LashVolution odżywka do rzęs - zapowiedź recenzji

12:34:00

Dzień dobry, Kochani.

Dzisiaj chciałam Wam pokazać wyjątkowo urokliwie zapakowaną przesyłkę, która dotarła do mnie przed kilkoma dniami. Mowa tutaj o innowacyjnej odżywce do rzęs marki LashVolution. Muszę przyznać, że osobista dedykacja oraz cała oprawa graficzna miło mnie zaskoczyły i nastroiły pozytywnie do marki.




Co obiecuje producent?
Obietnice producenta są naprawdę spore: rzęsy dłuższe o 87%, pierwsze efekty możliwe do zobaczenia już po upływie dwóch tygodni stosowania oraz fakt, iż nałożenie odżywki zajmuje około dziesięciu sekund.


Prywatnie - pierwsze odczucia
Swoje pierwsze wrażenia mam już za sobą, bowiem kurację zaczęłam cztery dni temu (dzisiaj będzie piąte użycie). Moje rzęsy przed rozpoczęciem kuracji mierzyły 12 mm (odżywka zawiera dołączoną miarkę), co jest dla mnie bardzo satysfakcjonującym wynikiem. Kocham jednak możliwie jak najdłuższe rzęsy, więc mam nadzieję, że po kuracji będą one mieć co najmniej 15 cm. Chciałabym też, by się zagęściły i stały się jeszcze bardziej czarne. Oczywiście, mam dla Was fotkę przed w wersji rzęs pomalowanych i niepomalowanych, żebyście mogły porównać efekty (taki post pojawi się dokładnie po pierwszym miesiącu kuracji, czyli za około 26 dni). 


 Aplikacja na powiekę rzeczywiście nie zajmuje mi dłużej, niż 10 sekund, dlatego jestem pewna, że nawet gdy będę bardzo zmęczona, będę mieć na nią czas. Odżywka przypomina mi trochę ulubiony eye-liner, tylko że na szczęście nie muszę używać pędzelka perfekcyjnie, by zrobić prostą kreskę. Aplikuję ją wzdłuż linii górnych rzęs na powiece. Sporym plusem jest dla mnie fakt, że odżywka w żaden sposób nie podrażnia ani oka ani powieki (owszem, przecież musiałam sobie wjechać pędzelkiem do oka :D). Myślę, że spory udział ma w tym naturalny skład: ekstrakt z rumianku, wyciąg z zielonej herbaty, niacyna i ekstrakt z pokrzywy oraz peptydy i substancje aktywne. Nie zauważyłam też żadnego wypadania rzęs (jak to od razu praktycznie zdarzyło mi się przy użyciu innej odżywki). Substancja szybko się wchłania- choć nakładam ją na noc, efekt 'lekko mokrej kreski' szybko mija.


Moje pierwsze wrażenia są więc naprawdę pozytywne- pewnie również dlatego, iż nastawiłam się na przepiękny wachlarz rzęs aż do brwi co, mam nadzieję, się spełni.

Jeśli macie jakieś doświadczenia z LashVolution- koniecznie się nimi podzielcie.
O efektach po miesięcznej kuracji opowiem Wam już niedługo. :-)
xoxo

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Nie stosowałam ale jestem bardzo ciekawa efektów pełnej kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie życzę Ci przyjemnego użytkowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. E le morekisi oa ho phekola ka litlama tla thabela ho paka e :) Ke masoabi lebenkeleng backlink hanyenyane. mahlohonolo kamehla blog ya hao ya
    ========================================================
    obat miom

    obat miom

    obat miom

    obat miom

    obat miom
    ========================================================
    Thank you for your recommendation. success is always to your blog :-)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)