Perfumy lane Ambra

12:18:00

Witajcie, Kochani.

Jak już pewnie zdążyliście się zorientować, zaliczam się do wręcz beznadziejnych perfumoholiczek... W swojej łazience mam niezliczoną ilość flakoników o przeróżnych kształtach, woniach i rozmiarach. Choć posiadam kilka ulubionych zapachów, które niezmiennie mi towarzyszą - uwielbiam także otaczać się zapachem w związku z nastrojem, porą dnia, czy też porą roku, toteż co rusz poszerzam swoje perfumowe zbiory o kolejne perełki. Podczas poszukiwań kolejnych pachnących propozycji natrafiłam na Perfumy Lane Ambra. Miałam już wcześniej styczność z perfumami lanymi, które były tak samo trwałe (a nawet i trwalsze), niż oryginały, którymi zostały zainspirowane, jednak z perfumami Ambra spotkałam się po raz pierwszy. 

Lubię kupować perfumy lane - w ich przypadku wiem, że nie płacę za zdobne flakony i znane nazwiska na buteleczkach, a jedynie za sam zamknięty w buteleczce zapach. Chociaż! Flakonikom Ambra nie można niczego zarzucić. Są klasyczne, o eleganckich kształtach, opatrzone ładnym korkiem oraz odpowiednim numerem. A tych jest całkiem sporo. Dla siebie wybrałam trzy zapachy o pojemności 108, 60 i 35 ml. Warto nadmienić, że ceny są naprawdę przystępne - 108 ml kosztuje 32 zł, 60 ml to koszt 22 zł, zaś 35 ml wyniesie nas tylko 14 zł. Dzięki niskim cenom spokojnie można więc sprawdzić, czy lane francuskie odpowiedniki będą nam odpowiadać w takim samym stopniu jak oryginały.


Ambra 124 - inspirowane zapachem Miracle Lancome
Choćbym nie wiem ile perfum poznała, to właśnie ten zapach bezsprzecznie będzie moim ulubieńcem. Podejrzewam, iż sporą rolę odgrywa tutaj fakt, iż mam z nim bardzo miłe wspomnienia. Ilekroć natrafiam na ten odpowiednik podczas zakupów, ląduje on w moim koszyku. 

Jaki to zapach? Piękny... ;-). Podejrzewam, iż jestem tutaj odrobinę nieobiektywna, jednak nie spotkałam się z osobą, której w jakiś sposób on nie urzecze. To niesamowicie tajemnicza, kobieca woń, która kradnie nie tylko nos, ale i serce wraz z umysłem. Zalicza się do kategorii kwiatowo-korzennej, pory letniej i polecany jest na dzień. Wśród głównych nut znajdziemy liczi, frezję (nuty głowy), magnolię, imbir, mandarynkę, pieprz, jaśmin (nuty serca) oraz żywicę bursztynową, piżmo i jaśmin (nuty bazowe). Cała ta mieszanka chyba nigdy nie przestanie mnie hipnotyzować... 


Ambra 034 - inspirowane zapachem Marc Jacobs Daisy
Wiele już słyszałam o słynnym stokrotkowym zapachu, jednak tak się złożyło, że nie miałam okazji sama go powąchać. Może to dlatego, iż zazwyczaj otaczam się nutami mocno wyrazistymi i raczej ciężkimi, orientalnymi a ten zapach już z nazwy kojarzy mi się czymś lekkim i powiewnym. 

Nie pomyliłam się, oceniając te perfumy po nazwie - nie jest to ciężka, wieczorowa woń, ale coś zwiewnego, choć zdecydowanie uchwytnego dla nosa. Intrygują i sprawia, że chce się poczuć ten zapach jeszcze raz. Raczej rześkie, choć i odrobinę słodkie - coś dla kobiet, które nie lubią przesady. Zaliczają się do kategorii kwiatowo-pudrowej wiosennej pośredniej, co oznacza, że sprawdzą się i rankiem i wieczorem, choć ja osobiście typowałabym poranki. Wśród nut mamy tutaj liść fiołka, czerwony grejpfrut i truskawkę (nuty głowy), gardenię, fiołek i jaśmin (nuty serca) oraz piżmo, białe drzewa i wanilię (nuty bazy). 


Ambra 018 - inspirowane zapachem Prada Candy
Na te perfumy natrafiłam całkiem niedawno, właśnie podczas poszukiwania ciekawych odpowiedników i przyznam, że trafiły one w mój gust - a raczej do mojego nosa. To zapach bez wątpienia klasyczny, a przy tym przyjemnie słodki, ciekawie uwalniający kolejne nuty zapachowe.

Tu właściwie charakter perfum sugeruje już sama nazwa - jest słodko. Nie jest jednak za słodko, czego można by się obawiać, bo przecież co za dużo to niezdrowo. ;-) Słodzą, lecz nie przytłaczają, raczej otulając ciało uroczą mgiełką. Zaliczają się do kategorii orientalno-waniliowej (po którą sięgam najczęściej) zimowej i dedykowane są zarówno na dzień, jak i na wieczór - tu zdecydowanie typuję wariant drugi. Wśród nut zapachowych mamy karmel (jako nutę głowy), nuty pudrowe i piżmo (jako nuty serca) oraz wanilię i benzoes (jako nuty bazy). 


Jednak wreszcie - jak jest z tą trwałością w porównaniu do oryginałów? 
Co prawda nie miałam środkowego oryginału, jednak na podstawie dwóch pozostałych wariantów perfum Ambra i licznych odpowiedników, jak i oryginałek, które mam i miałam już w swojej kolekcji, muszę powiedzieć, że jestem zaskoczona niską ceną w stosunku do naprawdę dobrej jakości. Zapachy te utrzymują się na ciele kilka, a nawet i kilkanaście godzin, stopniowo uwalniając kolejne nuty zapachowe. Przyznam szczerze, że mając nie wiem ile już buteleczek Lancome, nie odróżniłabym oryginału od zapachu odpowiednika. Na włosach zapachy czuć jeszcze dłużej, zaś spryskane nimi ubrania pachną jeszcze następnego dnia. Ode mnie wielki plus - spokojnie mogę polecić je zarówno do kolekcji każdej miłośniczce perfum, jak i na prezent, chociażby z okazji zbliżających się Mikołajek.

Znacie perfumy lane Ambra? A może któryś z opisanych zapachów kusi Was, by poznać je bliżej?
xoxo

Przeczytaj także

29 komentarze

  1. Do tej pory nie znałam. Ale maja ładne flakony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię lane perfumy, ale ostatecznie wybieram oryginały. Dawno nie miałam takich zapachów

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne te perfumy może coś na Święta wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej firmie, a z jednej strony szkoda. Tanie i dobre to połączenie idealne :) Z drugiej strony muszę powąchać zanim kupię, jestem strasznie wrażliwa na zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam żadnych zapachów z tej marki ale chętnie poznamy te zapachy

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam jeszcze tych lanych zapachów Ambra, chętnie bym coś nowego poznała :) lubię zapaszki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam swoje ulubione zapachy i jestem im wierna od wielu lat :))

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jeszcze nigdy nie miałam lanych perfum choć widuję je na wyspach w marketach, może lepiej się rozejrzę i powącham bo uwielbiam zapachy

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kocham poznawać nowe zapachy. Niestety tych nie mialam jeszcze. Moze się skuszę?:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam tę rozlewnię. Jakieś 4 lata temu regularnie u nich zamawiałam. Odpowiedniki pachniały prawie tak samo jak oryginały i były dość trwałe.

    OdpowiedzUsuń
  11. No niestety ja też jestem perfumoholiczką i chyba to się już nie zmieni 😂

    OdpowiedzUsuń
  12. I follow you on gfc #1522 , follow back?

    https://bubasworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam tych perfum ale podoba mi się ich minimalistyczny wygląd
    co do zapachu wydaje mi się że Ambra 124 to moje nuty

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam styczności z lanymi zapachami Ambra, ale ostatnio uwielbiam poznawać nowe nie odkryte wonie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny pomysł na prezent! Zupełna nowość jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie znam, ale nuty ciekawe. to prawda idealne na prezent

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapachu inspirowanego Daisy bym wypróbowała, generalnie często sięgam po takie perfumy inspirowane droższymi markami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam oczywiście okazji poznać tych zapachów, ale obecnie szukam jakiegoś nowego zapachu na zimę :) Mam swoje ulubione perfumy, ale chcę od nich trochę odpocząć ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdzieś już się spotkałam z tą firmą, nie znam osobiście tych zapachów o których piszesz, ale lubię dobrej jakości lane perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę jakoś odważniej wybrać sobie zapach, bo zwykle używam prezentów od męża.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojoj...ciekawe czy mój ukochany zapach Diora pachniałby jak jest z perfumerii..jeśli tak to mają mnie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam ten problem, że wciąż kupuję nowe i nie mogę przestać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem bardzo ciekawa tych zapachów ❤

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tych zapachów, muszę najpierw je zobaczyć gdzieś.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystkie zapachy mnie kuszą :D Nie miałam okazji poznać tych perfum, ale gdy chcesz się pozbyć czy coś to z chęcią przyjmę falkonik albo dwa :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Wprawdzie opakowanie nie jest w perfumach najważniejsze, jednak ja lubię spoglądać na półkę z ciekawie wyglądającymi flakonikami.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam okazji jeszcze poznać zapachów tej firmy. Piękny jest ten flakonik taki prosty nie przesadzony. Zapach bym oceniła ale musiałabym powąchać na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  28. musze przyznać, że nigdy o nich nie słyszałam, ale wydaje mi się, że zapachy przypadłyby mi do gustu. Są akurat dopasowane to moich kubków zapachowych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam wrażenie, że ostatnio sporo tych firm z perfumami powstaje, ale moim zdaniem to dobrze, bo jest w czym wybierać i ceny sa bardziej konkurencyjne.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)