Jak bezpiecznie przetransportować zabytkowe meble?

19:37:00

Cześć!

W życiu każdego z nas przychodzi taki moment, kiedy zmuszeni jesteśmy zmienić miejsce zamieszkania i zabrać ze sobą cały swój, jakże cenny, dotychczasowy dobytek. Zdarzają się także i mniej szczęśliwe sytuacje - kiedy z tegoż ziemskiego padołu odchodzi ktoś nam bliski a nam pozostaje po nim jedynie ogrom wspomnień oraz mnóstwo mniej, lub też bardziej użytecznych przedmiotów. Cóż z nimi jednak począć - wyrzucić? Zamknąć w wynajmowanym garażu, czy też piwnicy i pozwolić, by niszczały w zapomnieniu? Rodowe pamiątki, pamiętające czasy sprzed kilkudziesięciu, a nawet i kilkuset lat są bezcenne - i nie mówię tu tylko o wartości materialnej (choć i ta z biegiem lat staje się coraz większa, jeśli o antyki chodzi), ale przede wszystkim o tej sentymentalnej. Najrozsądniejszym wyjściem jest przecież zabrać antyczne meble ze sobą lub też do siebie i nadać jednemu z wnętrz zupełnie inny charakter, coraz bardziej zresztą doceniany, rodem z minionej epoki. Wszystko i ładnie i pięknie, lecz tutaj dopiero zaczynają się schody - transport antycznych mebli... Zapewne macie już za sobą jakąś zmianę lokum, wiecie więc dobrze z czym to się je - pozornie banalne historie, przekształcające się z każdą minutą w coraz większe kłębowisko sytuacji rodem z filmu grozy - i to bynajmniej, niestety, nie tego wysokobudżetowego. Tu zatem dochodzimy do meritum - jak bezpiecznie przetransportować zabytkowe meble?

Stuletnia witryna z misternie żłobionymi, szklanymi szybkami, fortepian ręcznie malowany w roku 1896 przez wujka Henryka, przeszło metrowa reprodukcja obrazu samego Moneta, bliżej nieokreślonego pochodzenia portret stryjecznego wuja szwagra drugiego męża babci Stefanii, stół z niepowyłamywanymi acz pozłacanymi nogami, zapomniana skrzynia ze strychu, skrywająca w sobie ogrom pamiątek, które kiedyś na pewno jeszcze się do czegoś przydadzą, przeuroczy przedwojenny sekretarzyk oraz lew, czarownica i stara szafa... Cenne, bezcenne i jeszcze cenniejsze. Osobiście nie wyobrażam sobie, transportując takie cuda wynająć do tego zadania pana Heńka z jego wiecznie milczącym kompanem o karku (nad)imponującej szerokości, którzy za punkt honoru obrali sobie codzienne stróżowanie przed jednym z licznych i liczniejszych jeszcze sklepów sprzedających wysokoprocentowe trunki w moim mieście. Zamieszczenie ogłoszenia w grupie i wybór przypadkowej, być może zupełnie nie znającej się na pracy i wartości rzeczy osobie także nie wydaje się najlepszym wyjściem. Kurier? O takich, rodem wziętych z historii o Herkulesie jeszcze nie słyszałam (nie mówiąc już o kosztach). Sama przed kilkoma miesiącami się przeprowadzałam, więc wierzcie mi - wiem o czym mówię. Już prędzej ta zabytkowa skrzynia sama dostała nóg i przemaszerowała przez połowę miasta, aniżeli znalazłabym kogoś o odpowiednich kompetencjach do przewozu cennych mebli, gdyby nie... giełda w serwisie Furgonetka.


Z reguły dość sceptycznie podchodzę do stron znalezionych naprędce w Internetowym buszu (bo przecież nigdy nie wiadomo jednak, czy zamiast kompetentnego osobnika, który zadba o moje mienie nie trafię na psychopatycznego mordercę z umiłowaniem do dewastowania antycznych mebli), jednak skorzystanie z tego serwisu wydało mi się całkiem sensowną opcją. Misję swą rozpoczęłam od rzeczy całkiem prostej - jako że raczej dość rozpaczliwie potrzebowałam transportu, dodałam (na szczęście darmowe) ogłoszenie. Poczekałam niedługo, aż zgłosiło się do mnie kilku zainteresowanych wykonaniem zlecenia przewoźników, z góry informujących o cenie - spokojnie mogłam więc odrzucić te podejrzanie tanie i te, których autorzy najwyraźniej sądzili, iż skoro posiadam takie cuda, najwyraźniej jestem Rockefellerem. Wybraną ofertę zaakceptowałam, otrzymałam dane firmy transportowej i... uszłam z życiem z opresji podobnie, jak i na przykład mój najulubieńszy, odrapany bujany fotel po stryjecznej ciotce szwagra mojej... A mniejsza. :) Grunt, że misja zakończyła się powodzeniem a każda z cennych rzeczy zmieniła miejsce swojego pobytu w stanie nienaruszonym.


Żeby Wam tu tak tylko od siebie nie bajdurzyć, kilka słów o samym serwisie, który (jak zdążyłam się już przekonać) jest wart uwagi. Po pierwsze - możecie tu liczyć na transport cudów-i-nie-widów : od motocykle, meble, łodzie, rzeźby... aż po nawet i zwierzęta. Idąc dalej - w jednym miejscu znaleźć można tam aż 4000 firm transportowych. Sporo, muszę przyznać - i nieźle jak na mój wybredny gust. Sam transport zaś jest szybki oraz bardzo korzystny cenowo - a, co najważniejsze! - otrzymujemy gwarancję bezpieczeństwa, bowiem każda z firm zajmujących się transportem, zanim trafi do serwisu, przechodzi szczegółową weryfikację. Zdecydowanie spełnia to moje oczekiwania i kiedy już wreszcie spełnię jedno ze swych marzeń o przewiezieniu pandy, oswojonego tygrysa i pianina z dusznickiego Dworku Chopina do mojej posiadłości z sennych marzeń, zamieszczę ogłoszenie w serwisie Furgonetka ponownie.

Mieliście już do czynienia z transportem kłopotliwych rzeczy? A może przewoziliście antyki? Jak sobie z tym poradziliście? Jeśli mieliście do czynienia z giełdą Furgonetki, lub też wyrobiliście sobie o niej jakieś zdanie - chętnie je poznam. :)
xoxo

Przeczytaj także

67 komentarze

  1. Przeprowadzałam się już ale wtedy nie wpadłam na tak dobry pomysł i wszystko woziłam sama ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może nie przewoziłam starych rzeczy, ale raz wysyłałam wózek. Miałam z tym mega problem, bo się nie dogadałam i kurier naliczył taką kwotę, że hoho. Ale teraz wysyłałam fotoobraz teściowej i skorzystałam właśnie z furgonetki. Tym razem było bezproblemowo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham historie i chętnie zamieszkałabym w stylowym dworku z meblami z epoki, niestety to nie na moją kieszeń. dzieła sztuki wymagają ostrożnego transportu

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas jest fantastyczny Łukasz, który transportował busem kilka kobiet w stanie nieważkości. A tak serio. Myślę, że o tak cenne rzeczy ja antyki bym się niego nie bała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o giełdzie furgonetki. Ale jeśli w przyszłości będę transportować coś cennego na pewno będę o tym pamietac❤ do tej pory jakoś udawalo nam się przeprowadzać we własnym zakresie, ale jakoś mam coraz więcej rzeczy, więc w przyszłości pewnie się przyda❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Antyków nie przewoziłam ale miałam problem z przewiezieniem dla wielu firm kurierskich maski samochodowej. Taka giełda furgonetek to super sprawa, można znaleźć pomocną osobę

    OdpowiedzUsuń
  7. Osobiście takich mebli nigdy nie miałam i nie miałam okazji przewozić ale wiem, że kiedyś teściowie mieli z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
  8. W sumie nigdy nie miałam takiego problemu :-D nie przeprowadzałam się jeszcze tak gruntownie, więc zwykłe walizki mi wystarczyły :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na razie nie planuję przeprowadzki i nie mam zabytkowyh mebli 😂 ale zapamiętam na wszelki wypadek :-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam Furgonetkę, tylko szkoda że wcześniej nie znałam kiedy sprzedawałam duży rower i jedna Pani chciała go kupić, ale kurierzy jak zwykle nawalili i go nie sprzedałam :/ dobrze, że jest ten portal :)skorzystam na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam, nie miałam okazji nic takiego przewozić, zazwyczaj sami jakoś ogarniamy transport. Chociaż czasem może się przydac wiedza, że jest taki portal i pomogą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jeszcze nigdy nie przywoziłam antyków, ani tego typu podobnych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze wiedzieć jak będę się wyprowadzać na pewno skorzystam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Korzystam z tej strony i bardzo ją lubię ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. O ciekawy wpis. Muszę dac to przeczytać kuzynce ona siedzi w temacie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa opcja... u moich rodziców stoi pianino, pewnie w końcu wyląduje u mnie :) pamiątka po pradziadku...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja raczej nigdy nie musiałam przewozić takich rzeczy, ale nigdy nic nie wiadomo ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moi rodzice uwielbiają takie meble w starym stylu, najlepiej właśnie zabytkowe, mające coś w sobie ;) Tak też urządzali sobie domek i przyznam, że super im wyszło ;) Co do transportu to wszystkie były z okolic i bez problemu sami je przewieźli ;)

