wspólnego działania. Niekiedy jednak również zdanie całkowicie zbrukane, wykorzystywane dla podkreślenia konieczności tuszowania popełnionych zbrodni oraz przewin. Jeśli kiedykolwiek mnie zdradzisz – pociągnę Cię za sobą na dno. Jeżeli opowiesz o tym, co zrobiłem – ja też zdradzę każdą z Twych mrocznych tajemnic. Gdy przyjdzie Ci do głowy przyznać się do przestępstw – opowiem o Twoich. Jesteśmy systemem naczyń połączonych. Kiedy jednego z nas spotka coś złego, wspólnie będziemy pikować w kierunku piekielnych otchłani.


18:17:00 No comments

 „Zaklęcia stanowią ukierunkowanie intencji – jasne stwierdzenie kierowane do wszechświata i poparte działaniem.”

W większości przypadków określenie „wiedźma” ma pejoratywny wydźwięk. Kiedy nazywasz kogoś tym słowem, najczęściej masz na myśli kobietę, która jest w pewien sposób zła i mogłaby przysłowiowe dzieci straszyć. Co jednak, gdybym napisała Ci, że możesz być „dobrą wiedźmą”? Kobietą, która niczym dobra wróżka, wysyła swoje marzenia w kierunku wszechświata i otwiera się na niego na tyle, aby pozwolić mu pomóc w ich spełnieniu? Tym bardziej, że magia istnieje. Wystarczy tylko w nią uwierzyć. I nie trzeba mieć koniecznie na myśli takiej z powieści fantasy, dzięki której smoki latają, a zaczarowani rycerze pojawiają się na dostojnych, koniecznie białych rumakach i ratują księżniczkę z wieży, by zabrać ją do bajkowego zamku. Magia może się objawić na milion sposobów, także tych najmniejszych. I cały szkopuł tkwi, aby nie tylko nauczyć się ją dostrzegać, ale i… kreować ją samodzielnie.

18:36:00 No comments

„(…) tu nie ma powietrza. Tu wszystko mnie oplata i ściska płuca: ludzie, ich spojrzenia, budynki i drogi. Te cholerne przewidywalne drogi. Ta do szpitala, ta do osiedla, ta do glinianki. Chciałabym poczuć pod stopami drogę, której kres jest dla mnie zagadką.”

Płonąca chatka pośrodku lasu, w której ktoś chwilę temu podłożył ogień. W środku dwójka tajemnych kochanków, splecionych ciasno w miłosnym uścisku. Ona i on, skryci przed światem i zatopieni w swoim własnym – zbyt bardzo, by dostrzec w porę śmiertelne niebezpieczeństwo. Gdzieś w kącie dwójka śpiących i nieświadomych niczego dzieci. Tragedia.

15:03:00 No comments

„Starałem się znaleźć w innym świecie. Jak wujek przychodził, w wyobraźni próbowałem odpłynąć gdzie indziej. Wiele razy wyobrażałem sobie, że jestem na pustyni i jadę na wielbłądzie. Kilka razy byłem nad morzem i czytałem książkę o podróżnikach.”

Pochodzące z pewnego polskiego filmu zdanie: „jak kupisz mi jeansy, to zrobię Ci loda” można by w sumie pokrętny sposób określić mianem kultowego. W środowisku większości dorosłych budziło zszokowanie. Wśród znacznej części nastolatków – śmiech lub zażenowanie. Było jednak przede wszystkim prawdziwe… i przerażające. Oddawanie swojego ciała przez nieletnich dla posiadania najmodniejszych spodni, markowego zegarka albo zwyczajnie z nudów, można tylko potępić. Co jednak, jeżeli prostytucja jest jedyną drogą do tego, aby rozpocząć inne życie lub chociażby egzystować na przeciętnym poziomie w obecnym? Co, jeżeli to ostatnia możliwość na ucieczkę od potwora? Na ocalenie siebie i najbliższej osoby? Budzące grozę. A jednak w pełni realne…

 

17:38:00 No comments

„- Nie wymawiaj tego słowa. Oznacza śmierć. Na tym będą oparte reguły gry.

- Naprawdę chcesz to zrobić i zaprosić do gry cały świat?

Przymknął powieki na znak potwierdzenia.”

Koleje losu bywają bardzo przewrotne. Załóżmy, że masz swój szczęśliwy zestaw liczb. Z niezwykłą determinacją używasz go grając w Lotto lub inną zabawę losową, obiecującą wysokie wygrane. Zawsze ten sam. Niezmienny; niezachwianie wierząc w zgarnięcie całej puli pewnego dnia. Przeznaczenie lubi jednak sobie kpić z naszych marzeń – wybrane przez Ciebie numerki padają akurat wówczas, kiedy… wskutek zawirowania, nie bierzesz udziału w grze. Mogłeś być milionerem – i byłbyś nim, gdybyś tylko zagrał, tak jak to czyniłeś zawsze do tej pory. Co robisz? Osuwasz się na kolana przed punktem Lotto, upuszczając kupon wprost w kałużę. Zbierasz cały swój skromny dobytek i opuszczasz mieszkanie, które i tak niedługo zajmie komornik. Zrezygnowany wyruszasz prosto przed siebie, mając w planie iść tak daleko, jak nogi poniosą. I nagle… natrafiasz na kompletnie zapomnianą… żyłę złota. Coś, co kompletnie odmieni Twój los, który jednak miał chyba wobec Ciebie szeroko zakrojone plany – kompletnie inne niż przypuszczałeś. Oto rozpoczyna się Twoja wielka przygoda.


14:17:00 No comments

„Zamek był placem zabaw, domkiem myśliwskim, ale także sceną teatralną.”

Rodziny nigdy się nie wybiera – a czasem dobrze wychodzi się z nią jedynie na zdjęciach. Wówczas gdy mali chłopcy bawili się w chowanego, budowali zamki z piasku i organizowali wyścigi samochodów, kilka lat później odbierając już standardową edukację wraz ze wszystkimi jej wzlotami i upadkami oraz przeżywali swoje pierwsze miłości, pewien rudy młodzieniec wiódł zupełnie inny żywot. Zamiast eksplorowania pojęcia „rozrywka” na wszelkie możliwe sposoby, odkąd nauczył się pojmować świat, znane mu było zgoła inne: etykieta. Zasady, nakazy, przykazy, zakazy i… jeszcze więcej zasad. Trzeba było zachowywać się tak – i nigdy inaczej, być tam – i niekoniecznie tam, gdzie się chciało i mówić jedynie to, co w danej sytuacji jest właściwe; nie zaś to, co aktualnie podsuwał ustom mózg. Ciężko jednak narzekać na taki żywot, jeśli weźmie się pod uwagę, że kilkuletni książę miał absolutnie wszystko, wówczas gdy gdzieś w zupełnie innym miejscu, jakieś dziecko umierało z głodu lub było katowane. Przepych, zbytek i dostatek. Codzienność świata, połyskującego feerią barw. Choć może… tylko odbijającego sztuczne błyski?

 


21:01:00 1 comments

„Śmierć ma swoje długie szpony. Czasem ściąga nimi ludzi z tego świata, a czasem przyciąga innych, by podziwiali jej dzieło.”

Właśnie mija dekada wilka – przez dziewięć ostatnich lat, rok po roku, dokładnie tego samego dnia, jubileuszowy morderca przesyłał rodzinie odciętą i zdeformowaną głowę ofiary, umieszczoną w słoju. W tym roku jednak – dokładnie w dziesięciolecie – panuje złowroga cisza. Czyżby postanowił nie obchodzić makiawelicznie tak wzniosłej rocznicy? Zaprzestał swojej działalności? A może planuje coś jeszcze gorszego i bardziej widowiskowego zarazem? Choć trup, a raczej jego część, bo ani zabójcy, ani zdekapitowanych ciał nigdy nie odnaleziono, co prawda się nie pojawia, stolicą wstrząsają zupełnie inne wydarzenia. Wszystko ma swój początek u samobójstwa zaledwie czternastolatki, która odebrała sobie życie w związku z nader nieszczęśliwą i brzemienną w skutki miłością. Do tego dochodzi jeszcze sprawa zamordowanego w bestialski sposób… księdza. Czyżby te dwie tragiczne sprawy były ze sobą połączone? Media, jak to tylko one potrafią, szybko wietrzą świeżą krew… jej woń czuje jednak również szaleniec, który bynajmniej nie porzucił swojej misji – a jedynie przeszedł swoiste imago i skradając się w cieniu, dalej skrzętnie realizował swój coraz mroczniejszy plan. Barwne postaci, które właśnie zostały zmuszone do wkroczenia na scenę, odegrają na niej bardzo skomplikowane przedstawienie. Psychopacie jednak dokładnie w to graj – wszakże przebieg wydarzeń zaplanował on już w najdrobniejszych szczegółach bardzo dawno temu…

15:37:00 No comments

„Wszystko jest kwestią perspektywy. A możliwości są… cóż, po prostu nieskończone.”

Co by było, gdyby okazało się, że świat, w którym żyjesz, jest tylko jednym z wielu? Gdyby istniały jego inne wersje – mniej lub bardziej różniące się od tej aktualnej? Gdyby okazało się, że w jednej z nich II wojny światowej wcale nie było, w innej Imperium Rzymskie nigdy nie upadło, a w jeszcze odmiennej ludzie nigdy nie ustalili, że ziemia nie jest płaska? Nieskończona ilość możliwości i wariantów, które mogłyby powstać nawet wówczas, gdyby tylko jedna z decyzji podjętych przez daną osobę była zupełnie inna. Wieloświaty bez wątpienia ekscytują, jednak już podróże pomiędzy innymi wymiarami… mogłyby sprowadzić na świat prawdziwą apokalipsę.

19:37:00 No comments

 „On, jako jeden z nielicznych, oświecony. Od niego zależała przyszłość. On musiał być żołnierzem, dowódcą i kulą. On był Ręką Boga.”

Zazdrość, zawiść i nienawiść. Wszechobecne zło i zepsucie. Pożądanie zbrukanego, pragnienie najczarniejszego, chcenie niedozwolonego. Grzechy nienagrodzone karą. Tak być nie może, prawda? Pewnego dnia spotyka Cię jednak wybawienie – Twój miałki żywot, okraszony jedynie czasami spełnianiem chorych żądz na Bogu ducha winnych kobietach, zostaje odmieniony. Ten, któremu wstydzisz się nawet spojrzeć w oczy powierza Ci najważniejszą misję: oczyścić świat z niezasługujących na życie na nim kreatur. Sprawić, że będzie lepszy. Czystszy. Świętszy. To właśnie na to czekałeś od wielu, wielu lat. Powołanie, które zostało stworzone z podszeptów w końcu oblekło się w rzeczywistą postać – nakazującą Ci urealnienie fatum… Zadaniu oddajesz się z pełnym poświęceniem – wszakże przygotowywałeś się do tego od bardzo dawna. Nie wziąłeś jednak pod uwagę jednego czynnika: po drugiej stronie barykady znajduje się ktoś, kto bardzo chce Ci przeszkodzić w zrealizowaniu zadania. I na to jednak szybko tworzysz pewien makiaweliczny pomysł…

13:35:00 No comments
Nowsze posty
Strasze posty

O autorce

O autorce
Żona, kociara, maniaczka thrillerów, wielki ogarniacz życia. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką. Opowiadam historie o historiach. Mail: kierownikoperacyjny.sp@gmail.com 💥

Kategorie

  • książki

Jestem tutaj

Statystyka odwiedzin

Stali czytelnicy

Archiwum

  • ▼  2026 (90)
    • ▼  cze (19)
      • Brandon Mull - Opiekunowie. Zakazana góra - recenzja
      • Walter Miller - Kantyczka dla Leibowitza - recenzja
      • Piergiorgio Pulixi - Ty jesteś prawem - recenzja
      • Szymon Niordu Biadasz - Niechciane przeznaczenie -...
      • Serhii Ratkin - Do głębi siebie - recenzja
      • Monika Klara Krajniak - Skąd ta nienawiść między W...
      • Katarzyna Gacek - Zbrodnia, której nie było - rece...
      • Karolina Żynda - Broken ice - recenzja
      • Camilla Grebe - Ciemność - recenzja
      • A.A. Milewska - Kim jestem? - recenzja
      • Weronika Jaczewska - Twój ruch - recenzja
      • Mariolina Venezia - Tajemnica Serra Venerdi - rec...
      • Michał Kuźmiński - Złodziej czasu - recenzja
      • Bartłomiej Ludwisiak - Belwood Quarry - recenzja
      • Łukasz Piper - Kryształowa wieża - recenzja
      • KN Haner - Tajemnice, które nas niszczą - recenzja
      • Iwona Sowińska - Rzeźbiarz z Maryland - recenzja
      • Magdalena Stępień - Kinnari. W gąszczu Tajlandii i...
      • Jaga Tuliszka - Jak nie teraz, to kiedy? - recenzja
    • ►  maj (20)
    • ►  kwi (10)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (13)
    • ►  sty (10)
  • ►  2025 (296)
    • ►  gru (20)
    • ►  lis (19)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (25)
    • ►  sie (16)
    • ►  lip (22)
    • ►  cze (19)
    • ►  maj (38)
    • ►  kwi (24)
    • ►  mar (36)
    • ►  lut (24)
    • ►  sty (23)
  • ►  2024 (292)
    • ►  gru (18)
    • ►  lis (30)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (27)
    • ►  sie (28)
    • ►  lip (25)
    • ►  cze (20)
    • ►  maj (21)
    • ►  kwi (22)
    • ►  mar (24)
    • ►  lut (29)
    • ►  sty (18)
  • ►  2023 (143)
    • ►  gru (17)
    • ►  lis (20)
    • ►  paź (15)
    • ►  wrz (14)
    • ►  sie (14)
    • ►  lip (15)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (10)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (9)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (5)
  • ►  2022 (31)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (2)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (2)
    • ►  cze (2)
    • ►  maj (2)
    • ►  kwi (3)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (4)
    • ►  sty (3)
  • ►  2021 (60)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (13)
    • ►  cze (9)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
  • ►  2020 (55)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (6)
    • ►  paź (5)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (3)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (6)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (8)
    • ►  mar (6)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (4)
  • ►  2019 (40)
    • ►  gru (4)
    • ►  lis (4)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (4)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (5)
    • ►  kwi (2)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (1)
  • ►  2018 (96)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (8)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (12)
    • ►  kwi (11)
    • ►  mar (13)
    • ►  lut (14)
    • ►  sty (17)
  • ►  2017 (197)
    • ►  gru (6)
    • ►  lis (11)
    • ►  paź (9)
    • ►  wrz (16)
    • ►  sie (24)
    • ►  lip (20)
    • ►  cze (17)
    • ►  maj (19)
    • ►  kwi (16)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (8)
    • ►  sty (33)
  • ►  2016 (81)
    • ►  gru (15)
    • ►  lis (23)
    • ►  paź (17)
    • ►  wrz (11)
    • ►  sie (11)
    • ►  cze (2)
    • ►  lut (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  lis (1)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (1)
    • ►  mar (1)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (2)
  • ►  2014 (18)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (1)
    • ►  paź (1)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  kwi (4)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
    • ►  sty (2)
  • ►  2013 (18)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (4)
    • ►  wrz (1)
    • ►  sie (2)
    • ►  lip (1)
    • ►  cze (3)
    • ►  lut (3)
    • ►  sty (2)
  • ►  2012 (14)
    • ►  gru (1)
    • ►  paź (5)
    • ►  cze (2)
    • ►  kwi (1)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (2)
  • ►  2011 (12)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  lip (1)
    • ►  mar (1)

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates