Co można kupić za 100 zł? [część 2]

16:16:00

Witajcie Kochani!

Szczerze mówiąc, aż nie chce mi się wierzyć, że mamy dopiero drugą połowę września. Abstrahując już od panującej za oknem kolorystyki, przypominającej mało apetyczną porcję kiepskiej jakości wołowych flaków, temperatura zdecydowanie pomyliła pory roku. Dziś, po wstaniu, kiedy to już palce u stóp rozmroziły mi się na tyle, że mogłam wstać a szczękanie zębów ustało i umożliwiło mi spojrzenie na termometr, zobaczyłam na nim (uwaga!) aż cztery stopnie. Taaak, dobrze chociaż, że w skali dodatniej... Jeszcze trochę i takich zmarzluchów jak ja zabije to szeroko rozgłaszane ocieplenie klimatu. ;-)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje kolejne zakupy z Notino, w których udało mi się kupić całkiem sporo rzeczy za niewielką kwotę - nieco ponad 100 zł! Powiem Wam, że moje comiesięczne zakupy w tym sklepie stanowią dla mnie nie lada gratkę - staram się wyszukać dokładnie to, czego porzebuję i zapłacić za to jak najkorzystniej. W tej drogerii perfumerii wybór jest na tyle szeroki, że spokojnie można kupić wiele, wydając niewiele. Co tym razem wpadło mi w oko i jak się sprawdziło?
#1 Antyperspirant Fa z zieloną herbatą
O ile bardzo lubię antyperspiranty Fa, o tyle tym razem niestety jestem rozczarowana... Chociaż zapach jest świeży i długo się utrzymuje a antyperspirant nieźle radzi sobie z potem, niestety pozostawia mocno pudrowe białe ślady na ciele. Lepiej uważać więc w przypadku ciemnych ubrań i odczekać kilka minut po aplikacji.

#2 Pierniczkowa pomadka ochronna do ust
Nigdy wcześnie się z nią nie spotkałam i kiedy tylko ją zobaczyłam, wiedziałam, że muszę ją mieć. Kocham czeskie kosmetyki i oczywiście zapach i smak pierniczków! Choć pomadka ta może jakoś mocno nie nawilża, to przyjemnie wygładza, no i spełnia swoje (nie)główne zadanie roztaczając na ustach pierniczkowy czar. ;-) Mniam. Tu z kolei trzeba uważać, by przypadkiem jej nie zjeść...

#3 Płyn do płukania ust Aquafresh
Od zawsze z Mężem jesteśmy wierni płynom do płukania ust marki Colgate, toteż postanowiłam, że w końcu spróbujemy czegoś innego. Wielki plus za to, że płyn ten nie zawiera alkoholu. Odświeża bardzo przyjemnie i ma nieagresywny smak, ale... chyba mimo wszystko pozostaniemy przy Colgate, po którym uczucie odświeżenia w ustach utrzymuje się dłużej.

Od jakże dawna marzyłam o znalezeniu paletki cieni, w której znajdą się same brokaty, tego nie pamiętają nawet najstarsi Górale! I w końcu przybył mój święty Graal, w którym to 13 z 15 cieni cechuje mocny połysk. Mamy wśród nich cienie typowo brokatowe, metaliczne a także i galaktyczne. Na dodatek jedyny mat w jasnym różu i czerń z maciupeńkimi drobinkami. Złota, srebra, miedzie... czyli coś idealnie dla mnie. Trwałość oceniam całkiem nieźle - bez bazy trzymają się na powiece niezmiennie 8-9 godzin, podobnie zresztą jak ich pigmentację. Jak na tą cenę jestem bardzo zadowolona - odkąd ją zakupiłam, nie korzystam z żadnej innej paletki. 




O spektakularnym działaniu węgla aktywnego na wybielenie ząbków czytam już od dawna. Nigdy się jakoś nie złożyło, abym sama spróbowała, czy czerń - wbrew logice koła kolorów - niweluje żółć a węgiel daje nam perłowo białe uzębienie. Co istotne - pasta nie jest mdła w smaku, ma w sobie nuty mięty i pozostawia idealnie świeży oddech. Nie podrażnia moich wrażliwych dziąseł, a po dwóch tygodniach jej używania mogę powiedzieć, że faktycznie działa! Nie, nie mam uśmiechu rodem z Hollywod, jednak pasta wybieliła mi zęby o jakieś pół tonu a poza tym usunęła osad z kawy i papierosów. Plus - nie zawiera fluoru. Zdecydowanie jestem na tak.

#6 i #7 Miodowe mydło w kostce i krem do golenia marki Nivea
Jak zawsze do zamówienia oprócz płynu do ust, który używamy wspólnie, przemyciłam coś, co uzupełni zapasy mojego Męża. Z utęsknieniem czekam na dzień, kiedy pozwoli kupić sobie chociażby krem do twarzy, nie uciekając przed nim jak przed ogniem piekielnym i barwnie opisując, jakie to niemęskie osobniki takich rzeczy używają. Obawiam się jednak, że nastąpi to wtedy, kiedy przywiążę go do łóżka w celach przynajmniej nie rozrywkowych i nafaszeruję tabletkami na sen :D. Cóż. Póki co - mydło i krem do golenia. Niestety póki co czekają na swoją kolej, ale marka Nivea nigdy nas nie zawiodła i podejrzewam, że tak będzie i tym razem.

#8 Maska do włosów Kallos coconut
To już przedostatnia maska Kallos, jakiej jeszcze nie próbowałam. Uwielbiam te ich litrowe maski, będące idealną bazą pod dodatek oleju, czy ulubionych pólproduktów! Ten wariant jest dość gęsty, toteż świetnie mi w tym celu posłuży. Zapach ma przepiękny - nie mdły, co się przy kokosie zdarza. Włoski są po nim gładkie i dobrze się rozczesują, jednak nie tworzą tak fajnej tafli jak po niedawno przeze mnie kupionym Kallosie mango.

#9 Brokatowy błyszczyk do ust Floslek
I na koniec błyszczyk do ust wyciskany z bardzo wygodnej, miękkiej tubki - uwielbiam takie formy. Ostatnio jestem też wielką fanką błyszczących ust i na co dzień stosuję właśnie błyszczyki. Ten faktycznie daje wręcz gwieździsty, bardzo jasny srebrnawy blask, nie do każdego makijażu więc pasuje. Mnie jednak ten efekt się podoba. Fajnie wygląda zarówno nałożony na usta solo, jak i na kolorową pomadkę.
  
I to już koniec moich zakupów - tym razem za 9 rzeczy zapłaciłam aż... 104,99 zł. Można? Można :-D.
Dajcie znać co ostatnio kupiliście fajnego i jak się Wam widzą moje zakupy.
xoxo

Przeczytaj także

21 komentarze

  1. Tyle świetnych rzeczy za tak niewiele! Świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie to już zima totalna 🙈 Na Notino chętnie kupuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Tyle rzeczy za jedyne 100zł. Robi wrażenie 👍

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym dołożyła i kupiła jakieś perfumy, albo coś konkretnego :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Co ja Ci mogę powiedzieć... Dzięki wielkie! Właśnie uświadomiłaś mi, że potrzebuję mnóstwa rzeczy i koniecznie muszę zamówić COŚ na notino, no bo grzech nie skorzystać z takich cen :O

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm miodowe mydło brzmi fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że dobrze zaplanowane zakupy zawsze przynoszą jakąś korzyść i nie wydajemy na nie fortuny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wbrew pozorom ale za 100zł można już troche poszaleć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta paleta mnie szczególnie zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten płyn do płukania ust :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie pamiętam, co kupowałam ostatnio. Chyba czytnik do ebooków i perfumy z Rossmana za 12 złotych ;) Aż tak bardzo nie kupuję rzeczy do łazienki, no chyba, że są jakieś fajne promocje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku, nie pokazuj mi tych paletek od Make Up Revolution bo jestem chyba ich największą psychofanką i choruję na każdą z nich xDD A już te czekoladowe to kompletnie namieszały mi w głowie :D Na Notino ostatnio robiłam zakupy chyba przed ślubem... :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Podobają mi się takie wpisy :) Często ktoś może nam zaproponować ciekawsze perełki niż sami byćmy wybrali ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. muszę luknąć do Notino i zobaczyć co by mnie tam u nich zaciekawiło :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Będę musiała zajrzeć do tego sklepu, Ceny widze atrakcyjne mają

    OdpowiedzUsuń
  16. Całkiem pokaźny koszyk się uzbierał. Jestem ciekawa pierniczkowej pomadki do ust.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne zakupy :) Pewnie kupiłabym coś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam jedynie pastę do zębów Ecodenta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy tam nie zamawiałam, a widzę że ceny są korzystne :-)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)