Rozjaśniacz PastaPlex Trendy Hair

14:42:00

Cześć, Kochani.

Jak wiecie, koloryzacją i pielęgnacją własnych włosów już od lat zajmuję się we własnym zakresie. Przez lata zdążyłam już chyba przejść przez wszystkie możliwe kolory, tak więc żadne wyzwania mi nieobce. Od ponad dwóch lat trzymam się jednak wiernie wymarzonego blondu, do którego dojście wcale nie było najłatwiejszym zadaniem i zdecydowanie nie zamierzam szybko się z nim pożegnać. Moje włosy są jednak bardzo cienkie i wrażliwe, w związku z czym, starając się jak najbardziej minimalizować zniszczenia, rozjaśniam jedynie odrost i co jakiś czas tonuję całość. Dla odświeżenia stosuję także maski i szampony z pigmentem, aby nieco zmienić czy ochłodzić odcień. 

Przez ostatnie lata przeszłam przez wiele rozjaśniaczy - zarówno tych fryzjerskich, jak i sklepowych, przy czym przewagę zdecydowanie mają te pierwsze. Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o moim ostatnim odkryciu - rozjaśniaczu PastaPlex od Trendy Hair, który znajdziecie tutaj: KLIK. To pierwszy rozjaśniacz o tak ciekawej konsystencji, z jakim miałam do tej pory do czynienia!

Rozjaśniacz PastaPlex zamknięty jest w plastikowym, odkręcanym słoiczku i jest baardzo gęsty. To chyba jego jedyny minus, że naprawdę trzeba się trochę namęczyć, aby wydostać go ze słoiczka. Po tym jednak konsystencja to bajka! Pasta zmieszana z oxydantem w stosunku 1 do 2 (czyli np. 30 do 60g) tworzy konsystencję idealnej pianki. Nakłada się ją na włosy wręcz przyjemnie- nic nie spływa, ani nie puchnie, nawet pomiędzy foliami.

Starałam się jak najlepiej uchwycić konsystencję gotowej już do nałożenia mieszanki, a prezentuje się ona tak.


Moje odrosty mają naturalny poziom 6. Rozjaśniają się zazwyczaj na żółto, lub też na mocny odcień żółtego, jako że tego pigmentu mam we włosach najwięcej. Przed zabiegiem- nie przestraszcie się- prezentowały się one tak:


Natomiast całość po rozjaśnieniu i tonowaniu mieszanką farb (Goldwell 12bs + Revlon 9.27 + Pixel c3 10.8 + Pixel c3 10.13 = mieszanka autorska) na niskim oxydancie wyglądała tak:


Działaniem rozjaśniacza jestem wprost zachwycona.
# Po pierwsze, nie zawiera on amoniaku i w ogóle nie ma drażniącego zapachu. Żadnego szczypania oczu, czy też podrażnienia skóry głowy. Zapach jest delikatny i nie jest nieprzyjemny.
# Zero zniszczeń na włosach, chociaż na chwilę przed końcem przesmarowałam mieszankę także uwrażliwioną długość.
# Przemiła do nakładania konsystencja.
# Bardzo dobry czas działania. Mieszankę stworzyłam z oxydantem 3% (drugim najniższym w kolejności) i mój poziom 6 rozjaśnił się po około 40 minutach do bieli. No właśnie, wcześniej każdy rozjaśniacz po tym czasie zostawiał mi co najwyżej żółć.
# Zero żółtych tonów. Już dawno rozjaśniaczem nie udało mi się wypracować tak czystego odcienia.
# Za minus poczytuję jedynie średnią wydajność - z 220g zostało mi około 50. Cena (49,99) jest jednak adekwatna do ilości zużytej na jeden zabieg.

Jako ciekawostkę dodam, że PastaPlex, z którym na pewno zostanę na dłużej występuje także z dodatkiem pigmentów (na przykład srebrnego, czy brzoskwiniowego). Warianty te nie tylko rozjaśniają, ale i jednocześnie nadają włosom odcień. ;)

A Wy same dbacie o stan i kolor swoich włosów, czy też oddajecie się w ręce specjalistów? Wolicie blondy, czy ciemne odcienie?
xoxo

Przeczytaj także

45 komentarze

  1. Fryzjerka salon Anna7 kwietnia 2020 15:00

    Super recenzja ❤️ Korzystam z produktów Trendy Hair od dłuższego czasu i jestem zakochana w produktach do rozjaśniania
    Pastyplex to rewelacyjne produkty :)
    Jak wszystkie produkty tej marki . Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjnie produkty korzystam już od dłuższego czasu z tej marki i jestem zachwycona . Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kolor, ale nie dla mnie ja od lat fabrykę na czarno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor jest dla mnie niedostępny, nie ta karnacja skóry, ale od młodości chciałam go wypróbować. :)

      Usuń
  4. Nigdy nie eksperymentowałam ze swoim kolorem włosów, ale to dlatego, że mój naturalny blond mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej super recenzja . Używam produktów marki Trendy Hair i jestem w nim zakochana, szczególnie jeśli chodzi o produkty do rozjaśniania. Tak wielkiego wyboru rozjaśniaczy nie spotkałam w żadnej firmie. Moimi ulubieńcami są Pastyplex z pigmentem i bez, rozjaśniacz KING z plexem do 10 tonów i speedy bleach pod prostownicę. Uwielbiam również maski koloryzujące <3 SPecialOneColor . Pozdrawiam Salon Creative Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny ten blond, ale jednak zdecydowanie wolę wybrać się z koloryzacja do doświadczonego i sprawdzonego fryzjera.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem z osób niefarbujacych akurat ;) ale efekt fajny

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie stosuję rozjaśniaczy bo od pewnego czasu noszę ciemne włosy. Będę jednak pamiętać nazwę, jakby mi znowu odwaliło i chciała rozjaśnić moje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozjaśniacz fajny. Jeszcze nigdy nie rozjaśniałam włosów, jedynie je farbowałam. Jakoś nie umiem się przekonać do rozjaśnienia. Za to super produkt w dobie dzisiejszych zamkniętych zakładów fryzjerskich to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używałam rozjaśniacza i raczej nie będę tego zmieniać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś byłam blondynką, więc pewnie bym używała takich rozjaśniaczy. Od x już lat farbuje się na ciemny kolor sama w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny efekt, dobrze wyszło. Akurat nie używam rozjasniaczy

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie zmieniałam nic ze swoim kolorem włosów, jednak efekt u Ciebie bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak bez amoniaku, mógłby być, chociaż od ponad roku nie farbuję już włosów. Platynowe pasemka natura maluje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe jak by zareagowały moje 🤔 Kiedyś byłam tak jasną blondynką ale to stare dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekny efekt :) od kilku już lat nie farbuję włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zawsze chodziłam do fryzjer,no ale sytuacja zmusza mnie do zabawy we fryzjerke.. juz się boję;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt bardzo mi się podoba! Uwielbiam blond i dość długo go miałam jednak kondycja moich włosów po dwóch ciążach była w fatalnym stanie i wróciłam do naturalnego brązu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię blondy, ale sama nie umiem eksperymentować na włosach..

    OdpowiedzUsuń
  20. Efekt na prawe super. Podoba mi się ten kolor. Chętnie bym zrobiła coś takiego na moich włosach, tylko one sa tak długie i sama nie dam rady.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie rozjaśniałam nigdy włosów :D
    Efektu u Ciebie bardzo fajnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  22. Teraz to chyba już wszyscy jesteśmy skazani na samodzielne robienie 🙂. Piękny kolor wyszedł 👍

    OdpowiedzUsuń
  23. Byłam blondynką przez jakieś 10-12 lat, pozornie łatwy kolor, ale też się trzeba napracować żeby wyglądał odpowiednio :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja farbuje się na rudo, więc mi się nie przyda, ale u Ciebie wyszedł bardzo ładny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  25. Przestała farbować włosy, bo wreszcie moja siwizna rozkłada się równomiernie i ma bardzo odpowiadający mi kolor. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ładny efekt, ja farbuje włosy u fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  27. przez ok 15 lat miałam rozjaśniane włosy ale u fryzjera, sama nie odważyłabym się użyć rozjaśniacza

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja również rozjaśniam włosy, teraz nie mogę iść do mojej fryzjerki, dlatego taki rozjaśniacz to coś dla mnie, bo odrosty są już duże.

    OdpowiedzUsuń
  29. Od ponad roku już nie farbuję włosów. Kiedyś nie lubiłam mojego koloru, ale po tych wszystkich farbowaniach i powrotach do swojego koloru stwierdzam, że w moim jednak mi najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Włosów nie rozjaśniam, ale widzę, że produkt spełnia swoją rolę.
    Carrrolina Blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  31. Efekt końcowy bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie kombinowałam z kolorem włosów. Lubię swój naturalny brąz :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja włosy od lat farbuję na czarno, także nie mam zbyt wielkiego pola manewru. Muszę już zostać przy tym kolorze, bo rozjaśniacz wydaje mi się zbyt inwazyjny.

    OdpowiedzUsuń
  34. Również marzy mi się farbowanie, ale chwilowo bardziej potrzebuję obciąć włosy, a tego nie zrobię sama.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja teraz jestem team ciemne, ale miewałam kiedyś blondy;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja od dłuższego czasu jednak stawiam na ciemne włosy..chociaż wiem z autopsji jak problematyczne mogą być blondy.

    OdpowiedzUsuń
  37. Zawsze na koloryzację włosów chodziłam do fryzjera, ale przez tego koronowirusa musiałam sama pomalować włosy i tu zaczął się problem, bo kompletnie nie umiałam dobrać sobie koloru farby,
    a nawet nie miałam pojęcia jakiej firmy farbę użyć... masakra, ale jakoś sobie poradziłam ;)
    Ten blond fajny, ale mnie zdecydowanie bardziej pasują brązy ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Lubię swój kolor włosów, który uzyskałam w wyniku farbowania. Gdybym miała rozjaśniać, poszłabym do salonu.

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo fajny efekt, bez jakichś żółtych refleksów :) Podoba mi się. Ta brzoskwiniowa opcja mnie kusi może zgarnę dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja raczej boję się takich produktów i rozjaśnianie włosów pozostawiam specjaliście w salonie fryzjerskim. Ale produkt sam w sobie i koncepcja prezentują się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Od zawsze mam swój naturalny kolor włosów, nigdy nie miałam nawet pasemek :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja też farbuję włosy sama w domu i też na blond, więc wiem jak ciężko jest uzyskać i utrzymać idealny kolor. Mimo wszystko nie planuję rezygnować z farbowania, bo w jaśniejszych włosach czuję się najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Od lat mam własny kolor i dość mi z nim dobrze, ale moja mama z chęcią pewnie by z takiego rozjaśniacza skorzystała, zwłaszcza teraz, kiedy fryzjerzy nie działają.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)