    Ja właśnie zamówiłam tą paletkę ze względu na kolory, szczególnie te niebieskawe i te z połyskiem ;) Co do Anwen nigdy nie śledziłam jej bloga, ani nie poznałam osobiście więc nie mogę się również uznać za fankę, ale wiele dobrego słyszałam o produktach ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam do czynienia z takimi rzeczami w transporcie, jednak dobrze wiedzieć, co i jak

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój tata zajmuje się renowacją starych obrazów czy ram - polecę mu tą stronę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie mam żadnych zabytkowych mebli 😀

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zwykle korzystam z pomocy bliskich i znajomych, nie zawodzą podczas przeprowadzki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przeprowadzki są strasznie męczące 😁

    OdpowiedzUsuń
  24. Tego typu antyki traktowałabym jak cenny skarb, dlatego rozumiem, że transport takich rzeczy trzeba zaplanować. My póki co też w trakcie przeprowadzki, wprawdzie bez antyków, ale wszystko robimy własnymi rękami :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja przeprowadzałam się dwa razy i jakoś udało mi się upchnąć wszystko do auta.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie mialam jeszcze takiej większej przeprowadzki. Na razie ale pewnie w przyszłości mnie to "dopadnie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja w sumie jeszcze się nie przeprowadzałam, ale jak będę to z pomocą rodziców i chłopaka :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja żadnych zabytkowych mebli nie posiadam, ale zależałoby mi na bezpiecznym transporcie nawet tego co mam;)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie sprawdzają się przyjaciele do pomocy ☺

    OdpowiedzUsuń
  30. Zabytkowe meble dodają niepowtarzalnego uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mi kiedyś panowie materac rozdarli przy wejściu do budynku ;/ to była masakra ;/

    OdpowiedzUsuń
  32. Osobiście nie jestem fanką ZABYTKOWYCH MEBLI - zdecydowanie bardziej wolę NOWOCZESNY styl.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zawsze mam problem, kiedy trzeba wysłać jakieś wartościowe, duże rzeczy. Furgonetka.pl jest do tego najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  34. Przeprowadzkę mam już za sobą, ale stronę z chęcią zapamiętam. na pewno nie raz jeszcze się przyda. Tak wartościowe rzeczy jak antyki zawsze wymagają odpowiedniego transportu, ale akurat nic takiego nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Pamiętam jak 4 dorodnych facetów próbowało podnieść moje pianino przy przeprowadzce... No niezbyt udane próby to były :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeszcze nie tak dawno chciałam przewieźć zabytkową szafkę. Bardzo mi zależało, żeby dotarła do mnie w niezmienionym stanie, chociaż musiała pokonać mnóstwo km. Ostatecznie przewiozłam ją osobiście, chociaż dla mnie to było bardzo kłopotliwe. Następnym razem faktycznie poszperam w Internecie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mój szwagier lubi takie zabytkowe meble :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dla mnie świetna opcja, która pozwala na szybką i prostą wysyłkę danej paczki - bez zbędnego szukania firm kurierskich :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Osobisci bym takich mebli nie chciala w domu ale przyznaje ze niektore wygladaja pieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mnie za klika miesięcy czeka przeprowadzka więc Twoj wpis zapamietam ❤❤

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam takie antyczne meble! Bardzo marzy mi się taka skrzynia, idealnie pasowała by mi do sypialni :) Nigdy dotąd nie zastanawiałam się nad transportem, fajnie że o tym piszesz!

