My Secret I love matte lips, lips loving color & Kobo colour trends, matte lips- kolorowe usta na lato w pięciu odsłonach

13:57:00

Cześć!

Postów modowych u mnie ostatnio pod dostatkiem, jednak czymże byłby nawet i idealny strój niewykończony odpowiednio dobranym makijażem? Dziś chciałabym Wam przedstawić kolekcje szminek, pomadek i kredek marek My Secret i Kobo Proffessional, dostępnych w sieci Drogerii Natura. Rozległa kolorystyka i różne formy aplikacji, trwałości oraz efektu umożliwiają stworzenie zupełnie innego makijażu na każdy dzień. W seriach I love matte lips, Lips loving color czy też Color trends znajdzie coś dla siebie zarówno fanka matowych, spokojnych odcieni nude, jak i mocno kontrastowego żywego połysku na ustach. Dzięki nim z pewnością lato będzie pełne kolorów i... całuśne. ;-)



My Secret - I love matte lips liquid lipstick - trwała matowa pomadka w płynie


Pomadki w płynie I love matte lips to najnowsza z serii dostępnych w Drogerii Natura, jeśli o markę My Secret chodzi. Dostępne są w pięciu odcieniach, a każdy z nich kosztuje 13,99, co uważam za bardzo przystępną cenę.


Pomadki zwróciły moją uwagę niemalże od razu ze względu wyróżniające się na półce matowe opakowania, wskazujące na zawartość buteleczki. Świetny pomysł, z którym jeszcze się nie spotkałam! Aplikator jest typową, dość twardą gąbeczką, nabierającą całkiem sporo pomadki. 


Od lewej do prawej odcienie
10 - chłodny beżowy odcień nude
11 - chłodny jasny róż
12 - ciepły róż
13 - malinowo-czerwony róż
14 - chłodny jasny fiolet

Podoba mi się fakt, iż już jedno pociągnięcie aplikatorem po ustach daje nasycony i natychmiastowo matowy odcień. Mały minusik za to, iż czasem nabiera się nawet zbyt gruba warstwa pomadki. Za dodatkowy atut poczytuję fakt, iż pomadki nie wysuszają ust (co, jeśli chodzi o maty zdarza się nader rzadko) oraz... ich cudowny, żelkowy zapach! Mniam. Troszkę ułatwił mi on nawet zadanie sprawdzenia trwałości pomadek, ponieważ ciągle oblizywałam usta. ;-D Jak ona wygląda? Nadzwyczaj dobrze, ponieważ wszystkie odcienie bez poprawek wytrzymują kilka godzin. Nie wżerają się także mocno w usta, wystarczy przemyć usta delikatnie wacikiem aby się ich pozbyć bez rozmazywania (a przy matach zdarzało mi się już trzeć usta wacikiem nasączonym mocnym płynem do demakijażu przez ładnych kilka minut, aby pozbyć się szminki...). 

Podsumowując, praktycznie nie mam absolutnie do czego się przyczepić- i czekam na kolejne odcienie! W skali punktowej 9,5/10


Kobo Professional - Colour trends - pomadki nawilżające


Nawilżające pomadki z serii Color Trends goszczą w Drogeriach Natura już od dawna. Jakiś czas temu pojawiły się trzy nowe odcienie, których łącznie jest już dziesięć, a każdy z nich kupimy za 16,99.


Niesamowicie podoba mi się fakt, iż pomadki nawilżające mają błyszczące opakowania odbijające światło, zaś matowe, które pokażę Wam poniżej zamknięte są w przystającej do opakowania grafice. Zamknięcie na magnes sprawdza się świetnie- pomadka nie  otworzy się i nie zniszczy nawet kulając się w kobiecej torebce, w której to często do porządku jest daleko. ;-) Zapach jest delikatny i dość neutralny, trochę kojarzy mi się z kremem Nivea.


313 crushed berries - chłodny, lekko wpadający w fiolet beż
314 frozen dahlia - naturalny beż
315 beige obsession - ciepły brzoskwiniowy beż

Jako że lubuję się w wyrazistych czerwieniach, malinach, bordo i fioletach nie do końca są to moje odcienie, jednak jestem pewna, iż fanki naturalnych makijaży dziennych będą zachwycone. Pomadki są lekkie, dobrze maluje się nimi usta i łatwo skorygować ewentualne błędy. Mają lekki połysk, na ustach zaś bez uszczerbku utrzymują się około dwóch, trzech godzin, co jest dość przyzwoitym wynikiem.

W skali punktowej dałabym im 7/10 punktów.


Kobo Proffessional - matte lips - matowe pomadki


Siostrzana seria pomadek Colour Trends, matte lips, powstała specjalnie na tegoroczny sezon wiosenno-letni. Do wyboru jest pięć odcieni w cenie 16,99 każdy, w mojej kolekcji zaś znalazły się cztery z nich.


Podobnie jak w przypadku poprzednio opisywanych pomadek, opakowania są zamykane na magnes i bardzo wygodne. W przeciwieństwie do color trends- są matowe, dobrze wiemy więc co też kryje się w pudełku. Świetny pomysł. Zapach jest odrobinę bardziej intensywny, lekko pudrowy.


421 mandarine - ciepły beżowy pomarańcz
422 rapsberry kiss - chłodna malina
423 lychee tree - ciepły róż typu liczi
424 night butterfly - chłodny jasny brązowy fiolet

Pomadki połyskują mniej niż te z serii Colour Trends, jednak nie są do końca matowe- cechuje je minimalny blask. Dobrze rozprowadzają się na ustach i nie powodują efektu ich wysuszenia. Zdecydowanie najbardziej spodobał mi się ciepły i letni odcień 423, faktycznie do złudzenia przypominający skorupkę owocu liczi. Bez żadnych poprawek wytrzymują na ustach, podobnie jak to jest u klasycznej serii, od 2 do 3 godzin, co jak na matowe pomadki jest wynikiem średnim.

W punktacji jest to dla mnie 7/10 punktów.


My Secret - lips loving color lip stain - błyszczyki do ust


O ile nie do końca przepadam za błyszczykami, które kojarzą mi się z uczuciem klejących się ust i zbieraniem włosów podczas wiatru, o tyle ta seria do imentu skradła moje serce. Przepiękne, nasycone kolory, wygodna aplikacja i najwyższy połysk- to jest to!


Czarne opakowania z widoczną kolorystyką i klasyczny aplikator- szału bez. Odcieni do wyboru mamy pięć, w mojej kolekcji zaś znajdują się cztery z nich. Cena za sztukę wynosi 11,99.


01 pink no doubt - ciepły, energiczny róż typu fuksja
02 fancy pink -chłodny jasny róż typu barbie
03 rosy kises - malinowy ciepły róż
05 red surprise - intensywny klasyczny odcień czerwieni

Naturalnie- jestem absolutnie zakochana w odcieniu 05- tak właśnie wygląda mój ideał, jeśli chodzi zarówno o usta, jak i paznokcie. Błyszczyki mają słodki, żelkowy zapach (i bardzo przyjemnie zlizuje je się z ust ;-)) i nie pozostawiają uczucia klejenia, co jest dla mnie podstawą, jeśli o tę formę ustkowego malowidła chodzi. Nie pokrywają ust mocno, raczej otaczają je kolorem, zabarwiają i nasączają niezwykłą dozą połysku. Trwałość typowa jak na błyszczyki, około godziny, półtorej bez korekty.

9.5/10 punktów to jak najbardziej zasłużona ocena.


My Secret - I love matte lips 2in1 lipstick & liner - matowe kredki do ust


Muszę przyznać, że nie do końca przepadam za kredkami do ust w klasycznej formie. Obrysowywanie ich kształtu i dopasowanie odpowiedniego koloru szminki jakoś nigdy nie wychodziło mi najlepiej i wydawało się rzeczą raczej zbędną. Kolorki nowej serii My Secret jednak wyglądały na tyle kusząco, iż postanowiłam spróbować się do nich przekonać- szczególnie dlatego, że można je stosować także jako matową pomadkę na całe usta.


Kredki znajdziemy w siedmiu odcieniach, u mnie znajdują się cztery z nich. Cenę 12,99 uważam za średnią jak na drogeryjne kredki do ust, żeby nie powiedzieć, iż dość wysoką.


02 - malinowy róż
03 - chłodny różowy beż
06 - beżowy nude
07 - jasny naturalny róż

Z odcieni zdecydowanie najbardziej przemawia do mnie 02, oczywiście położony na całe usta. Kredki są dość lekkie, bez połysku, kryją usta w sposób mocno delikatny. Utrzymują się bez zmian około trzech godzin. Są bezzapachowe. Z pewnością jest to coś dla fanek naturalności, zwiewności i dziewczęcych kolorów- dla mnie, w porównaniu na przykład do kilku powyższych szminek, które obdarzyłam sporą dozą sympatii- są dość nijakim wyborem, jeśli o makijaż ust chodzi.

Jako że oceny są w pełni subiektywne, tutaj 5/10.


Koniecznie dajcie znać, która z powyższych kolekcji (a może które kolory?) spodobały się Wam najbardziej i czy posiadacie już któryś z wariantów w swojej szminkowej kolekcji.
xoxo

You Might Also Like

33 komentarze

  1. Strasznie intryguje mnie to my sekret- nie znam tej firmy, a szukam matowych trwałych pomadek w fajnej cenie i widzę, że paletę barw też mają całkiem niezłą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejciu ile dobroci. Jak ja bym.sie do tego dopadła z moją córką, to tylko wióry by leciały

    OdpowiedzUsuń
  3. te z My Secret mnie ciekawią chętnie przetestuję :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kolory- szkoda że nie pokazałaś efektu na ustach

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, chyba zachęciłaś mnie do kupna tej pomadki z MySecret! :D Masz świetny styl pisania, myślę że zajrzę tu jeszcze nie raz :) Pozdrawiam i zapraszam na otwarcie mojego bloga (już niedługo) www.xmoltobello.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Te z My secret wyglądają super, ale mam już tyle odcieni pomadek... Muszę zacząć się ograniczać ;p Nawilżającą pomadkę z Kobo mam jedną i jest super na lato, a zamykane na magnes opakowanie również przypadło mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta ostatnia pomadka z My Secret to chyba moje wybawienie. Od dawna szukałam koloru, który tak delikatnie wpadałby w fiolet. Dobrze, że łatwo się zmywają - po pozbywaniu się czerwonego koloru z Wibo myślałam, że nic już moich ust po tym tarciu nie uratuje.

    http://popsuty-kran.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne kolory, szczególnie mój wzrok przykuły błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie zainteresowały te pomadki z Kobo ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio zakochałam się w pomadkach w płynie. Te mają śliczne kolory.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomadki od Kobo są świetne ;)
    Pozdrawiam cieplutko
    just-do-one-step.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Oh te maty to już mi skradły serce Kochana ! Piękne kolorki i chętnie bym sobie je przytuliła, tym bardziej, ze nie wysuszają ust <3 xx Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Najbardziej podobają mi się odcienie matowych pomadek w płynie

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi się spodobały te matowe kredki do ust. Bardzo fajne kolorki. Muszę się za nimi rozejrzeć 😊

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytając te opinię, aż chce mi się zacząć używać pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ooo kurcze ile wspaniałości !! Nie mogę się zdecydować która ładniejsza wszystkie boskie

    OdpowiedzUsuń
  17. ja na codzień praktycznie nie używam pomadek. stawiam raczej na błyszczyki dlatego wybrałabym z tej listy pomadki w płynie

    OdpowiedzUsuń
  18. Chłodny, jasny fiolet z pomadek w matowym opakowaniu, to kolor, którego szukam :D Muszę się zatem wybrać do Natury :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale cudowności <3 Bardzo ciekawią mnie te pomadki w płynie i te w kredce od MySecret ;) Mają świetne kolorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolorki super, szczególnie matowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow, ile cudowności tu widzę!

    OdpowiedzUsuń
  22. o matko ile tego ! alę super nowowści

    OdpowiedzUsuń
  23. No to szykuje mi się wypad do drogerii po pomadki Kobo.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ile tych cudowności😍 a jakie kolory piękne!!!! Żadnej niestety nie posiadam, Ale chyba to zmienię👍

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolory nawilżających z Kobo-bardzo przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie miałam okazji mieć nic z KOBO tzn na ustach :P a zaciekawiły ,mnie te pomadki w płynie i kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. My secret - ostatni odcień- cudowny ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeszcze nigdzie nie widziałam tych kosmetyków, a jestem ciekawa ich działania

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)