Gly Skin Care - trzy kroki do pięknych włosów?

17:06:00

Witajcie.

Ostatnimi czasy dość często pojawiały się tutaj posty na tematy modowe- oczywiście nie dlatego, iż przestałam o siebie dbać rezygnując tym samym ze swojej pasji, ale po prostu nawarstwiło mi się dość sporo zaległych postów. Dziś pojawiam się z postem mówiących o kosmetykach z najbliższego memu serduszku działu, to jest oczywiście o tych włosowych.

O marce Gly Skin Care usłyszałam stosunkowo niedawno, przeglądając kosmetyki na stronach internetowych. Szybko wpadły mi w oko trzy serie do włosów- z olejem kokosowym i keratyną oraz kolagenem, z olejem makadamia i keratyną oraz z olejem arganowym. Jako że monotonii bardzo nie lubię, zdecydowałam się na zestaw mieszany- szampon w wersji pierwszej, odżywkę w drugiej i maskę w trzeciej. 

Szczerze mówiąc, do kosmetyków na początku byłam nastawiona dość sceptycznie- kiedy słyszę, że wszystkie z serii mają w składzie keratynę od razu zapala mi się czerwone światełko, mówiące że nadużywanie protein szybko może doprowadzić do przeproteinowania, wskutek czego zamiast wypielęgnowanych włosów otrzymamy szopę siana. Ale! Uwielbiam testować produkty wcześniej mi nieznane, więc i Gly Skin Care dałam szansę się sprawdzić.

Opakowania wyglądają dość oryginalnie na tle produktów innych marek (kojarzą mi się nawet z jedną z dobrze znanych marek fryzjerskich). Etykiety przyporządkowane kolorom danej serii poczytuję zawsze jako element plusowy. Miękkie plastikowe opakowania i dobrze skrojone dziubkowe otwarcia nie sprawiają najmniejszych trudności w wydobyciu szamponu czy odżywki. Maska w klasycznym, odkręcanym słoiczku pod kątem opakowania również nie ma sobie nic do zarzucenia.


Szampon do włosów Gly Skin Care z olejem kokosowym, kolagenem i keratyną 


Szampon cechuje się lekką, żelową konsystencją i przyjemnym zapachem, pozostającym na włosach- pachnie delikatnym jogurtem kokosowym, które bardzo lubię. Pieni się bez zarzutu. W Internetowym sklepie 250 ml opakowanie kosztuje 20 zł, co uważam za całkiem przyzwoitą cenę (klik)- niższą niż to bywa przy szamponach fryzjerskich, jednak wyższą niż u najzwyklejszych drogeryjnych szamponów. 


W składzie znajdziemy sls (mocny detergent, który osobiście stosuję do oczyszczania skóry głowy zamiennie z szamponami bez sls), glicerynę, olej kokosowy, proteiny pszenicy, gluten pszenicy, pantenol, aloes, keratynę i kolagen.

Mamy więc tutaj do czynienia ze składem z przewagą protein z domieszką humektantów (nawilżaczy) i emolientów. Całkiem bogaty, dobrze zrównoważony- podoba mi się ilość i różnorodność substancji odżywczych. Szczerze mówiąc- ów skład, oczywiście bez sls, chętnie widziałabym w odżywce a niekoniecznie w szamponie, który po prostu ma oczyścić i wygładzić włosy i skórę głowy.

Do działania nie mam żadnych zastrzeżeń- nie podrażnia, dobrze oczyszcza zarówno włosy i skórę głowy, włosy po nim się nie plączą lecz są wygładzone i, co ważne, bezproblemowo można je rozczesać nawet bez używania odżywki po.


Odżywka Gly Skin Care z olejem makadamia i keratyną


Tu do czynienia mamy z konsystencją kremową, jednak niezbyt gęstą. Ot, taką w sam raz. Zapach nie przypomina mi niczego konkretnego- coś pomiędzy kwiatowo-szyprowymi perfumami a dobrym balsamem do ciała. Podobnie jak i szampon, pozostaje na włosach po myciu. 250 ml odżywki kosztuje 28.90 (klik).


W składzie mamy tutaj wygładzający emolient, zaraz po nim niestety alkohol izopropylowy który może wysuszać włosy (rola konserwująca), kolejny emolient, olej makadamia, pantenol, glicerynę, emolient, mocznik, keratynę, witaminę E, ekstrakt z aloesu, proteiny pszenicy i glutenu.

No i cóż mogę powiedzieć, skład byłby bogacie rozbudowany i dostarczający włosom odpowiednich ilości substancji każdego rodzaju (idealnie zachowana równowaga proteiny-emolienty-humektanty), gdyby nie ten potencjalnie szkodliwy alkohol... Nie wszystkie alkohole są złe, jeśli chodzi o włosy, jednak izopropyl stosowany zbyt długo zdecydowanie może je wysuszyć (to trzeci włosowy diabeł). 

Odżywkę ze względu na tego diabełka stosuję co kilka dni i nie dłużej, niż na proponowaną przez producenta chwilę, choć zazwyczaj i kwadrans z odżywką przesiaduję. Nie zauważyłam przesuszenia się włosów, jednak jest to zbyt krótki czas trzymania produktu na włosach, ażeby mogło się coś stać. Na plus lekkość włosów, zapach i brak problemu z rozczesywaniem.


Maska Gly Skin Care z olejem arganowym


Maską byłam oczarowana już od momentu odkręcenia wieczka- cudowna, kremowa i dość zbita konsystencja świetnie rozprowadza się na wilgotnych włosach, pozwalając na dużą oszczędność produktu. Do tego świeży, niesamowicie kojarzący mi się z wiosenną porą lub letnim morzem cudowny zapach. Jestem na tak, jeśli o takie wonie kosmetyków chodzi. 


Niestety maska obecnie jest niedostępna na stronie producenta (klik), jednak warto poszukać jej choćby przez Ceneo, gdzie oferują ją zarówno drogerie (droższa opcja) jak i apteki (tańsza opcja) - klik. Ceny za 300ml wahają się od 14,35 zł aż do 34,90! Skąd taki rozstrzał, nie mam pojęcia. Zważywszy na cenę odżywki i szamponu u producenta, myślę że maska powinna kosztować tyle ile wynosi cena najwyższa, którą znalazłam, jeśli wierzyć zasadom.


W składzie wygładzający emolient x2, znowuż paskudny alkohol izopropylowy (na szczęście trochę dalej w składzie i w mniejszej ilości), olej arganowy, pantenol, gliceryna, emolient mocznik, proteiny pszenicy, keratyna, aloes, witamina E.

Podobnie jak w poprzednich przypadkach- różnorodnie. I bardzo dobrze. Cóż mogę powiedzieć po zapoznaniu się z wszystkimi trzema produktami, porównując składy najważniejsze substancje odżywcze są dokładnie takie same- zmienia się tylko ich ilość w danym kosmetyku. Sądzę, że niepotrzebnie w każdym z produktów znalazły się proteiny takie jak keratyna czy pszenica- warto byłoby zrobić np. emolientowy szampon, emolientowo-proteinową odżywkę i emolientowo-humektantową maskę. O! To byłoby cudo... Ano i jeśli o skład chodzi, najbardziej podoba mi się maska, później szampon a na samym końcu odżywka. 

Tutaj jeden ze złych alkoholi który się pojawił był mi już trochę mniej straszny, ponieważ poprzedzały go dwa emolienty, nie zaś jeden i był w mniejszej ilości. Co prawda, isopropyl alkohol nie działa jakoś szczególnie wysuszająco na moje włosy (może dlatego, iż rzadko go stosuję), jednak lepiej chuchać na zimne. Maskę stosowałam raz w tygodniu na nie więcej, niż pół godziny (producent zaleca 15-20 minut). Ku mojej uciesze włosy po niej były świetnie dociążone, gładkie i cudownie odbijały światło. Żadnego problemu z przeciążeniem w gratisie. Z czystym sumieniem mogę polecić.

Tutaj spis sklepów stacjonarnych, gdzie możecie znaleźć kosmetyki Gly Skin Care- klik.


Gdybym miała ocenić całą serię, zdecydowanie poleciłabym test maski, do szamponu (no, może dla wrażliwców poza sls-em) również nie ma zastrzeżeń, natomiast odżywka niestety niezbyt mnie kupiła. Niemniej jednak działanie najlepiej sprawdzić na własnych włosach- i w przypadku tych kosmetyków można wypróbować działanie na każdym ich rodzaju ze względu na zawartość substancji różnych kategorii (jedynie osobom o włosach bardzo wrażliwych, suchych i cienkich radzę uważać na czas trzymania produktu na kłaczkach).

Dajcie znać, czy poznaliście już może kosmetyki Gly Skin Care i co o nich sądzicie. A może coś Was zainteresowało?
xoxo

You Might Also Like

31 komentarze

  1. Zapowiada się ciekawie, gdyby nie moja niechęć do wszelakich kosmetyków arganowych :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko co związane z włosami i olejkami uwielbiam ;) Ale tych produktów nie kojarzę. Ta maska mnie zainteresowała, ale na razie mam zbyt dużo wydatków :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam jeszcze o tej marce, ale moje włosy nie są w zbyt dobrym stanie, więc z chęcią sięgnę po te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna recenzja! Zastanawiałam się nad tymi kosmetykami, teraz wiem co zamówić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę tu same włosowe dobroci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej firmy Kochana, ale właśnie uświadomiłam sobie jaka ja jestem zielona w składach !!!!Alkohol? Kurczaczki, aż idę sprawdzić czy w moich włosowych produktach się znajduję, aczkolwiek nie rzucił mi się nigdy w oczy , bo czasem tam sobie coś czytałam od niechcenia hihihi. Ceny są zachęcające tych produktów, więc chętnie i ja bym któregoś spróbowała :* :) Buziaczki :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie takie szczere recenzje! Nue znam tej marki, a dzięki Tobie już wiem nad którym produktem warto pomyslec

    OdpowiedzUsuń
  9. Same skarby tutaj u Cb! ;) ja jednak jakbym połączyła szampon i odżywke na bazie olejków zapewne miałabym szybko przetłuszczone włosy :(
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiałam się nad tym szampanem, bo kocham kokos ❤ w każdej postaci 😊 tylko ten sls mnie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na szampon chyba bym się skusiła

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie kroki zdecydowanie powinnam wprowadzić w swojej pielęgnacji :) Moje włosy cierpią :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Do moich włosów idealnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam tych kosmetyków, ale maskę chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Same nowości, a przynajmniej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. szata kusi... i jakbym czuła te piękne zapachy w powietrzu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo ale extra :) ciekawa jestem bardzo maski czy na moich włosach zdałaby test :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam tych kosmetyków,ale olej arganowy moje włosy uwielbiają.
    Może kiedyś kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam te kosmetyki, sama używałam serii do włosów z olejem kokosowym. Kosmetyki dobre ale bez rewelacji. Za to uwielbiam z tej firmy kremy czy produkty do pielęgnacji twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta maska GlySkinCare mnie mega kusi :D :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przekonują mnie te szkodliwe składniki😟😟😟

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajna recenzja i naprawdę zachęcająca. Kosmetyki fajnie wyglądają jednak ja muszę uważać co stosuje na włosy aby im nie zaszkodzić. Mam rzadkie i słabe włosy

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam już o tych produktach na innych blogach, ale sama nigdy ich nie używałam.Zaciekawiła mnie maska, choć raczej omijam produkty z keratyną ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam marki, może dlatego że pracuję w mlm, branża kosmetyczna. Dzięki temu mam za darmo kosmetyki i perfumy.
    Co do twego opisu, podoba mi sie opakowanie jest schludne. Piszesz, że pachnie Ładnie, a to dla mnie ważne.

    OdpowiedzUsuń
  25. Koniecznie muszę wypróbować💛

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja moim włosom poświęcam niestety minimum uwagi. Może dlatego, że nie mam z nimi problemów. Najczęściej myję je delikatnym szamponem i nakładam odżywkę/maskę. Czasem, jak mam więcej czasu to aplikuję olej przed myciem, ale zdarza mi się to bardzo rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  27. Maskę bym z chęcią wypróbowała :_

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam produkty z arganem. Mysle,że bym sie polubiła z ta maseczka <3

    OdpowiedzUsuń
  29. jestem ciekawa zapachu i tej maski do włosów :D
    moja sie powoli konczy, wiec czas zainwestować w jakąs inną .

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)

Subscribe