poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Projekt denko - styczeń, luty, marzec 2017

Witajcie, Kochani. 

W styczniu ani w lutym nie udało mi się niestety zaprezentować Wam i polecić/odradzić zużytych przeze mnie kosmetyków, jednak z chęcią to nadrobię w dzisiejszym poście, pokazując Wam wielkieee denko zbiorcze ze stycznia, lutego i marca. Żeby było łatwiej - konkretne rzeczy oznaczę kolorami.

HIT
Polecam
Nie polecam
Stosunek obojętny

Zapraszam do lektury! ;-) 

1. Żel pod prysznic Seyo Smoothies soczysta marakuja, z którym całkiem się polubiłam, choć zapach mógłby być trwalszy. Recenzja: KLIK.


2. Maska w płachcie Garnier moisture+ aqua bomb, której działanie bardzo mi się spodobało. Przyjemny zapach, materiał naprawdę porządnie nasączony a po zabiegu milutka i nawilżona buzia.


3. Olejek Biovax bambus i awokado, który służył mi dzielnie wiele miesięcy i świetnie sprawdzał się do zabezpieczania końcówek po myciu, nadając włosom piękny blask. Recenzja: KLIK.


4. Garnier e0, jedyny drogeryjny rozjaśniacz, który z czystym sumieniem mogę polecić. Oczywiście, zmniejszam oxydant i dodaję do niego olejek.


5. Chusteczki do higieny intymnej Intimelle - delikatne, dobrze nasączone - idealne w podróży czy do szybkiego odświeżenia.


6, 7. Płatki kosmetyczne Cleanic i Auchan - właściwie poza tym, iż auchanowskie są o połowę tańsze, nie zauważyłam różnicy w ich jakości.


8, 9, 10, 11. Płyny do płukania Colgate cool mint i ice splash. Jednego nie ma na zdjęciu. Osobiście wolę cool mint za delikatniejszy smak. Dobrze odświeżają oddech i, co tu dla mnie najważniejsze, nie zawierają alkoholu.



12. Lniana maska do włosów Sylveco o dobrym składzie, która może nie odżywia w stopniu powalającym, ale dobrze wygładza włosy. Recenzja: KLIK.


13. Szampon Isana urea med 5% to jedna z moich ostatnich perełek. Znaleziony w Rossmanie za całe 5 złotych cudownie nawilża skórę głowy i włosy. Przy myciu zawsze zostawiałam go na głowie na kilka minut. Efekt wspaniały.


14. Welloxon 6% - oxydant dedykowany dla mojej ulubionej marki farb, Wella Koleston. Łączyłam go także z innymi farbami, z pozytywnym skutkiem.


15. Szampon Nivea targeted care sprawdził się u mnie całkiem dobrze, choć nie przepadam za niveowskimi produktami do włosów. Dobrze myje, ale i kondycjonuje. Uwaga- przy częstym stosowaniu lub włosach tłustych może być za ciężki. Recenzja: KLIK.


16. Balsam do ciała Playboy play it sexy polubiłam nie tylko za dobre nawilżenie ciała, ale i za pięky, perfumowany zapach, który utrzymywał się na skórze do kilku godzin.


17. Balsam myjący z betuliną Sylveco niestety nie sprawdził się u mnie jeśli chodzi o mycie włosów. Za to świetnie emuglował oleje. Recenzja: KLIK.


18. Olejek Babydream fur mama stosowałam na włosy- cudowny skład, w którym olei jest wiele na moich włosach sprawdzał się fenomenalnie. Jeśli chodzi o oleje to mój nr 2. ;) Recenzja: KLIK.


19. Odżywki Jantar chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Niestety używałam jej zbyt nieregularnie, aby wypowiedzieć się o efektach.


20. Olej jojoba stosowałam na włosy solo lub w połączeniu z maską. Nie będę go szczególnie faworyzować, lub odradzać, ponieważ na moje włosy wszystkie pojedyncze oleje działają dobrze.


21. Uwielbiam toniki do twarzy marki Ziaja. Wariant rumiankowy jest bardzo delikatny- nawet oczy nie szczypią mnie podczas przemywania, a w przypadku większości toników tak się niestety dzieje.


22. Odżywka do włosów Olivolio argan oil zdecydowanie jest jedną z najlepszych, jakie miałam ostatnimi czasy. Działa jak niejedna maska. Recenzja: KLIK.


23. Płyn do higieny intymnej z serii prebiotycznej Joanna to strzał w dziesiątkę. Jeden z najdelikatniejszych, z jakimi miałam do czynienia. Recenzja: KLIK.


24. Płyn multifunkcyjny Aqua pi cosmetics, który faktycznie spełnia wiele zadań. Tonik, płyn do demakijażu, krem... Recenzja: KLIK.


25. Nafta kosmetyczna to produkt, który solo sprawdza się na moich włosach średnio. Lubię go jednak w towarzystwie półproduktów, olejów, lub położony na maskę (składniki odżywcze lepiej się wchłaniają, woda nie ucieka z włosów).


