Allan Stratton - Powrót do domu - recenzja przedpremierowa

21:10:00

Witajcie.
Dziś dla mnie dzień wyjątkowy, bowiem po raz pierwszy uda mi się stworzyć recenzję książki jeszcze przed jej premierą! Powieść Allan Stratton zatytułowana Powrót do domu ukaże się bowiem dopiero 31 stycznia. Owa pozycja przyszła do mnie wczoraj i także wczoraj skończyłam ją czytać... 



Otwierając pierwszą stronę nie spodziewałam się niczego szczególnego. Ot, powieść, zapewne nieskomplikowana historia jakich wiele z kilkoma ciekawymi momentami traktująca o wydumanych wielkich problemach nastoletniej dziewczyny, zawziętych rodzicach, którzy ,,bez powodu" dają szlaban, wrednych dziewczynach w szkole i temu podobnych motywach. Dawno jednak nie rozczarowałam się tak pozytywnie. Choć do wyboru tej książki skłoniło mnie jedynie okładkowe zdanie mówiące, iż powieść ta złamie moje serce a potem je uśmiechnie - wcale tak nie było. Ta powieść uśmiechała mnie na początku, potem bulwersowała, a na końcu pokruszyła moje serce na milion kawałków. Powrót do domu obudził we mnie wszystkie emocje, poczynając od zdumienia, po złość, irytację, nienawiść, współczucie, miłość, troskę... i choć od pewnego momentu wiedziałam jakie będzie zakończenie - płakałam. A na palcach jednej ręki zliczyć mogę książki, którym udało się to spowodować. Momentami były to łzy przez uśmiech, ale jednak. 


Okładka jest intrygująca - zdecydowanie zwróciłabym na nią uwagę, przeglądając książkowe pozycje. Przejrzysta, spójna a przy tym mająca w sobie ,,to coś". Trafia w mój gust.


Książka podzielona jest na rozdziały, każdy z nich zaś poza numerem otwiera symbol - muszę przyznać, że jest to pomysł, który cieszy oko. Przyjazna dla szybkości czytania czcionka, brak jakichkolwiek literówek. Biorąc pod uwagę tę historię docenić muszę także i naturalny język - ciepły i życzliwy wtedy kiedy tego trzeba, ostry i brutalny jeśli sytuacja tego wymaga, w każdej chwili odpowiednio nacechowany emocjonalnie i przede wszystkim ludzki. Idealny. Dialogi nie są sztucznie nadmuchane, a błędów się nie dopatrzyłam, nawet przy mojej chorobliwej anty-literówko-wszystko-błędo-hiper-wzroczności


Powrót do domu opowiada historię nastolatki imieniem Zoe Bird, której życiu bynajmniej nie jest łatwo - rodzice nie próbują jej zrozumieć i nigdy nie wierzą w to, co mówi, porównując ją ciągle do idealnej kuzynki, która (choć w rzeczywistości jest diabłem wcielonym) na każdym kroku udaje anioła. Madi, bo tak podłej

kreaturze na imię, prześladuje Zoe w szkole, naigrywając się z niej wraz ze sztabem swoich psiapsiółeczek niemalże na każdym kroku. Kłamie, rzuca oszczerstwa, w końcu podburza tłumek swoich wiernych fanów i w końcu nieomal doprowadza do śmierci dziewczyny. Nie to jednak najbardziej spędza Zoe sen z powiek, bowiem córeczka nowobogackich rodziców żadnym jest problemem w porównaniu z największym, jaki ją trapi. Ukochana Babcia dziewczyny coraz bardziej choruje ze starości. Alzheimer powoduje, iż nie tylko zapomina o czynnościach tak prozaicznych, jak mycie i sprzątanie, ale i mieszkając sama w ukochanej chatce zaczyna stanowić zagrożenie nie tylko dla siebie samej, ale i dla innych. Rodzice Zoe postanawiają umieścić ją w umieralni, zwanej przez otoczenie malowniczo domem spokojnej starości, na co dziewczyna w żadnym wypadku nie chce przystać. Wykrada więc ukochaną staruszkę i razem wyruszają do ogromnego Toronto na podróż pełną niebezpiecznych przygód, aby odnaleźć dawno zapomnianego syna staruszki. Czy jednak misja ta ma powodzenie, biorąc pod uwagę zagubioną nastolatkę i schorowaną staruszkę w zupełnie obcym mieście? Co się z nimi stanie i dlaczego właściwie wujek Zoe został odsunięty od rodziny?


Niesamowicie ciekawe zwroty akcji i zawirowania fabuły, skrajność uczuć, emocje, których nigdy nie spodziewalibyście się po sobie podczas zaledwie (i aż lektury) - to właśnie towarzyszyć Wam będzie w trakcie lektury powieści. I choć żaden to wyciskacz łez - wzrusza. Wzrusza wielokrotnie, z żalu, z oburzenia, ze smutku i szczęścia. I powiem krótko: w a r t o. To jedna z tych powieści, które absolutnie warto przeczytać i która dumnie pozostanie na moim książkowym regale.


Mieliście już przyjemność sięgnąć po tę powieść? A może macie w planach? Co ostatnio udało się Wam przeczytać?
xoxo

Przeczytaj także

53 komentarze

  1. Muszę się oglądnąć za tą książką, wydaję się być godna uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji jej czytać, ale po takiej recenzji po prostu czuję, że nie przeżyję, jak jej nie przeczytam ;') Chętnie odpocznę trochę od fantasy na poczet takich klimatów. Zaskoczył mnie babciowy wątek i chociażby przez wzgląd na moją ciekawość, jak się skończy - przeczytam tę książką prędzej czy później :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja teraz dla odmiany właśnie czytam fantasy, i to nie byle jaką bo mającą ponad 800 stron :D. Cieszę się że Cię skusiłam, to naprawdę warta uwagi pozycja.

      Usuń
  3. Poluję na nią ;) A przez Ciebie mam jeszcze większą ochotę przeczytać tą książkę 😊 Okładka przyciąga uwagę :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją. Kolejna książka do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak Ty szybko pochłaniasz książki, ja kiedyś też tak potrafiłam, a teraz jakoś mi się to rozkłada na dłuższy czas;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Kochana, szybciej niż to na blogu wygląda, ale znaleźć czas na recenzję książki to niestety jeszcze większy wyczyn.

      Usuń
  6. Ksiazka wydaje sie byc naprawde fajna. Niestety, u mnie z czasem tak krucho ze na wiele rzeczy brak mi go. Ale jak tylko znajde chwilke to na pewno usiade do niej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto znaleźć chwilę dla siebie na dobrą lekturę. Ja nie wyobrażam sobie dnia bez tego.

      Usuń
  7. Bardzo chętnie sięgnę po tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłas mnie! Lubie gdy w ksiazce cos sie dzieje

    OdpowiedzUsuń
  9. super, że książka trafiła w Twój gust i miałaś okazję poznać ją jeszcze przed premierą:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ?Bardzo fajan wpisuje ja na moją liste do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem Ci, ze mnie zaciekawiłaś. Ta książka pewnie doczeka się adaptacji bo to jest material na scenariusz. Koniecznie musze przeczytac.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie sięgam po takie książki zupełnie! Lubię "ciężkie" tematy, thrillery, horrory, kryminały, wampiry i wszelkiej maści potwory. Im mroczniej, tym ciekawiej dla mnie. Jak mam przesyt takich treści to wracam do książek związanych z moim zawodem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książki o ciekawej fabule zawsze przyciągają. Tematyka wydaje się być bardzo ciekawa. Mając na uwadze relacje Zoe i Madi, doskonale wiem jak czuła się ofiara, bo sama nią byłam. Nie wiem czy sięgne po tą książkę, bo już sam ten opis za bardzo przypomina mi to, przez co sama przeszłam, nie mniej jednak warto, żeby inni się z nią zapoznali, aby choć przez chwilę poczuli jak to jest być ofiarą. Może Ci, których postępowanie wobec innych ludzi nie było należyte zrozumieją co zrobili drugiej osobie i wykażą skruchę, nawet jeśli jest już za późno.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogólnie mało która książka mnie aż tak zaciekawiła jak ta po przeczytaniu Twojej recenzji mam ochotę natychmiast ją przeczytać i o dziwo nawet ilość stron mnie nie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja właśnie napisałam ostatni egzamin, teraz czekam na obronę i będę miała trochę wolnego :) Jednak chyba trochę chcę w tym czasie podszkolić angielski, chyba że dam radę i angielski i książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdybym tylko miała czas, to na pewno przeczytałabym tą książkę :) Okładka bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nie mialam okazji jej przeczytac. Ostatnio w moje ręce wpadł książka Grzesznika- trochę thriller, trochę kryminał. Ogolem wciąga i mogę ja polecic

    OdpowiedzUsuń
  18. niestety nie miałam okazji czytać i nigdzie mi się ta książka nie przewinęła jak szukałam nowych pozycji do czytania. Z opisu bardzo mi się fabuła spodobała, więc zapisuję ją sobie do książek, które zamierzam przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  19. szybko czytasz, ciekawi mnie ta książka

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawa recenzja widać, że masz tą łatwość pisania. Będę zaglądać.
    Zapraszam tez do mnie, recenzuję książki, które czytam i piszę też inne teksty z kategorii lifestyle. www.zaplanujzycie.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam czytać Twoje recenzje. Za każdym razem tak mnie chwycisz za serce czy gardło, zbudujesz takie napięcie albo ciekawość, że aż mam ochotę sięgnąć po książkę którą opisujesz.
    Ta propozycja szczególnie wpadła mi w oko - z przyjemnością ją kupię i poczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię książki, które wywołują w czytelniku tyle emocji

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja niedługo mam maturę, wiec czytuję póki co inne rzeczy, ale jak będę miała więcej czasu chętnie sięgnę po tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Recenzja ciekawa moze i ja sie kiedys skusze na przeczytanie ...

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją, aż mam ochotę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. dawno nie czytałam żadnej ksiązki <3 muszę po nią sięgąć :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubimy takie książki z taką tematyką :) Sama okładka bardzo kusi do przeczytania! Jest taka tajemnicza i ta książka sama się prosi o przeczytanie jej.

    OdpowiedzUsuń
  28. Niestety ostatnio nie mam zbytnio czasu na czytanie, ale jak tylko znajdę chwilę z pewnością po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Przyznam, że dawno nikt mnie tak nie zainteresował recenzją jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Książka wydaje się na prawdę fajna i chętnie po nią siegnę jak już odbędzie się premiera

    OdpowiedzUsuń
  31. skusilas mnie :) fabula bardzo rzeczywista. Zapisuje sobie pozycje i musze ja przeczytac. Podoba mi sie to, ze cos sie dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię książki w których sporo się dzieje i jest dużo przewrotów akcji więc naprawdę fajnie

    OdpowiedzUsuń
  33. Zaciekawiłaś mnie tą książką na maksa i jak nigdy mam ochotę po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  34. Opis fabuły wydaje się na tyle ciekawy że dopisuję tę książkę do mojej listy książek, któer chcę przeczytać w 2018 :)

    OdpowiedzUsuń
  35. No, no zaintrygowałaś mnie. Jak tylko książka się pojawi to sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  36. Mimo, że raczej nie są to moje klimaty, to mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ooo już dawno mnie tak nie zaciekawiła jakaś książka. Czekam na premierę i kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  38. zamówię ksiązkę ! Bardzo chętnie przeczytam i zniecierpliwością czekam na swoje doznania :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Po Twojej recenzji już uwielbiam tę książkę ! Muszę konieczne ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  41. No muszę Ci powiedzieć, że na ogół takich książek nie czytam, ale bym się skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Lubię takie książki, które wzbudzają emocje :) Tej powieści nie znam, ale teraz czuję się zachęcona do lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Cieszę się, że książka Ci się spodobała, ja bardziej stawiam na aspekt rozwoju osobistego niż rozrywkę i taka literatura mnie bardziej interesuje. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)