13:52:00

Tag - Motyle 2011

Witajcie Kochane. ;-) Nie mogę wprost uwierzyć, że dzisiaj 2011 rok dobiegnie końca. Bez wątpienia był to najważniejszy rok mojego życia - pierwszego stycznia postanowiłam założyć tą stronę, dwudziestego szóstego czerwca poznałam miłość swojego życia. Chciałabym wierzyć, iż kolejny rok będzie równie piękny, ale mam niewyjaśnione obawy, że żaden rok nie dorówna temu, który dzisiaj się kończy. Pozostaje wiara i nadzieja. ;-) Tymczasem, pora na odpowiedź na tag Motyle, który, uważam, jest idealnym zwieńczeniem obecnego roku. 

Zasady zabawy :
1. Wstaw logo akcji.
2. Napisz, od kogo dostałaś nominację.
3. Wyznacz po jednym produkcie w każdej kategorii (poza punktem dziesiątym).
4. Nominuj maksymalnie pięć osób.

18:30:00

Inspiracje na Sylwestra

Witajcie Kochane. ;-) Wszyscy już żyją jutrzejszym Sylwestrem, więc postanowiłam nie dodawać recenzji a pokazać Wam trochę Sylwestrowych inspiracji. Wszystkim Wam życzę udanej zabawy! :*
















Która inspiracja podoba się Wam najbardziej? Ja w tym roku nie muszę aż tak bardzo dbać o look, ponieważ wybieram się z TŻ na niewielką domówkę, co bardzo mi odpowiada, ale nie mam jeszcze pojęcia, jaki wybiorę makijaż. A Wy macie już swoje stylizacje? Pochwalcie się. ;-)
xoxo

13:29:00

Olej rozmarynowy, glitter nails Sensique, cement Kerastase, paletka Glam 103, dwa cienie Catrice i odżywka Timotei

Witajcie Kochane moje. Jako że przez ostatni czas narobiłam sobie troszeczkę zaległości, czeka Was dzisiaj duży i obszerny post poświęcony recenzjom. Powiemy sobie na temat preparatów do włosów - oleju rozmarynowego i odżywki Timotei perfekcyjne loki i o próbce cementu termicznego Kerastase ale i o pazurkach zmalowanych najnowszymi lakierami Sensique. Od pazurków przejdziemy do cieni - pomarańczowy i fioletowy pojedynczy cień Catrice i paletka Sensique Glam 103. To jedziemy. ;-) 

Na początek cement termiczny. Niewiele mogę powiedzieć po jednej próbce, czyli dwóch zastosowaniach, więc opowiem Wam tylko o moich spostrzeżeniach. Zamiast pozostawić go na włosach na minutę, od kiedy pielęgnuję włosy metodą OMO, postanowiłam wykorzystać go jako pierwsze O i pozostawiłam na włosach przez dobrych 90 minut. Cement ma przepiękny zapach, lekką, kremową konsystencję i nie spływa z włosów. Pomimo zbyt długiego trzymania go na głowie, spłukał się bez najmniejszych problemów. Na drugi dzień włosy były pięknie błyszczące, aczkolwiek w kilku miejscach troszkę obciążone (było stosować zgodnie z zaleceniem... :D). Do znalezienia tutaj - http://sklep.mybeauty.com.pl/



Kolejny punkt notki to paznokcie, zmalowane przy pomocy lakierów Sensique, idealnych w mojej opinii na zbliżającego się Sylwestra. Znajdziecie je w ośmiu odcieniach w drogeriach natura od 27 grudnia w cenie 5,49 jak dobrze pamiętam. Do zrobienia poniższych pazurków użyłam trzech odcieni - na początek fioletowego fireworks i niebieskiego first star. Potem każdy z niebieskich pazurków pokryłam cienką warstwą topowego confetti. Na koniec każdy pazurek przejechałam przeźroczystym top coatem Sensique. Cóż mogę powiedzieć na temat glitterków z Sensique? Jestem nimi dość pozytywnie zaskoczona. Pomimo moich obaw zarówno Fireworks jak i First star pięknie kryją już po dwóch warstwach. Confetti jest idealny jako top coat, jest przeźroczysty i ma mnóstwo drobinek. Mienią się naprawdę pięknie, niemalże na wszystkie kolory w zależności od światła. Trwałość też jest na plus - lakiery Sensique zazwyczaj szybko mi odpryskiwały, ten mani mam już trzy dni i nie ma nawet śladu odprysków. Schną umiarkowanie szybko. Troszkę boję się zmywania, dzisiaj biorę się za mani na Sylwester, więc przy następnej recenzji tych lakierów opowiem Wam jak to z removingiem jest. ;-) A teraz fotki mani w różnych światłach i zbliżeniach :

Początkowy mani po nałożeniu Firework i First star :








Po dodaniu na niebieskie pazurki warstwy Confetti :






Po warstwie przeźroczystego top coatu Sensique :



Teraz pora na dzisiejszy makijaż, który zmalowałam przy pomocy paletki Sensique Glam 103 i pomarańczowego cienia Catrice. Jak i pozostałe paletki Sensique, ta także mnie nie zawiodła. Cienie w tym zestawieniu na pewno nie są matowe, mają dużo drobinek. Są dość delikatne, ale nie trzeba ich nakładać jakoś przesadnie dużo, aby uzyskać pożądany kolor. Znajdziecie ją za 10 zł w Drogeriach Natura, polecam.






