Gly Skin Care - tonik do twarzy Gly Mist

13:08:00

Witajcie, moi Drodzy.

Tonik do twarzy jest jednym z najczęściej używanych przeze mnie kosmetyków. Mogę i nawet obyć się bez kremu, czy też peelingu, jednak oczyszczenie buzi jest moim stałym punktem codziennej pielęgnacji. W swojej kosmetycznej karierze miałam już styczność z dziesiątkami toników, z których jedne polubiłam bardziej, inne mniej, jeszcze inne zaś oceniłabym jedynie jako tragiczne. Ostatnimi czasy w moje ręce trafił tonik Gly Mist firmy Gly Skin Care, z którym wiązałam całkiem spore nadzieje, bowiem design opakowania wyglądał naprawdę oryginalnie i całkiem profesjonalnie. Okazuje się jednak, iż jedynie jego wygląd i aplikacja zasługuje na pochwałę...



Opakowanie bez wątpienia mnie urzekło. Kojarzy mi się z innowacyjnym, może nawet i profesjonalnym kosmetykiem, który wyróżnia się na łazienkowej półce. Dużym plusem bez wątpienia jest atomizer, dzięki któremu tonik jest o wiele bardziej wydajny- przy klasycznych opakowaniach, gdzie wylewam produkt na kosmetyczny wacik, zużywa mi się on przynajmniej dziesięć razy szybciej. Tonik kosztuje około 21 zł i dostępny jest w aptekach. Cena średnia.


Atomizer działa bez zarzutu- tonik nie chlapie na wszystkie strony. Po raz drugi muszę więc podkreślić, iż wydajność jest świetna, choć w tym przypadku niestety jest to minus... Choć zapachu miał być brak, wyraźnie czuję delikatną woń alkoholu...


Niestety, wysuszający alkohol denat znalazł się bowiem w składzie. Tonikiem przemywam także oczy- w tym przypadku jest to niemożliwe, gdyż te natychmiast zaczynają mnie szczypać. Zupełnie nie rozumiem po co dodawać jeden ze szkodliwych alkoholi do produktów do pielęgnacji twarzy.


Choć tonik dobrze oczyszcza, będę się męczyć z jego zużyciem. Nieprzyjemny, alkoholowy zapach, wysokie prawdopodobieństwo przesuszenia skóry i niemożność stosowania go w okolicy oczu, czy wysuszających się u mnie wiecznie skórek w okolicy nosa niestety nie kuszą do dalszego go stosowania. Szkoda, iż okazał się być bublem, gdyż wyglądał naprawdę obiecująco, a kosmetyki tej marki całkiem sobie cenię.

Jaki jest Wasz ulubiony tonik do twarzy?
xoxo

You Might Also Like

38 komentarze

  1. Ja stosuję tonik od Ziaji również w sprayu i chwalę- nie dość że pięknie pachnie, dobrze oczyszcza to i jest delikatny dla skóry.
    Szkoda że ten okazał się takim bublem, miałam ochotę go kupić jakiś czas temu, jednak nie zdecydowałam się. Nie lubię jak czuć alkohol w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim ulubiencem jest Pharmaceris :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się na niego nie skuszę. Aktualnie używam toniku wiesiołkowego i całkiem dobrze się sprawdza. W zapasach mam jeszcze tonik z wit. C :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja toniki stosuję od jakiegoś czasu i bardzo chwalę sobie tonik firmy APIS. cudownie pachnie, pojemność jest duża , więc z wielką chęcia po niego sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda że zapach nie zachęca, bo opakowanie wygląda ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglada bardzo elegancko. I widze, ze ma fajna aplikacje. To mnie przekonuje, poniewqz jest to wygodne w uzytkowaniu. Szkoda, ze ma alkohol, nie lubie go w tego typu produktach, poniewaz wysusza mi skore twarzy, ktora wystarczajaco jest juz na co dzien sucha.

    OdpowiedzUsuń
  7. To prawda, atomizer przy tonikach naprawdę wpływa niesamowicie na wydajność. Swojego z Ziajki nie mogłam zużyć przez parę miesięcy, gdzie normalnie zajmuje mi to miesiąc :) Ten tonik nie do końca wpisuje się w mój gust przez ten alkoholowy zapach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie używam żadnego toniku. W kwestii kosmetyków jestem totalnym amatorem i zupełnie sie na nich nie znam. Wiele dowiaduję się z recenzji które czytam między innymi u ciebie

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, szkoda że ma alkohol w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam ten tonik i go lubię . nie wysusza u mnie skóry, ja nie stosuję go do oczyszczania twarzy a raczej do jej odświeżenia. psikam bezposrednio na skore i czkeam az wyschnie a potem nakladam ulubiony krem

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj denat robi mi krzywdę unikam go ;) szkoda, że go tam wcisnęli...

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że się nie sprawdził. W wielu tonikach jest obecny alkohol denat. i szkód nie wyrządza, a tutaj taki bubel :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Również nie mogę używać produktów zawierających alkohol. Moja skóra jest na niego zbyt wrażliwa. A szkoda bo produkt wyglądem naprawdę zachęca

    OdpowiedzUsuń
  14. To widzę, że i ja niebyłabym z niego zadowolona. Mam suchą skórę i niepotrzebne jej dodatkowe przesuszenie. Ja używam toniku z Ziaja, który jest bardzo łagodny dla skóry i pięknie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził. nie jest to przypadkiem tonik z kwasami? ja zamierzam i tak go wypróbować, znam dobrze tą linię i lubię.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdyby nie twój wpis chętnie bym po niego sięgnęła ale skoro widzę że w składzie jest alkohol podziękuję bardzo .

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na Twoim miejscu bym się nie męczyła z jego zużyciem. Z jednej strony szkoda wydanych pieniędzy, ale z drugiej - czy warto męczyć swoją twarz? Może spróbuj oddać go komuś, komu nie będzie szkodził :) Każda twarz jest inna, innej osobie może akurat pasować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie tonik musi być bardzo neutralny, właśnie żeby też oczy przemyć nim! Ja ostatnio polubiłam używanie wody różanej zamiast toniku ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja stosowałam tonik z ziaji ale miał kiepski atomizer teraz mam z evree i jest fajny . Lubię delikatne nawilżające toniki .

    OdpowiedzUsuń
  20. Amazing post dear, I really like it!
    Your blog is amazing, we should follow each other. Let me know on my blog. xoxo


    http://lifella2.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Unikam toników z alko w składzie, więc nie wypróbuję. Ostatnio trafiłam na świetny tonik Kueshi na bazie naturalnych składników i drugi marki AA :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Akurat toniku ulubionego nie mam, ale ostatnio będąc w Niemczech kupiłam sobie płyn micelarny. Niestety niemieckiego nie znam, więc kupiłam na czuja:) W domu podczas użycia okazało się, że ma w składzie alkohol, więc podczas użytkowania strasznie oczy szczypie, wiec kompletnie się nie sprawdza podczas demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda że tak wyszło :( Nie lubię kosmetykowych bubli :( Polecam CI tonik od Ziajii który ciągle używam i jest świetny :* Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Znam tę firmę już z innych blogów, ale sama niestety nie miałam przyjemności używać tego toniku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam tonik różany z Evree :) szkoda, że ma alkohol- przy mojej cerze absolutnie się nie nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiem,że tonik jest niezbędny w codziennej pielęgnacji-zwłaszcza skóry mieszanej,ale ja żadnego nie posiadam. Może w końcu się to zmieni i wypróbuję tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Niestety ze mną bywa tak, że ciężko trafić w ten jedyny sposób, bo na mojej twarzy powstają krosty, więc po próbowaniu wielu preparatów i mam swój ulubiony. Może kiedyś sięgnę po ten chociaż niezbyt będzie mi odpowiadało zapach alkoholu ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że się nie sprawdził bo wygląda uroczo!

    OdpowiedzUsuń
  29. Nienawidze tonikow z alkoholem. W okresie dojrzewania kilka razy ich używałam I to był prawdziwy horror. Zero efektów pozytywnych, a skóra wysuszona totalnie! Miałam taką sytuację, że normalnie płaty suchej skóry odchodził mi od twarzy. Jestem na nie, jeśli chodzi o tego typu tonikow.

    OdpowiedzUsuń
  30. No tak, wszędzie ten alkohol. szkoda, ze zepsuli tak obiecujący produkt

    OdpowiedzUsuń
  31. Alkohol w składzie mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  32. Dzięki z apost ku przestrodze! Ja dla odmiany polecam tonik Bourjois (ten pomarańczowy) Jest cudowny, a i cena obecnie waha się od 12-17 zł. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  33. Zgadzam się z koleżanką wyżej xd mnie także obecność alkoholu zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja także nie lubię alkoholu w kosmetykach , tym bardziej do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)