26. Podkład Rimmel match perfection najlepiej sprawdzał się u mnie w okresie wiosenno-letnim. Jest lekki i nie tworzy na twarzy efektu maski. Dobrze dopasowuje się do odcienia skóry i nie ściera się. 


27. Balsam do ciała Fragrant Flower, który znalazł się u mnie nie mam pojęcia skąd. Skóra była po nim przyjemnie gładka a zapach... nieziemski! Perfumy o mocno kwiatowej woni.


28. Odżywka do paznokci My Secret 10in1 Billionails sprawdziła się u mnie średnio. Nie zauważyłam niestety żadnego wpływu na kondycję paznokci czy ich wzrost. Co jedyne, ładnie się błyszczy i lekko chroni paznokcie (moje niepotraktowane niczym niszczą się natychmiastowo).


29. Maska do włosów Go cranberry to bez wątpienia najcudowniejsza pod słońcem maska, jaką miałam do tej pory (a było ich naprawdęęę wiele). Kocham, kocham, kocham. Recenzja: KLIK.


30. Krem do golenia Joanna naturia co prawda dedykowany jest mężczyznom, ale to właśnie takie kremy najbardziej lubię do depilacji. Włoski usuwają się po nim bez problemu, ma idealną konsystencję, a nieco męski zapach szybko znika. Kosztuje aż ok. 3 zł.


31. Olej kokosowy nierafinowany (wybaczcie za brak tych trzech zdjęć, ale opakowania gdzieś zniknęły) stosowałam na włosy. Jakiś czas temu powodował u mnie jedynie wielki puch - obecnie jednak włosy są na tyle zdrowe, iż wpływa na nie korzystnie. Niestety się z nim nie za bardzo lubię z powodu konsystencji - roztapianie go to dla mnie strata czasu. Wolę wersję płynną.


32. Próbka aloesowej pasty do zębów Dabur nie zachęciła mnie do kupna pełnowymiarowej wersji. Słabo się pieni, jest bardzo lekka, podobnie jak i jej zapach- mam wrażenie, że nie do końca domywa zęby.


33, 34, 35. Próbki szamponu Basil Element zdecydowanie kuszą mnie nabyciem dużego opakowania. Bardzo przyjemny leciutki zapach współgra z konsystencją. Dobrze oczyszcza włosy, ale w żadnym wypadku ich nie przesusza, jak to czyni większość ziołowych szamponów.


36, 37, 38, 39, 40. Head&Shoulders sports fresh i menthol to typowe mocne zdzieraki, które stosuję do oczyszczania skóry głowy raz na około dwa tygodnie. Wolę wersję menthol, jeśli chodzi o zapach. Plus za przyjemne uczucie chłodu na skórze głowy.



41. Jedwab do włosów Biovax załączony do maski wprost mnie urzekł, mimo zaledwie dwóch użyć. Nie obciąża końcówek, świetnie je wygładza i nabłyszcza a do tego cudownie pachnie. Muszę go mieć.


42. Balsam do stóp i nóg Gehwol zdecydowanie nie pachnie ani trochę przyjemnie. Nie leży mi też jego gęstawa konsystencja. Za to świetnie łagodzi podrażnienia po goleniu.


43. O odżywczo-łagodzącym kremie pod oczy Go cranberry ciężko mi cokolwiek powiedzieć po kilku użyciach. Jest lekki i dobrze nawilża- ale czy rzeczywiście wygładza, tego nie wiem.


44. Maseczka Dermaglin z zieloną glinką a właściwie jej pół sprawdziło się u mnie średnio. Szybko i nieprzyjemnie zasychała na twarzy tworząc skorupkę, nie zmywało się jej najłatwiej, a po zabiegu twarz była dość ściągnięta.


45. Krem atopy tolerance od Vis Plantis po jednokrotnym użyciu nie mógł pozwolić mi wyrobić sobie o nim zdania- poza tym że bardzo dobrze się wchłania i jest leciutki.



Uff... to już wszystko. 
Dajcie znać czy mieliście okazję zapoznać się z czymś z tego grona- i jak się u Was sprawdziło. ;)
xoxo

8 komentarzy:

  1. U mnie też pojawiło się pierwsze denko, ale znacznie skromniejsze! Widzę, że polubiłaś się z maską Garniera - mi w ogóle nie przypadła do gustu :C

    OdpowiedzUsuń
  2. Mistrzyni denkowania :) ja już tego nie dokumentuję, nie mam do tego sił i czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo spore to denko :D Maseczka z garniera kusi no i to serum na końcówki z Biowax...hhmmm coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za ogromne denko! :) Widzę trzech swoich ulubieńców - Sylveco balsam myjący z betuliną, wcierkę Jantar i olej kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo tegoo ;) uwielbiam tą maseczkę Garnier

    OdpowiedzUsuń
  6. Gromadka się uzbierała ;) Maseczka Garnier u mnie też całkiem całkiem sie s pisała ;) No i wczoraj dotarł mały zapasik ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)