Marion olejek do włosów w kremie 7 efektów

Witajcie, Kochani.

Pora na kolejną recenzję włosowej dobroci, którą znalazłam w boxie Only You (całą zawartość prezentowałam tutaj: KLIK). Dziś przyjrzymy się olejkowi do włosów kremie firmy Marion, który naszym włosiskom przynosić ma aż siedem pozytywnych efektów. Pic na wodę czy świetny produkt multifunkcyjny?

Olejek w kremie zamknięty jest w dość solidnym opakowaniu z pompką, co bardzo lubię w kosmetykach- po odpowiednich testach wiadomo już czy potrzebujemy użyć na włosy pół pompki produktu, jedną czy może trzy. Fajnie też, że tuba jest przeźroczysta- osobiście lubię widzieć, ile produktu mi zostało.


Produkt jest kremowej, acz lekkiej konsystencji i cechuje się przyjemnym zapachem, który stosunkowo długo (bo jeszcze na drugi dzień) utrzymuje się na włosach. Cena jest przystępna i wynosi około 12 zł, przy czym produkt jest bardzo wydajny.


Producent obiecuje ochronę przed wysoką temperaturą, połysk, wygładzenie, odżywienie, nawilżenie, nadanie włosom miękkości, ochronę przed puszeniem się oraz ułatwienie rozczesywania.


Propozycje użycia są dwie- wmasowanie produktu we włosy wilgotne i ułożenie ich lub też użycie kremu na włosy suche gwoli wykończenia fryzury. Osobiście stosuję metodę pierwszą, nakładam produkt na włosy po myciu zamiast na przykład olejku do zabezpieczenia. Powód jest prosty- włosy stylizuję może raz na pół roku.

W składzie mamy emolienty, olej arganowy, kokosowy, inca inchi, silikony, wyciąg z alg- całkiem bogato i idealnie do zabezpieczenia włosów, a szczególnie ich podatnych na uszkodzenie końcówek. Tym bardziej, że nastała era ocierania się włosów o kurtki, szale czy niekorzystne, niskie temperatury na zewnątrz.


Ano i wreszcie o moich wrażeniach- po pierwsze muszę nadmienić, że z produktem bardzo łatwo jest przesadzić. Na moje włosy maksymalna ilość to półtora pompki, starczy nawet jedna. Przy użyciu dwóch (na moje długie kłaczki) włosy wyglądają na nieświeże i przeciążone. Produkt nakładam od ucha w dół włosów. Myślę że przy skalpie olejek w kremie zrobiłby przyklap. Nic jednak dziwnego- kremy do włosów są zazwyczaj dość ciężkie a olejkiem łatwo obciążyć włosy. Przy użyciu odpowiedniej ilości jednak włosy są pięknie dociążone, gładkie, nie ma mowy o widoku zniszczonych końcówek, puchu czy braku połysku. Wyglądają zdrowo i świetnie odbijają światło. O ochronie przed wysoką temperaturą niestety się nie wypowiem- nie stosuję żadnych generujących ciepło urządzeń do włosów. Cieszy mnie fakt, że łączy w sobie olejki, substancje wygładzające i zabezpieczające włosy. Nie muszę osobno nakładać po myciu olejku dla zabezpieczenia, odżywki i serum- wszystko mam w jednym. Gdybym miała ocenić produkt, myślę że przyznałabym mu osiem na dziesięć punktów- dwa mniej za ogromną łatwość w przeciążeniu włosów. Na pewno sprawdzi się na włosach suchych, zniszczonych, kręconych, puszących się, niepodatnych. 

Zapraszam Was także na stronę boxa Only You: KLIK.

Dajcie znać czym najbardziej lubicie zabezpieczać włosy po myciu. :)
xoxo



Pokrewne posty

14 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię olejek do włosów nawilżający również z Marion, oraz dwufazowy eliksir z Elvseve. Ulubiony duet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tradycyjny olejek z tej serii i też jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie wysuszył mi końce. Niestety..

    OdpowiedzUsuń
  4. Serum silikonowe 7 efektów to mój niekwestionowany ulubieniec, więc na pewno zakupią ten olejek w kremie, chociażby dla tego zapachu :) a i produkty Marion mają też świetne działanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że to produkt dla mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy produkt. moim włosom przydałby się jak najbardziej. a kosmetyki Marion słyszałam, że są bardzo dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam bardzo podobny produkt, wizualnie jest prawie taki sam, tyle że mniejszy. mój się nazywa fluid i nakładam go z reguły przed prostowaniem na końcówki albo przed suszeniem na wilgotne końcówki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie używam tego typu produktów do włosów.
    Wystarczy mi jedynie dobry SZAMPON :)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam i nie był zły, ale 2 opakowania nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Mariona stosuję tylko mgiełkę termoochronną - teraz w sezonie grzewczym jest stałym elementem mojej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam chyba kiedyś wersje w ampułkach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe się zapowiada tej olejek.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam produkt tej firmy ale w postaci sprayu, takiej wersji nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)