• Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca

Opowiadam historie o historiach. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką.

 Nieważne, czy lubisz tylko delikatnie podkreślić swoją urodę, czy też makijaż traktujesz jak sztukę i wybierasz ten bardziej wyrazisty nawet i na co dzień. Pędzle do makijażu dobrej jakości to podstawa, jeżeli chcesz zrobić makijaż, który będzie wyglądał estetycznie. Nawet, jeżeli używasz cieni najwyższej klasy - jeśli będziesz nakładać je byle jakim pędzlem z poprzekrzywianym włosiem różnej długości, nie masz najmniejszych szans, aby Twój makijaż wyglądał ładnie. Jakie pędzle do makijażu wybrać?

Osobiście mam w swojej kolekcji pędzle kilku marek, z których korzystam według uznania - tak, jak mi najlepiej pasuje. Przy ich wyborze nie kierowałam się absolutnie tym, do czego są przeznaczone. Zdarza się, iż pędzel, którym teoretycznie powinno nakładać się bronzer używam do pudru, zaś tym co różu nakładam cień. Tutaj wszystko zależy od osobistych preferencji.

 

Czy opłaca się kupić zestaw pędzli? Oczywiście, pod warunkiem, iż jest on dobrej jakości i nie masz w swojej kolekcji większości potrzebnych pędzli. 

Jakie pędzle są potrzebne do codziennego makijażu? Osobiście nie wyobrażam sobie życia bez :

- puchatego niewielkiego pędzelka do nakładania cienia bazowego

- skośnego pędzelka do nakładania ciemniejszego cienia w zewnętrznym kąciku

- dwóch pędzli klasycznych do nakładania cieni na powiekę

- pędzla do pudru

- pędzla do bronzera i rozświetlacza 

- puchatego miękkiego pędzla do blendowania cieni

- wielkiego pędzla z miękkim włosiem do rozcierania granic bronzera i rozświetlacza przy konturowaniu.

To  zestaw podstawowy, bo oczywiście niektórzy wykonują także kreski na powiekach przy pomocą pędzli oraz malują pędzelkiem brwi (ja używam kredki), czy też nakładają za jego pomocą podkład. 


Jakie pędzle mogę z czystym sumieniem polecić?

1. Jessup - to moja absolutna miłość od pierwszego użycia. Ich zestawy są fenomenalne, a przy tym nie kosztują dużo. Miękkie i niewypadające włosie, odpowiednia jego ilość, wygodne i solidne rączki, a przy tym naprawdę dobra jakość wykonania. Warto.

2. Zestaw no name z czarnymi rączkami z Allegro - który zakupiłam za około 40 zł świetnie sprawdził mi się na początku mojej przygody z makijażem. To taki podstawowy zestaw, z którego wciąż czasem korzystam. 

3. Revolution PRO New Neutral - zestaw pędzli z etui - marka Revolution to jedna z moich ulubionych marek, produkujących kosmetyki do makijażu. Tak, jak i mają kapitalne cienie, tak i mają naprawdę fajnej jakości pędzle. Ten zestaw wygląda przeuroczo.

Jakie pędzle Wy lubicie najbardziej?

xoxo
23:21:00 2 comments

  Jak zapewne zdążyliście już zauważyć, od pewnego czasu zdecydowanie można mnie zaliczyć do perfumoholiczek. Owszem, od dawna mam w toaletce przynajmniej 50 flakonów, jednak stosunkowo niedawno zaczęłam się interesować bardziej niepopularnymi lub klasycznymi zapachami za sprawą mojego przyjaciela, który tą pasją mnie zaraził. Jak jednak wybrać te idealne perfumy, które tak pasują do moich upodobań, że koniecznie powinny zasilić mój zacny zbiór? Można oczywiście wybrać się do perfumerii, jednak osobiście nie jestem zwolenniczką tej metody. Wchodząc do niej zazwyczaj wącham przynajmniej kilka zapachów - a po paru następnych nie pamiętam już który był który i co tak właściwie mi się podobało. 

Alternatywną opcją jest oczywiście kupowanie zapachów w ciemno, co... czasami mi się zdarza. Kieruję się wówczas nutami zapachowymi, bo po takim stażu z różnymi perfumami wiem już, które z nich mi się podobają, a których nie toleruję wcale. 

Przechodząc do meritum - można także zamówić próbki perfum lub skusić się na ich miniatury, które liczą sobie najczęściej po 30 ml. Czy jednak jest to dobra opcja?


W zależności od tego, z jakiej półki cenowej zapach zamierzasz kupić i gdzie planujesz to zrobić, za próbkę zapłacisz od kilku aż po kilkadziesiąt złotych. Ja zazwyczaj zamawiam swoje zapachy z Notino, bo po wielu latach doświadczeń z różnymi perfumeriami wiem już, że flakoniki, które przyjdą stamtąd będą odpowiednio zabezpieczone i oryginalne.

Próbki zazwyczaj liczą sobie od 2 do 5 ml. Zdecydowanie jest to odpowiednia ilość, aby poznać dany zapach. Spryskać nim nadgarstek jednego ranka, szyję drugiego i zobaczyć jak dany zapach odbieramy o różnych porach dnia czy przy odmiennej pogodzie. 

Korzystanie z próbek uważam za właściwie najlepszą opcję - jednak opłacalną jedynie wówczas, kiedy zamierzasz poznać kilka zapachów. Dlaczego? Zamówienie jednej próbki z przesyłką nierzadko może być równowartością kwoty, którą zapłaciłoby się za... miniaturę danego zapachu. Wówczas lepiej poczytać opinie, przyjrzeć się nutom a nawet wybrać do perfumerii stacjonarnej i powąchać ten jeden konkretny zapach.

A Wy korzystacie z próbek perfum? Czy raczej sprawdzacie zapachy w drogerii?
xoxo
11:51:00 2 comments

 Już od dłuższego czasu dbasz o włosy, ale one wciąż się kruszą? Choć masz widoczny odrost, długość wciąż stoi w miejscu? Najpewniej - świadomie lub nie, popełniasz któryś z poniższych błędów.

Sama mam już bardzo długi staż zarówno w pielęgnacji, jak i koloryzacji włosów i zdążyłam popełnić wręcz niezliczoną ilość błędów na obu tych polach. W dzisiejszym wpisie przedstawiam Wam 5 najpoważniejszych błędów, które znacznie wpływają na kruszenie się włosów.


23:46:00 5 comments

 Witajcie, Kochani.

Rozpoczął się luty, zatem najwyższa pora na zrobienie zakupowych planów na kolejny miesiąc. Jako, że tym razem moje kosmetyczne zapasy aż krzyczą o to, aby zużyć je choćby nieco, zanim zamówię kolejne nowości, tym razem postanowiłam urozmaicić zapasy swoich perfum. Choć w kolekcji posiadam pewnie około 50 zapachów, uwielbiam otaczać się codziennie inną wonią - nie tylko w zależności od okazji, ale i stroju czy nastroju. Nie zwracam za to uwagi na to, jakie perfumy wybieram o danej porze roku. Jak jest z tym u Was?

Nowe zapachy najczęściej kupuję na Notino - zamawiam tam już od lat, więc mam gwarancję tego, że zamówione przeze mnie perfumy będą oryginalne a przesyłka dojdzie w całości i na czas. Paczki zazwyczaj są u mnie już na drugi dzień od złożenia zamówienia.


Tym razem do swojej kolekcji perfum wybrałam trzy zapachy - dajcie znać czy znacie i lubicie któreś z nich, bo dla mnie będą to zupełne nowości. ;)

#1 Hugo Boss - The scent
Choć o tym zapachu czytałam wiele pozytywnych recenzji, sama jeszcze nie miałam z nim żadnej styczności. Klasyczny flakonik obiecuje elegancki zapach, odpowiedni na każdą okazję. Dodatkowo teraz przy kupnie zapachów Hugo obowiązuje darmowa wysyłka, więc to dodatkowy plus dla osób, które nie przekroczą progu darmowej wysyłki.

Brzoskwinia, frezja, osmanthus oraz kakao - nut zapachowych jest niewiele, dokładnie tak, jak lubię, jednak wydają się one być mocnym i zdecydowanym połączeniem a przy tym ciekawą mieszanką. 

#2 Calvin Klein - Obsession night
Te perfumy miałam już kiedyś w swojej kolekcji i byłam nimi wprost oczarowana. To uwodzicielska i bardzo wciągająca mieszanka, która bez wątpienia zwraca uwagę. Za dodatkowy, wielki zresztą plus, poczytuję trwałość, bowiem spryskane nimi ubrania pachną nawet i kilka dni.

Białe kwiaty, bergamotka, mandarynka, dzięgiel, litwor, gorzka pomarańcza, róża, konwalia, gardenia, jaśmin, wanilia, kaszmir, bursztyn, fasola tonka i drewno sandałowe - tutaj połączenie jest o wiele bardziej bogate, ale i ciekawe. Pamiętam do dziś, jak panie w sklepie pytały mnie co to za piękny zapach. ;)

#3 Armani - Emporio stronger with you freeze
I na koniec tradycyjnie coś do rozrastającej się kolekcji mojego męża, który, choć narzeka na to, że w życiu tych wszystkich flakoników nie zużyje, też uwielbia pięknie pachnieć. Zupełnie nie znam tego zapachu, jednak ufam, że będzie równie piękny jak damski wariant, który prawie już mi się skończył i którego użyłam w wyjątkowym dniu mojego ślubu. ;)

Limonka, szałwia, lawenda, nuty drzew i bursztyn - liczę na to, że będzie nieco klasycznie a przy tym lekko energetyzująco.


Dajcie znać, jakie zapachy mieliście ostatnio okazję poznać i czy znacie któryś z powyższych.
xoxo
23:45:00 3 comments

 Cześć, Kochani. 

Całkiem niedawno pisałam o pięknym i kobiecym zapachu, który idealnie wpisuje się w wiosenną, ale i zimową porę- tym razem czas na recenzję kolejnego z nich. Ba, jest to zapach nie byle jaki, bowiem zakochałam się w nim na tyle, iż użyłam go nawet w dniu swojego ślubu. ;) Mowa o wyjątkowym zapachu, który zdecydowanie zostanie ze mną na dłużej- Emporio Armani In love with you. Zapewne wiele z Was miało okazję go już poznać- jeśli nie, zachęcam, warto! 


23:44:00 1 comments

 Robiąc codzienny makijaż, nie wyobrażam sobie nie namalować na powiece czarnych kresek. I choć robię je od wielu lat - w dalszym ciągu mam problem z namalowaniem idealnie cienkich jaskółek. Problemu nie sprawia mi wykonanie takich bardziej wyrazistych - te zresztą lubię o wiele bardziej. Na jakie kreski Wy stawiacie i czym lubicie je robić? 

Wybór eyelinera nie jest prostym zadaniem - wszak na rynku jest ich tak wiele, iż ciężko się zdecydować na ten jeden, jedyny. Jaki eyeliner jest najlepszy? Choć może nie jest to pytanie egzystencjalne, odpowiedź na nie bez wątpienia nie jest łatwa. Sama na przestrzeni lat sprawdziłam wiele modeli - zdecydowanie moim faworytem pozostają eyelinery płynne z cienkim pędzelkiem. Można zrobić kreski cieniem i pędzelkiem, można zrobić je także pisakiem czy kredką - u mnie kompletnie to się nie sprawdza. Chciałabym Wam dzisiaj przedstawić najlepsze propozycje tuszów do kresek - oczywiście subiektywnie. 

 

1. TOP HIT - eyeliner wodoodporny Wibo

Odkąd zaczęłam robić kreski, zużyłam już niezliczoną ilość opakowań tego kosmetyku. Wprost uwielbiam ten eyeliner! Jest płynny, mocno czarny, posiada miękki i cienki pędzelek a do tego naprawdę jest wodoodporny. Moim zdaniem to świetny wybór także dla osób, które dopiero uczą się robić kreski. Nie kruszy się, nie rozmazuje i można z łatwością zrobić nim kreskę każdej grubości. 

2. Rimmel Exaggereate Eyeliner

Z tym tuszem do kresek zaprzyjaźniłam się dopiero niedawno. Choć zamiast pędzelka ma zaostrzony patyczek, zrobienie nim kresek jest naprawdę proste. Trzeba jednak do tego odrobiny wprawy, więc raczej nie jest to opcja dla początkujących. Na powiece utrzymuje się bez żadnego uszczerbku przez praktycznie cały dzień. 

3. Eyeliner Eveline Celebrities

Z tym tuszem do kresek dopiero usiłujemy się polubić, ale coś czuję, że to będzie mój numer dwa, jeśli chodzi o najlepsze tusze do kresek. Podobnie jak Wibo jest płynny, posiada jednak znacznie cieńszy pędzelek, tak więc to dobra opcja dla osób, które lubią u siebie cienkie kreski.

Jakie kreski lubicie najbardziej? Macie swoich ulubieńców w kategorii eyelinerów?

xoxo


23:43:00 1 comments

Jak dbacie o swoją twarz? Ja staram się codziennie rano przemyć ją tonikiem - a dopiero później nałożyć makijaż. Ten zaś ZAWSZE zmywam, zanim położę się spać. Używam do tego celu płynu micelarnego, po którym myję twarz żelem. Około 2 razy w tygodniu stosuję także delikatny peeling oraz maskę. Dopiero na tak oczyszczoną twarz nakładam serum czy krem.

W tym wpisie chciałabym przedstawić Wam 5 hitów, bez których nie wyobrażam sobie moich codziennych rytuałów pielęgnacyjnych. Dajcie znać w komentarzach bez jakich kosmetyków Wy nie potraficie się obejść na co dzień.


23:42:00 1 comments

 Cześć, Kochani!


Otulenie się lekką mgiełką ulubionego zapachu, poznawanie zupełnie nowych woni, dotykanie magicznych kształtów coraz to piękniejszych flakoników zdobiących toaletkę, zwracanie ciekawskich spojrzeń na ulicy zawdzięczanych dzięki zmysłowemu zapachowi... Chyba każda kobieta na świecie kocha perfumy. Moja pachnąca kolekcja nie zawsze prezentuje się tak samo, jednak ma kilka punktów, do których powracam zawsze i które muszę mieć pod ręką- moi ulubieńcy na specjalną okazję, poprawę nastroju po ciężkim dniu. Przedstawiam Wam zatem arsenał moich ulubionych perfum.


23:41:00 1 comments

 Witajcie, Kochani.


Całkiem niedawno miałam okazję przedstawić Wam dwa nowe zapachy od Avon, które zagościły wśród moich ulubieńców - dziś z przyjemnością przedstawiam Wam kolejne dwie magicznie pachnące kompozycje, które poszerzyły kolekcję moich uroczych zapachowych buteleczek. Avon Eve Alluring oraz Eve Confidence bez wątpienia zasługują na uwagę, szczególnie biorąc pod uwagę zbliżającą się wiosnę - uważam bowiem, iż są to idealne na dzień lekkie zapachy, które sprawdzą się o tej przyjemnej porze roku. 

Kolorystyka opakowań jest subtelna, delikatna i kobieca - jestem na tak. Kartoniki skrywają w sobie po 50 ml perfum a każdy z nich kosztuje 30-40 zł  za 50 ml i uważam, iż jest to całkiem przystępna cena jak na wodę perfumowaną. 

23:41:00 1 comments
Nowsze posty
Strasze posty

O autorce

O autorce
Żona, kociara, maniaczka thrillerów, wielki ogarniacz życia. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką. Opowiadam historie o historiach. Mail: kierownikoperacyjny.sp@gmail.com 💥

Kategorie

  • książki

Jestem tutaj

Statystyka odwiedzin

Stali czytelnicy

Archiwum

  • ▼  2026 (80)
    • ▼  cze (9)
      • Weronika Jaczewska - Twój ruch - recenzja
      • Mariolina Venezia - Tajemnica Serra Venerdi - rec...
      • Michał Kuźmiński - Złodziej czasu - recenzja
      • Bartłomiej Ludwisiak - Belwood Quarry - recenzja
      • Łukasz Piper - Kryształowa wieża - recenzja
      • KN Haner - Tajemnice, które nas niszczą - recenzja
      • Iwona Sowińska - Rzeźbiarz z Maryland - recenzja
      • Magdalena Stępień - Kinnari. W gąszczu Tajlandii i...
      • Jaga Tuliszka - Jak nie teraz, to kiedy? - recenzja
    • ►  maj (20)
    • ►  kwi (10)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (13)
    • ►  sty (10)
  • ►  2025 (296)
    • ►  gru (20)
    • ►  lis (19)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (25)
    • ►  sie (16)
    • ►  lip (22)
    • ►  cze (19)
    • ►  maj (38)
    • ►  kwi (24)
    • ►  mar (36)
    • ►  lut (24)
    • ►  sty (23)
  • ►  2024 (292)
    • ►  gru (18)
    • ►  lis (30)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (27)
    • ►  sie (28)
    • ►  lip (25)
    • ►  cze (20)
    • ►  maj (21)
    • ►  kwi (22)
    • ►  mar (24)
    • ►  lut (29)
    • ►  sty (18)
  • ►  2023 (143)
    • ►  gru (17)
    • ►  lis (20)
    • ►  paź (15)
    • ►  wrz (14)
    • ►  sie (14)
    • ►  lip (15)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (10)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (9)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (5)
  • ►  2022 (31)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (2)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (2)
    • ►  cze (2)
    • ►  maj (2)
    • ►  kwi (3)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (4)
    • ►  sty (3)
  • ►  2021 (60)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (13)
    • ►  cze (9)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
  • ►  2020 (55)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (6)
    • ►  paź (5)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (3)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (6)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (8)
    • ►  mar (6)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (4)
  • ►  2019 (40)
    • ►  gru (4)
    • ►  lis (4)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (4)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (5)
    • ►  kwi (2)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (1)
  • ►  2018 (96)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (8)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (12)
    • ►  kwi (11)
    • ►  mar (13)
    • ►  lut (14)
    • ►  sty (17)
  • ►  2017 (197)
    • ►  gru (6)
    • ►  lis (11)
    • ►  paź (9)
    • ►  wrz (16)
    • ►  sie (24)
    • ►  lip (20)
    • ►  cze (17)
    • ►  maj (19)
    • ►  kwi (16)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (8)
    • ►  sty (33)
  • ►  2016 (81)
    • ►  gru (15)
    • ►  lis (23)
    • ►  paź (17)
    • ►  wrz (11)
    • ►  sie (11)
    • ►  cze (2)
    • ►  lut (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  lis (1)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (1)
    • ►  mar (1)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (2)
  • ►  2014 (18)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (1)
    • ►  paź (1)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  kwi (4)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
    • ►  sty (2)
  • ►  2013 (18)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (4)
    • ►  wrz (1)
    • ►  sie (2)
    • ►  lip (1)
    • ►  cze (3)
    • ►  lut (3)
    • ►  sty (2)
  • ►  2012 (14)
    • ►  gru (1)
    • ►  paź (5)
    • ►  cze (2)
    • ►  kwi (1)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (2)
  • ►  2011 (12)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  lip (1)
    • ►  mar (1)

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates