Celia - błyszczyki Candy Love oraz pomadki Elegance

Witajcie, Kochani.

Dziś chciałabym Wam przedstawić pomadki oraz błyszczyki jednej z najstarszych marek na polskim rynku- mowa tutaj o Celii, która jest z nami od roku 1959 i wciąż ulepsza swoje kosmetyki! Osobiście znam ją głównie dzięki pomadkom, ale warto zwrócić uwagę również na dobrej jakości pudry, kremy czy maseczki. Dziś pod lupę a raczej na usta wzięłam szminki z serii Elegance w odcieniu 01 i 09 oraz błyszczyki Candy Love 2 i 6. Zanim przejdę do recenzji zdradzę Wam w sekrecie, że mam około stu szminek... Czy zatem Celia trafiła swoimi nowościami do seria ustomaniaczki? ;-)



Zarówno pomadki jak i błyszczyki znajdziemy w charakterystycznych opakowaniach w cenie około 12 zł za błyszczyk i 10 zł za szminkę- tak więc bardzo przystępnej. Jako cechę wspólną muszę również wskazać przepiękny zapach zarówno pomadki jak i błyszczyka. 

POMADKI ELEGANCE


Pomadka CELIA Elegance to kremowa pomadka nawilżająca, która nadaje ustom piękny, naturalny kolor i delikatny blask. Jest dostępna w 12 klasycznych, ponadczasowych i zawsze modnych kolorach. Zawiera składniki nawilżające i odżywcze, takie jak kompleks witamin AEF, wyciąg z kwiatu rozmarynu czy olej z pestek słonecznika, dzięki czemu daje efekt zmiękczonych i nawilżonych ust. Jest łatwa w aplikacji i zapewnia subtelny efekt przez wiele godzin. 


Na dłoni po lewej stronie pomadka 09, po lewej 01. 09 określiłabym jako kolor mocniejszy, uderzający w tony ciepłego różu, lekko wpadającego w czerwień. 01 natomiast jest bardzo delikatnym, lekko zimnym różem, który idealnie praktycznie stapia się z kolorem moich ust.


Szczerze mówiąc z pomadkami Celii bardzo się polubiłam. Na ustach wyglądają bardzo naturalnie, dają lekkie kolory i nie tworzą skorupy ani nie wysuszają ust jak większość dostępnych teraz na rynku i modnych matowych wysuszaczy, za którymi osobiście nie przepadam. Na ustach utrzymują się do 5 godzin według moich testów- ale też nie schodzą z nich jakoś drastycznie. Tak, że nieładnie to wygląda. Osobiście bardziej zaprzyjaźniłam się z kolorem 09, choć 01 idealnie sprawdzi się do lekkiego makijażu, takiego na co dzień bądź nawet make-up-no-make-up.

09:



01:




BŁYSZCZYKI CANDY LOVE


Nowa linia błyszczyków w 6 modnych, cukierkowych, pudrowych odcieniach. Nadają ustom subtelny kolor i elegancki blask oraz powiększają je optycznie i wygładzają. Posiadają kremową formułę o średnim kryciu. Co ważne – nie sklejają ust ani nie pozostawiają na wargach lepkiej warstwy. Dzięki lekkiej konsystencji łatwo się aplikują. Błyszczyki CELIA CANDY LOVE są wzbogacone w Kahlwax, który skutecznie natłuszcza usta i je pielęgnuje. Można je stosować samodzielnie lub na pomadkę.


Na dłoni po lewej stronie odcień 6, po prawej odcień 2. Odcień 6 trochę kojarzy mi się z błyszczykami, które używałam w gimnazjum. Z tysiącem drobinek w dość nienaturalnie wyglądających odcieniach bardzo bladego beżu i różu. Krycie jest dość niewielkie. Odcień 2 natomiast zapewnia mocniejsze krycie i fajny kolor ust w stylu nieco ciemniejszego nude.


Wielkie brawa i oklaski dla marki Celia- ponieważ pierwszy raz spotkałam się z błyszczykiem, który nie tylko pięknie pachnie, ale i w żadnym stopniu nie skleja ust! Ave Celia, owacje na stojąco! ;-) Prawie nie używam błyszczyków ze względu na to znienawidzone uczucie lepkości właśnie. A tu tego nie ma- i świetnie. Wygodna aplikacja pędzelkiem, któremu nie mam nic do zarzucenia. Trwałość typowa dla błyszczyków, dość szybko się zjada, ale... jest przy tym pyszny ;-). Zdecydowanie bardziej polubiłam się z kolorem 2. Kolor 6 wygląda fajnie dopiero po mniej więcej godzinie, kiedy już się dość porządnie zje- wtedy tworzy efekt lekko bladych ust z drobinkami, który bardzo mi się podoba. No i wtedy tych drobinek jest już mniej, bo na początku są ich setki... Ciężko mi to niestety złapać na fotce.

6 (na pierwszej fotce po pomalowaniu, na drugiej po upływie około godziny):



2 (na pierwszej fotce od razu, na drugiej po upływie około godziny):



Cóż, podsumowując muszę powiedzieć, że marka Celia absolutnie nie pozostaje w tyle jeśli by ją porównać do o wiele młodszych marek tworzących kosmetyki kolorowe. Wręcz przeciwnie, myślę że sporo z nich pozostawia w tyle. 


Dajcie znać co sądzicie o kosmetykach Celia- bo nie wierzę, żeby ktoś z Was nie miał z nimi styczności... ;-)
xoxo


Pokrewne posty

9 komentarzy:

  1. Bardzo lubię pomadko-błyszczyki firmy Celia, te w złotych opakowaniach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 6 i 2 wydają się bardzo ciekawymi odcieniami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię pomadki z Celii :) Jedyny minus według mnie jest taki, że często mi się łamią... Pozdrawiam :)
    https://kwadransdlaciebie9.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja ich kompletnie nie znam :) ale mam pomadke w kredce i jest rewelacyjna! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 01 jest super!

    Zapraszam do mnie na KONKURS
    nicoleotremba.blogspot.com/2016/11/wielki-konkurs-swiateczny.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomadki wyglądają cudnie na ustach i kolorki zdecydowanie moje ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Obie daja swietny efekt ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że są ok, kolory pomadek ładne błyszczyka ciemniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomadki na ustach wyglądają w porządku, jednak błyszczyki to w tym wypadku zupełnie nie moja bajka..

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)