Cześć.
Przychodzi w życiu taki moment, kiedy decydujemy się na posiadanie dziecka. Decyzja zostaje podjęta, hop siup (albo trochę więcej hop) i po dziewięciu miesiącach mamy przed sobą małą istotę, trochę w sumie kosmitę, stworzone przez siebie zupełnie nowe, małe życie. Pojawiają się pierwsze pytania, problemy i ich, lepsze lub gorsze, rozwiązania. Często te gorsze. ;) Po czasie jednak nasuwa się nam konkluzja - czy tak naprawdę spełniamy swoje zadanie jako rodzice? Czy raczej poradniki jak być dobrym tatę i mamę nic nie dały? ;) Dzisiaj chciałabym podsunąć Wam kilka małych rad na temat tego, jak starać się być dobrym ojcem - choć wiadomo, wszystko weryfikuje życie. Temat ten jest dla mnie o tyle ciekawy, iż sama wychowywałam się bez taty... Jest ten zatem dla mnie takim trochę mitycznym, wyidealizowanym stworem, który powinien się zachowywać właśnie tak.





