wtorek, 26 czerwca 2012

Lato z Sensique - nowa kolekcja

Hej Kochane. ;-) Odnośnie komentarzy pod poprzednią notką- mam zamiar zejść do blondu. To, co widzicie na mojej głowie to tylko etap przejściowy. ;-) A dzisiaj na temat nowej kolekcji Sensique, która w drogeriach Natura i Aster dostępna będzie już od 28 czerwca.

W kolekcji znajdziecie:
- hipoalergiczne bronzery Summer Bronze z witaminą E i filtrem UV w czterech odcieniach bez parabenów, gwarantujące satynowe wykończenie makijażu w cenie 9.99
- hipoalergiczne róże Summer Blush z witaminą E i filtrem UV, dające efekt rozświetlenia w dwóch odcieniach i cenie 9,99
- pomadki Summer Lips z witaminami AEC chroniące przed słońcem z filtrami UV w trzech kolorach za 7.99
- wodoodporna mascara XXL waterproof z silikonową szczoteczką, która zarówno pogrubia jak i wydłuża, przy czym nie skleja rzęs za jedyne 10.99

A jak idealnie przystosowana na lato kolekcja wygląda? Już pokazuję. :)









Co nabyłybyście najchętniej?
xoxo

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Szaleństwo w Drogeriach Natura

Hej Kochane. ;-) Dzisiaj mam dla Was bardzo miłą informację. Często recenzuję tutaj kosmetyki z Drogerii Natura- np. marek Kobo, My secret czy Sensique. Dzisiaj jednak niespodzianka- w Drogerii Natura trwają bowiem wyprzedaże i to naprawdę okazyjne! Promocja trwa od 14 do 27 czerwca- spieszcie się, bo niewiele czasu już pozostało a naprawdę warto. Setki kosmetyków mają obniżone ceny. Między innymi:

Sensique:
- pomadki Satin touch za 4.99

- błyszczyki Trendy colour za 5.99

- smakowe błyszczyki Juicy gloss za 4.99


My secret:
- lakiery z kolekcji wiosna/lato 2012 z kolekcji Paradise Lagoon za 4.49

- paletki pięciu cieni z tejże samej kolekcji za 9.99

- błyszczyki Star gloss za 7.49

- sypkie cienie star dust za 4.49



Kobo:
- pomadki Fashion colour oraz Extreme gloss za 9.99
- konturówki do ust za 7.99
- pudry sypkie za 16.99
- pudry prasowane za 13.99


Co nabędziecie? :)
xoxo

(zdjęcia: google grafika)

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Rimmel scandal eyes wersja wodoodporna

Hej Kochane. ;-) Dzisiaj recenzja nowego tuszu od Rimmela. Mam nadzieję, iż poniedziałek mija Wam równie spokojnie jak mnie. Z chęcią jednak przywitałabym piątkowe popołudnie. Popadłam ostatnio w kosmetyczną manię, wymiany na Wizażu to już przyzwyczajenie. Dzisiaj stuknęło mi tam 7550 postów. ;) Ale, bez dygresji.

Dzisiaj o wodoodpornej wersji tuszu Rimmel, którą gościmy na rynku od niedawna. O wersji zwykłej pisałam już dawno temu, notkę możecie znaleźć tu: http://fashionery.blogspot.com/2011/11/rimmel-scandal-eyes-czyli-moj-najnowszy.html Wodoodporną wersję tegoż tuszu znajdziecie w cenie około 20 zł w Internetowych drogeriach. Nie wiem jak to wygląda w mieście. ;-) Więc, na początek jak zawsze zdjęcia.




Tusz wizualnie wygląda jak poprzednia wersja- tylko napis na buteleczce połyskuje neonowym niebieskim. Szczoteczka tak samo duża- dla niewprawionych może być niebezpieczna dla oczu, ja wprost ją uwielbiam- wystarczy się przyzwyczaić. Jak to nowy tusz- nabiera go trochę za dużo, ale nie skleja rzęs tak jak poprzednia wersja- fajnie wydłuża, pogrubia, podkreśla. Odnośnie wodoodporności- pot, krew ani łzy mu nie straszne, czyli na basen i upały się przyda. ;) Mleczko do demakijażu radzi z nim sobie jednak bez problemów, mogę polecić.

