Jak wcześniej działały automaty do gier?

12:25:00

Jak wcześniej działały automaty do gier? Na pewno nie były to automaty online. Obecnie jednoręki bandyta w online kasynie to praktycznie standard. Tak jak kiedyś jednoręki bandyta był standardem w fizycznych kasynach lub barach. Jak to jednak wyglądało kiedyś?

Starsze filmy, w których kasyno jest jednym z motywów, posiadają przynajmniej jedno ujęcie, na którym widoczne są automaty do gier zwane „jednorękim bandytą”. To właśnie ten automat jest jednym z najciekawszych sposobów obserwowania ewolucji kasyn. Weźmy na przykład najstarsze z nich, których historia sięgała aż XIX wieku. Automat ten wyposażony był tylko w trzy walce i posiadał zaledwie kilka dostępnych symboli do wylosowania. Oczywiście automat działał jedynie po wrzuceniu monety i nie obsługiwał jeszcze banknotów. Wszystkim rzecz jasna kierował mechanizm bez układów scalonych. Mimo tych wszystkich wad automat zyskał jednak tak dużą popularność, że producent nie nadążał z produkcją. Była to wtedy nowość, która pozwalała każdemu spróbować swojego szczęścia poza grami karcianymi. Automaty cieszyły się tak dużą popularność, że montowane były wszędzie nawet w zakładach fryzjerskich.

Stopniowa ewolucja przynosiła coraz to nowe przełomy. W 1963 roku na rynek automatów wkroczył automat w pełni elektromechaniczny, co oznaczało początek stopniowego odchodzenia od tradycyjnych mechanicznych automatów.

Przez cały XX wiek automaty do gier ewoluowały, ale prawdziwy przełom nastąpił w 1976 roku. Wtedy właśnie po raz pierwszy gracze stanęli przed automatem nie tylko z wyświetlaczem, ale również w pełni obsługiwanym przez układy scalone. Co za tym idzie, automat ten był trudniejszy do oszukania. Przez lata ludzie wpadali na różne pomysły, jeśli chodzi o oszukiwanie „jednorękiego bandyty”.

Oszukać kasyno
Wszystko zaczęło się od stosowania magnesów. Dobrze słyszeliście, magnesów. Ktoś w pewnym momencie wpadł na pomysł, że w celu spowolnienia walców w mechanicznym automacie wystarczy przyłożyć odpowiednio silny magnes, dzięki czemu walec spowolni w momencie losowania korzystnego dla nas symbolu. Oczywiście inwencja graczy na tym się nie skończyła, ludzie zaczęli w pewnym momencie przechylać lekko automaty, wychodząc z założenia, że może to również wpłynąć na korzystniejsze ułożenie walców.

Co się stało w momencie, kiedy pojawił się automat oparty na układach scalonych? Taki automat również posiada elementy metalowe, jednak nie jest możliwe zakłócenie jego działania zwykłym magnesem lub nawet magnesem neodymowym.

Oszuści na początku nie wiedzieli jak obchodzić zabezpieczenia tych urządzeń. Właściciele automatów obserwowali więc tak klasyczne sposoby oszukiwania automatów, jak na przykład moneta na sznurku. Prędko okazało się jednak, że oszuści potrafią dogonić inżynierskie innowacje i zabezpieczenia.

Można nawet powiedzieć, że XXI wiek stał się wiekiem najbardziej interesujących nagłówków dotyczących oszustw.

Inżynier w czarnym kapeluszu
Hackerów można podzielić na trzy rodzaje: black hat, grey hat oraz white hat. Kolor kapelusza oznacza stopień legalności ich działań. Czarny oznacza hackera podejmującego się najbardziej nielegalnych czynności, pracuje on w zdecydowanej większości dla przestępczego półświatka. Tak więc inżynier w czarnym kapeluszu będzie osobą pomagającą przestępcom. Po określeniu tej definicji zajmijmy się więc historią kluczową dla oszustw XXI wieku.

Zaawansowane oszustwa dotyczące cyfrowych automatów do gier możliwe stały się dzięki wstecznej inżynierii. Inżynier posiadający fizyczny dostęp do automatu jest w stanie zaczerpnąć informacji o tym, co kryje się w obwodach i chipach. Tylko jak wniknąć do serca automatu, w końcu nie można ich zakupić w dowolnym sklepie, jak uzyskać ten fizyczny dostęp? Z pomocą przychodzi jednak rosyjska reforma z roku 2009. Władimir Putin zakazał hazardu, wyjątkiem stało się zaledwie kilka okręgów administracyjnych, w których hazard pozostał legalny. Przez nagłą reformę podaż automatów okazała się tak duża, że zdesperowani właściciele tych maszyn decydowali się sprzedawać je komukolwiek, aby tylko otrzymać jakikolwiek zwrot swojej inwestycji.

W tym miejscu pojawia się grupa osób wystarczająco zdeterminowanych, żeby oszukać kasyno. Mając tak szeroki dostęp do automatów, inżynier w czarnym kapeluszu wraz z kolegami mógł zakupić na czarnym rynku automat i dojść do sposobu jego działania. Tak właśnie się stało. Oszuści doszli do tego, że liczby, które są losowane, wynikają z pseudolosowości. W skrócie oznacza to, że nie jest to losowanie do końca losowe, czyli liczby nie biorą się znikąd. Ponadto oszuści odkryli, że istnieje moment, kiedy to podczas losowania symboli istnieje największe prawdopodobieństwo zwycięstwa.

Tak więc przychodząc do kasyna, nawiązywali połączenie ze swoimi kolegami, którzy siedzieli przed komputerami, gracz przekazywał im wyniki swojej gry. Działo się tak do momentu osiągnięcia pewnej ilości wyników, które mogli oni zestawić ze swoimi przewidywaniami. Ostatnim krokiem oszustwa był  sygnał od kolegów, kiedy gracz powinien zatrzymać losowanie. Okno czasu było bardzo małe, co za tym idzie nie, zawsze dawało to stuprocentową szansę na wygraną.

Oszuści jak zawsze zresztą zostawali prędzej czy później rozpracowywani przez odpowiednie służby. Po pewnym czasie oczywiście zostały wprowadzone poprawki w automatach, czyniąc je jeszcze trudniejszymi do oszukania, jak dowodzi jednak ten przykład, zawsze trzeba mieć się na baczności.

Przeczytaj także

1 komentarze

  1. Uwierzysz, że nigdy, przez całe moje 35 lat życia, nie grałam na żadnym automacie i nigdy nie byłam w kasynie?

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)