    OdpowiedzUsuń
  42. Narazie nie miałam z takim transportem do czynienia ❤️

    OdpowiedzUsuń
  43. Z antykami trzeba się obchodzić jak z jajkiem. Odpowiednie zabezpieczenie to podstawa dla tak ważnego towaru! Warto skorzystać z pomocy doświadczonych osób!

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetny pomysł z tą furgonetką. Zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja planuje zakup starej witryny i wpis jak znalazł dla mnie ��

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja poki co nie mam za soba zadnych przeprowadzek, ale niedlugo mnie czeka pierwsza! :/

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo dobry wpis, mam sporo zabytkowych mebli na strychu. Gdy będę się wyprowadzała, muszę pamiętać o tych informacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie posiadam takich mebli wolę minimalizm jedynie co to moja córka mam więcej rzeczy typu zabawki oto. Bo wiadomo czymś musi się bawić

    OdpowiedzUsuń
  49. Dobrze, że jest w sieci miejsce, gdzie możemy szukać pomocy w sprawie odpowiedniego transportu dla antyków, albo chociażby cennych pamiątek rodzinnych, które mają dla nas wartość przede wszystkim sentymentalną! Dziękuję kochana za polecenie. Jeżeli wreszcie pójdziemy z partnerem na swoje to z pewnością znajda się rzeczy, których przewożenie będę chciała zlecić specjalistom.

    OdpowiedzUsuń
  50. O giełdzie furgonetki pierwszy raz słyszę. Dobrze wiedziec na przyszłośc, że taka strona istnieje, bo jest bardzo pomocna :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Dobrze, że teraz online można wyszukać wszystko, bo kiedyś był z tym większy problem

    OdpowiedzUsuń
  52. My wszystko woziliśmy sami, ale następnym razem na pewno skorzystam z pomocy wyspecjalizowanej firmy!

    OdpowiedzUsuń
  53. Przydatny post :) Na razie nie planuję przeprowadzki ;P

    OdpowiedzUsuń
  54. My zawsze sami wszystko przewozimy, ale to dlatego, że nie było tego zbyt wiele 🙂

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie przypominam sobie żebym miała okazję transportować kłopotliwe przedmioty. Antyków również nie przewozilam. Dla mnie kłopotliwy jest transport tortu urodzinowego.

    OdpowiedzUsuń
  56. ciekawe :) w przyszlym roku szykuje mi sie przeprowadzka ale zabytkow nie mam wiec chyba nie bede miala duzego problemu jedynie to to ze bedzie za mala szafa na ubrania xD

    OdpowiedzUsuń
  57. takie meble [potrzebują dobrego zaangażowania w transport jak i konserwację.

    OdpowiedzUsuń
  58. Nawet nie wiedziałam że istnieją takie możliwości, natomiast zabytków jakiś nie posiadam , za to mój tata czasami przewozi ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Zawsze sama przewoziłam meble, ale Twoje rozwiązanie zdecydowanie było lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja zabytkowych mebli nie mam ani nie planuję na razie kupować, ale w razie czego dobrze wiedzieć jak je transportować, żeby dojechały w stanie nienaruszonym :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Gdybym miała się rozmarzyć, to chętnie urządziłabym sobie jeden pokoik w stylu początków XX wieku, tylko i wyłącznie do czytania :) Być może przyda mi się ten poradnik kiedyś, dziękuję! <3

    OdpowiedzUsuń
  62. No nigdy jeszcze nie miałam takiej potrzeby, jak już wynajmowałam mieszkanie to umeblowane..ale kto wie co się wydarzy w przyszłości:D

    www.justcleo.pl

    OdpowiedzUsuń
  63. Jeszcze nigdy nie przewoziłam kłopotliwych dla mnie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Jeszcze nie miałam okazji, a co za tym idzie problemu z przetransportowaniem czegokolwiek, bo na dobrą sprawę nigdy nic tak ważnego nie wysyłałam. Dobrze jednak znać jakieś alternatywy na przyszłość :D

    OdpowiedzUsuń
  65. z nieba mi spadasz, bo własnie szukam firmy, która mi przewiezie stara szafę. Wczesniej nie słyszałam o tej stronce, lece się jej przyjżec

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja nigdy nie robiłam czegoś takiego ale sądzę że naprawdę warto , bo stare meble mają w sobie to coś ❤

    OdpowiedzUsuń
  67. Przeprowadzalam sie dwa razy i wszysgko sama przeprosilam. Nie mam takich drogich okazów więc też niw bylo potrzeby by szukac firmy :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)