Jak schudnąć na wiosnę - sposoby na bycie fit

22:44:00

Cześć, Kochani! ;) 

Patrząc za okno w końcu można by z nadzieją zacząć nucić wiosna, wiosna, wiosna - ach to Ty! Feeria barw roślin budzących się do życia, pierwsze promienie słoneczne... wszędzie dookoła aż czuje się wzrost energii. Ta pora roku to wprost idealny czas na wprowadzenie zarówno tych mniejszych, jak i większych zmian i postanowień do swojego życia. Przede wszystkim - jako, że robi się coraz cieplej i pozwalające dużo ukryć zimowe okrycia wierzchnie pora odłożyć już do szafy, jeśli myślisz o pracy nad swoją sylwetką - chyba trudno wyobrazić sobie lepszą na to porę, prawda? ;) Niestety, jak to zazwyczaj bywa - łatwiej powiedzieć, aniżeli zrobić. Samej zdecydowanie przydałoby mi się wdrożyć w życie plan, dzięki któremu popracuję nieco nad swoją sylwetką po zimie. Spróbuję zatem dziś się z tym zmierzyć - i spisać swój plan, zaś w dzisiejszym poście podsunę Wam kilka z moich ulubionych porad na ten temat. Jak schudnąć na wiosnę? 

#1 Dobry plan to podstawa
Bez wątpienia Ameryki nie odkryłam, jednak zupełnie nie wyobrażam sobie przystąpić do diety i ćwiczeń (bowiem moim zdaniem jedno bez drugiego absolutnie nie ma sensu) bez posiadania żadnego konkretnego planu. Takie: o, dzisiaj zjem zdrową sałatkę a jutro poćwiczę prędzej, czy później prowadzi do rozleniwienia i całe założenie o byciu fit bierze w łeb. Sama osobiście zaczynam od ułożenia konkretnego spisu zadań oraz menu. Dla przykładu, na początek rozpisuję plan na pierwszy tydzień - założoną liczbę kalorii, które spożyję każdego dnia oraz liczbę wykonania powtórzeń danego ćwiczenia. Oczywiście, mogą to też być minuty spędzone na basenie, czy też pływaniu - wszystko zależy od tego, jaką formę aktywności fizycznej postanowicie wybrać. No i... punkt najważniejszy - raz obranego planu nie porzucam, choć często go modyfikuję - nie chodzi przecież o to, aby się zamęczyć i zniechęcić, ale o to, by z prób poprawy własnego wyglądu czerpać przyjemność. 

#2 Dieta? Niekoniecznie. Zacznij od ograniczenia menu
Sama niejednokrotnie już przekonałam się, że ściśle wytyczona dieta absolutnie nie jest dla mnie. Skuteczne odchudzanie w moim przypadku zdecydowanie nie opiera się na podążaniu za ułożonym przez kogoś menu, dyktującym mi co danego dnia o jakiej porze mam zjeść. Myślę, że po prostu nie lubię poddawać się z góry narzuconym zasadom. ;) Swoją drogę do lepszej sylwetki zawsze rozpoczynam od zmniejszenia ilości spożywanego jedzenia (na przykład: zamiast dwóch jajek i tosta na śniadanie - jedno jajko i kawałek kanapki). Później stopniowo wykluczam z menu rzeczy niezdrowe (na przykład zamiast paczki chipsów, przegryzam warzywną sałatkę). Grunt, aby było zdrowo, mało kalorycznie, ale i... smacznie! Owszem, będąc na diecie można jeść rzeczy dobre a nawet i takie, które się lubi - byleby z głową. ;) 

#3 Aktywność fizyczna według upodobań
O ile masa często lubi ,,robić się sama" ;) ,o tyle mięśnie już niekoniecznie, toteż jeśli myślisz, że sama dieta pozwoli Ci cieszyć się idealnie płaskim brzuszkiem w bikini, to niestety się mylisz. Ale! Mam też dobrą wiadomość. Niekoniecznie musisz opętańczo biegać dzień w dzień i pokonywać dystans dziesięciu kilometrów, chociaż tego nienawidzisz. Nie, nie musisz też wykupić wszystkich płyt tej znanej fit-trenerki, których to ostatnio jak grzybów po deszczu się natworzyło, i katować się nimi non-stop. Ważna jest sama aktywność- i to, abyś czerpała z niej przyjemność, zatem dobierz ją do swoich upodobań i możliwości. 

#4 System kar i wynagrodzeń
W przypadku diety, tak jak i wielu innych, wymagających wyrzeczeń postanowień, system kar i nagród jest bardzo ważny - kary pozwalają trzymać dyscyplinę, zaś nagrody motywują do dalszych wysiłków. Wymyśl sobie zatem dopasowany do siebie system - na przykład za spożytą cichaczem czekoladę : 100 brzuszków i 50 pompek, zaś za każdy zgubiony centymetr czy kilogram nowy drobiazg - wymarzona szminka, lub jakakolwiek inna przyjemność. A może seksowna bielizna w nowym rozmiarze? ;)

Jakie są Wasze ulubione porady, które pomagają Wam być fit na wiosnę? Trzymam kciuki - za Was i za siebie także.
xoxo

Przeczytaj także

13 komentarze

  1. Taa! Ja nie wiem, czy ja się kiedyś w końcu ogarnę. Może Twoje rady mi pomogą

    OdpowiedzUsuń
  2. Ruch, ruch i jeszcze raz ruch. Nic innego nie przynosi takiego efektu

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny i pomocny wpis. Wiadomo, ze schudnąć jest bardzo trudno, a jeszcze trudniej potem utrzymac wagę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najgorzej, jak nagrodą jest pizza, muszę przejść do innej sekcji z nagrodami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ograniczyłam słodycze i to wystarczyło :) Teraz już chyba nie chcę więcej chudnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nagrody najbardziej mi się podobają ;)
    Ja cały czas walczę ze sobą ;)
    Muszę stworzyć własny plan i wziąć się do dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, ze podstawa to zmiana nawyków żywieniowych i ruch :) U mnie zawsze to działało :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pomysł z tymi nagrodami i karami😁

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobra, odstawiam cukier. na początek ten w kawie. czyli dwie łyżeczki dziennie. to chyba dobry poczatek?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tam na siłownię wróciłam po zimie :) Powrót do treningów będzie ciężki ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja staram się po prostu więcej ruszać i zdrowiej jeść, jednak różnie z tym bywa

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie wypadałoby w drugą stronę. Przytyć i to tak 5kg, ale niestety to mój wielki ból, że waga stoi w miejscu

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam odwrotny problem, chciałabym odrobinkę przytyć a nie mogę 🙈

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)