• Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca

Opowiadam historie o historiach. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką.

 „Przeanalizujmy mój sen sprzed kilku dni, czy nadaje się na powieść z wątkiem kryminalnym.”

Jak to często bywa w życiu, tak i w powieści – istnieją dwie drogi. W tradycyjnym, szkolnym ujęciu narrator może być pierwszoosobowy albo trzecioosobowy (tudzież abstrakcyjny lub wszechwiedzący) i niewiele może w tej materii zaskoczyć. Takie przynajmniej jest założenie, bowiem tutaj właśnie wchodzi Wojciech Wolnicki, cały na czarno i rzuca do czytelnika z zawadiackim uśmiechem: „Tak? No to patrz!”. Maniak mrocznych lektur oczywiście podejmuje rękawicę i nie może wyjść z podziwu, bo oto w końcu otrzymuje coś, czego jeszcze nie grali: historię opowiedzianą przez… głos w głowie głównego bohatera, będącego, notabene, bohaterem jednej z jego powieści. Voilà, chapeau bas i ave – można książkomaniaka zaskoczyć? Jeśli dawniej posługiwało się pseudonimem WW Gregory, to okazuje się, że a i owszem – a i jeszcze jak!


15:20:00 No comments

 „Nieważne, czy pomysł jest dobry czy nie. Naszym zadaniem jest go porządnie zrealizować.”

Jako kilkulatka uwielbiałam kreskówkę o mitologii egipskiej. Szkołę podstawową ukończyłam z oceną celującą, a do gimnazjum poszłam z całą przerobioną podstawą programową – opracowałam podręczniki we własnoręcznych notatkach w przeciągu jednych wakacji. Mrok czasów liceum, których nie wspominam dobrze, rozjaśniały mi jedynie rozszerzone zajęcia z historii. Wskutek życiowej zawieruchy odstąpiłam od zdawania matury z tego przedmiotu, czego do dzisiaj żałuję. Głównym obszarem moich zainteresowań były druga wojna światowa oraz starożytność. Dlatego tak – najnowsza propozycja Adriana Goldsworthy’ego, doktora i pasjonata historii, czyli „Vindolanda” zdecydowanie mi się podobała. Udowadnia ona w dodatku, że w powieści (a nie książce!) historycznej można… zawrzeć motywy rodem z thrillerów. Jak?

13:09:00 No comments

„W naszej pracy bardziej interesuje nas pytanie dlaczego niż kto. Skupiamy się na sprawcy, który został już zatrzymany. Próbujemy dowiedzieć się, w jakim był stanie psychicznym przed popełnieniem przestępstwa. Dlaczego i w jaki sposób doszło do morderstwa?”

Niepodważalnie prawdziwe zdanie brzmi: umysł zabójcy jest fascynujący. Zgodzą się ze mną nie tylko miłośnicy zła, mroku oraz kryminałów i thrillerów, gwarantujących mocne wrażenia, ale również wszyscy, którzy są ciekawi świata. Chyba każdy choć raz zadał sobie pytanie: dlaczego on zabił? Z jakiego powodu ona chwyciła po nóż? Co nim kierowało, że wymordował całą grupę osób? Jak to możliwe? Co powoduje człowiekiem, który decyduje się na pozbawienie życia innego? W pewien pokrętny sposób, chęć uzyskania odpowiedzi na te pytania pociąga. Kusi. Mami. Chcemy wiedzieć… choć nie możemy zrozumieć.

16:31:00 No comments

„Miał milion osobowości mógł je zmieniać i nosić jak szyte na miarę garnitury.”

Utalentowana barmanka, traktująca swój fach jak pasję, jest trochę jak psycholog. Jej zadaniem nie jest tylko mieszanie cieszących podniebienie drinków w idealnie wyważonych proporcjach, ale również trafne czytanie ludzi: odgadywanie ich nastrojów, preferencji i potrzeb. Zabawianie rozmową, kiedy klient tego potrzebuje lub pokrzepiający uśmiech, a może milcząco podany kieliszek czegoś pysznego może przecież zrobić komuś dzień. Opanowałaś to wszystko do perfekcji, krok po kroku dążąc do realizacji swojego marzenia – posiadania czegoś swojego, niezależności i powolnego budowania własnej rzeczywistości. Jako dziecko nie mogłaś nigdzie na dłużej zagrzać miejsca: w związku z fachem Twojego ojca i późniejszą pogonią matki za szczęściem, co rusz przenosiłaś się z miejsca na miejsce. Zgubiłaś już rachubę, w jak wielu miastach mieszkałaś, nie znając kompletnie słowa stałość. W końcu jednak postanowiłaś odciąć się od życia nomady i dzięki własnej upartości odnalazłaś własną tożsamość. Swój dom, samochód i stała praca. Powolne zapuszczanie korzeni, o którym od zawsze marzyłaś. Zaplanowana przyszłość, w której w glorii chwały, ciężko pracując, w końcu otwierasz swoją, cieszącą się renomą restaurację. Sukcesywnie realizując jeden plan po drugim, nie wzięłaś jednak pod uwagę tego jednego, zmiennego czynnika: ludzkiego… który beznamiętnie odbierze Ci wszystko, na co pracowałaś przez wiele lat.

16:18:00 No comments
„Tak. Taką cenę była gotowa zapłacić za zamknięcie w więzieniu człowieka, który odebrał życie jej mężowi i córce.”

Jak wiele jesteś w stanie poświęcić, aby dowiedzieć się, co tak naprawdę stało się z Twoją rodziną? Zaryzykujesz wszystko, stając po drugiej stronie barykady, czy też staniesz w cieniu i będziesz wierzyć w oficjalną wersję? 

„Musisz żyć dalej, ale nie możesz pozwolić się wciągnąć w tę grę. Nie istnieje żadna szansa, żeby (…) wrócili.”

15:46:00 No comments

„Szalona zagrywka na granicy samobójstwa okazała się kluczem otwierającym drzwi do lepszego świata.”

Kiedy najmroczniejsze zło splecie się w ciasnym, śmiertelnym uścisku ze wszystkimi odcieniami szarości psychopatii… powstanie thriller, od którego nie będziesz mógł się oderwać.

„Chyba żadna dwunastolatka nie jest gotowa usłyszeć: daję Ci nocleg, wyżywienie i edukację, ale w życiu nie ma nic za darmo. Kiedy podrośniesz, będziesz musiała wszystko odpracować.”

Dla większości utrata dziewictwa jawi się jako mistyczny moment, który należy celebrować. Jedynie z kimś ważnym, przy kim czujesz się bezpiecznie – w wartej później wspomnienia chwili, w romantycznym otoczeniu, na fali prawdziwego uczucia. Jak jednak pokazuje strona świata, którą powinny pochłonąć piekielne czeluści, nie zawsze wygląda to w ten sposób. Jak zawsze, istnieje również druga strona medalu. Wiesz przecież o tym doskonale. Gdzieś tam zawsze czai się zło, czekając na właściwy moment, aby dopaść Cię w swoje zakrzywione szpony i już nie wypuścić…

14:57:00 No comments

„Myślisz, że możesz na kimś polegać. Myślisz, że wiesz, jak się nazywa, myślisz, że znasz tę osobę od najgorszej strony, ale to ślepota. Po prostu nie przyglądałaś się dość uważnie.”

Sześć lat temu pewna nieustępliwa policjantka odnalazła Cię w kryjówce domu, w którym nieco wcześniej zostały zauważone zmasakrowane zwłoki mężczyzny. Nikt nie wiedział, co tam robiłaś – skrzętnie ukryta przed wzrokiem wszystkich, wynurzająca się z budynku jedynie pod osłoną nocy… po to, aby nakarmić trzymane w klatce psy. Byłaś brudna, niedożywiona i niezasymilowana ze społeczeństwem. Przez nie wiadomo jak długi okres, żyłaś z trupem mężczyzny, który prawdopodobnie wcześniej Cię uprowadził i wielokrotnie wykorzystał – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Musiałaś słyszeć ze swojej skrytki, jak ktoś bestialsko go morduje… Później wiodło Ci się właściwie stabilnie: z bidula trafiałaś do najróżniejszych rodzin zastępczych, by finalnie uciec od każdej z nich i powrócić w to samo miejsce. Nadszedł jednak czas, kiedy chcesz zacząć o sobie decydować. Występujesz do sądu z wnioskiem o stwierdzenie własnej pełnoletności. Jest jednak pewien problem: nawet, jeżeli pamiętasz swoją przeszłość sprzed porwania, milczysz na jej temat. Nie chcesz zdradzić, jak naprawdę się nazywasz, skąd pochodzisz i jak znalazłaś się w domu oprawcy. Chronisz kogoś? Obawiasz się wyjawienia traum, które od lat skrzętnie chowasz pod płaszczykiem obojętności? A może jest jeszcze inaczej? Wszakże dobra dziewczyna w mgnieniu oka może przemienić się w złą…

16:55:00 No comments

„Ten przeklęty sen wciąż do mnie wracał, wciąż prześladował moją duszę. Wiedziałem już, co muszę zrobić, żeby przestał mnie dręczyć. Zabić.”

Nadbrzeżnik – morski potwór z legend, którym bez mała można by straszyć dzieci. Ma wykrzywioną z gniewu twarz i hak zamiast ręki, a jego długa, potargana broda wydziela woń wodnych stworzeń. Najbardziej przerażające są jednak jego oczy: przeszywające na wskroś, widzące każdy brudny sekret i oceniające. Może nawet zdolne rzucić klątwę… Choć rzekomo pochłonęły go szalone wody, dzisiaj w pewien sposób powraca. Na plaży zostaje znaleziony topielec. Niedaleko niego w bunkrze – kolejne zwłoki. Zarówno przy jednym, jak i przy drugim nieboszczyku tkwi symbol Nadbrzeżnika: bransoletka z muszelek. Czyżby stwór z miejskich opowieści istniał naprawdę? A może w okolicy grasuje zafascynowany nim morderca?

15:49:00 No comments

„Czy można było lepiej zdobyć sławę niż przez taki czyn? Otóż nie. Każdy przestępca swoją prywatną misję, ale był jeden wspólny aspekt ich działań. Mianowicie większość podświadomie szukała rozgłosu.”

W Ogrodzie Saskim, pięknym parku miejskim w samym centrum Lublina, tak chętnie wybieranym przez rodziny na spacer i na chwilę wytchnienia przez wszystkich spragnionych wypoczynku w otoczeniu kojącej zieleni, można natrafić na zagubiony przedmiot. Możliwe jest też znalezienie kogoś, z kim w przyszłości nawiążesz bliższą relację, koleżanki do wspólnego joggingu czy partnera na sobotnią randkę. Jest jeszcze inna, wielce makabryczna opcja: odnalezienie zwłok czteroletniej dziewczynki, które ktoś podrzucił tam pod osłoną nocy – w dodatku w towarzystwie spisanej na kartce logicznej zagadki, przeznaczonej właśnie dla Twoich oczu…

15:26:00 No comments
Nowsze posty
Strasze posty

O autorce

O autorce
Żona, kociara, maniaczka thrillerów, wielki ogarniacz życia. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką. Opowiadam historie o historiach. Mail: kierownikoperacyjny.sp@gmail.com 💥

Kategorie

  • książki

Jestem tutaj

Statystyka odwiedzin

Stali czytelnicy

Archiwum

  • ▼  2026 (90)
    • ▼  cze (19)
      • Brandon Mull - Opiekunowie. Zakazana góra - recenzja
      • Walter Miller - Kantyczka dla Leibowitza - recenzja
      • Piergiorgio Pulixi - Ty jesteś prawem - recenzja
      • Szymon Niordu Biadasz - Niechciane przeznaczenie -...
      • Serhii Ratkin - Do głębi siebie - recenzja
      • Monika Klara Krajniak - Skąd ta nienawiść między W...
      • Katarzyna Gacek - Zbrodnia, której nie było - rece...
      • Karolina Żynda - Broken ice - recenzja
      • Camilla Grebe - Ciemność - recenzja
      • A.A. Milewska - Kim jestem? - recenzja
      • Weronika Jaczewska - Twój ruch - recenzja
      • Mariolina Venezia - Tajemnica Serra Venerdi - rec...
      • Michał Kuźmiński - Złodziej czasu - recenzja
      • Bartłomiej Ludwisiak - Belwood Quarry - recenzja
      • Łukasz Piper - Kryształowa wieża - recenzja
      • KN Haner - Tajemnice, które nas niszczą - recenzja
      • Iwona Sowińska - Rzeźbiarz z Maryland - recenzja
      • Magdalena Stępień - Kinnari. W gąszczu Tajlandii i...
      • Jaga Tuliszka - Jak nie teraz, to kiedy? - recenzja
    • ►  maj (20)
    • ►  kwi (10)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (13)
    • ►  sty (10)
  • ►  2025 (296)
    • ►  gru (20)
    • ►  lis (19)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (25)
    • ►  sie (16)
    • ►  lip (22)
    • ►  cze (19)
    • ►  maj (38)
    • ►  kwi (24)
    • ►  mar (36)
    • ►  lut (24)
    • ►  sty (23)
  • ►  2024 (292)
    • ►  gru (18)
    • ►  lis (30)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (27)
    • ►  sie (28)
    • ►  lip (25)
    • ►  cze (20)
    • ►  maj (21)
    • ►  kwi (22)
    • ►  mar (24)
    • ►  lut (29)
    • ►  sty (18)
  • ►  2023 (143)
    • ►  gru (17)
    • ►  lis (20)
    • ►  paź (15)
    • ►  wrz (14)
    • ►  sie (14)
    • ►  lip (15)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (10)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (9)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (5)
  • ►  2022 (31)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (2)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (2)
    • ►  cze (2)
    • ►  maj (2)
    • ►  kwi (3)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (4)
    • ►  sty (3)
  • ►  2021 (60)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (13)
    • ►  cze (9)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
  • ►  2020 (55)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (6)
    • ►  paź (5)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (3)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (6)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (8)
    • ►  mar (6)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (4)
  • ►  2019 (40)
    • ►  gru (4)
    • ►  lis (4)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (4)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (5)
    • ►  kwi (2)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (1)
  • ►  2018 (96)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (8)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (12)
    • ►  kwi (11)
    • ►  mar (13)
    • ►  lut (14)
    • ►  sty (17)
  • ►  2017 (197)
    • ►  gru (6)
    • ►  lis (11)
    • ►  paź (9)
    • ►  wrz (16)
    • ►  sie (24)
    • ►  lip (20)
    • ►  cze (17)
    • ►  maj (19)
    • ►  kwi (16)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (8)
    • ►  sty (33)
  • ►  2016 (81)
    • ►  gru (15)
    • ►  lis (23)
    • ►  paź (17)
    • ►  wrz (11)
    • ►  sie (11)
    • ►  cze (2)
    • ►  lut (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  lis (1)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (1)
    • ►  mar (1)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (2)
  • ►  2014 (18)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (1)
    • ►  paź (1)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  kwi (4)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
    • ►  sty (2)
  • ►  2013 (18)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (4)
    • ►  wrz (1)
    • ►  sie (2)
    • ►  lip (1)
    • ►  cze (3)
    • ►  lut (3)
    • ►  sty (2)
  • ►  2012 (14)
    • ►  gru (1)
    • ►  paź (5)
    • ►  cze (2)
    • ►  kwi (1)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (2)
  • ►  2011 (12)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  lip (1)
    • ►  mar (1)

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates