sobota, 24 września 2011

Kilka błyszczykowych recenzji :)

Cześć Kochane :*. Wiem, wiem, fakt ile ostatnio Wam piszę na temat błyszczyków wskazuje bez wątpienia na to, iż jestem błyszczykoholiczką. I nie ma w tym niestety ziarna kłamstwa. Po prostu uwielbiam podkreślać usta błyszczykami i widzieć, iż są one błyszczące, ale i promienne i że przykuwają uwagę. Ostatnio pisałam o błyszczykach w słoiczku od Kobo, wcześniej o błyszczykach Kobo z pędzelkiem. Dzisiaj pojawiam się z recenzją błyszczyków od Sensique, błyszczyka Safari i jeszcze innego modelu od Kobo. Powinnam chyba kupić sobie nową kosmetyczkę na błyszczyki. Nawet nie chyba. Zdecydowanie :D.

Cała grupka do recenzji na dzisiaj :




Kobo Perl'n'Mineral 116 strawberry :



Safari :



Sensique Colofrul Dream Lip Gloss :

300 :



301 :



303 :



305 :



306 :



Przechodząc do recenzji :

Kobo :
+ zdecydowanie moja ulubiona marka ostatnimi czasy
+ nadaje ustom nieziemski połysk na wiele godzin
+ łatwy w aplikacji
+ wydajny
+ wygładza i nawilża usta; wygładzenie zaś optycznie je powiększa
+ zawiera 7 minerałów, woski i olejki
+ przyjemnie pachnie
+ podoba mi się jego konsystencja, nie zawiodłam się na Kobo jeszcze ani razu i mam nadzieję, iż tak pozostanie :)
Jestem na TAK. Dostępny w Drogeriach Natura w cenie 18 zł.

Safari :
+ ciekawy neonowy kolor
+  nie przytłacza ust
+ nie posiada błyszczących drobinek - dobra opcja dla tych, którzy ich nie lubią
+ przepięknie! pachnie
+ bardzo dobra cena
+ idealny do niewielkiej torebki :)
- nie utrzymuje się na ustach specjalnie długo
Do kupienia tutaj : http://quiz.pl/sklep/index.php?cPath=2_19 za jedyne 2,47.

Sensique :
+ utrzymują się na ustach przez długi czas
+ przyjemnie pachną
+ każdy z nich zawiera migoczące w słońcu drobinki
+ nie są ani za małe ani za duże, wydajne
+ seria jest rozbudowana i z pewnością każdy wybierze jakiś kolor dla siebie
+ efekt rozświetlenia i wygładzenia ust
+ świetna cena
- niestety, posiadają drobny minus i trochę wysuszają usta (co jednak prosto da się zniwelować, chociażby nakładając na noc na usta krem nivea)
Do zdobycia w Drogeriach Natura w cenie 8 zł.

Kilka słów o poszczególnych kolorach Sensique :
300 : typowy nude, nieco perłowy, nadaje ustom jeden z najmodniejszych ostatnio kolorów.
301 : lekki, przejrzysty nude, nadający ustom bardzo delikatnie podkreślony wygląd, uwielbiam go.
303 : także bardzo przejrzysty, blady róż, wydobywający piękno naturalnego koloru ust.
305 : najbardziej wyrazisty i zbliżony do szminki z kolorów jaki nabyłam, bliski leśnej ciemnej czerwieni.
306 : przejrzysty, malinowy, z mnóstwem drobinek.

Który podoba Wam się najbardziej? :) Może same któryś z nich posiadacie? :)

piątek, 23 września 2011

Przedłuż włosy z cosmoshop.pl

Witam Kochane. ;-) Obiecywałam tą recenzję już dawno dawno temu i wiem, że wciąż ją odkładałam, ale tyle ostatnio się dzieje... Wiem jednak, iż wiele z Was ciekawi przedłużanie włosów, dlatego wreszcie mam czas szczegółowo rozwinąć temat. Włoski z Cosmoshop.pl były moim pierwszym zestawem do przedłużania włosów i cieszę się nimi dokładnie od 29 sierpnia, czyli przez niespełna miesiąc. Tak długie i różnorodne testy pozwoliły mi się z nimi idealnie zapoznać, zrobić różne zdjęcia i ujęcia, dlatego też mogę napisać rzetelną recenzję. :)

Na początek kilka słów o stronie Cosmoshop.pl - zajmują się oni sprzedażą włosków syntetycznych i naturalnych - zestawów clip in do przedłużania całych włosów, kolorowych pasemek, nawet końskich ogonów. W swojej ofercie posiadają włoski długości od 25 do aż 60 cm. Posiadają paletę podstawowych barw włosków (głęboki czarny, ciemny brąz, średni brąz, złoty blond, jasny blond i bardzo jasny blond) ale także inne kolory, które można dostać na specjalne zamówienie (np. balejaże). Kolorowe pasemka do ożywienia fryzury występują w kolorach - niebieskim, różowym, fioletowym, czerwonym, turkusowym i zielonym. Do wyboru włosy proste lub falowane. Do każdej przesyłki dołączona jest szczegółowa instrukcja użytkowania - fajna rzecz dla osób, które jeszcze nigdy nie przedłużały włosków.

Kilka słów na temat mocowania i utrzymywania się włosków :
Na początku żywiłam pewne obawy - że włoski będą się zsuwać, że będzie widać taśmy, że będą bardzo wypadać. Na całe szczęście jednak pomyliłam się dość pozytywnie. Przedłużanie włosków zajmuje mi średnio 15-20 minut (wliczając w to prostowanie moich naturalnych włosów) - czym dłużej posiadam taśmy, tym krócej je mocuję. Ich założenie zaczynam od starannego wyprostowania swoich włosów (niewskazane jest wywijanie końcówek na zewnątrz, zawsze do wewnątrz). Dopinanie włosków zaczynam od tyłu (od taśmy z trzema klipsami, szerokości 15 cm. Z tyłu głowy, niedaleko nad karkiem robię poziomy przedziałek, resztę włosów nad nim wiążę. Odpinam spineczki, mocuję na włosach, lekko zapinam. Z kitki wysuwam trochę włosów nad taśmą i mocuję na nich kolejną, także z trzema klipsami, szerokości 20 cm. Powtórnie wypuszczam wyżej trochę włosków i dopinam nad dwudziestocentymentrową taśmę drugą o szerokości 15 cm. Pozostałe włoski zebrane z tyłu puszczam luźno na taśmy i lekko tapiruję. Doczepianie włosków po bokach głowy zawsze zaczynam od lewej strony. Zbieram część włosów pozostawiając cienkie pasma nad uchem i mocuję tam taśmę z dwiema spinkami o szerokości 10 cm. Wypuszczam z zebranych włosów jedno pasmo i mocuję na nim najwęższą, 5 cm taśmę, mniej więcej na wysokości skroni. To samo robię ze strony prawej. Na koniec całość włosków lekko prostuję. Tak wykonana fryzura bez problemu utrzymuje się od rana do wieczora, taśmy bardzo rzadko się zsuwają, chyba że przypadkowo zostaną mocniej pociągnięte. Jedynym problemem, jaki z nimi miałam był wiatr - czasem widać było taśmy, ale podejrzewam, iż jest to spowodowane tym, iż mam dość cienkie włosy. Nie widać przejścia z włosów swoich na doczepiane, ponieważ są to w 100% włosy ludzkie.

Kilka słów o samych włoskach :
Posiadam zestaw długości 45 cm w kolorze średniego brązu. Jeszcze ich nie myłam, ponieważ tego nie wymagają. Nie przetłuszczają się. Zastanawiam się jednak nad nałożeniem niewielkiej ilości jedwabiu - nie plączą się, aczkolwiek końcówki lekko się poniszczyły. Przeżyły już nie jedno prostowanie, można je też idealnie zlokować przy pomocy prostownicy - często korzystam z tej metody i jestem bardzo zadowolona. Ze wszystkich taśm wypadło mi tylko kilka włosków, nie są to więc jakieś duże ubytki. Same taśmy są bardzo solidnie zszyte, spineczki są niewielkie, przez co nie widać ich we włosach. Nie obciążają też moich naturalnych włosów, doczepianie na całe szczęście im nie szkodzi. Jestem też zadowolona, iż naprawdę nie są przemieszane z syntetykami, nie błyszczą się i nie wyglądają sztucznie. Jestem z nich zadowolona i mam nadzieję, iż jeszcze długo się nimi pocieszę. (:

Zdjęcia :
Zdjęcia włosków, kiedy je dostałam, znaleźć możecie tutaj : http://fashionery.blogspot.com/2011/08/trzy-wspaniae-przesyki-i-makijaz.html
Pewnie jesteście ciekawi jak wygląda często spotykane "przed" i "po", dlatego pokażę Wam kilka moich fotek, nim przedłużałam włosy i kilka z taśmami od cosmoshop.

Przed :



Po :














I co sądzicie? :) Zdecydowanie polecam. Zajrzyjcie na www.cosmoshop.pl. Do usłyszenia niebawem.

środa, 21 września 2011

Błyszczyki w słoiczku od Kobo i przesyłka :)

Witam Kochane. ;-) Boże, jakaż jestem zabiegana ostatnio. Do czwartej byłam w szkole, przebrałam się, pobiegłam do brata na wywiadówkę, zrobiłam kolację, wyszłam z psem... Usiłuję zwalczyć straszny ból głowy, w sumie nie mam czasu nawet na jedzenie. Dzisiaj recenzja przepysznych błyszczyków od Kobo (tak w nawiasie, szkoda, że dostępne są tylko w Drogeriach Natura) i zdjęcia nowych włosków. Jest to już mój trzeci zestaw - posiadam clipy od cosmoshop.pl, cameronhair.pl i tym razem przyszła kolej na doczepiane.pl :). W weekend przyrzekam recenzję włosków, które dostałam jako pierwsze, czyli tych z Cosmohopu. Zalegam już z tą recenzją dość długo, od długiego czasu ją planuję, ale po prostu nie mam czasu jej napisać. 

Najpierw przesyłka od doczepiane.pl :). Zawierała one śliczne naturalne włoski, osiem taśm, o długości 50 cm, w kolorze średniego brązu. Do paczki dołączona została ciekawa obrączka - miesiące można przesuwać :).








Mam nadzieję, iż będą się spisywać równie dobrze, jak moje dwa pozostałe zestawy clipów. :) Przechodząc do recenzji błyszczyków Kobo Professional Color Glossy Lips.







Nabyłam trzy różne kolory - magic, disco i sexy. Po powiększeniu każdego zdjęcia możecie zobaczyć, który jest który, no chyba, że ktoś ma sokoli wzrok i widzi bez powiększania :). A tak sprawują się na ustach (po dwa zdjęcia każdego koloru w kolejności - magic, disco, sexy) :







Kilka słów od producenta : Efekt przepięknego migotania na ustach dzięki drobinkom i perłą rozświetlającym. Trójwymiarowy efekt koloru. 
Co sama mogę powiedzieć o błyszczykach? Wprost je uwielbiam. Utrzymują się na ustach przez długi, długi czas, apetycznie pachną, aż chce się je zlizać :D. Mam wrażenie, iż odżywiają i wygładzają usta, nie przesuszają ich jak niektóre błyszczyki. Drobinki optycznie powiększają usta i przepięknie skrzą się na słońcu (którego niestety coraz mniej...). Dodatkowym plusem jest duża wydajność, taki słoiczek to 14 ml cudnego kolorku. Lubię także ich kremową konsystencję. Minusy? Żadnych nie zauważam, pomijając brak pędzelka. Aplikacja palcem nie jest do końca praktyczna i wygodna.

Kilka słów o poszczególnych kolorach :
- 310 magic :  kojarzy mi się z leśną, malinową czerwienią, nie potrafię tego inaczej objaśnić, nie przytłacza ust, pomimo dość intensywnego koloru, dobry dla wielbicielek tej lżejszej czerwieni.
- 311 disco : zdecydowanie mój ulubiony z tych trzech błyszczyków, co zresztą widać na zdjęciach <3, przepiękny lekki róż z mnóstwem drobinek, podkreślający naturalne piękno ust; obawiam się, iż szybko mi się skończy i polecam dla tych pań, które stawiają na mocny makijaż oczu.
- 312 sexy : najbardziej intensywny z tych trzech kolorów, zdecydowanie czerwony, wyglądem przypomina nieco płynną szminkę, co być może nie do końca widać na zdjęciach, dobre wyjście przy lekko pomalowanych oczach (np. podkreślonych jedynie kreską).

Gdzie nabyć? W Drogeriach Natura, w cenie zaledwie 17 zł. Zdecydowanie polecam, strasznie zaprzyjaźniłam się z kosmetykami tejże firmy. :)
Pozdrawiam.