Projekt Denko - luty 2018

20:41:00

Witajcie, Kochani.

Za nami już połowa marca tak więc uznaję, iż to dobry czas, aby w końcu zebrać się w sobie i przyjść do Was z kolejną odsłoną Projektu Denko, którego realizacja przynosi mi ogrom przyjemności. Niestety w tym miesiącu moje zużycia są słabe - udało mi się zrobić trochę miejsca dzięki zużyciu 18 pełnowymiarowych produktów i 4 próbek/miniaturek, co daje razem zaledwie 22 produkty. Nie martwię się jednak, gdyż marzec zapowiada się już o wiele lepiej a poprzednie, zimowe miesiące przyniosły mi rekordowe liczby zużyć - wszystko się wówczas pokończyło, stąd słaby lutowy wynik.

1. Serum zabezpieczające końcówki z jedwabiem Joanna - POZYTYW.
Bardzo lubię produkty marki Joanna za dobrą jakość a przy tym niską cenę. To serum świetnie zabezpieczało delikatne końce moich rozjaśnionych włosów po myciu i ich nie obciążało. Dodatkowy plus za piękny zapach, lecz mały minus za średnią wydajność, starczyło mi tylko na kilkanaście użyć. Przeboleję ze względu na niski koszt.


2. Antyperspirant w kulce Garnier Mineral Invisible - POZYTYW.
Bardzo przyjemny antyperspirant - wystarczyło lekko maznąć nim pod pachą, aby cała była zabezpieczona. Zapach oceniam pozytywnie i choć nie utrzymywał świeżości przez aż dwie doby, nasza współpraca wypadała całkiem pomyślnie (i tak kąpię się codziennie).


3. Borówkowe masło do ciała Biolove - POZYTYW.
Niedawno popełniłam jego recenzję i podtrzymuję swoją opinię do końca - niesamowicie przyjemny produkt. Pachniał uroczo, a do tego pozostawiał na ciele przyjemną, nielepką warstewkę nawilżenia na wiele godzin.


4. Maska do włosów L'oreal Elseve magiczna moc glinki - NEUTRAL.
Maskę stosowałam przed myciem na około pół godziny, nakładając ją tylko na skórę głowy, celem jej oczyszczenia około raz na dziesięć dni. Nie zauważyłam jednak żadnych spektakularnych efektów, średnio też przypadła mi do gustu jej mocno gęsta konsystencja. Plus jedynie za to, iż nie przesuszyła mi włosów, czego się obawiałam.


5, 6. Miniaturka toniku oraz esencji do twarzy I want - NEUTRAL i NEGATYW.
Miniaturki te starczyły mi na dokładnie jedno użycie, więc opinia to tylko moje pierwsze wrażenia. Tonik oczyścił moją skórę w przyjemny sposób, jednak zabrakło mi w nim jakiegoś miłego dla powonienia zapachu. Esencja zaś niesamowicie długo się wchłaniała i pozostawiła mocno klejącą warstwę, co jest dla mnie nie do przyjęcia.


7, 8. Dwie chusteczki do higieny intymnej Mama-Care dla kobiet w ciąży i po porodzie - POZYTYW.
Zużyłam je bez oporów po przeczytaniu dobrego składu - zupełnie nie rozumiem, dlaczego oznaczone są jako specjalne dla kobiet w ciąży, gdyż równie dobrze może ich użyć każdy. Swoje zadanie spełniły, delikatnie oczyszczając i odświeżając.


9. Witaminowa maska ultra nawilżająca Lirene - POZYTYW.
To już kolejna maseczka w saszetce Lirene, z którą bardzo się polubiłam. Niesamowicie przyjemnie pachnie i pozostawia buzię bardzo przyjemnie nawilżoną.

10. Plaster oczyszczający na nos 7th Heaven - POZYTYW.
Tych plasterków zużyłam już całkiem sporo i jestem usatysfakcjonowana ich działaniem. 

11. Płyn do higieny jamy ustnej Colgate ice splash - POZYTYW.
Mój Luby niestety wyrzucił opakowanie, nim zdążyłam zrobić zdjęcie. Tych płynów zużywamy co najmniej jeden na miesiąc a ich działanie oceniamy jak najbardziej pozytywnie, naprawdę dobrze odświeżają oddech i nie zawierają alkoholu.


12. Kule musujące do kąpieli Dairy Fun - HIT.
Ich zapachy oczarowały mnie od razu. Cudownie słodkie, wypełniły łazienkę uroczym aromatem na wiele godzin. Mam też wrażenie, iż po relaksującej kąpieli z nimi moje ciało było bardziej miękkie.

13. Borówkowy puder do kąpieli Biolove - POZYTYW.
Przyzwoita wydajność, bardzo przyjemny aromat oraz widoczne zmiękczenie wody; jestem na tak.


14. Bibułki matujące Selfie Project - POZYTYW.
Bibułki zużyłam w dni, w które zostaję w domu i nie robię sobie makijażu - moja cera w strefie T się świeci, czego bardzo nie lubię - wtedy właśnie, dla lepszego samopoczucia sięgam po takie produkty. Te spełniły swoje zadanie.

15. Peeling Perfecta Hydro Magnetic - HIT.
Pokochałam go za solidne drobinki, przepiękny niebieski kolor i zapach... taki morski. Stosowałam go co kilka dni, wykonując delikatny masaż, dzięki czemu moja twarz pozostawała idealnie gładka i wyraźnie odprężona.


16, 17. Płatki do demakijażu Be Beauty oraz Cleanic - POZYTYWY.
Nie mam się tutaj do czego przyczepić, bowiem oba warianty były dobrej jakości i spełniły swoje zadanie.


18. Szampon Gly Skin Care z olejem kokosowym - POZYTYW.
Bardzo przyjemny zapach, wygodna żelowa konsystencja i delikatnie oczyszczone włosy oraz skóra głowy. Spodziewałam się efektu przyklapu dzięki zawartości oleju, jednak nic takiego nie miało miejsca.

19. Odżywka Isana z miodem i wanilią - HIT.
Moje najnowsze włosowe odkrycie, które kosztowało mnie aż 5 złotych. Bardzo przyjemna, lekka konsystencja oraz cudowny zapach. Miałam wrażenie, iż moje włosy wprost ją spijają. Nie działa może tak spektakularnie jak maska, raczej jak lekka odżywka, jednak w dni, w które takich używam pozostanie moim nowym hitem.


20. Maska do włosów Wax - NEUTRAL.
Tutaj spodziewałam się hitu, bowiem wiele osób chwali sobie zaprzestanie wypadania włosów oraz szybszy porost po jej stosowaniu. Polecana jest nawet dla osób po chemioterapii. Sama używałam jej co trzy dni, wmasowując ją w skórę głowy i nakładając pod czepek na co najmniej pół godziny. Niestety, efektów nie zauważyłam - może tylko dodało mi się trochę baby hair. Szkoda.

21. Maska do włosów Joico K-pak luster lock - POZYTYW.
Gdyby nie jej wysoka cena przy stosunkowo niewielkiej objętości, zdecydowanie gościłaby na stałe w mojej łazience. Już po kilku minutach włosy są dzięki niej lśniące, optycznie o wiele zdrowsze i lejące się niczym tafla.


22. Olej jojoba złoty oraz olej arganowy KEJ - POZYTYWY.
Te produkty zużyłam oczywiście do olejowania włosów, więcej zaś opowiem Wam o nich w osobnym poście, jednak już teraz mogę zdradzić, iż się polubiliśmy.

Znacie coś z mojego produktu denko? Jak Wasze ostatnie zużycia?
xoxo

Przeczytaj także

60 komentarze

  1. O jej jak dużo tego. Ciekawa jestem tego serum które zabezpiecza końcówki włosów i wpadł mi w oko borówkowy puder do kąpieli. Pierwszy raz słyszę o tym pudrze dlatego bardzo mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego co widzę zawartość denko w lutym była całkiem ciekawa, chętnie poznałabym bliżej produkty od BIOLOVE. Od dawna mnie intrygują.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, ileż produktów!!!
    Najbardziej chciałabym przetestować borówkowe masło do ciała!♥
    Buziaki przesyłam!♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę poznać w końcu masła Biolove, czuję że ich konsystencja mogłaby mi się spodobać ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Borówkowe masło do ciała muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam antyperspirant z garniera i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze? to stosowałam jedynie maskę Lirene i plastry 7th heaven ;) U mnie też się sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już od jakiegoś czasu czaje się na tą cudowność borówkową :D Muszę w końcu zamówić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Spore denko Ci sie nazbieralo ;) super produkty!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, spore denko ;) A więc po kolei. Jedwab od Joanny znam i swego czasu kupowałam regularnie, teraz wolę sięgam po olejki. Antyperspiranty z Garnier bardzo lubię i sprawdzają mi się najlepiej ze wszystkich, których do tej pory próbowałam. U mnie ten zestaw miniaturek sprawdził się rewelacyjnie, głównie ze względu na to, że idealnie nawilżył moją twarz i przy mojej suchej cerze nie zauważyłam, żeby emulsja długo się wchłaniała. I te kule musujące to i u mnie hit, pokochałam te zapachy. A wiem, że sporo osób się z nimi nie polubiło ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie to zupełne nowości których nie było mi jeszcze dane poznać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam tylko maskę Magiczna Moc Glinki i niestety magii nie było...

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że to serum z Joanny nie jest takie wydajne, ale opakowanie ma przepiękne i chętnie się na nie skusze. 👌

    OdpowiedzUsuń
  14. ja również dobrze będę wspominała Kule musujące do kąpieli Dairy Fun - zapewniły mi chwile przyjemności i relaksu

    OdpowiedzUsuń
  15. Sporo tego wykończyłaś :) Muszę się przyznać, że nie miałam okazji niczego z tego testować. Czas trochę nadrobić kosmetyczne zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładne denko, kilka produktów znam i też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama stosuję płatki BeBeauty i jestem z nich zadowolona. Również używałam tych z Cleanic więc nie mam nic do zarzucenia im. Produkty z Joanny bardzo lubię. Często kiedyś farbowałam/ rozjaśniałam włosy więc korzystałam z ich farb, odżywek, a teraz nawet mam balsam do ciała, który rewelacyjnie sprawdza się na mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam niczego z Twojego denka :) Z Biolove muszę sobie coś kupic. Mam tylko mgiełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. dezodorantów w kulce nie lubię. jestem ciekawa produktów biolove

    OdpowiedzUsuń
  20. Całkiem fajne produkty. Szkoda że esencja się nie sprawdzila

    OdpowiedzUsuń
  21. Znam tylko te maske z Loreal i bardzo nie przypadła mi do gustu, dlatego ja wyrzucilam

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tego denka znam jedynie dezodorant Garniera i osobiście ta seria jest moim hitem!

    OdpowiedzUsuń
  23. 22 produkty to dla Ciebie mało? Ja nawet tyle nie umie zużyć, zawsze jak coś przetestuje to sięgam po kolejną rzecz nie kończąc starej i mam probleml z denkiem

    OdpowiedzUsuń
  24. Z całego denka kojarzymy jedynie to pierwsze serum :) Miałyśmy je kiedy i bardzo je lubiłyśmy! Produkty z jedwabiem są mega!

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne denko, byłam ciekawa Twojej opinii o tych próbkach "iwant" bo sama je mam, planowałam wykorzystać w podróży ale teraz raczej zużyję je w domu.

    OdpowiedzUsuń
  26. mam to borówkowe masło i uwielbiam je

    OdpowiedzUsuń
  27. Produkty BIOLOVE mnie bardzo ciekawią, sama ma w planach przetestować kilka z nich. Bardzo mnie zachęcają te pozytywne opinie w sieci na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Borówkowa seria BioLove kusi mnie bardzo. Muszę tylko w końcu dotrzeć do ich sklepu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Antyperspirant z garniera używałam namiętnie przez około rok. Teraz przerzuciłam się na Dove :>

    OdpowiedzUsuń
  30. Chciałabym przetestować produkty BIOLOVE bardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Z calosci mam kulke Garniera (nie pierwszy raz) i wreszcie jestem z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. borówka z biolove to moja wilka miłość.

    OdpowiedzUsuń
  33. Też używałam tej odżywki od Isana;)

    OdpowiedzUsuń
  34. spore denko! chcialabym wypróbować borówkę z biolove

    OdpowiedzUsuń
  35. Antyperspirant znam i używam u mnie sprawdza się bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  36. Z produktów które opisałaś znam tylko masełko z biolove - uwielbiam je! Mam ochotę też na ten puder do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Oo tą odżywkę do włosów z Isany muszę koniecznie wypróbować. W sumie nie zwracałam na nią uwagi podczas zakupów, a widzę że jednak warto.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kuleczki z garniera ubóstwiam!

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam ten szampon glyskin care i jest rewelacyjny! *.* Jeden z lepszych szamponów, który diametralnie zmienił strukturę moich włosów. Polecam odżywkę z tej serii! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Kilka produktów znam, ale najbardziej ciekawią mnie produkty marki Biolove , o których ostatnio jest coraz głośniej:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Sporo zużyłaś. Mi w lutym szło nędznie, ale za to w marcu już zużyłam wiele :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Antyperspirant Garnier też lubię ;-) zaciekawiłaś mnie tym borówkowym masłem 😊

    OdpowiedzUsuń
  43. tez używałam tego żelu pod prysznic z isany w ogóle bardzo lubie te żele pod prysznic są świetne i pięknie pachną!

    OdpowiedzUsuń
  44. Miałam te borówkowe masło i jest świetne no i ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja używam jedwabiu do włosów z Isany :)

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Uwielbiam żele z isany - niska cena i boski zapach!

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetnie, że większość produktów spodobała Ci się :) Jestem ciekawa jak sprawdziły się u Ciebie produkty od Kej :) Mam je w domu, ale dopiero czekają na testy :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Lubię borówki, więc wzięłabym się za masło :)

    OdpowiedzUsuń
  49. O kurde!! Ile zuzyc :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  50. No no całkiem spore denko. Ja muszę się wziąć za zużywanie swoich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo ciekawe produkty. Znam Peeling Perfecta Hydro Magnetic oraz płatki kosmetyczne i również jest to u mnie hitem :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak zwyklę widzę spore denko ! <3
    Lubię te kulki od Garnier maja bardzo ładne zapachy !

    OdpowiedzUsuń
  53. Te kosmetyki z Biolove wpadły mi w oko, muszę w końcu zrobić jakieś większe zakupy właśnie z tej marki, bo już mam kilka produktów na wishliście :)

    OdpowiedzUsuń
  54. jakie spore to denko! ja zużyłam o połowę mniej :)))

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie miałam nic z tych produktów ale wprost uwielbiam opisywane przez Ciebie denka szybko, zwięźle, przejrzyście :) Sama nie prowadzę denka u siebie ale może to wprowadzę :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Uwielbiam biolove ! Bardzo zainteresowało mnie to do zabezpieczania końcówek.

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie znam osobiście ani jednego kosmetyku, który przedstawiłaś :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)