Biżuteria Jubileo

poniedziałek, 28 listopada 2011

Witajcie Kochane. ;-) Dzisiaj w poście na temat sklepu z biżuterią, o którego istnieniu dowiedziałam się dopiero dzisiaj - strata wielka, bo mają naprawdę szeroki wybór sztucznej biżuterii w dobrych cenach. Poza tym pokażę Wam moje nowości - trzy lakiery Orly (w których jestem totalnie zakochana) i mikołajkowy prezent od marki Adidas. Najlepszy widok na świecie - wrócić zmęczonym ze szkoły i zobaczyć dwie przesyłki, leżące na biurku. ;-)

Moje wybory

Czytaj dalej »

Włosy dłuższe z doczepiane.pl

piątek, 4 listopada 2011

Witajcie, Kochane. Jak zapewne pamiętacie, jakiś czas temu recenzowałam zestaw włosów clip in. Nie poprzestałam jednak na jednym i tak obecnie w mojej kolekcji są aż cztery zestawy do przedłużania włosów, wszystkie w kolorze średniego brązu. Włoski od cosmoshop.pl zostały już szczegółowo zrecenzowane, dzisiaj kolej na zestaw stosunkowo młodej firmy, sprzedającej zestawy do przedłużania - doczepiane.pl. Posiadają oni w swojej ofercie włoski o trzech długościach i trzech różnych wagach - 40 cm (70g), 50 cm (100g) i 55 cm (120 g). Ja posiadam zestaw, mający centymetrów pięćdziesiąt. W sklepie znajdziecie 8 bardzo naturalnych kolorów, a więc myślę, iż każda kobieta, chcąca szybko i efektownie przedłużyć włosy, znajdzie na tej stronie odpowiedni zestaw dla siebie. Do zamówienia zostaje dołączony pierścionek ze stali szlachetnej, sama taki mam i bardzo mi się podoba, znajdziecie go w notce, w której pisałam o owej przesyłce - http://fashionery.blogspot.com/2011/09/byszczyki-w-soiczku-od-kobo-i-przesyka.html

Recenzję zacznę od zdjęć, aczkolwiek jestem obecnie po nieudanym farbowaniu - miał być średni brąz, uzyskałam niemalże czarny i czekam, aż zjaśnieje. W chwili obecnej po przedłużeniu mam na głowie dziwaczne ombre hair, jednak przed farbowaniem włoski od doczepiane.pl wyglądały niemalże jak moje własne. W tej chwili także nie widać przejścia, różnica jest tylko w kolorku. Same popatrzcie. ;-)















Zdjęcia są z różnych ujęć - z lampą i bez, w świetle naturalnym i nie. A teraz przejdę do opinii. ;-)
Kolor - średni brąz, który jest mieszanką różnych odcieni brązu i nawet kilku złotych włosków, co daje genialnie naturalny odcień. Gdyby nie fakt, iż swoje włosy mam lekko za ramiona, z pewnością nikt by nie poznał, iż nie są moje.
Taśmy, waga i spinki - z tak gęstym a przy tym tak lekkim i nieuciążliwym zestawem dawno się nie spotkałam. Taśmy są zrobione solidnie, po nad miesiącu użytkowania z żadnej z nich nie wypadł ani jeden włos, co uznaję za wręcz cud. Nie obciążają moich naturalnych włosów, chociaż ważą 100 gram. Spineczki są duże, większe niż w poprzednim zestawie, jaki użytkowałam. Zapinają się i odpinają bardzo lekko i delikatnie. Podczas noszenia nie zsuwają się, tak, że czasem zapominam, że mam je na głowie. ;-) 
Lokowanie, układanie, prostowanie - prostują się nienagannie. Na zdjęciu mam je lekko pofalowane i takie właśnie lubię je najbardziej. Sprężynki lub bardziej intensywne loki na tych włosach są dość ciężkie do wykonania, po dosłownie chwili opadają do fal, które jednak dają całkiem ciekawy efekt. Lubię jednak lokować clipy, więc to ich zdecydowany minus.
Mycie, zniszczenia - włoski jak na razie myłam raz, bo wcześniej tego nie wymagały, przy pomocy szamponu. Po umyciu tylko je wysuszyłam. Nic się z nimi nie stało, zrobiły się co jedyne bardziej puszyste. Zniszczeń nie zauważyłam, może troszkę się przesuszyły.
Odnośnie rozczesywania, plątania się - włoski się nie plączą, dzięki strukturze tangle free. Można je rozczesywać zarówno szczotką, jak i grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami. Przed włożeniem ich do pudełka na noc, zawsze je rozczesuję. 
Mocowanie - przy wprawnym nakładaniu, zajmuje 5-10 minut, wliczając w to prostowanie. ;-)
Ich założenie zaczynam od starannego wyprostowania swoich włosów (niewskazane jest wywijanie końcówek na zewnątrz, zawsze do wewnątrz). Dopinanie włosków zaczynam od tyłu (od taśmy z trzema klipsami, szerokości 15 cm). Z tyłu głowy, niedaleko nad karkiem robię poziomy przedziałek, resztę włosów nad nim wiążę. Odpinam spineczki, mocuję na włosach, lekko zapinam. Z kitki wysuwam trochę włosów nad taśmą i mocuję na nich kolejną, z czterema klipsami, szerokości 19 cm. Powtórnie wypuszczam wyżej trochę włosków i dopinam nad dwudziestocentymentrową taśmę drugą o szerokości 15 cm. Pozostałe włoski zebrane z tyłu puszczam luźno na taśmy i lekko tapiruję. Doczepianie włosków po bokach głowy zawsze zaczynam od lewej strony. Zbieram część włosów pozostawiając cienkie pasma nad uchem i mocuję tam taśmę z dwiema spinkami o szerokości 11 cm. Wypuszczam z zebranych włosów jedno pasmo i mocuję na nim najwęższą, 5 cm taśmę, mniej więcej na wysokości skroni. Po lewej stronie obok najwęższej taśmy dopinam także drugą, tej samej szerokości. To samo robię ze strony prawej, z tym że tam mocuję tylko jedną najwęższą taśmę. Na koniec całość włosków lekko prostuję. Tak wykonana fryzura bez problemu utrzymuje się od rana do wieczora, taśmy bardzo rzadko się zsuwają, chyba że przypadkowo zostaną mocniej pociągnięte. 

Reasumując, z włosków jestem bardzo zadowolona, z pewnością są naturalne, delikatnie się falują, nic złego się z nimi nie dzieję. Zdecydowanie uwielbiam ich lekkie spineczki i gęstość. Minusów nie zaobserwowałam żadnych, pomijając fakt, iż jedna spineczka jest odrobinę wadliwa i sama się zatrzaskuje, nie jest to jednak dużym problemem. Z czystym sumieniem mogę polecić. ;-)

Jak się Wam włoski podobają? 

Jutro na pewno ukaże się jedna recenzja, być może nawet dwie, zgodnie z weekendowym planem, ale drugiej nie jestem pewna, ponieważ wieczorem wychodzę na koncert.
xoxo
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia