• Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca

Opowiadam historie o historiach. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką.

Dzień dobry, Kochani.

Dzisiaj postanowiłam pozwolić sobie na odrobinę prywaty- pokażę Wam kilka fotek z moich wakacyjnych wypraw.

Przystanek nr 1: Krzeszna
Krzeszna to niewielka wioska, położona w województwie pomorskim w samym sercu Kaszub. Nawet nazwy wioseczek są pisane po polsku i po kaszubsku! Czas spędzaliśmy na grzybach, leniuchowaniu nad jeziorem oraz w przepięknym, drewnianym domku który marzy mi się mieć na własność. To takie ciche, spokojne miejsce, gdzie można zapomnieć o całym świecie. Czas nie istnieje. Z tego okresu mam niewiele zdjęć- rozkoszowałam się naturą, ciszą i bujaniem się w fotelu przed kominkiem. Rajskie miejsce.

18:37:00 3 comments
Witam się z Wami drugim postem dzisiaj. ;-)

Tym razem artykuł na temat dwóch produktów marki L'biotica Biowax, które ostatnimi czasy bardzo się ze mną- a właściwie rzecz ujmując- z moimi włosami polubiły. Mowa o masce z klasycznej serii awokado i bambus oraz regenerującym olejku do włosów z tej samej serii. 

(tak, tak, wcale sobie z tą fotką nie żartuję- nie ma to jak oryginalne zdjęcie- bo po cóż przecież co 
roku ubierać choinkę? ;-))
13:47:00 7 comments
Witajcie, Kochani. 
Dzisiaj post na temat kosmetyków z serii hialuronowej Joanna- szamponu, odżywki, odżywki w spray'u oraz balsamu do ciała. 

Jeśli chcecie wiedzieć jak owe produkty sprawdziły się u mnie, zapraszam do przeczytania wpisu. ;-)



13:13:00 4 comments
Dzisiaj kilka słów na temat miodowej maski do włosów 7th Heaven. Zdjęcie zapożyczone z Google, ponieważ oczywiście przed zrobieniem fotki opakowania je wyrzuciłam :-D. Drugie zdjęcie moje- zbliżenie na skład, który uważam za naprawdę świetny. Naturalny, bez zbędnych dodatków- tylko olejki (w tym kokosowy, abisyński) oraz miód. Jedna saszetka starczyła mi na jedno użycie na całą długość włosów i skórę głowy- jak zaleca producent. Trochę się obawiałam obciążenia, ale niesłusznie- choć drugi raz nałożyłabym ją tylko na długość włosów, bo miałam odrobinę bardziej płaskie włosy u góry niż zawsze. Konsystencja kremowa lekka, zapach bardzo przyjemny, jak miodowy jogurt. Użyłam jej po myciu, zostawiając na jakieś 5 minut. Włosy rozczesac dały się bez problemu, były wygładzone i lśniące. Wyglądały naprawdę zdrowo. Coś czuję, że zaprzyjaźnię się z produktami tej marki. Polecam spróbować. 8/10.



13:12:00 No comments
Dzisiaj kilka słów na temat olejku arganowego od Rapunzel Hair & Beauty hair extensions Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, iż jest to mój ulubiony środek obecnie do zabezpieczania końcowek włosów po myciu. Konsystencja olejowa gęsta, trochę jak w olejku Isana. Zapach bardzo delikatny, jednak ładny. Już niewielka ilość 3-4 pompek wystarcza mi na jeden raz. Końce wyglądają po nim na dużo zdrowsze. Są miłe w dotyku i, co najważniejsze, zabezpieczone przed zniszczeniami mechanicznymi. Wielkim minusem jest jednak cena- bo aż 99 zł- https://www.rapunzelofsweden.pl/pielegnacja-i-ukladanie-wlosow/pielegnacja-wlosow/hair-oil-argan Na spokojnie jednak znajdziecie olejek arganowy dużo taniej- zamiast takiego serum równie dobrze można kupić zwykły olej i wmasować odrobinę w końce. Produkt oceniam 8/10 właśnie ze względu na cenę.


13:09:00 No comments
Dzisiaj kilka słów na temat jedwabiu do włosów firmy Green pharmacy. W przeciwieństwie do na przykład jedwabiu Biosilk ten jest dobry, ponieważ nie zawiera szkodliwego dla włosów alkoholu (alcohol denat). Konsystencja płynna, w sam raz. Zapach bardzo lekki, ale przyjemny. Stosuję kilka kropel już po myciu na końce przed rozczesaniem włosów, co jedwab ułatwia. Końcówki wyglądają po nim lepiej, są ładnie wygładzone. Nie musimy się również obawiać obciążenia włosów, ponieważ jedwab jest substancją lotną- odparuje z naszych włosów już po kilku godzinach, więc można go dołożyć. Cena to około 7 zł, a buteleczka, choć mała, jest wydajna. Ocena 8/10.


13:06:00 No comments
Dzisiaj kilka słów na temat szamponu Pirolam. Mam tylko małe opakowanie, ale jak tylko mi się skończy- kupię większe. Szampon jest świetny do oczyszczania włosów i skóry głowy, jakie funduję sobie raz w tygodniu. Nie zmagam się z problemem łupieżu na stałe- czasem mi się zdarza nabyć trochę przez zbytnie obciążenie skóry głowy- i tutaj pirolam również sprawdza się świetnie. Skóra głowy jest oczyszczona, nie drażniąco, lecz delikatnie i przyjemnie, włosy również są wolne od wszystkiego, co się na nich zbiera. Zapach dość neutralny, konsystencja żelowa bardzo lekka, przez co jest wydajny. Bardzo fajnie, że w składzie są nie tylko detergenty, jak to w przypadku takich szamponów bywa, ale i witaminy. Jak najbardziej polecam- nie tylko osobom z problemem łupieżu, ale i do cotygodniowego oczyszczania włosów, które u mnie jest niezbędnym elementem pielęgnacji (często używam tu też szamponów typu Barwa, które bardzo lubię). Oceniam 10/10.


13:04:00 2 comments
Dzisiaj recenzja produktu, który bardzo sobie chwalę w walce o porost nowych włosów oraz o zwiększenie liczby obecnych, a mianowicie o drożdżowej masce do włosów babci Agafii. Maskę tę nakładam po myciu na kilka minut tylko na skórę głowy i robię masaż. Potem płuczę włosy. Stosuję ją co dwa dni. W składzie znajdziemy same naturalne składniki- drożdże, naturalne zioła czy olejki. Żadnych sls, parabenow, sztucznych rzeczy. Konsystencja jest bardzo bardzo wodniscie-kremowa, dlatego trzeba uważać przy nakładaniu, żeby wszystko nie poszło do wanny. ;-) Zapach naturalny, przyjemny, pomimo tego że nie są to perfumy- bardzo mi się podoba. Zauważyłam wzrost tzw baby Hair, czyli nowych włosków. Moje zaś rosną dzięki niej trochę szybciej. W kuracji z wcierka Jantar oraz piciem pokrzywy i skrzypu sprawdza się świetnie. Cena w mojej drogerii to 12.50, więc niewiele. Produkt oceniam 9/10. Polecam spróbować.


13:03:00 No comments
Dzień dobry, moi mili.

Przyszła pora na przeniesienie facebookowych recenzji na bloga. Zapraszam zatem do lektury, pojawi się dzisiaj wiele postów- jeśli przegapiliście recenzje na facebooku, teraz macie okazję się z nimi zapoznać. ;-)


Przyznam szczerze, iż moje włosy nigdy nie lubiły produktów marki Nivea. Udało mi się jednak załapać na test nowej serii tejże marki w klubie moja Nivea. Okazało się, iż ów duet moim włosom służy! Zarówno szampon jak i odżywka mają kremową konsystencję i bardzo przyjemny zapach. Włosy po użyciu są gładkie, nieobciążone, wyglądają całkiem zdrowo. Dzięki odżywce nie mam problemów z rozczesaniem włosów. Oczywiście odżywkę nakładam na długość włosów, nie na skalp (to mogłoby spowodować niezły przyklap). Używam ich razem lub solo (bardziej pasuje mi użycie duetu- jestem naprawdę mile zaskoczona, ponieważ rzadko kiedy jednego dnia używam szamponu i odżywki tej samej serii; moje włoski łatwo się nudzą) średnio raz w tygodniu, ponieważ zawierają hydrolizowane proteiny, które moje włosy średnio lubią dostawać częściej. Oprócz tego fajnie, że w składzie znalazł się olejek makadamia. Dobrze się to równoważy- same proteiny byłyby dość monotonne, z emolientami w duecie zaś skład jest dużo bardziej wartościowy. Zapach jest na ostatnim miejscu składu, w związku z czym składniki naprawdę mają szansę porządnie się przyjąć (w końcu co z składzie po zapachu to już nie bardzo się liczy). Polecam spróbować. 

:-)Cena to około 18 zł za duet.Duet oceniam 8/10.
:-)


12:34:00 No comments
Nowsze posty
Strasze posty

O autorce

O autorce
Żona, kociara, maniaczka thrillerów, wielki ogarniacz życia. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką. Opowiadam historie o historiach. Mail: kierownikoperacyjny.sp@gmail.com 💥

Kategorie

  • książki

Jestem tutaj

Statystyka odwiedzin

Stali czytelnicy

Archiwum

  • ▼  2026 (80)
    • ▼  cze (9)
      • Weronika Jaczewska - Twój ruch - recenzja
      • Mariolina Venezia - Tajemnica Serra Venerdi - rec...
      • Michał Kuźmiński - Złodziej czasu - recenzja
      • Bartłomiej Ludwisiak - Belwood Quarry - recenzja
      • Łukasz Piper - Kryształowa wieża - recenzja
      • KN Haner - Tajemnice, które nas niszczą - recenzja
      • Iwona Sowińska - Rzeźbiarz z Maryland - recenzja
      • Magdalena Stępień - Kinnari. W gąszczu Tajlandii i...
      • Jaga Tuliszka - Jak nie teraz, to kiedy? - recenzja
    • ►  maj (20)
    • ►  kwi (10)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (13)
    • ►  sty (10)
  • ►  2025 (296)
    • ►  gru (20)
    • ►  lis (19)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (25)
    • ►  sie (16)
    • ►  lip (22)
    • ►  cze (19)
    • ►  maj (38)
    • ►  kwi (24)
    • ►  mar (36)
    • ►  lut (24)
    • ►  sty (23)
  • ►  2024 (292)
    • ►  gru (18)
    • ►  lis (30)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (27)
    • ►  sie (28)
    • ►  lip (25)
    • ►  cze (20)
    • ►  maj (21)
    • ►  kwi (22)
    • ►  mar (24)
    • ►  lut (29)
    • ►  sty (18)
  • ►  2023 (143)
    • ►  gru (17)
    • ►  lis (20)
    • ►  paź (15)
    • ►  wrz (14)
    • ►  sie (14)
    • ►  lip (15)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (10)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (9)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (5)
  • ►  2022 (31)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (2)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (2)
    • ►  cze (2)
    • ►  maj (2)
    • ►  kwi (3)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (4)
    • ►  sty (3)
  • ►  2021 (60)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (13)
    • ►  cze (9)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
  • ►  2020 (55)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (6)
    • ►  paź (5)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (3)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (6)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (8)
    • ►  mar (6)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (4)
  • ►  2019 (40)
    • ►  gru (4)
    • ►  lis (4)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (4)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (5)
    • ►  kwi (2)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (1)
  • ►  2018 (96)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (8)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (12)
    • ►  kwi (11)
    • ►  mar (13)
    • ►  lut (14)
    • ►  sty (17)
  • ►  2017 (197)
    • ►  gru (6)
    • ►  lis (11)
    • ►  paź (9)
    • ►  wrz (16)
    • ►  sie (24)
    • ►  lip (20)
    • ►  cze (17)
    • ►  maj (19)
    • ►  kwi (16)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (8)
    • ►  sty (33)
  • ►  2016 (81)
    • ►  gru (15)
    • ►  lis (23)
    • ►  paź (17)
    • ►  wrz (11)
    • ►  sie (11)
    • ►  cze (2)
    • ►  lut (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  lis (1)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (1)
    • ►  mar (1)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (2)
  • ►  2014 (18)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (1)
    • ►  paź (1)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  kwi (4)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
    • ►  sty (2)
  • ►  2013 (18)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (4)
    • ►  wrz (1)
    • ►  sie (2)
    • ►  lip (1)
    • ►  cze (3)
    • ►  lut (3)
    • ►  sty (2)
  • ►  2012 (14)
    • ►  gru (1)
    • ►  paź (5)
    • ►  cze (2)
    • ►  kwi (1)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (2)
  • ►  2011 (12)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  lip (1)
    • ►  mar (1)

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates