Jeśli budzisz się codziennie o tej samej godzinie, znękany tym czy innym koszmarem, jest duża szansa na to, że Twoja podświadomość próbuje Ci coś przekazać. Tym bardziej, jeżeli tak jak Wiktor - główny bohater powieści „4:44” - znajdujesz się aktualnie na życiowym zakręcie. Dawniej postrach ulicy i persona doskonale znana wśród szarości półświatka. Dziś ktoś, kto wespół z przyjacielem prowadzi dobrze prosperującą firmę, powiązaną z przemysłem paliwowym. Jak to jednak często bywa, właśnie wówczas, gdy rzeczywistość wydaje się układać aż nazbyt dobrze, całe na ubawione przybywa Przeznaczenie i postanawia co nieco zamieszać… Ta jedna propozycja nie do odrzucenia powoduje zamęt w myślach i kusi podejrzanie wielkimi korzyściami. Spotkanie u znajomego psychologa właśnie się odbyło, przemyślenia są o wiele spokojniejsze niż kiedyś, postanowienia poprawy wciąż stabilne i dojrzałe - do szczęścia brakuje tylko prawdziwej miłości. Tak się przynajmniej sądzi do czasu, kiedy usłyszy się, że już za moment posiadane bogactwo może być większe, kiedy zbudowane od zera przedsiębiorstwo stanie się graczem, z którym będzie musiał się liczyć absolutnie każdy na skutek wejścia na najsilniej lukratywny rynek… Chyba tylko święty by się nie skusił. Cudowna oferta szybko okazuje się jednak transakcją wiązaną - i to taką z rodzaju skrajnie niebezpiecznych. Czasu do namysłu jest coraz mniej a Ty niemalże słyszysz w głowie, jak uciekają kolejne pieniądze. Co uznasz za wartość nadrzędną, kiedy przyjdzie Ci wybierać pomiędzy ledwie odzyskaną wiarą w ludzi, obiecującą nową znajomością rodem z marzeń sennych i stabilną pracą a… szansą, jaka może już nigdy więcej Ci się nie trafić? Za wycieraczką Twojego samochodu ktoś umieścił już asa kier… lecz czy to tą właśnie kartą z talii się okażesz? Maciej M. Maślak książką skrytą za urzekająco mroczną okładką przenosi czytelnika w zwichrowanie zadumany świat. Taki, w jakim każda decyzja może się okazać skrajnie krytyczna…