A Wy macie ten tusz, lub jego poprzednią wersję?
xoxo

sobota, 9 czerwca 2012

Radical- kuracja na porost włosów

Witajcie Kochane. ;-)) Dzisiaj długo zapowiadana recenzja, która z pewnością zaciekawi wszystkie włosomaniaczki, jaką ja też od jakiegoś czasu jestem. ;-)) Kurację skończyłam jakiś czas temu, w końcu zbieram się więc za opisanie wszystkiego. Najpierw jednak zdjęcia.






Punkty styczne- przede wszystkim wszystkie kosmetyki poza serum witaminowo-ziołowym są bardzo wydajne. Zapachy mają lekkie, ziołowe i nie ma najmniejszych problemów, żeby wypłukać je z włosów. Stosowane razem tworzą skoncentrowaną kurację, która jest naprawdę skuteczna- sprawiła, iż moje roztrajające się, zniszczone i zbuntowane włosy zaczęły szybciej rosnąć i nawet błyszczeć (cud nad cudami). Są łatwo dostępne- drogerie, apteki, nawet w małych miasteczkach jak moje.

Serum witaminowo ziołowe- moim zdaniem tubeczka jest trochę za mała. Nakładana po myciu na końcówki, starczyła mi tylko na kilka użyć. Zapach przyjemny, konsystencja kremowa. Nakładałam je zawsze po myciu, zamiast odżywki na mniej więcej 5 minut. Zdecydowanie wygładza końce i sprawia, że włosy można bez problemów rozczesać. Kosztuje około 12 zł. 

Mgiełka wzmacniająca- zdecydowanie hit, moja nowa ulubiona odżywka w sprayu! Stosowałam ją po umyciu, przed rozczesaniem. Jedyne, czego mi brakowało to tego, żeby ułatwiała rozczesywanie. Nic z tego, aczkolwiek włosy świetnie się po niej błyszczały, szybciej rosły i stały się bardziej lejące. Bardzo, bardzo wydajna, miałam ją chyba ponad miesiąc. Cena około 7 zł.

Odżywka wzmacniająco regenerująca- stosowałam ją jako wcierkę- po myciu nacierałam nią skórę głowy i rzeczywiście odrost szybciej się zwiększał, pojawiło się też trochę tak zwanych baby hair, co niezmiernie mnie cieszy. Jedyny minusik- buteleczka odkręcana i bez dozownika, przez co jest troszkę trudna w użyciu. Świetna rzecz dla osób, chcących zapuścić włosy. Cena około 12 zł. 

Szampon wzmacniający- jestem bezapelacyjnie zakochana. Wydajny, nie trzeba było wiele go używać. Włosy po użyciu miękkie, pachnące, o zdrowym połysku. I przede wszystkim, bez elektryzowania się i żadnego obciążenia. Wypłukuje się z włosów bez żadnego problemu, konsystencja lekka. Cena to około 9 zł.

Ampułki przeciw wypadaniu- w opakowaniu znajduje się 15 słoiczków i dozownik. Jeden słoiczek starczył mi na dwa użycia. Po rozczesaniu włosów wcierałam ampułki w skórę głowy. Włosy absolutnie nie były obciążone. Wręcz przeciwnie- odżywione, lśniące, lejące. Odrost miękki, włosy wreszcie zaczęły szybciej rosnąć. Myślę jednak, że nie jest to tylko sprawka ampułek, ale i całej połączonej kuracji, która fajnie się wzajemnie uzupełnia. Cena około 35 zł.

Miałyście styczność z którymś z powyższych produktów? Co sądzicie? :)
xoxo

środa, 6 czerwca 2012

Cienie Butterfly, żel pod prysznic Palmolive aroma therapy

Witajcie Kochane. Tak, tak, tak! Nareszcie długi weekend i co najmniej kilka notek w planach- targ książek, recenzja Radical... zobaczymy co jeszcze. ;) Dzisiaj parę słów na temat kosmetyków ze strony http://wizaz24.pl - cieni w niebieskościach firmy Butterfly oraz różowego żelu pod prysznic Palmolive.
Tradycyjnie, na początek zdjęcia produktów, o których zaraz opowiem. ;)