środa, 2 listopada 2016

Swati ayurveda - olejek rewitalizujący do włosów

Witajcie, Kochani.

Dziś chciałabym podzielić się z Wami recenzją chyba najlepszej olejowej bomby do włosów, jaka wpadła mi w rączki- mowa o olejku rewitalizującym Swati ayurveda. Ze świecą szukać dobrej, ziołowo-olejowej mieszanki, która ma tak bogaty skład a z włosów, bardzo wymagających zresztą, robi przepiękną taflę. 

Olejek zamknięty jest w plastikowej buteleczce o pojemności 100 ml- wygodnej, z niewielkim otworkiem dzięki czemu nie wyleje się nam za dużo preparatu, o ładnej szacie graficznej. Znajdziecie go na przykład na stronie dystrybutora Bombay Bazaar w cenie 26 zł (klik).


W składzie, jedynym z najlepszych, jakie widziałam w olejkach znajdziemy: 
olej sezamowy, olej kokosowy, olej słonecznikowy, olej z pszenicy, olej migdałowy, ekstrakt z orzechów, ekstrakt z owoców miodii indyjskiej, olej ze szpikanardu, amlę, lukrecję, roślinę łagodzącą stany zapalne, ekstrakt z rozmarynu, olejek piżmowy oraz zapach. 
Bomba witaminowa to mało powiedziane!


Jeśli chodzi o moje odczucia, bardzo odpowiada mi lekka konsystencja oleju dzięki której jest wydajny i, co tu mówić, przepiękny orientalny zapach, który czuć również już po olejowaniu.

Producent zaleca wmasowanie oleju we włosy i pozostawienie go przynajmniej na godzinę. Ja przy olejowaniu omijam skórę głowy (na porost stosuję wcierki), toteż olej nakładam na długość włosów od ucha w dół, przeczesuję grzebieniem o szeroko rozstawionych ząbkach, przykrywam folią (i chustą lub lekkim ręcznikiem) i pozostawiam go na włosach na tyle, ile mogę (zazwyczaj jest to czas 1-5 godzin). Po tym czasie we włosy wcieram delikatnie lekką maskę i pozostawiam ją na pięć minut. Dzięki temu olej bardzo łatwo zmyć z włosów. Po wyschnięciu włosy są wyraźnie wygładzone, błyszczące, lejące i wyglądają na zdrowe aż po same końcówki (z czym to zawsze mam problem). Wyglądają jak co najmniej po zabiegu pod sauną fryzjerską. Przy regularnym stosowaniu (u mnie to mniej więcej dwa razy w tygodniu) efekty wygładzenia i dociążenia utrzymują się coraz dłużej. Serdecznie polecam spróbować- warto. Widać to zresztą już chyba po samym składzie. ;-)

Jeśli znacie produkty Swati lub też chcecie się podzielić informacją o swoim ulubionym olejku do włosów- chętnie poczytam.
xoxo

12 komentarzy:

  1. O bardzo ciekawy ten olejek ;)
    www.beautybloganeta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam różnego rodzaju olejki - ale tylko takie bez niepotrzebnyh dodatków, a tu mamy sporo różnych olejków w jednym! Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie slyszalam o tym produkcie ale chetnie wyprobuje i dam znac jak sie u mnie sprawdzil!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, olejki do włosów mogłabym kupować zaraz po butach i torebkach ;) tego nie miałam jeszcze okazji użyć, ale jak tylko wpadnie mi w oko na półce w sklepie, na pewno po niego sięgnę. Plus za ciekawy skład!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię stosować olejki do włosów- obecnie nakładam kokosowy, a na końcówki suchy olejek z Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy, olejków do włosów rzadko używam, ale jak piszesz, że ma cudowny zapach i właściwości to chętnie bym kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi ciekawie ;) Cena też nie odstrasza. Nic tylko kupować i testować :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy produkt,uwielbiam produkty z tak genialnym składem. Zapisuję na whish listę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja teraz dopiero zaczęłam olejowanie włosów z Eco Laboratorie - Jedwabny olej do włosów. Czas pokaże efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje włosy ostatnio protestują przeciwko wszystkim olejom, które dawniej się sprawdzały, a polubiły się z olejkiem do masażu Kneipp :) coś z nimi musi być nie tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Interesujący produkt. Muszę kiedyś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)