Bell - Magic Jungle

18:45:00

Cześć!

Było ostatnio dość sporo artykułów na temat pielęgnacji ciała, twarzy i włosów oraz na temat mody- dziś zatem pora na recenzję kolorówki. Seria marki Bell Magic Jungle, którą znaleźć można w Strefie Piękna w sieci sklepów Biedronka trafiła do mnie już jakiś czas temu. Choć nie wszystkie kosmetyki, cechujące się oryginalnością i wielobarwnością, przypominającą barwami właśnie kolory dżungli, przypadły mi do gustu- znalazłam wśród nich wiele swoich perełek. Co zdecydowanie warto przetestować, a nad czym zastanowić się dłużej?



Magic Jungle Summer Bronze Powder -  puder brązujący


Bronzer zamknięty jest w klasycznym plastikowym opakowaniu na klik. Nie mam problemów z jego otwarciem, co często mi się zdarza w takich przypadkach, za co duży plus. Kosztuje 12,99, co uważam za bardzo przystępną cenę.


Odcień 01, który posiadam jest dość jasny i ciepły, dzięki czemu dopasuje się niemalże do każdego koloru cery. Zawarte w nim subtelne drobinki dają efekt lekkiego rozświetlenia, który bardzo lubię.


Muszę przyznać, iż od wielu lat byłam wierna jednemu bronzerowi i nie chciałam go zmienić. Puder brązujący Bell bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Daje naturalny efekt, dobrze blenduje się na twarzy, a nałożony na podkład nie robi z buzi maski. Nie osypuje się i nie ściera po kilku godzinach- trwa niezmiennie aż do pory demakijażu (a czasem makijaż noszę ponad dziesięć godzin). Nie mam do niego najmniejszych zastrzeżeń.


Magic Jungle shimmer & mat - pomadki w płynie


Plastikowe opakowanie niczym się nie wyróżnia, może pomijając ciekawą grafikę. Pomadki posiadają wygodny aplikator, który nabiera sporą ilość produktu- do pomalowania całych ust wystarczyły mi dwa przeciągnięcia po nich gąbeczką. Sztukę kupimy w cenie 8,99- na każdą kieszeń.


Odcień 01 będący ciepłym beżem spodobał mi się o wiele bardziej, niż 02 (jasny róż). Obie pomadki urzekły mnie jednak niekoniecznie kolorami- a tysiącem skrzących się w słońcu złotych (w przypadku beżu) i srebrnych (w przypadku różu), jednak delikatnych drobinek, które uwielbiam na ustach.


Plus za niesamowity zapach, który sprawia, iż mam ochotę je zjeść. Niestety nie rozumiem fragmentu 'mat' w nazwie pomadek- absolutnie nie są to typowe maty, a raczej średnio matowe półpłynne błyszczyki z drobinkami. Nie lubię jednak mocnego matu, więc mnie ten wariant odpowiada, choć szkoda, że powstały tylko dwa kolory- brakuje mi na przykład mocnej czerwieni. Nie zastygają do końca na ustach, więc i ich nie wysuszają. Trwałość oceniam na średnią, bez jedzenia i picia to 2-3 godziny.


Magic Jungle Liquid Strobing - płynne rozświetlacze


Muszę przyznać, iż byłam bardzo zaskoczona ich konsystencją. Płynny rozświetlacz? Z tym się jeszcze nie spotkałam. Całkiem ciekawe odkręcane buteleczki z których każda kosztuje 9,99 posiadają aplikator w formie średniej wielkości pędzelka. Wygodne, choć trzeba uważać, bo łatwo nabrać zbyt dużo produktu.


Posiadam odcień 01, będący bardzo jasnym beżem o różowej nucie, 02, który odpowiada mi najbardziej (ciepły beż ze złotymi drobinkami, idealny do mojej brzoskwiniowej ciepłej karnacji) oraz 03, będący wariantem dla osób o ciemniejszej karnacji, wpadający w ciepły róż jasny brąz.


Początkowo nie byłam do końca przekonana do ich aplikacji. Zdarzało mi się nałożyć na twarz zbyt dużo produktu, przez co bardzo długo wysychał, pozostawiając nie do końca naturalny efekt. Remedium w przypadku płynnych rozświetlaczy Bell bez wątpienia jest nałożenie niewielkiej ilości produktu i porządne blendowanie przy pomocy dużego dość zbitego pędzla lub gąbeczki typu beauty blender. Wówczas efekt jest naturalny, a skóra lekko muśnięta słońcem. Choć bez wątpienia jest to innowacyjna forma, pozostanę chyba przy zwykłym, prasowanym rozświetlaczu w kamieniu.


Magic Jungle fluo nail base & fluo nail enamel - baza i lakiery do paznokci


Choć kolory bez wątpienia ucieszą niejedno oko, mnie przypadł do gustu tylko odcień granatu i różu. Nie przepadam za neonowymi czy szalonymi barwami na paznokciach. Plus jednak za bazę, dzięki której możemy się cieszyć mani o wiele dłużej, niż bez niej. Każda z buteleczek kosztuje 7,99.


Od lewej do prawej baza, 01 będący żywą jasną zielenią i 02, czyli atramentowy granat.


Tutaj zaś 03- kanarkowy żółty, 04 czyli intensywna pomarańcz i cukierkowy róż o numerze 05.


Pędzelek nie jest za szeroki, dzięki czemu z łatwością można pomalować nawet małą i krótką płytkę paznokcia. Wystarczy jedna, porządna warstwa aby uzyskać kolor jak w butelce- pomijając granat, który najlepiej wygląda po aplikacji dwóch warstw. Zasychają dość standardowo. Co do trwałości- bez bazy jest ona kiepska, bowiem odpryski miałam już po dwóch dniach. Z bazą zaś trwałość zwiększyła się do pięciu-sześciu dni, co uważam za bardzo przyzwoity wynik.


Cenię sobie kosmetyki Bell za dobrą dostępność oraz niską cenę a przy tym dobrą jakość. Z przyjemnością przyjrzę się kolejnym seriom kosmetyków kolorowych i mam nadzieję, iż będzie ich niemało. W przypadku Magic Jungle bez wątpienia najbardziej urzekł mnie bronzer, beżowa pomadka, rozświetlacz numer 02 i różowy oraz granatowy lakier do paznokci.

Jakie macie zdanie o kosmetykach Bell? Mieliście przyjemność spróbować serii Magic Jungle?
xoxo

You Might Also Like

36 komentarze

  1. Te rozświetlacze w płynie mnie bardzo zainteresowały <3
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomadki w płynie bardzo ładne kolory. Ale najbardziej podobają mi się kolory lakierów do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam,że podoba mi się ta kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam jeszcze tych kosmetyków, ale wyglądają ciekawie. :)

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze powiem, że wiele razy używałam lakierów z tej firmy i przyznam, że często bywają lepsze niż te z górnej półki za dużo wyższą cenę. Ma dużą buteleczkę dlatego starcza na więcej malowań. A co do pomadek to uwielbiam matowe i za tą cenę na pewno się skuszę ;)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie gdzie możesz poznać mój mały książkowy świat
    http://mojpowodbyoddychac.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. lakiery są prześliczne. podobają mi się te kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szukam własnie płynnego rozświetlacza bo niestety sypkie mi strasznie wysuszają skórę :/
    pomadki przepiękne ! Biegnę zobaczyć ich szafę bo widzę,że sporo nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lakiery super! Uwielbiam takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tej serii w mojej biedrze nie ma od dawna.. ogólnie lubię kosmetyki bell, choć nie każdy produkt jest godny polecenia

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie najbardziej ciekawią pomadki w płynie - mimo, że ich trwałość jest średnia, to i tak chciałabym je wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam prawie ten sam zestaw. I tez mam recenzje na temat tych kosmetykow:

    http://ewuczkarecenzuje.blogspot.com/2017/08/witaj-w-dzungli-bell-magic-jungle.html?m=1

    Lakiery luks. Piekne kolory. Ale nie są trwałe. Rozswietlacze zbyt płynne. Aleeee2. Jak na Bell jestem pod wrażeniem. Kolory paznokci możemy co rusz zmieniać. A resztę poprawić 😊 Oby Bell się tak dalej świetnie rozwijała ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  12. pomadka w odcieniu jasnego różu- piękna ! :)


    http://www.szmaratka.pl/

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomadka w.płynie jasny beż to zdecydowanie moj odcień.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię tą serię I jestem z niej bardzo zadowolona. Pomadki używam codziennie a bronzer skradł moje serce.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam dobrze tej nowej kolekcji, ale bardzo podobają mi się kolory tych lakierów do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta płynna pomadka w brązowym odcieniu to coś, czemu koniecznie muszę się przyjrzeć! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Tej serii nie znam osobiście, ale bardzo lubię kosmetyki Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiedziałam ,że z bell są takie ładne pomadki :o
    Moze wspolna obs ? zacznij i daj znac

    OdpowiedzUsuń
  19. Płynne pomadki/błyszczyki bardzo mi się spodobały :) Ciekawa sprawa też te płynne rozświetlacze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. WOW ile lakierów <3 MOja mama była by w raju :D
    A mi się podobają pędzle <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudne kolorki lakierów, szczególnie ten różowy przypadł mi do gustu:)

    +obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  22. Plynne rozswietlacze zaciekawily mnie najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  23. pomadke chętnie bym wypróbowała, ostatnio będąc w Biedronce przyjrzałam się blizej szafie Bell i przyznam, że kilka perełek bym stamtąd sobie wzięła :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niska cena, dobra jakosc i dzialanie powinny isc w parze ZAWSZE :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam sporo pozytywnych opinii na temat kosmetyków Bell. Często robię zakupy w Biedronce i zwracałam na nie uwagę, ale jakoś nie wypróbowałam do tej pory. Może czas to zmienić?:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mój pierwszy błyszczyk był z Bell :) Szkoda, ze tych pomadek jest tylko 2, bo to niestety nie moje kolory :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Pomadki najbardziej wpadly mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pomadki w płynie bardzo mnie zainteresowały. Lubię takie rozwiązania.

    OdpowiedzUsuń
  29. Te płynne rozświetlacze musimy przetestować :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam kilka kosmetyków od Bell i bardzo je sobie chwaliłam. Mają niestety w swojej ofercie także totalne buble. Kupiłam ostatnio maskarę woododporną, ale niestety skleja rzęsy oraz z opakowania starły się napisy.

    OdpowiedzUsuń
  31. Najbardziej podobają mi się te dwie pomadki, śliczne odcienie. Ciekawe jak wyglądałyby na ustach :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Podobają mi sie te pomadki w płynie i lakiery. Widzę że ceny są dość przystępne

    OdpowiedzUsuń
  33. Pomadka 01 jest jak dla mnie idealna, poszukuję takiego odcienia żeby używać na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Faktycznie pomadki są mega cieszę się że mam blisko biedronkę zawsze mogę się zaopatrzyć w te kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  35. Byłam parę dni temu w Polsce i po prostu zakochałam się w tej Marce , jest świetna :* Buziaki

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)