• Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca

Opowiadam historie o historiach. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką.

„Nic, co nieludzkie, nie było mu obce.”

S. Litera, rozpoczynająca dumnie słowa: sprawiedliwość, szczęście, satysfakcja. Zdublowana, budzi jednak po dziś dzień jedynie postrach, przywodząc natychmiastowo na myśl niewyobrażalnie bestialskie obrazy, namalowane przez Schutzstaffel – SS, najbardziej zbrodniczą organizację, która kiedykolwiek powstała. Jej zadanie początkowo jawiło się nader niewinnie - wszakże który z wielkich Niemców nie chciałby chronić Hitlera i otrzymywać za to odpowiednio wysokiej gaży? Kilkanaście osób. Tyle właśnie liczył skład SS u powstania. Szacuje się, że do tej potwornej grupy, która rozgałęziła się na wiele mniej lub bardziej makiawelicznych odłamów, pod koniec drugiej wojny światowej należało ponad… 900 tysięcy osób (choć słowo „osoba” wydaje się w tym przypadku zdecydowanie nieadekwatne). Prawie milion (sic!) „nadludzi”, należących we własnym mniemaniu do jedynej czystej rasy, która powinna zapanować nad całym światem. Niewyobrażalne, prawda?

16:52:00 1 comments

„Wiedza o otaczających Cię ludziach bywa przydatna i trzeba uważnie słuchać i patrzeć dookoła. To sprawia, że można uniknąć kłopotów, przynajmniej niektórych.”

Nieznajomość prawa nie chroni przed jego przestrzeganiem, o czym przekonałeś się na własnej skórze najdotkliwiej, jak tylko można. Mając dwadzieścia trzy lata, poznałeś w biurze ojca atrakcyjną dziewczynę, z którą chciałeś jedynie spędzić miły wieczór. Zdecydowałeś się zabrać ją do oryginalnego baru, jednak już w chwili, w której zaparkowałeś przed nim samochód, wszystko zaczęło się toczyć zupełnie inaczej, niż planowałeś. Z pobliskiej bramy wynurzyło się trzech mężczyzn, którzy szukali zaczepki. Pech chciał, że ją znaleźli. Chcąc zaimponować dziewczynie, nie zignorowałeś skierowanych do Was inwektyw i postanowiłeś się zmierzyć z szefem „bandy”. Odwaga, choć może jednak głupota młodości… Wyprowadziłeś jeden celny cios, który jednak w pełni wystarczył, aby posadzić Cię w więzieniu na pięć długich lat, choć przecież niejako działałeś w obronie własnej. Od chwili zakończenia odbywania wyroku minęło półtora dekady. Niestety, wszystko wskazuje na to, że demony przeszłości postanowiły znów zacisnąć na Twoich ramionach swoje szpony…

17:07:00 No comments

„Strach jest zawsze, kiedy idziemy ku jakiemuś celowi.”

Jesteś kimś niesamowicie ważnym w hermetycznym, futurystycznym (i na wskroś opresyjnym, choć tego akurat jeszcze sobie nie uświadomiłeś) państwie. Pełnisz zaszczytną rolę, będąc terapeutą i psychologiem dla tych, którzy mają spokojnie „wylogować się z tego świata”, aby przysłużyć się ojczyźnie. Choć oznaczeni są jedynie numerami, dbasz o to, aby ich śmierć była komfortowa. W związku z piastowanym stanowiskiem, należy Ci się mnóstwo apanaży, całkowicie niedostępnych dla przeciętnych osób. To właśnie z ich powodu ceni Cię piękna żona – choć chciałbyś wierzyć, że jest zupełnie inaczej. Jako przykładny obywatel, realizujesz powierzone zadania bez zadawania żadnych pytań. Wszystko to jednak do czasu…

17:22:00 2 comments

„Tą linią umownie oddzieliłem świat prawdziwy od stworzonego na obrazie. Jak wiadomo, w normalnym życiu te dwie rzeczywistości, choć istnieją obok siebie, nie przenikają się nawzajem, chyba że to sobie wyobrazimy.”

Na początku było słowo. Ale… jakie? Świat, w który wierzysz, może przestać istnieć na niezliczoną ilość sposobów. Co jednak, gdybym powiedziała Ci, że wszystko, co Cię otacza, jest… namalowane? Naniesione pociągnięciami pędzla utalentowanego artysty, tworzącego obraz rzeczywistości według własnych preferencji i aktualnej weny? Wyobrażasz sobie cały ten chaos, który zapanowałby, jeśli ludzie dowiedzieliby się, że… tak naprawdę zostali stworzeni farbą? Czysta abstrakcja? A może jednak niekoniecznie.

14:18:00 1 comments

„(…) uświadomiłem sobie, że cały świat jest zbudowany z szalonych pomysłów, że jego dzieje to nic innego jak niekończący się pochód szalonych pomysłów.”

Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia. Obecnie marka Nike określana jest mianem trzynastej najbardziej wartościowej na świecie, a jej majątek szacuje się na ponad 109 miliardów (!) dolarów. Tym większe zdziwienie może budzić fakt, że tak naprawdę jej powstanie… jest dziełem zupełnego przypadku!

„Człowiek, który przenosi góry, zaczyna od kamyków.”

14:35:00 1 comments

„Jesteśmy tylko tym, w co postanawiamy wierzyć, ale wszystko to i tak miraż, zniekształcony, niewyraźny, lśniący gdzieś w oddali, co chwilę zmieniający wygląd. Pokazujący nam dokładnie to, co chcemy widzieć, kiedy chcemy to zobaczyć.”

Osiemnaście miesięcy. Tyle dokładnie miał Twój synek Mason, kiedy zniknął z dziecięcego łóżeczka. Po spokojnym poprzednim wieczorze, tego poranka absolutnie nic nie zwiastowało tragedii. W nocy utuliłaś go do snu, czytając jedną z bajek i nucąc ulubioną kołysankę. Przespałaś spokojnie kilka godzin, ciesząc się tym, że kiedy wstałaś dziecko jeszcze się nie obudziło – w związku z czym mogłaś złapać chwilę oddechu, wypić kawę i przeczytać wiadomości. Zaniepokojona tym, że mały jeszcze nie domaga się Twojej uwagi, dwie godziny po własnej pobudce zajrzałaś w końcu do jego pokoju, otwierając tym samym drzwi największej tragedii, jaka może spotkać każdą matkę, na oścież. Łóżeczko było puste, a znajdujące się za nim okno – otwarte. Nigdzie żadnych śladów. Ani dziecka, ani obcego intruza, który mógłby je porwać. Śledztwo szybko utknęło w martwym punkcie. Poszukiwania i przesłuchania spełzły na niczym, a w elektronicznej niani akurat tej nocy wyczerpały się baterie. Podejrzenia szybko padają na Ciebie i Twojego męża – jednak przecież żadne z Was nigdy nie skrzywdziłoby niespełna dwuletniego Masona, prawda?

14:59:00 No comments

„Nie pytaj, kiedy. Miesiąc, rok, dekadę. Nie wiem, ile to potrwa. Wiem jedynie, że wróci.”

Możesz próbować uciec, jednak to całkowicie bezskuteczne. Twoje demony zawsze podążą za Tobą. Przeszłe wydarzenia, rzutujące na to, kim teraz jesteś, odcisnęły na Tobie niezaprzeczalne piętno. Miłość i nienawiść, dwa najsilniejsze uczucia, które oddziela od siebie jedynie niezauważalna, wręcz rachityczna kreska, opętawszy Cię nawet i tylko raz, będą Ci towarzyszyły aż po kres Twoich dni. A ten, cóż, może nastąpić o wiele szybciej niż myślisz…

17:17:00 No comments

Dawniej wielokrotnie byłam ofiarą. Nigdy więcej. Dziś jestem drapieżnikiem. Nie każda osoba jest jednak na tyle silna, aby przejść taką transformację…

„Nie powstrzymasz ciem od wlatywania w ogień.”

Znajdujesz się w najtrudniejszym momencie swojego życia. Jesteś w trakcie burzliwego rozwodu. W grę wchodzi nie tylko podział wspólnego, pieczołowicie budowanego majątku, ale również podzielenie się opieką nad dziećmi. Walczysz niczym lwica, aby dostać to, na co we własnym mniemaniu w pełni zasługujesz. Całą swoją energię i uwagę koncentrujesz na czekających Cię sądowych bataliach. Rozwód jest brzydki i nierzadko wyciąga z ludzi to, co w nich najgorsze. Pranie rodzinnych brudów wśród prawników jest jednak najłatwiejszym, co Cię czeka…

15:18:00 No comments

 „Noc taka ciemniejsza bez Ciebie. Pusta. Jestem nieco bardziej wkurzony i smutny. Jestem tylko trochę bardziej wrażliwy. Jestem nie do zniesienia. Błagam, obudź się.”

Zamiast kojącego blasku dobrze znanych lamp, ostre światło jarzeniówek. Twardy materac, a nie ulubione, wygodne łoże. Do tego zupełnie obce dźwięki – maszyn, które dbają o monitorowanie Twojego stanu zdrowia. Boli Cię całe ciało, a coś w Twojej duszy umarło bezpowrotnie. A może postanowiło się dopiero narodzić? Nie wiesz, podobnie jak i wielu innych rzeczy, kiedy w końcu budzisz się w szpitalnej sali, ku ogromnej uciesze wszystkich tam zgromadzonych. Jeszcze więcej nie pamiętasz – zupełnie, jak gdyby ktoś odarł Cię z ogromnych fragmentów przeszłości, pozostawiając jedynie jej strzępki. Zapomniałaś, jaka jest pora roku i jak bardzo kochasz muzykę. Utonęły gdzieś wizje Twoich przyjaciół i minionych wakacji. Kiedy jednak tylko spoglądasz w róg pomieszczenia, jesteś pewna jednego: pamiętasz o tym, co najważniejsze. Bezcenne. Kiedy Twoje brązowe tęczówki napotykają jego ciemne uświadamiasz sobie, że nie musisz wiedzieć nic innego – poza tym, że Dominic wciąż jest tam, gdzie jego miejsce, przy Tobie.



21:21:00 No comments
Nowsze posty
Strasze posty

O autorce

O autorce
Żona, kociara, maniaczka thrillerów, wielki ogarniacz życia. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką. Opowiadam historie o historiach. Mail: kierownikoperacyjny.sp@gmail.com 💥

Kategorie

  • książki

Jestem tutaj

Statystyka odwiedzin

Stali czytelnicy

Archiwum

  • ▼  2026 (90)
    • ▼  cze (19)
      • Brandon Mull - Opiekunowie. Zakazana góra - recenzja
      • Walter Miller - Kantyczka dla Leibowitza - recenzja
      • Piergiorgio Pulixi - Ty jesteś prawem - recenzja
      • Szymon Niordu Biadasz - Niechciane przeznaczenie -...
      • Serhii Ratkin - Do głębi siebie - recenzja
      • Monika Klara Krajniak - Skąd ta nienawiść między W...
      • Katarzyna Gacek - Zbrodnia, której nie było - rece...
      • Karolina Żynda - Broken ice - recenzja
      • Camilla Grebe - Ciemność - recenzja
      • A.A. Milewska - Kim jestem? - recenzja
      • Weronika Jaczewska - Twój ruch - recenzja
      • Mariolina Venezia - Tajemnica Serra Venerdi - rec...
      • Michał Kuźmiński - Złodziej czasu - recenzja
      • Bartłomiej Ludwisiak - Belwood Quarry - recenzja
      • Łukasz Piper - Kryształowa wieża - recenzja
      • KN Haner - Tajemnice, które nas niszczą - recenzja
      • Iwona Sowińska - Rzeźbiarz z Maryland - recenzja
      • Magdalena Stępień - Kinnari. W gąszczu Tajlandii i...
      • Jaga Tuliszka - Jak nie teraz, to kiedy? - recenzja
    • ►  maj (20)
    • ►  kwi (10)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (13)
    • ►  sty (10)
  • ►  2025 (296)
    • ►  gru (20)
    • ►  lis (19)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (25)
    • ►  sie (16)
    • ►  lip (22)
    • ►  cze (19)
    • ►  maj (38)
    • ►  kwi (24)
    • ►  mar (36)
    • ►  lut (24)
    • ►  sty (23)
  • ►  2024 (292)
    • ►  gru (18)
    • ►  lis (30)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (27)
    • ►  sie (28)
    • ►  lip (25)
    • ►  cze (20)
    • ►  maj (21)
    • ►  kwi (22)
    • ►  mar (24)
    • ►  lut (29)
    • ►  sty (18)
  • ►  2023 (143)
    • ►  gru (17)
    • ►  lis (20)
    • ►  paź (15)
    • ►  wrz (14)
    • ►  sie (14)
    • ►  lip (15)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (10)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (9)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (5)
  • ►  2022 (31)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (2)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (2)
    • ►  cze (2)
    • ►  maj (2)
    • ►  kwi (3)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (4)
    • ►  sty (3)
  • ►  2021 (60)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (13)
    • ►  cze (9)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
  • ►  2020 (55)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (6)
    • ►  paź (5)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (3)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (6)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (8)
    • ►  mar (6)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (4)
  • ►  2019 (40)
    • ►  gru (4)
    • ►  lis (4)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (4)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (5)
    • ►  kwi (2)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (1)
  • ►  2018 (96)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (8)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (12)
    • ►  kwi (11)
    • ►  mar (13)
    • ►  lut (14)
    • ►  sty (17)
  • ►  2017 (197)
    • ►  gru (6)
    • ►  lis (11)
    • ►  paź (9)
    • ►  wrz (16)
    • ►  sie (24)
    • ►  lip (20)
    • ►  cze (17)
    • ►  maj (19)
    • ►  kwi (16)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (8)
    • ►  sty (33)
  • ►  2016 (81)
    • ►  gru (15)
    • ►  lis (23)
    • ►  paź (17)
    • ►  wrz (11)
    • ►  sie (11)
    • ►  cze (2)
    • ►  lut (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  lis (1)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (1)
    • ►  mar (1)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (2)
  • ►  2014 (18)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (1)
    • ►  paź (1)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  kwi (4)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
    • ►  sty (2)
  • ►  2013 (18)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (4)
    • ►  wrz (1)
    • ►  sie (2)
    • ►  lip (1)
    • ►  cze (3)
    • ►  lut (3)
    • ►  sty (2)
  • ►  2012 (14)
    • ►  gru (1)
    • ►  paź (5)
    • ►  cze (2)
    • ►  kwi (1)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (2)
  • ►  2011 (12)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  lip (1)
    • ►  mar (1)

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates