Neal Shusterman - Głębia Challengera

13:56:00

Witajcie.

Głębia Challengera to najniżej położone zbadane miejsce na Ziemi- znajduje się w głębi Rowu Mariańskiego i sięga aż 10 994 metry pod poziom morza. Głębia Challengera to również i książka Neala Shustermana, będąca powieścią bez wątpienia równie głęboką, wzruszającą, ale i poruszającą tematy niełatwe. Jeśli takowe nie są Wam straszne, jeśli czytając potraficie przenieść się w dwa wykreowane przez pisarza światy jednocześnie, jeśli nie brak Wam wyobraźni- książkę tą bez wątpienia nazwiecie porywającą.

Jak ja odebrałam Głębię? Zapraszam do przeczytania recenzji.

Głębia Challengera absolutnie nie jest utworem fikcyjnym - przeczytałam w przypisie od autora dopiero po skończeniu powieści i przyznać muszę, iż bardzo mnie to uderzyło. Lektura została opisana na podstawie prawdziwych przeżyć pisarza- a właściwie jego syna, który sam przeszedł przez swoją własną głębię. Paranoja, choroba psychiczna, schizofrenia, psychoza... Te terminy i ich rzeczywiste odzwierciedlenie w życiu już nigdy nie będą Wam obce po przeczytaniu tej książki.


Przepiękna, wyróżniająca się na tle innych i wytłaczana okładka naprawdę robi wrażenie. Różne odcienie niebieskiego, koloru nieba, morza, inteligencji, ale i smutku oraz depresji idealnie wpasowuje się w treść książki.


Opis z tyłu sporządzony jest krótko, zwięźle i na temat- co bez wątpienia intryguje. Sięgając po powieść byłam więcej, aniżeli pewna, iż ciężko będzie odróżnić co jest prawdą a co złudzeniem umysłu. Byłam nastawiona na to, iż aby nadążyć za tempem powieści będę musiała wysilić każdy mięsień mózgu. I nie zawiodłam się.


Treść podzielona jest na podrozdziały o tytułach nawiązujących do tematu, lub zdania, które padły w każdym z nich. Czcionka nieco inna niż zazwyczaj, jednak przyjemna. O języku mogę powiedzieć tyle, iż jest on przystępny- lecz jednak momentami nieco trudny, zważywszy na tematykę Głębi, szczególnie jeśli chodzi o snute opowieści czy konstrukcję zdań. Z upływem kartek jednak udało mi się dać się porwać na tyle, że nie sprawiało mi to żadnych trudności.


Caden Bosch, główny bohater, bez wątpienia budzi fascynację czytelnika już od momentu samego poznania. Wahania nastrojów, zachowania (delikatnie mówiąc) odbiegające od normy, wielogodzinne wędrówki pozornie bez celu, w końcu całkowite usunięcie się gruntu spod nóg... Każde z wydarzeń obserwowałam czytelniczym okiem z rosnącym zaciekawieniem. Środowisko szpitala psychiatrycznego, wizje głębokiego rejsu powstałe pod wpływem otępienia poprzez zażywane leki, cierpienie najbliższej rodziny, nie mogącej w żaden sposób pomóc chłopcu... Wszystko to budzi skrajne emocje.

Same wizje zaś... to zdecydowanie mój ulubiony fragment powieści, bowiem te (tak naprawdę dziejące się tylko w głowie bohatera) są tak nierzeczywiste, że aż fascynujące- nie zawaham się powiedzieć. Wyśmienicie wykreowani bohaterowie, osobliwości inteligentne i przebiegłe, losy wielkiego magicznego statku i wydarzenia niczym z (czasem upiornych) kreskówek bez wątpienia dodają powieści smaku.

Czy powieść mi się podobała? Owszem. Bardzo. Zatraciłam się w niej bez reszty i poznałam zupełnie inne światy. Takie, w których jawa miesza się ze snem, a rzeczywistość zatraca w wyobrażeniu. Światy choroby, w której są lepsze i gorsze stadia; jednak takiej, z której nigdy nie można uleczyć się do końca. Polecam.

Wydawnictwo Ya Tu Czytam
xoxo

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Twój blog się strasznie miło czytało ! Rób to dalej ;) Ja prowadzę blog o pozycjonowaniu i mogę Ci pomóc wypromować bloga/strone a nawet TWOJE MIASTO !!! Zapraszam


    https://www.youboost.pl/blog/pozycjonowanie-seo-stron/pozycjonowanie-stron-www-zabierzow-czyli-seo-zabierzow

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)