I cienie Catrice - posiadam dwa kolory - pomarańcz ze złotymi drobinkami i matowy fiolet. Wbrew pozorom, bardziej chyba polubiłam pomarańcz. Jest lepiej napigmentowany, w dodatku nie jest matowy, nie przytłacza oka, tylko ładnie je rozświetla. Podoba mi się opakowanie cieni, choć przy dłuższych pazurkach trochę ciężko je otworzyć. Co do fioletu - pięknie wygląda w opakowaniu - na bardzo intensywny mat. Niestety w rzeczywistości pigment ma dość słaby i troszkę go trzeba nałożyć, by uzyskać mocniejszy kolor. Wykorzystałam go w makijażu np. tutaj - http://fashionery.blogspot.com/2011/12/out-fit-14-z-dzisiaj-i-makijaz.html



I znowuż trochę o pielęgnacji włosów, gdyż ostatnio mam na tym tle totalnego bzika - kupuję ostatnio produkty do włosów bez opamiętania. Opanowały one już nawet moje biurko, bo dwie półki im nie wystarczają. :D 
Odżywka Timotei perfekcyjne loki / do włosów suchych i zniszczonych - naprawdę urzekła mnie swoim zapachem, ni to orzechowym, ni to nie wiedzieć jakim. W każdym razie skojarzył mi się on ze świętami. Konsystencję miała kremową, łatwą do nakładania, z wydostaniem jej z pudełka także nie było najmniejszego problemu. Nakładałam ją zazwyczaj już po umyciu włosów na 2-3 minuty, po czym spłukiwałam. Włosy na drugi dzień były naprawdę miękkie, a po zmyciu odżywki nie miałam najmniejszych problemów z rozczesaniem włosków. Z czystym sumieniem mogę polecić.
Olej rozmarynowy - niezwykle mnie zaciekawił, ponieważ olej rozmarynowy to coś w rodzaju... szamponu. Dokładnie tak, dobrze czytacie. Stosujemy go 2-3 razy w tygodniu, normalnie myjąc nim włosy zamiast szamponu. Był przeźroczysty i wcale nie miał oleistej konsystencji a żelową. Zapach nie był uciążliwy, żaden mocno ziołowy, całkiem w porządku. Nie zauważyłam szczególnej poprawy stanu włosów, ale za to były one zdecydowanie bardziej lekkie, lejące i zaczęły szybciej rosnąć - zużyłam więc buteleczkę całkiem szybko. Do znalezienia tutaj - http://kosmetykielfa.pl/olejek-rozmarynowy-na-porost-wlosow-p-52.html




Co zaciekawiło Was najbardziej?
xoxo

14:46:00

Fioletowy makijaż, lakier Alessandro

Witajcie Kochane. ;-) Zgodnie z zapowiedzią na fejsie, dzisiaj napiszę Wam dwa posty. W pierwszym z nich wczorajsze pazurki by Alessandro Marvelicious Dream oraz fioletowy makijaż zmalowany paletką Sensique Glam 111.

Na początek Alessandro, który zyskałam dzięki wymianie z zagranicy. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym lakierem - jest glitterowy, ale zmywa się wprost doskonale. W zależności od światła jest złoty lub brązowy, cudownie odbija światło. Na zdjęciach widzicie dwie warstwy. Trwałość wprost doskonała - miałam go pięć dni na pazurkach i nie zobaczyłam ni jednego odprysku! Zdecydowanie trafia na listę moich ukochanych najlepszych lakierów.


14:22:00

Out-fit 14 - z dzisiaj i makijaż ;-)

Witajcie Kochane. ;-) Dzisiaj post mieszany - a mianowicie makijaż zmalowany przy pomocy fioletowego cienia Catrice i paletki Sensique glam nr 104 oraz out-fit w skład którego wchodzą czarne rurki, czarne botki i skośna czarno-niebieska bluzeczka (kocham takie kroje). Przepraszam za światło, ale czym dalej w zimę, tym z nim gorzej. I życzę Wam udanego dnia dzisiaj. ;-)


13:07:00

Makijaż z dziś i kilka słów dla Was

Witajcie Kochane. ;-) Dzisiaj jest Wigilia, dlatego oczywiście muszę tutaj dla moich kochanych czytelniczek kilka słów naskrobać. Napisałam już dla Was życzenia na fanpage'u, ale wiem, iż nie wszystkie z Was posiadają facebooka, więc dodam jeszcze tutaj.

Z okazji zbliżających się Świąt życzę Wam wszystkim magii, każdego szarego dnia. Dużo siły do walki o 

własne marzenia, łatwości w pokonywaniu przeszkód. Uśmiechu i pogody ducha oraz znajomości własnej

wartości. Niezapomnianych i cudownych dni z rodziną nie tylko podczas Świąt. Spełnienia każdego z nawet

 pozornie wydawać by się mogło nierealnych marzeń. I wreszcie - dużo odwzajemnionej miłości, nadającej

 życiu nie tylko sens, ale i barwy. Wszystkiego, co najlepsze.


I mój makijaż z dzisiaj - wyjściową inspiracją był makijaż z Wizażu - http://wizaz.pl/Makijaz/Szkola-makijazu/Swiateczny-makijaz, w trakcie zmieniłam jednak trochę koncepcję. ;-)










Jak się Wam podoba makijaż?
Wesołych Świąt!
xoxo
Copyright © 2014 Okiem Julii: recenzje , Blogger