Cześć, Kochani.
Dziś pora na kolejną książkową recenzję. To już moja 38 pozycja w tym roku. A jak Wam idzie? Sięgając po tą powieść byłam przekonana, że będzie to kolejna książka z mojego ulubionego gatunku- thriller. Zdecydowanie bardziej pasuje mi jednak do niej określenie powieści obyczajowej, psychologicznej z elementami thrillera. Bardzo podobał mi się oryginalny pomysł na fabułę, który trochę kojarzy mi się z motywem z filmu Och, Karol!, jednak w wersji, która zdecydowanie nie jest komediowa. To przede wszystkim opowieść o nałogowym kłamcy, który nie cofnie się przed niczym, by zmieniać kobiety jak rękawiczki i wykorzystać je na każdy możliwy sposób. To opowieść o psychopacie, który lubuje się w swoich mitomańskich historiach i krzywdzeniu kobiet. Zabrakło mi jedynie trochę bardziej mrocznych elementów, które dodałyby akcji większej dynamiki. Kreacja bohaterów jest ciekawa, wielopoziomowa a prowadzona z różnych perspektyw narracja jak najbardziej pasuje do tej książki. Plus za wstawki w formie kartek z pamiętnika, czy rozmów na czacie. Całość oceniam na 6,5 na 10 punktów.








