Kosmetyki FM World - recenzja

15:11:00

Witajcie, Kochani.

Do Świąt pozostały już jedynie dwa tygodnie! Sama nie wiem, jak to się dzieje, że ten czas tak szybko leci. Przyznam szczerze, że z przygotowaniami jestem jeszcze daleko w lesie... ale! Mam nadzieję, że uda mi się zdążyć ze wszystkim na czas. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kosmetyków marki FM Group, z którą dotychczas miałam styczność jedynie powierzchownie - sprawdzając kilka zapachów dzięki próbkom od koleżanki. Ostatnimi czasy poznałam bliżej nie tylko perfumy tej marki, ale i kosmetyki kolorowe - przyznam, że do niedawna nie wiedziałam nawet, iż ta marka ma w swojej ofercie takie produkty. Czy jednak warto przyjrzeć im się bliżej?

Wśród kosmetyków, z którymi zapoznałam się bliżej znalazły się: perfumy, tusz do rzęs, 2 cienie, eyeliner, matowa pomadka oraz bambusowy puder.


Eyelinera używam na co dzień i zdążyłam już przetestować naprawdę wiele wariantów - od tych w żelu, po te w pisaku, kredce i kałamarzu. Zdecydowanie ukochałam sobie ten ostatni model, jednak od czasu do czasu sięgam też po inne. Marka FM oferuje eyeliner w pisaku, który niestety był dla mnie sporym rozczarowaniem. Choć jego końcówka wydaje się być dobrze wyprofilowana, w rzeczywistości dość ciężko się nią operuje. Nie to jest jednak jego największą wadą a jego bardzo kiepska pigmentacja - kreski robię zawsze już na pomalowanych cieniem powiekach - i tutaj pomimo kilku warstw kreska jest słabo widoczna. Musiałabym chyba tworzyć kreski przez kwadrans aby były choć trochę tak widoczne, jak to bywa w przypadku jednej warstwy mojego ulubionego płynnego eyelinera innej marki.



W mojej kolekcji pojawiły się dwa odcienie cieni - showtime, będący lekko burym, połyskującym brązem oraz dark chocolate, który jest matową czekoladką. Pigmentacja jest bardzo dobra już po jednej warstwie a ich trwałość całkiem w porządku. Szkoda tylko, że opakowane są w przeźroczysty plastik - zdecydowanie wolałabym odkręcane słoiczki, gdyż to cienie przystosowane typowo jako wkłady do magnetycznych paletek, których nie tworzę.


Co do pudrów jestem osobą bardzo wybredną (choć jak pewnie pamiętacie z jednego ostatnich postów, udało mi się w końcu znaleźć swój ideał w tej kategorii), bowiem mój puder musi nie tylko idealnie współgrać z różnymi rodzajami podkładu, odpowiednio matowić cerę, ale i... zapewnić lekko satynowe wykończenie. Tutaj mamy do czynienia z całkiem ładnym opakowaniem i dodatkowo lusterkiem, więc jest to wariant dobry do torebki. Ostatnio używam raczej pudrów sypkich, jednak przetestowałam już dziesiątki takich w kamieniu i przyznam, że ten sprawdza się całkiem całkiem. Lekko bieli, ale nie uzyskamy nim na szczęście trupiego efektu. :D Wykończeniowo zdecydowanie zalicza się do tych matujących, a mat ten utrzymuje się przez kilka godzin. Plus za to, że jest to puder bambusowy, delikatny dla cery. Wziąwszy pod uwagę inne kosmetyki tego typu, jakie stosowałam oceniam go pośrednio - takie 5,6/10 punktów.


Tusz do rzęs zamknięty jest w złotym opakowaniu, które całkiem przypadło mi do gustu. Szczoteczka nie jest silikonowa a z włókien - i jest naprawdę spora! Zdecydowanie trzeba się nauczyć nią operować, aby przy okazji nie pomazać połowy powieki. Mnie podoba się efekt jaki daje - jednocześnie wydłuża i pogrubia rzęsy po średnio dwóch warstwach. Trzeba jednak uważać, aby na tą wielką szczoteczkę nie nałożyć za dużo produktu - wówczas sklejenie murowane.


Perfumy, jakie dołączyły do mojej kolekcji noszą numer 434 i należą do serii pure. Co do nut zapachowych, mamy tutaj pomarańczę, grejpfrut, lukrecję (jako nuty głowy), różę, kwiat pomarańczy, konwalię i irys (jako nuty serca) i drzewo sandałowe, wanilię i piżmo jako nuty bazy. Przyznam, że jest to bardzo udane połączenie. Słodkie, jednak nie za słodkie; świeże, ale nie rażąco orzeźwiające (czego w perfumach nie lubię). Kobiece i subtelne, ale jednocześnie wyczuwalne. Myślę, że to zapach odpowiedni na każdą porę dnia i roku, który bardzo polubiłam. Przyczepić mogłabym się jedynie do trwałości, bowiem już po kilku godzinach perfumy są słabo wyczuwalne. Mile widziałabym także nieco bardziej zdobne flakoniki - choć lubię te proste, te jako żywo przypominają mi męską wodę po goleniu.



Na sam koniec matowa pomadka do ust z aplikatorem z gąbeczką, którą właściwie oceniam podobnie jak puder - na poziomie średnim. Brudny róż, jaki mi się trafił to całkiem ciekawy odcień, który na ustach zasycha w czasie około minuty. Ściera się dość równomiernie i nie tworzy skorupy, a także i nie wysusza ust. Niestety po jedzeniu, piciu, czy też papierosie trzeba poprawić kolor, dokładając kolejną warstwę produktu.

Podsumowując, jestem zdania, iż firma wypada bardzo dobrze, jeżeli chodzi o perfumy - i to raczej na nich powinna się skupić, ulepszając zapachy i dodając jeszcze więcej wariantów. Kosmetyki kolorowe wypadają na średnim poziomie - z wyżej przedstawionych zdecydowanie najlepiej sprawuje się tusz, po nim zaś cienie i puder. Eyeliner niestety natomiast jest dla mnie kompletnie nie do przyjęcia... podobnie jak podejście marki do współpracy barterowej, w oparciu o którą powstał ten wpis. Na samym początku wyraźnie zaznaczyłam, iż recenzja pojawi się w przeciągu miesiąca od otrzymania paczki (który jeszcze nie minął), a pytaniami o termin recenzji i o to jak idzie jej pisanie nękana byłam przez ostatni czas praktycznie codziennie. I mówię tutaj o naprawdę sporym natężeniu: wiadomościom od dwóch osób na telefon, telefonach, wiadomościach na facebook prywatny, blogowy, mailach... Niestety, nie polecam współpracy - jest zwyczajnie męcząca. 

Mieliście już styczność z kosmetykami FM? Jakie macie zdanie na ich temat?
xoxo

Przeczytaj także

47 komentarze

  1. Z FM miałam kiedyś perfumy. Teraz nie jestem na bieżąco z ich ofertą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się że miałam kiedyś herbatki FM ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam do czynienia z żadnymi kosmetykami tej marki. Ale po tym co napisałaś o podejściu firmy do blogera, aż ręce mi opadły🙈

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesli chodzi o kosmetyki to nie rozumiem tego nękania przecież niektóre trzeba napraede przetestować przez kilka dni,nawet tygodni by zauważyć efekty..

    OdpowiedzUsuń
  5. A nie osypuje Ci się ten tusz? U mnie po całym dniu nie wygląda zbyt dobrze. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, akurat z niego jestem bardzo zadowolona, trzyma się do demakijażu.

      Usuń
  6. Miałam kiedyś zapachy z tej marki i były na prawdę fajne. Ładny kolor błyszczyku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie kusi mnie ta marka, ani tym bardziej ich perfumy. Z tym ponagleniem do tego są niepoważni :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś ich kolorówkę, nie była tragiczna choć nie zachwyciła mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niektóre firmy oczekują recenzji po tygodniu od uzycia produktu. Pominę już fakt, że mamy inne produkty otwarte, ale mamy też swoje życie... I nie zawsze mamy czas na bloga i kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety ale jak dla mnie FM oraz cały ich marketing wielopoziomowy jest jednym wielkim oszustwem. Polecam wgłebić się w temat :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej jestem ciekawa tego zapachu :) Ja jeśli podejmuje współpracę pytam mniej więcej ile mam czasu na napisane recenzji/wpisu, chcę to wiedzieć wcześniej, szkoda że takie niemiłe sytuacje ciebie spotkały.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kosmetyki nawet mnie zaciekawiły, zwłaszcza perfumy. Jednak to podejście marki do współpracy, jest tragiczne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś bardzo dużo słyszałam o tej marce i praktycznie mają wszystkie kosmetyk i produkty nawet do sprzątania. Jeszcze nie skusiłam się na tą markę, bo denerwowało mnie podejście osób, które to sprzedawały, coś jak kiedyś Avon i Oriflame.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju, aby wyrobić sobie opinię o produkcie to trzeba czasu na testowanie by rzetelnie opisać produkt. Czas potrzebny jest na zrobienie zdjęć, obróbkę, opis... to naprawdę czasochłonne zajęcia by przyjemnie dla oka a jednocześnie rzetelnie opisać produkty. Szybko można przejrzeć wpis, szybko można przeczytać, ale na przygotowanie rzetelnego posta potrzebny jest czas.
    Szkoda że eyeliner rozczarował. Co do nut zapachowych to drzewo sandałowe, wanilia i piżmo jak dla mnie brzmią intrygująco. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja polubiłam się z tymi kosmetykami, zapach również mi się spodobał, pomadkę miałam w innym kolorze i u mnie trzyma się wiele godzin na ustach. Tusz wybrałam z silikonową szczoteczką i też jest bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie miałam styczności z tą marką i w sumie nie czuję się zachęcona aby to zmienić.

    Bardzo nie lubię takich współprac, gdzie wcześniejsze ustalenia są nie przestrzegane

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wyrobiłabym z takimi "agentami" nerwowo, współczuję... Takie podejście jest poniżej pasa :/ Pisanie codziennie, szczególnie na prywatne profile, no wtf xD

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam to samo z współpraca z inną marka - uzgodniliśmy, że wpis powstanie w ciągu 6-8 tygodni, bo tyle potrzebowałam aby się dobrze zapoznać i napisać recenzj , a już po tygodniu były pytania kiedy będzie wpis -,-

    OdpowiedzUsuń
  19. perfumy tej firmy też znam, ciekawe są

    OdpowiedzUsuń
  20. znam tylko perfumy, a współpracy współczuję

    OdpowiedzUsuń
  21. Życzę Ci powodzenia w świątecznych przygotowaniach. Ja też jestem jeszcze z nimi daleko w lesie ;D Co do kosmetyków pierwsze słyszę o tej marce. Chyba najbardziej zaciekawiły mnie perfumy, ta kompozycja zapachowa to jedna z moich ulubionych. Uwielbiam perfumy z piżmem w składzie :) Podoba mi się też kolor pomadki. Plus, że nie tworzy skorupy na ustach :-)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba jeszcze nigdy nie mialam niczego z tej marki :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Co do kwestii wspolpracy... Jestem w szoku, ze niektore firmy tak robia

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam perfumy tej marki i są ok :) Reszty nie miałam okazji poznać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Co do kosmetyków do makijażu to ja jestem wierna I jednej marce czyli Milano Kiko

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapach sprawia bardzo ciekawe wrażenie, uwielbiam takie kwiatowe nuty zapachowe. Co do kosmetyków do makijażu ciężko mi się wypowiedzieć. Niezwykle rzadko ich używam, tylko na specjalne okazje.

    OdpowiedzUsuń
  27. Najbardziej spodobały mi się cienie. Nie tylko ich odcień, ale i cechy są dla mnie bardzo na plus.

    OdpowiedzUsuń
  28. Znamy kosmetyki tych marek,z części jesteśmy zadowoleni bardziej z innych trochę mniej

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow nie widziałam, że mają taki asortyment :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda,że nie polecasz współpracy, ale dobrze, ze o tym szczerze piszesz :) To się ceni!

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam styczności z tymi kosmetykani i po Twojej recenzji raczej nie chciałabym jej mieć. Takie nękanie pomimo wcześniejszych ustaleń jest po prostu mega nieprofesjonalne.

    OdpowiedzUsuń
  32. nigdy nie miałam nic z och oferty, ale trzeba to zmienić :D piękny odcień ma ta pomadka

    OdpowiedzUsuń
  33. Wiele dobrego słyszałam o tych kosmetykach i sama skusiłam się na kilka z nich. Ten tusz do rzęs jest rewelacyjny. Ciekawa jestem pozostałych kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam chyba żadnego kosmetyku tej marki. Skusiłabym się pewnie na jakiś zapach...

    OdpowiedzUsuń
  35. Szkoda ze kolorowka nie porywa, nie mialam nigdy nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam styczność z ta marką, ale raczej jako ich konsultantka, tylko przez chwilę. Też czasami miałam takie współprace, że post miał się ukazać dopiero po jakimś czasie, a firma mnie męczyła pytaniami o post już po tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam kiedyś perfumy z tej firmy, ale nie przypadły mi do gustu. Stąd też zrezygnowałam z tej firmy- może niesłusznie bo np. puder bambusowy mnie zaciekawił.
    http://klaudia-kowalczyk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Super kosmetyki! Nigdy nie testowałam tej marki.

    https://klaudialisiecka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Markę znam. Moja znajoma pracowała dla tej marki. Nie zliczę ile razy mnie namawiała, aby coś kupić... Nie mam nic przeciwko takiej pracy. Tylko nie ciepie , jak ktoś jest upierdliwy i nachalny. I w ten sposób dla zasady nic nie kupiłam od niej :)
    Co do podejścia marki- ŻENADA. A potem ludzie się dziwią, że blogerki tak często robią taśmowo recenzję. Skoro firmy na nich to wymuszają. Dobrze, że o tym napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie lubię takich akcji z markami, więc... Poniekąd wiem, co czujesz. To jest z ich strony zdecydowanie słabe.

    OdpowiedzUsuń
  41. Kosmetyków zfm, tak jak z Oriflame czy avon dawno nie miałam okazji używać. Ale muszę przyznać, że zaskoczyłaś mnie, bo nie wiedziałam że mają w ofercie takie ciekawe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie słyszałam wcześniej o tej firmie.... Może jej kosmetyki przetestować na własnej skórze

    OdpowiedzUsuń
  43. Znam markę FM (mojego faceta przyjaciel jest gdzieś wysoko w tym łańcuchu przedstawicieli) ale nigdy jeszcze nie korzystałam w kolorówki, myśle że czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  44. Kiedys robiłam tam zamówienia, ale to było dość dawno...

    OdpowiedzUsuń
  45. That seems to be great products :)
    I'm following you now and I would be happy
    if you have the time and desire to follow my blog.
    https://katrinausdd.blogspot.com/

    LG Katrin

    OdpowiedzUsuń
  46. Kiedyś siedziałam w FM, ale szybko mi się nie spodobał ten system. Miałam kilka kosmetyków i było z nimi różnie. Te perfumy jeszcze pamiętam, pięknie pachniały :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)