Moje ulubione oleje do każdego rodzaju włosów

15:04:00

Cześć Kochani.

Zapewne większość z Was, jeśli nie wszyscy, słyszała już wiele na temat olejowania włosów. Jest to jedna z moich ulubionych metod na wygładzenie i dociążenie włosów oraz wydobycie z nich pięknego blasku. Metod olejowania jest wiele- tak samo jak i rodzajów olejów. Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o moich ulubionych olejach, których uzbierało mi się już całkiem sporo. Wszystkie z nich (poza jednym) nadają się do absolutnie każdego rodzaju włosów i są warte przetestowania. Któż z nas bowiem nie chce mieć pięknych włosów? Olejowanie z pewnością może się do tego w dużym stopniu przyczynić.

Źródło: olej.edu.pl



Jeśli nie śledzicie na bieżąco mojej strony (choć mam odrobinkę nadziei, że większość z Was choć czasem do mnie zagląda) przypomnę, że moje włosy są obecnie nisko/średnioporowate, naturalne w jakichś 10-12 cm, niżej farbowane mniej więcej 9 miesięcy temu i rozjaśniane u samego dołu. Mają tendencję do przesuszania się i puszenia. Obecnie są w bardzo dobrej kondycji, pomijając może końce, które często są bardzo wybredne.

Mam dwie ulubione metody olejowania

Pierwsza z nich to nałożenie jednego oleju lub też ich mieszanki na włosy suche na kilka godzin przed myciem, przykrycie ich folią i ręcznikiem i trzymanie oleju na włosach przez czas 30 minut do 5 godzin. Po tym czasie włosy emugluję odżywką lub traktuję balsamem myjącym Sylveco, o którym pisałam tutaj: KLIK, aby nie zdzierać oleju szamponem, tylko delikatnie go usunąć. Następnie myję włosy szamponem, nakładam na chwilę odżywkę, spłukuję, potem wmasowuję odrobinę serum w końcówki. Tą metodę stosuję najczęściej i lubię najbardziej.

Innym sposobem jest także nałożenie oleju na maskę lub też zmieszanie go z maską (i czasem jeszcze półproduktami typu gliceryna, kolagen czy aloes). Kolejne kroki wykonuję tak samo. To już nie samo olejowanie, a jak dla mnie bomba witaminowa dla włosów. Również bardzo lubię tą metodę, jednak nie zawsze mam czas na przygotowanie kilkuskładnikowej mieszanki. 

W swojej włosomaniaczej karierze przetestowałam już naprawdę sporą część olejów. Niżej przedstawię Wam swoich faworytów- zarówno oleje pojedyncze, jak i ich mieszanki.

O działaniu powiem ogólnie: wszystkie zaprezentowane przeze mnie poniżej oleje (poza ostatnią pozycją) sprawdzą się na KAŻDYM RODZAJU WŁOSÓW. Efektem stosowania jest dociążenie, wygładzenie, uelastycznienie włosów, wydobycie z nich blasku oraz wizualna poprawa wyglądu końcówek. Dodatkowa niespodzianka to zmniejszenie lub praktycznie całkowite zaprzestanie łamania się włosów. Z czasem włosy stają się piękną taflą (chyba, że umyślnie im szkodzimy, np. prostując codziennie włosy). Oczywiście mowa tutaj o regularnym stosowaniu (olejowanie staram się wykonywać co najmniej dwa razy w tygodniu). 

Część z nich opisałam już wcześniej- dlatego zamieszczę tylko linki do recenzji.


1. Go Argan + malina







Ów olejek w przepięknej buteleczce jest chyba największą ozdobą kosmetyczną mojej łazienki. Szklana buteleczka z orientalną szatą graficzną to coś, co zdecydowanie cieszy oko. Dodatkowym plusem jest piękny zapach (zdecydowanie mogłabym mieć takie perfumy). Olejek przeznaczony jest do stosowania na ciało (i sprawdza się tutaj świetnie, nawilża, wygładza, zmiękcza), jednak ja kocham stosować go na włosy. 

Mamy tu mieszankę oleju arganowego, oleju z pestek malin oraz witaminę B5. Olej z pestek malin posiada naturalny filtr UV, więc sprawdzi się świetnie słoneczną, letnią porą. 

Mam go ze strony NovaKosmetyki: KLIK. Jedynym minusem jest chyba jego cena, bowiem za 100 ml zapłacimy 99 zł.

2. Babydream fur mama



Jedna z najczęściej używanych i polecanych przeze mnie mieszanek. Tutaj napisałam o nim trochę więcej, za czasów pisania mini-recenzji: KLIK

3. Olejek arganowy Nacomi


Tutaj znajdziecie jego pełną recenzję: KLIK

4. Olejek rewitalizujący Swati



Recenzję znajdziecie tutaj: KLIK

5. Olej lniany

Niestety obecnie nie posiadam go w łazience- niedawno mi się skończył. Był to pierwszy olej z jakim miałam styczność i mam do niego wielki sentyment. Wydaje się bardzo niepozorny wśród tych wszystkich egzotycznych czy rzadkich olejów, a jest zdecydowanie jednym z najlepszych.

6. Olej z pestek winogron

Obecnie również nie posiadam go na stanie, jednak wspominam niezwykle miło. Kiedy tylko zużyję część zapasów pokazanych w tym poście z pewnością zakupię kolejne opakowanie.

7. Olej ze słodkich migdałów


Zarówno ten jak i inne oleje o pokrewnej szacie graficznej znalazłam na stronie Bioindygo.pl. Obecnie niestety nie ma ich w asortymencie a szkoda, ceny były naprawdę przystępne. Olej ze słodkich migdałów znajduje się w wielu mieszankach do włosów, które naprawdę uwielbiam.

8. Olej awokado


Zupełna nowość dla mnie, do czasu zamówienia nie wiedziałam, że jest coś takiego! ;-)

9. Olej z moreli


10. Olej makadamia


11. Olej jojoba


12. Joanna oleje świata z olejem arganowym



Całkiem ciekawa mieszanka przeznaczona do stosowania na ciało (jednak mówiąc szczerzę, oleje wolę wykorzystywać na włosy, nie lubię uczucia tłustości skóry). Skład jak najbardziej nadaje się do olejowania włosów. Kosztuje ok. 10 zł/100 ml. W składzie znajdziemy olej z nasion słonecznika, migdałowy i arganowy, witaminę B5.

13. Yves Rocher reparation

Źródło: wizaz.pl

Obecnie również nie posiadam go w łazience, jednak była to moja absolutnie ulubiona mieszanka olejów. <3 Bez promocji, na której często można go znaleźć za 150ml zapłacimy 27 zł. W składzie mamy olej słonecznikowy, emolient tłusty, składnik nawilżający, olejek rycynowy, olej jojoba, olej z nasion ogórecznika lekarskiego, olej babassu, olej makadamia oraz witaminę B5. CUDO.

14. Olej kokosowy

Jedyny z postu którego NIE WARTO PRÓBOWAĆ NA KAŻDYM RODZAJU WŁOSÓW. Nie sprawdzi się bowiem u większości osób z włosami wytrawionymi, zniszczonymi, bardzo suchymi, ze skłonnością do łamania się, rozjaśnianymi i wysokoporowatymi. Sama mogę go stosować dopiero od dwóch miesięcy, wcześniej był puch.


Obecnie posiadam dwa pięknie pachnące warianty nierafinowane- jeszcze nieotwarty słoiczek od Bioamare, który znajdziecie w Tesco za 16 zł/100 ml oraz końcówkę słoiczka od olejkokosowy.pl (18zł/200ml). 


Dajcie znać czy znacie któregoś z moich włosowych ulubieńców i jakie są Wasze ukochane oleje. 
xoxo

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Ja używam obecnie Eco Laboratorie - Jedwabny olej do włosów i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dopiero zaczynam przygodę z olejem kokosowym i lnianym na moich niskoporowcach. Wcześniej używałam Babydreama, fajny, ale lubię testować nowe ;)
    Zakupiłam jeszcze mieszankę 7 olei Nacomi, jeszcze nie testowałam ale wydaje sie rewelacyjny no i super buteleczka z pompką :)
    Bardzo lubie Twoje posty, dobrze ze wrzucasz je z odnośnikiem do bloga na stronę Włosingu! Bo niestety mam niepamięć do nazw blogów :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj kocham oleje ;) I jak narazie polubiłam bardzo z pestek truskawki, olej z czarnuszki, pestek arbuza jak i olej z pestek jeżyn ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja OLEI nie używam - bez względu na,to z jakiej firmy by one nie były.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez zaczelam olejowac wlosy, na kilka godzin przed myciem. Super sprawa, ale wciaz szukam tego "swojego". Na razie testuje z pestek dyni :) zamierzam tez z orzechow wloskich i arganowy, bo mam odzywke z nim i dobrze dziala na moje wlosy

    OdpowiedzUsuń
  6. moje włosy arganowego wyjątkowo nie lubią. Za to migdałowy czy awokado - bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super zestawienie :) muszę wypróbować w końcu tę mieszankę z Yves Rocher, zewsząd docierają do mnie zachwyty nad nią :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)