„Sylurowie to lud wilka, łowcy tak zwierząt, jak i ludzi…”
Właśnie z nich się wywodzisz, jednak teraz żyjesz na krawędzi dwóch
przeciwstawnych światów – tego cywilizowanego i tego, który, jeszcze na wpół
dziki, uważany jest za prymitywny i z definicji gorszy… Pierwszy z nich to
olbrzymie Imperium Romanum - Cesarstwo obejmujące prawie cały znany świat, z
jego monumentalnymi budowlami, bitymi drogami, amfiteatrami, niezrównaną armią
i całym tym sztafażem, którzy każe wierzyć współczesnym, że będzie trwało
wiecznie, gdyż takie są prawidła historii… Nieprzemijające złudzenia aktualnych
zwycięzców…Drugi, Twój rodzinny – związany z ludem zamieszkującym północną
Brytanię, który, podbity przez Rzymian, ukorzył się, zapomniał o swojej dumie i
ugiął kark, oddając Ciebie wraz z wieloma innymi jako zakładników
gwarantujących posłuszeństwo. Ty – pół Rzymianin, pół Bryt – teraz Centurion, a
więc oficer, który za nienaganną służbę niedawnemu wrogowi otrzymał
obywatelstwo Wiecznego Miasta i nowe miano – Tytus Flawiusz Feroks. Centurion –
cóż za zaszczyt! Tworzysz kręgosłup rzymskiej armii, jesteś najwierniejszym z
wiernych, niezmiennie ceniony przez przełożonych i swoich podwładnych. Wraz z
podobnymi sobie odbywasz służbę na krańcach rzymskiej Brytanii. Naprzeciw
Twojej placówki w Vindolandzie rozciągają się ziemie północnego półwyspu –
Kaledonii, gdzie mieszkają dzikie, wolne plemiona Brytów, żyjące tak jak
niegdyś Twój lud, dopóki nie został wbrew swojej woli „ucywilizowany” przez
rzymskich najeźdźców. To w jego obronie zginął człowiek, który dał Ci życie.
Ojciec – odległe wspomnienie, któremu nie poświęcasz wielu myśli… Teraz jego
miejsce zajął obowiązek wobec Imperium oraz Cesarz Trajan. Twoim towarzyszem
niedoli jest Windeks – też Bryt w rzymskiej służbie. Łączy Was prawdziwa męska
przyjaźń, podbudowana uczestnictwem w setkach potyczek, wzajemnym zaufaniem
oraz gorzką wspólnotą losów…



