W starym domu, pod lasem, straszy diabeł swym kut...
Owszem – to autentyczne zdanie z wielowymiarowo wykreowanej, epicko podanej i wszechstronnie komicznej książki fantasy Jakuba Kaczmarczyka (które pada w dodatku w Karczmie pod Rozgrzanym Prętem!). Tylko że z konieczną cenzurą, bo wolność słowa to stworzenie mityczne. Jestem przekonana, że Autor urzekająco niepoprawnej politycznie “Mowy wody”, będącej pierwszym tomem serii “Czteroksiąg magiczny”, wie na temat tych ostatnich absolutnie wszystko. W jego powieści znalazł bowiem miejsce każdy magiczny byt, jaki tylko można zwizualizować. No prawie, bo po przeczytaniu zakończenia, jak przystało na stateczną, inteligentną ponoć trzydziestojednolatkę, tupnęłam gniewnie i rzuciłam światle: where wampir?! Rozumiem, trzeba coś zostawić na deser w kolejnych częściach. PS Poproszę bruneta! Wracając do meritum. Jak się okazuje, dla kogoś o tak złożonej wyobraźni (czym żadna z moich siedemnastu osobowości nie jest zdziwiona) niespełna kompletna plejada jest niewystarczająca. Jeżeli zabraknie Ci czarodziejskich sylwetek, wymyśl własne gatunki! I tak na kartach jednej z najbardziej zwichrowanych i zabawnych historii (z uwagi na notoryczne rujnowanie makijażu łzośmiechami, przez lwią część lektury straszyłam Męża jego brakiem – reklamacje do Pisarza!), jaką miałam okazję czytać, pojawiają się surowo osądzani za oddawanie się nierządowi z innymi gatunkami żaboludzie czy kawadrony. Pierwszego tłumaczyć nie muszę, lecz co do drugiego, wystosuję błędnie zaserwowany apel: chcieć mieć takiego stworka! Wielkość czarnego kota, futrzastość puszystego mruczka, skrzydlatość jednorożca, stopień zabójczości skrzyżowania smoka bojowego z... samym diabłem. Większość stosuje jako broń - coś czuję, że byłoby to moje ulubione zwierzątko domowe. Ot, przystająca do charakteru przytulanka. Pan to narobił, Autorze, proszę mi to teraz wyczarować!
A ja (w oczekiwaniu na morderczą kuleczkę, którą nazwę BierzWroga) zdradzę Ci, dlaczego MUSISZ przeczytać tę książkę. Ostrzegam, śmiechośmierć gwarantowana.
.png)

.png)