L'biotica - zmkiękczające plastry na pięty

15:39:00

Cześć!

Nie tylko piękne i zadbane dłonie są kobiecą wizytówką- szczególnie w sezonie wiosenno-letnim, kiedy sięgamy po coraz to inne i bardziej odsłonięte obuwie, warto zadbać także o wygląd naszych stóp, którym to niestety często poświęcamy zbyt mało czasu w codziennej pielęgnacji. Przyznać się muszę, iż dopiero niedawno zaczęłam dbać o ich regularną pielęgnację. Usuwanie martwego naskórka pumeksem i stosowanie nawilżającego kremu to póki co moje dwa stałe punkty. Jakiś czas temu spróbowałam także skarpetek złuszczających zupełnie nieznanej mi firmy- to akurat eksperyment nieudany, ale może spróbuję ponownie. 

Kilka dni temu zaś w łapki wpadły mi zmiękczające plastry na pięty marki L'biotica- a jako że skóra w tych miejscach lubi twardnieć i robić się nieprzyjemna w dotyku, uznałam, iż może być to wynalazek nader ciekawy. 



Opakowanie charakterystyczne dla marki- przejrzyście wyglądający kartonik z połyskującą wstawką, zawierającą najważniejsze informacje. Cena za dwa plasterki, czyli komplet na raz, to około 10-15 zł (warto porównać ceny, w aptece doz dostępne są już za 10.49), przystępnie.


Plasterki zapakowane są pojedynczo w szczelną folię, którą należy rozciąć nożyczkami. Dzięki temu preparat, którym są nasączone pozostanie na swoim miejscu aż do momentu aplikacji na stopy.


Wykonane są z solidnego i przyjemnego w dotyku materiału- nie to, co zwyczajne plastry na skaleczenia, które, czasem mam wrażenie, są tak sztywne, że pokaleczą skórę. Z tyłu zabezpieczone są papierową folię, którą należy w prosty sposób usunąć przed nałożeniem na stopy.


Składniki aktywne, humektanty (nawilżacze) i emolienty (wygładzacze) bez wątpienia kuszą. Niestety dość zmartwił mnie fakt, iż dla najlepszego efektu plasterki powinno się stosować 2-3 razy w tygodniu- dla mnie wydatek 33-40 zł tygodniowo to niestety dość sporo, jeśli chodzi jedynie o pielęgnację pięt.


Aplikacja plasterków na pięty nie była dla mnie żadnym problemem. Zastosowałam się do instrukcji i przykleiłam je w odpowiedni sposób po myciu... a raczej próbowałam przykleić, bo niestety pomimo dokładnego osuszenia stóp przed użyciem plastrów nijak nie chciały do końca trzymać się one pięt. A to tu coś odstawało, a to tam. Założyłam więc skarpetki i wówczas plasterki przestały latać po pięcie i jej okolicach. Niestety- również zgodnie ze wskazówką, produktu użyłam przed snem- a że w skarpetkach spać nie umiem, po godzinie je zdjęłam. Pięty może i były odrobinę gładsze, ale żałuję, że nie użyłam ich na zupełnie suchych stopach, nie zaś po wysuszeniu ich po kąpieli- gdybym tak zrobiła, produkt miałby szansę pokazać swoje działanie w pełni, po zalecanych 8 czy 12 godzinach. Cóż, kiedyś zapewne spróbuję ich użyć ponownie w ten właśnie sposób.

A Wy, Kochani, jak dbacie o swoje stopy? Znacie ów produkt?
xoxo

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Takie plastry bardzo by mi się przydały !

    OdpowiedzUsuń
  2. O stópki trzeba dbać - niewątpliwie, ale ja wolę nico tańsze sposoby :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych plasterków- ale wyglądają interesująco. Na stopy 'świeżo' po kąpieli takie preparaty działają najlepiej. Ja na noc smaruję stopy grubą warstwą kremu z mocznikiem i zakładam skarpety- nie mam problemu ze spaniem w nich :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo! Takie plasterki na pewno przydadzą się wielu osobą. Nam może nie, ale naszej mamie na pewno! Buziaki, pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepsze efekty zawsze są widoczne przy regularnym stosowaniu, wiec może faktycznie jak się wyda te ok. 40 zł tygodniowo to będą efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może by mi się przydały po wakacjach;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie sobie uświadomiłam ze słabo dbam o swoje stopy. Te plasterki bardzo by mi sie przydały-mi i moim stopom

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tym produkcie raz i miałam spróbować, ale zapomniałam. Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o takich płatkach. Muszę się rozejrzeć za nimi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie plastry by mi się przydały, fajna sprawa. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja aktualnie używam peelingu i kremu z Avonu. Może kiedyś wypróbuje takie plastry.

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie używałam takich wynalazków ale chyba czas zadbać o pięty

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje pięty w lato az wołają o pomoc. Napewno skorzystam !

    OdpowiedzUsuń
  14. na same pięty by mi się przydało coś, bo skarpetek złuszczających szybko nie załoze :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Stosowałam te plasterki na pięty l'biotica i dają fajne efekty. Radzę od razu zakładać bawełniane skarpetki, bo wtedy się dobrze trzymają i mają szansę zadziałać odpowiednio, aby skóra była miękka i gładka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No wyglada to ciekwie. Mam problem z pietami wiec chyba wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tę firmę!

    sandziv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)

Subscribe